www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (Strona 3) (99574 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny Autor ArAhJa85 Dodany 2008-06-04 14:22
Ojciec kąpie swojego dwuletnigo synka w wannie.
Trzyma go za ucho dwoma palcami i tak targa w tej wodzie.
Przychodzi żona i pyta:
- co ty robisz? czemu go tak kąpiesz?
- nie mogę inaczej, parzy mnie w ręce!
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-06-04 19:38
= Lekarz =
Przychodzi jąkała do lekarza i mówi:
- Do-do-do-do-ktorze, ją-ją-kam s-się od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie
mo-mogę. Po-po-pomocy!
Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczynę kłopotliwego schorzenia:
- Proszę pana, pana członek jest tak duży i ciężki, że obciąża
nadmiernie struny głosowe i stąd jąkanie.
- C-co-co m-m-m-możemy zro-zro-bić?
- Mogę przeszczepić panu mniejszy organ.
W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, że chociaż mówi
płynnie, jego życie seksualne przestało istnieć. Żona zawiedziona nowym
rozmiarem jego narządu zatrzasnęła na stałe drzwi do sypialni.
Postanowił więc ponownie udać się do lekarza.
- Panie doktorze. Nie jąkam się już, ale co mi po tym, skoro żona mnie
nie chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego
prącia.
- Ob-ob-ob-awiam się, że t-t-to n-n-n-nie mo-mo-żliwe.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-09 06:40 Zmieniony 2008-06-09 07:24
.
Nadrzędny Autor Malwa Dodany 2008-06-09 07:21
Co to, gazdo, wstąpiliście do Unii Europejskiej?
Góral spogląda na swoje kierpce i odpowiada:
- Nie, to chyba coś innego śmierdzi.
**************************************************
Baca trzyma za nogi nad przepaścią swoją teściową i tak do niej rzecze:
- Mój pradziad to swoją teściową zarumbał ciupaską, mój dziad swoją teściową powiesił, mój ojciec swoją teściową zastrzelił, a jo ciebie kocham i puszczam cię wolno...
Nadrzędny Autor szczerbaty Dodany 2008-07-02 09:36
PRZYCHODZI ON DO LEKARZA A LEKARZ MOWI ZE MA DWIE INFORMACJE ZLA I BARDZO ZLA.                                                                    ON- ZACZYNAJ PAN OD ZLEJ .
LEKARZ -ZOSTALO PANU 24 GODZINY ZYCIA.
ON -MOZE BYC JESZCZE GORSZA INFORMACJA.
LEKARZ- MIALEM TO POWIEDZIEC WCZORAJ ALE ZAPOMNIALEM BO NIE DALES LAPOWKI.
ON- A JAK DZISIAJ DAM TO COS MOZNA ZMIENIC                                                                                                                        LAKARZ -CZLOWIEK TO BRZMI DUMNIE JAK LEZY W TRUMNIE.
PIELEGNIARKA-NASTEPNY PROSZE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
SZCZERBATY -STARY ALE FAJNY
FIRMA POGRZEBOWA--DRRRRRR --PANIE DPKTORZE DZIEKUJEMY ZA INFORMACJE
LEKARZ- MOZECIE SIE SPODZIEWAC NASTEPNYCH A PLATNOSC JAK ZWYKLE W TYM SAMYM MIEJSCU.
W TYM ROKU NA KARNAWAL JADE DO RIJO I PRZEBIORE SIE ZA SMIERC HA,HA,HA
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-09 07:22
Jedzie facet na pole , podorać kartofle , tak papierosy mam , zapałki mam , można jechać ..... zajeżdża na pole , kurde ...pługa zapomniałem ...
Nadrzędny Autor renatawanke Dodany 2008-06-09 08:13 Zmieniony 2008-06-09 08:22
MALWO I WERBENO    ale  się uśmiałam  :-)  Niestety nie pamiętam kawałów .POZDROWIONKA
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2008-06-09 10:20
Żniwa już blisko ,więc... Wychodzi chłop z chałupy z kosą . Jeszcze się w drzwiach chałupy przeciąga ,wspierając o kosę  .  Patrzy . O kurna ! Zapomniołem obsioć .
Nadrzędny Autor renatawanke Dodany 2008-06-09 10:29
kurcze - dobre  ,miłego dnia
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-06-09 16:10
Pani zadała temat wypracowania:  "Kim będziesz jak dorośniesz" jaś napisał:
"Najpierw bedę lekarzem bo tak chce tata. Potem będę prawnikiem bo tak chce mama. A na końcu zostanę kominiarzem, bo mi się też coś z życia należy....."
Nadrzędny Autor Olenka Dodany 2008-06-09 21:10
Hah!
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-10 05:51
córka wyprowadziła się do miasta przyjeżdża do rodziców w odwiedziny na wieś..... pora tak letnia , sianokosy ,
ojciec mówi , - córuś weź grabie i chodź nam pomóż trochę
- a co to jest - pyta i gdzie są
- no Marcyś , co ty?
Chodzi więc , szuka , nagle zawadziła o coś i zła wykrzyknęła
- kurde, kto te grabie tu postawił ?
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-06-10 14:13
Dobre..............i   prawdziwe  

################################################                                                                                                                                                                                        Mandaryna w Sopocie

Sopot..
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje:-jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała
Skończyła
publika:jeszcze raz ..
No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność: "Śpiewaj! Śpiewaj! Śpiewaj... aż się nauczysz"
##############################################################
prawdziwe,czasem musi sie ktoś w łeb walnąć,żeby sobie przypomnieć,skąd mu nogi wyrosły..-to zdanie miało być u góry,nie wiem czemu tak mi sie żle wstawia...........................

##################################################################
Nadrzędny - Autor Olenka Dodany 2008-06-10 19:20
Pracowała babka przy sianie, bała się, że nadlatujący bocian wydziobie jej rozum, więc szybko schowała głowę w kopkę i czeka ( tyłek wypięty). Przejeżdżał listonosz, skorzystał z okazji ( zrobił robotę), a baba na to : "Dziob, dziob bocianku. I tak się nie dodziobiesz do rozumu.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-06-10 19:21
:-))))))))))))))))))
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-06-10 20:09
Kowalska chwali sie kolezance
-moj maz ma nowego malucha
-no cos ty kupil sobie?
-nie, przycial drzwiami
------------------------------------------------------------------------

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:
-Chcialbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje
-Stepujący żółw? O cholera! zapomniałem wyjąć grzałkę z piasku!
--------------------------------------------------------------------------
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ. Dzwoni telefon:
- Centralne Biuro Śledcze, słucham.
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie drzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają
stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale narkotyków
ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają.
Stary Przepustnica patrzy w zadumie a to na drogę, którą odjechali, a to na stos
drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy, odbiera.
- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa ci narąbali?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!
------------------------------------------------------------------------
Pewien bardzo oszczędny w słowach arystokrata zatrudnił nowego lokaja.
Obejmując obowiązki sługa otrzymał od pana szczegółowe instrukcje:
- Kiedy wołam "Kąpiel!", potrzebna mi woda, mydło, ręczniki, płaszcz kąpielowy,
szlafrok, świeża bielizna, ubranie, herbata i gazeta. Zrozumiałeś?
- Zrozumiałem, milordzie.
- Kiedy wołam "śniadanie!", mam dostać kawę, mleko, cukier, jajka, szynkę, masło
i gazetę, a krzesło trzeba przysunąć do kominka. Zrozumiałeś?
Lokaj skinął głową na znak, że zrozumiał.
Jeszcze tego samego wieczora arystokracie robi się niedobrze i woła:
- Lekarza!
Po stosunkowo niedługim czasie zdyszany lokaj wraca do swego pana i z dumą w
głosie oświadcza:
- Myślę że będzie pan ze mnie zadowolony, milordzie. W przedsionku czeka już
wybitny internista, chirurg, dentysta, ksiądz, notariusz i adwokat z dwoma
świadkami. Na podjeździe stoi karawan, a w grobowcu rodzinnym czterech
robotników wybiera ziemię pod trumnę!
-------------------------------------------------------------------------
Banda plemników pędzi przed siebie, na czele pędzi wielki plemnik. Nagle ostro
hamuje, odwraca się i krzyczy do reszty :
- Zdrada panowie, jesteśmy w dupie!

Na przyjęciu:
- U nas w domu zawsze przed jedzeniem wszyscy się modlili.
- A u nas nie, bo moja mama była znakomitą kucharką.

Wspaniałe sam na sam kochanków przerywa nagły telefon. Ona odbiera. Po chwili:
- Kto dzwonił? - pyta on.
- Mój mąż!
- I co? Pewnie zaraz przyjedzie?
- Nie. Powiedział, że się spóźni, bo gra z tobą w karty...

Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
- Baco, co wieziecie?
Baca nachyla się i szepcze:
- Siano.
- Czemu tak cicho mówicie?
- Żeby koń nie usłyszał!

Idzie facet z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co Ci się stało ?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła to bym ją chyba poćwiartował!
- A myślisz, że co ja w tych walizach dźwigam?

Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wołają dwaj zadyszani chłopcy do
przechodzącego gliniarza.
- Co się stało?
- Tam... nasz nauczyciel...
- Wypadek?
- Nie... on nieprawidłowo zaparkował!

Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi
swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
- Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to ci jaja urwało.

Szosą E -17 jedzie kobieta i w radiu słyszy komunikat:
- Uwaga! Na szosie E -17 pojawił się pirat drogowy, jadący pod prąd...
Kobieta wychyla się przez okienko i z przerażeniem woła:
- O Boże, żeby jeden! Tu jest ich całe mnóstwo!

Tato, znalazłem babcię!!!
- Tyle razy ci mówiłem gówniarzu, żebyś nie kopał dołków w ogródku!!!

- Jasiu! Nie huśtaj tatusia! Jasiu! Nie huśtaj tatusia! Tatuś się po to
powiesił, żeby mieć spokój!!

Dialog pomiędzy Lechem i Danką:
- Dziś idziemy na ?Wesele".
- To muszę sobie kupić nową sukienkę!
- Przecież idziemy do teatru, a nie na prawdziwe wesele!
- Tak? A kto chciał brać ponton, gdy szliśmy na Jezioro Łabędzie"?

Pewien smakosz założył się z kolegami, że z zawiązanymi oczami rozpozna każdy
napój, poda gatunek i rocznik. Zaczyna się próba:
- No i co to jest?
- Tfu, benzyna!
- No, ale żółta, czy niebieska?!

Na drodze z Kościeliska do Zakopanego stoi góral i łapie okazję. Zatrzymuje się
jakieś
auto, baca wyciąga ciupagę, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj się pan!
słupiały kierowca posłusznie posłuchał rozkazu bacy, gdy skończył usłyszał znów
tą samą komendę:
- Łonanizuj się pan!
Baca tak wywijał ciupagą, że kierowca nie miał wielkiego wyboru. Nie miał też
wyboru gdy usłyszał kolejną komendę:
- Łonanizuj się pan!
Gdy skończył, baca znów to samo:
- Łonanizuj się pan!
Próbował tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodziło, głos
bacy naglił jednak nieubłaganie:
- Łonanizuj się pan!
I kiedy baca już widział, że kierowca nie da już żadną siłą rady, spokojnym
głosem rzekł do stojącej obok gaździny:
- Siadaj Maryna, panocek cie do Zakopanego zawiezie!

Ogloszenie w gazecie
"Sprzedam tanio kompletny zestaw sprzętu wędkarskiego. Numer telefonu... Jeśli
słuchawkę podniesie mężczyzna, należy powiedzieć - pomyłka!"

Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat ?Matka jest tylko jedna".
Następnego dnia pani pyta dzieci:
- Aniu??
- Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna...
- Bardzo ładnie..
W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta:
- "Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z
lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i
krzyknęła:
- "Matka! Jest tylko jedna!".

- Mamusiu, mogę iść pobawić się na podwórku?
- Z tą dziurą w rajstopach?
- Nie, z Elką z piątego piętra.

- Dlaczego spóźniłeś się na lekcję?
- Jakaś pani na przystanku zgubiła 100 złotych...
- Rozumiem, pomagałeś szukać.
- Nie, stałem na tej stówce...

Maż przygląda się jak jego żona uczy psa służyć.
-Daj spokój kochanie , to się nie uda .
-Uda się, uda. Z tobą też mi na początku nie wychodziło .

W wiejskiej chacie rozespany chłop mówi do żony :
-Maryśka , albo żeś się odkryła , albo żeś obory nie domkła ...

Stary dziadek ożenił się z młodą dziewczyną. Minęła noc poślubna, rano
dziewczyna jest wniebowzięta :
-Nie wiedziałam że w twoim wieku można tyle razy !
-A ile było ?
-Siedem.
-O rany, ja przez tę sklerozę to się kiedyś zarypię na śmierć .

Młody żonkoś do majstra :
-I co panie majster, widział pan wczoraj moją piekną żonę ?
-A co, mosz dwie ?

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią sapiąc grożnie wielki
mężczyzna. W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się i krzyczy :
-Poddaję się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija !
-Gwałć się pani sama, ja pędzę na dworzec bo mi pociąg ucieknie- wysapał
mijając ją mężczyzna .

-Mamusiu nasz tatuś chyba jeszcze nie wytrzeźwiał po wczorajszych imieninach .
-Dlaczego synku ?
-Bo siedzi w kuchni i goli lusterko .

Nauczycielka wezwała ojca Jasia do szkoły.
-Mam straszne klopoty z pana synem, on się strasznie brzydko wyrażą...
-Najmocniej panią przepraszam. On się poprawi. Już ja się o to postaram.
Jak tylko wrócę do domu , to cenzura mać , powyrywam sukinsynowi nogi z dupy .

W zaspie śnieżnej leży pijak. Podchodzi do niego drugi :
-Wstawaj chłopie bo zamarzniesz .
-Nie zamarznę , piłem borygo .

W czasie wojny , Niemcy złapali trzech żołnierzy : Anglika , Rosjanina i
Francuza. Chcąc uzyskać informacje o ich oddziałach zaczęli ich
torturować. Pierwszy załamał się Francuz, a następnie Anglik .
Tylko Rusek pomimo strasznych tortur nic nie wyjawił. Któregoś dnia
strażnik usłyszawszy w celi Ruska rymiczny stukot , podszedł i zajżał przez
judasza.
Zobaczył jak Rusek waląc głową w ścinę powtarza w kółko :
-Przecież jak sobie nie przypomnę to oni mnie zabiją ...
Nadrzędny - Autor Olenka Dodany 2008-06-10 20:10
To pierwsze debeściarskie.
Nadrzędny Autor Olenka Dodany 2008-06-10 20:10
Misio się śmiał z tego.
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-06-10 20:10
10 przykazań małżeńskich

1. Jam jest twój mąż, który cię wywiódł z domu niewoli panieńskiej zgryzot i
cierpienia,
2. Nie wymieniaj imienia męża twego ordynarnie, lecz mów zawsze pieszczotliwie
i zdrobniale,
3. Czcij Matkę i Ojca jego, albowiem obdarzyli Cię tak cudownym mężem,
4. Nie kradnij pieniędzy z kieszeni swego męża, gdy wraca do domu późną nocą i
w złym humorze,
5. Nie mów fałszywego świadectwa, jakoby twój mąż chodził po kawiarniach, pił
wódkę, grał w karty; chociażby to była prawda,
6. Nie zabijaj miłości jaką mąż twój będzie darzył kochanki swoje,
7. Nie żądaj samochodów, futer i innych rzeczy, które by obciążały kieszeń męża
twego,
8. Nie wódź cudzych mężów chociażby byli lepsi od twojego,
9. MŁODY UWAŻAJ ! Nie zdradzaj żony swojej z wdowami, bo u wdowy będziesz za
niewolnika - tam trzeba pieścić za siebie i za nieboszczyka,
10. Młoda nie żądaj więcej niż raz na dobę, bo są jeszcze kobiety, które mężów
nie mają.

Co mąż chciałby usłyszeć od swojej żony...

1. Kochany, jesteś pewien, ze wypiłeś już wystarczająco dużo?

2. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.

3. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.

4. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?

5. Tak mnie podniecasz kiedy jesteś pijany!

6. Kochanie, ja wiem, że katar to straszna choroba... Może położysz się do
łóżka, a ja zrobię obiad, posprzątam, skoczę do sklepu po piwo i zagrzeję je
dla Ciebie - ten duży garnek nie będzie za mało? Na pewno wystarczy?

7. Oczywiście kochanie, za rok tez będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć
mecz z kolegami.

8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz
się grać w pokera.

9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoja nową minispódniczkę. Musisz
to zobaczyć!

10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!

11. Kochany co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno, kupimy skrzynkę
piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?

12. Zapisałam się na jogę aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry

we dwoje ... czyli 2 słowa o małżeństwie

Małżeństwo to zwyciestwo wyobraźni nad rozumem.
Drugie małżeństwo to zwyciestwo nadziei nad doświadczeniem.

Ożenić się to jak pójść do restauracji z przyjaciółmi.
Zamawiasz to co chcesz, potem widzisz co wzięli inni i żalujesz, że tego nie
masz.

Po kłótni, mąż mówi do żony: "Jaki ja byłem głupi żeniąc się z tobą !".
Ona odpowiada: "Tak mój drogi, ale ja byłam zakochana i nie zauważyłam".

Gdy inna kobieta skradnie ci męża,
nalepszą zemstą będzie pozwolić jej go u siebie zatrzymać.

Mężczyzna jest niekompletny, dopóki się nie ożeni.
Wtedy to on jest już naprawdę skończony.

Mały chłopiec zapytał ojca: "Tato, ile kosztuje slub?"
Ojciec odpowiedział: "Nie wiem synu, jeszcze płacę".

Młody syn do taty:
"Czy to prawda, że w niektórych częściach Afryki
mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?".
Ojciec odpowiedział: "To się dzieje w każdym kraju, synu."

Pewien mężczyzna powiedział:
"Nie wiedziałem na czym polega prawdziwe szczęście, dopóki się nie ożeniłem.
Niestety, potem było już za późno"

Gdyby mężczyźni się nie żenili,
szli by przez życie w przekonaniu,
że nie popełnili żadnego błędu.

Podczas ostrego sporu dotyczącego domowych finansów, mąż mówi:
"Gdybyś się nauczyła gotować i miała więcej chęci do sprzątania, moglibyśmy
zwolnić slużącą!"
Na to ona: "Naprawdę?
A gdybyś ty miał jakieś pojęcie o seksie,
nie potrzebowalibysmy kierowcy ani ogrodnika!"

Mąż: może szybki numerek?
Żona: a to były jakieś wolne?

Żona mi powiedziała, że powinienem być bardziej uczuciowy.
Posłuchałem jej i od niedawna mam dwie kochanki.

Jak mężczyźni określają małżeństwo?
Najkosztowniejsze pranie za darmo.

Najskuteczniejszy sposób na zapamiętanie daty urodzin żony
to raz o nich zapomnieć.

"Moja żona jest aniołem!"
"Szczęściarz z ciebie, moja jeszcze żyje."

Kura domowa -jeżeli było to przepraszam:}}}

W tym tygodniu jestem w domu sam... moja żona wyjechała służbowo i zostawiła mi
listę rzeczy do zrobienia... Łatwizna... Toż to bułka z masłem...
Popatrzmy...

1) POŚCIELIĆ ŁÓŻKA
Po co marnować niepotrzebnie czas i siły... Przecież wieczorem i tak trzeba
będzie to rozkładać... Bez sensu...
Punkt pierwszy mogę odhaczyć...

2) POSPRZĄTAĆ PSIE KUPY W OGRODZIE
Ostatniej nocy tak sypnęło śniegiem, że ja tam nie widzę żadnych psich
odchodów...
Punkt drugi odhaczony...

3) WRZUCIĆ ZAMOCZONE KOSZULE DO PRALKI I WŁĄCZYĆ (WSZYSTKO USTAWIONE)Eeeee
przecież mam wakacje... nie potrzebuję ich... Niech się lepiej porządnie
wymoczą...
Odhaczamy trzeci...

Tyle zamieszania z takimi prostymi rzeczami... Pójdę chwilkę pogadać sobie na
Gadu-Gadu...

4) NAPRAWIĆ DRZWICZKI I POSPRZĄTAĆ W SZAFCE W PIWNICYOooo w końcu coś
poważniejszego... Taaa... Jakby tak dobrze dopchnąć... Do tego Power-Tape na
drzwiczki...
Taaaak to w zupełności załatwia sprawę...
Czwarty odhaczony...

5) UMYĆ PODŁOGĘ W KUCHNI
Ten cukier co się rozsypał podczas śniadania zlizał ze smakiem pies... Już
bardziej czysta ta podłoga chyba nie może być...
Odhaczamy piąty... A dobry piesek pójdzie na spacerek...

6) ZNALEŹĆ JAKIEŚ FAJNE ZAJĘCIE DLA DZIECI
Tamta folia aluminiowa z mikrofali jest doskonała do zabawy...
Szósty odhaczony...
I tak oto coraz więcej czasu przede mną na pogaduszki przez internet....

7) ODKURZYĆ DYWANY
Hmmm... Coś cięższego... - Hej dzieci chcecie jeszcze coś fajnego do
zrobienia??
I po siódmym...

8)DAĆ DZIECIOM ŚNIADANIE-Hej dzieci, a może chcecie odwiedzić swoich kolegów
lub koleżanki z klasy w drodze do szkoły?
Jeeeeessssssssss...
Ósmy odhaczony!!!

9) POSPRZĄTAĆ ŁAZIENKĘHmmm... Znowu ciężkie... A gdyby tak po prostu zamknąć
drzwi? Co z widoku to z umysłu! A to można wsunąć pod szafkę... Taaak...
Dziewiąty załatwiony...

10) SPRAWDZIĆ CZY PRALKA SKOŃCZYŁA
To nie problem... Nawet siedząc przy komputerze słyszę że skończyła...
Dziesiąty przeszedł o historii...

11) POSKŁADAĆ PRANIE
Dobra... Ustawię tylko "Zaraz wracam" na GG... Ooooo nigdy nie zdawałem sobie
sprawy, że cała rodzina tak uwielbia blado-różowy kolor... Nie wiedziałem, że
mamy tyle blado-różowych ciuchów... Muszę zapytać żonę dlaczego kupuje wszystko
w jednym kolorze... Ojjj... Ale ten ulubiony kaszmirowy sweterek a'la Barbie
mojej żony troszkę inaczej wygląda...
I poradziłem sobie z jedenastym...

12) PODLAĆ CHOINKĘ
Ups... Dobrze że ten dywan taki puszysty i wchłania wodę...
Dwunasty odhaczony...
Łatwizna... Zastanawiam się dlaczego kobiety zawsze skarżą się na prace
domowe???

13) ZROBIĆ ZAKUPY, PAMIĘTAĆ O PAPIERZE TOALETOWYM
Możemy przecież wykorzystać te stare gazety... Taak... Nasza rodzina musi
zacząć dbać o ekologię...
Ciekawe kto jest w tej chwili "dostępny" na GG... A co mi tam... Mam duuuużo
czasu... Odpalamy...

14) ZROBIĆ OBIAD
Łatwizna... - Hallo... - Za ile możecie dostarczyć tą pizzę??
Czternasty zatopiony!!!

15) POSPRZĄTAĆ BUDĘ PSA
Po co? Przecież i tak śpi z nami w łóżku...
Piętnasty odhaczony!!!

Świetnie!!! Cała lista odhaczona!!! Wszystko wzorowo zrobione!!! A czasy
wystarczy jeszcze na Gadu-Gadu i krótką drzemkę... Prowadzenie domu to
łatwizna... Kobiety chyba tylko po to się skarżą żebyśmy myśleli, że one
faktycznie ciężko pracują...
FAJNIE BYĆ KURĄ DOMOWĄ!!!
Nadrzędny Autor konkretna Dodany 2008-06-10 20:11
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
-Jasiu, o co ci chodzi?
-Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja
jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą
sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na
pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej
żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie
warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
-Ile jest 3 x 3?
-9.
-Ile jest 6 x 6?
-36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
-Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor
jak i Jasiu zgodzili się.
-Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
-Nogi.
-Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
-Kieszenie.
-Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i
zawiera białawy płyn?
-Kokos
-Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
-Guma do żucia.
-Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
-Podaje dłoń.
-Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
-OK - powiedział Jasiu
-Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż
tobie.
-Namiot
-Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma
mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
-Obrączka ślubna
-Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz,
czujesz się dobrze.
-Nos
-Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
-Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
-Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle
odpowiedziałem

Pusciłam 3 posty,zdrowego smiechu:)))))))
Nadrzędny - Autor Olenka Dodany 2008-06-10 20:12
Skąd Ci się to bierze, śmieszko? Ja tak nie umiem.
Nadrzędny Autor konkretna Dodany 2008-06-10 20:16
Olu z zycia wziete :-)
Nadrzędny - Autor Olenka Dodany 2008-06-10 20:21
Babka zauważyła jak ksiądz sikał i mówi: "Ale księdza natura obdarzyła", a ksiądz na to "Co to jest na całą parafię."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Młoda wdowa chciała mieć pamiątkę po mężu, więc obcięła mu klejnoty. Powiesiła je na ścianie i co wieczór zaspokajała swoje potrzeby. Podpatrzył to sąsiad, wsadził swoje klejnoty i tak co noc z sąsiadką się bzykał. Pewnej nocy sąsiadka mówi: "No, Wacuś, rozstajemy się z tym mieszkaniem, idziemy (ciach nożem)".
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-06-10 20:25
Hihihiihihi..
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-06-11 06:40
Witaj Konkretna!Dawno cię nie widziałam.Zbomardowałaś nas lawiną tych humorów.

######################################################

Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty skończysz z narkotykami?!
- Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną kobietą, którą kocham i zawszę będę kochał!
- Synu opanuj się! To ja, twój ojciec!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42% młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość.
Pozostałe 58% nie ma pieniędzy na narkotyki...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Co slychać? Jak się miewa twoja zona? - pyta kolega dawno nie widzianego kolegę i w tym momencie uprzytamnia sobie, że żona mu zmarła. Więc szybko dodaje :
- Wciąż na tym samym cmentarzu?
Nadrzędny Autor 62norbi Dodany 2008-06-16 20:05
Roz dwie Baby goudają o chopskich hobby: Moj chop mo hobby wędktować. A to drugo nie wiedziała co to je tak richtig te hobby a nie chciała podpadnonc że niy wiy to pedziała tak a moj chop mo jaja hobby byk

Pytanie:
Jak długo trwa uprawianie seksu u mężczyzny w wieku 50-lat???
Odpowiedź brzmi:
Trzy godziny, ponieważ w pierwszą godzinę mężczyzna przekonuje i prosi partnerkę, w drugą godzinę kombinuje aby coś wyszło a w trzecią godzinę przeprasza że nic z tego nie wyszło... :-):-)
Nadrzędny Autor 62norbi Dodany 2008-07-12 22:21
Jak długo trwa sex u mężczyzny po powyżej pięćdziesiątce?????
Odp:
Trzy godziny bo:
W ciągu pierwszej godziny musi prosić - zaprosić partnerkę do stosunku... 
W ciągu drugiej godziny kombinuje aby "coś" zdziałać....
A w ciągu trzeciej godziny musi przepraszać partnerkę że nic nie zdziałał.... ;-);-)
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-11 12:04
czy ktoś umie odpowiedzieć
-Co to jest obrączka ?( taka małżeńska ślubna)

ja odpowiem na końcu - zgadujcie.
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-06-12 00:41
No to zgaduję.
W/g mnie obrączka jest widocznym świadectwem intensywnego szkolenia osoby,która ją nosi i juz wie do czego służy k...s i d..a.

Będę się wstydzic za odowiedz:((((((((((((
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-06-12 06:42
A fe..
Nadrzędny Autor Malwa Dodany 2008-06-12 08:45
Obrączka -tak na serio -to oznaka zniewolenia,a że żart z  tej kategorii do głowy mi nie przychodzi ,napisałam na razie inne:

                                                                                                              Humor z zeszytów


Jan Kochanowski
zamieszkał
w Czarnobylu.

Reymont za napisanie
,,Chłopów'' dostał
nagrodę Wedla.

Pierszy człowiek na
Ziemi nie czuł się
samotny,bo nie
umiał liczyć.

&&&&&&&&&&&&&&&&
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-12 07:07 Zmieniony 2008-06-12 07:10
z odpowiedzią jeszcze poczekam , hmmmmmmmm , tyle osób jest małżonkami , albo chce nimi być , a nie wie ....takiej prostej sprawy ,
zakłada ktoś obrączkę w tym ważnym dniu (lub chce doczekać tego dnia)...a czyżby nie wiedziło co to , i po co_
Nadrzędny Autor Malwa Dodany 2008-06-12 08:47
Skąd się wzięłaś Werbena?Jak pisałam to powyżej,to twojego postu nie było,nic nie rozumiem,to dopiero żarty,noooooooooooooo!!!!!!!!!!!
Nadrzędny Autor WERBENA Dodany 2008-06-12 09:04
nie bardzo , bo i godziny wpisu mówią za siebie , ale to mniej ważne ...........
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-12 09:05
a odpowiedź ........na powyższe pytanie ........słowa dotrzymam i napisze potem ...........
Nadrzędny Autor konkretna Dodany 2008-06-12 10:42
Werbeno,ta zagadka na powaznie? Wszędzie mnie łupie i próbuje głupimi zartami zagłuszyć tę moja niemoc.Trzeba jakos sie ratowac,by nie dac się zwariować.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-06-12 19:10
Hej dziewczyny a oto cos na łupanie to coś znalazłam na forum w onecie hi hi 

GORY POLSKIE GORY COSCIE ZAWINILY ? PEWNIE TAM MOHERY PIWA  NAWAZYLY ! 

WSZEDZIE JEST POGODA,SLONECZKO PRZYGRZEWA,TYLKO NA PODGORZU BERECIKI ZWIEWA!LECZ NAWET PIORUNEM OSWIECIS SIE NIE DA,GDYZ WASZA CIEMNOTA SIEGA AZ DO NIEBA!!!


autor mateusz

a oto dalej : moja rozmowa z siostrunią:

dzwoni telefon; - podnosze słuchawkę :- Halooo   odpowiedź majtki sie palą :-))))))) koniec dyskusji
Nadrzędny - Autor renatawanke Dodany 2008-06-12 19:11
hhhahahaha
Nadrzędny - Autor 62norbi Dodany 2008-06-12 20:06
- Antek, jak myślisz co jest bardziej ciężkie kilo pierza albo żelaza? - pyto Francek.
- Ty głuptoku, przecież kilo jest kilo!
- No to jakes taki mądry to spuść se kilo pierza a potem kilo żelaza na nogę a przekonosz się co jest cięższe!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeden chłop seblekoł sie i chcioł sie kąpać w Odrze. Naroz zjawio się milicjant i obserwuje go. Jak sie już chłop blank seblek to milicjant podchodzi bliżej i pado:
- Tu nie wolno sie kąpać!
- No to po jakiemu mi tego wcześniej nie pedzieli, przecę widzieli że sie seblekom?
- Bo seblekać sie wolno!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Roz
jednego na kole zatrzymoł policjant
i szukoł na niego haka aby wlepić mu mandat, no i zapytoł go:

Policjant;

Nazwisko????

Kolorz odpowiado;

Niewiem

Policjant;

Nie róbcie kawałów, tylko powiedźcie jak macie na nazwisko "obywatelu"

Kolorz zaś odpowiado;

Niewiem, panie władzo

Policjantowi to juz było za wiela
i zrobioł zamach pałom
i zaczoł wrześcieć na kolorza;

Jo pytom o nazwisko wasze,
jak niy powycie to wom spuszcza manto
z tom pałom co mom w ręce

A na to wystraszony kolorz odpowiado Policjantowi
i pokazując mu dowód osobisty;

Aaaleee paaanie władzoo,
jo mom na nazwisko Antoni Niewiem,

nieech paaan właaadzaaa przeeeeeczyto.
jak tu stoi napisane w dowodzie
Nadrzędny - Autor Olenka Dodany 2008-06-13 19:00
:-) :-) :-)
Nadrzędny - Autor Nachbar Dodany 2008-06-15 10:22
Mąż wraca wcześniej do domu, otwiera lodówkę i... , widzi w niej gołego faceta. - A więc to prawda, co o tobie mówią - zwraca się do żony- że pod moją nieobecność przyjmujesz u siebie mężczyzn. - Ale przecież widzisz , jak chłodno go przyjęłam.

- Mamo,mysz wpadła do wiadra z mlekiem! - I co,wyciągnąłeś ją? - Nie,wrzuciłem kota.

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosze 500 metrow plastra.
- Hmm. Sądzę, że wystarczy 100 metrow... Ja też mam Trabanta.

Wchodzi pacjent do lekarza i pyta.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.

Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami".
Po drodze gwarzą sobie o tym i o owym.
- To doprawdy okropne! Jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków!
- O tak, szokujący brak ogłady. Mnie znowu zaproponowano sherry w kieliszku do szampana!
W tym momencie wtrąca się taksówkarz:
- Panie nie wezmą mi za złe, mam nadzieję, że ja tak tyłem do pań siedzę?
Nadrzędny Autor 62norbi Dodany 2008-06-15 11:06 Zmieniony 2008-06-15 11:10
Na opakowaniu papierusów pisze
P. O. P. U. L. A. R. N. E.
Co oznaczał ten skrót?
To znaczyło że:
Papież Odwiedził Polskę Uzdrowił Lud a Rosję Nawiedzi Epidemia

Pytanie:
Jak po polsku nazywałby się HEINRICH APFELBAUMM????
Odpowiedź brzmi:
Tak jak Henryk Jabłoński po niemiecku HIENRICH APFELBAUMM

:-);-)
_________________
Norbi
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-06-15 18:34
Pani w przedszkolu pomaga dziecku nałożyć długie zimowe botki.
Szarpie sie męczy,ciągnie...jest! Weszły!
Spoceni siedzą na podłodze,dziecko mówi:
Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
pani patrzy, faktycznie. To je ściągają,mordują się zapi. Uuuf,zeszły.
Wciągaja je znowu. Sapią, ciągną,nie chcą wejść...Uuuf, weszły.
Pani siedzi dzyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwęziły się oczy,odczekała i znów szarpie się z butami...
Zeszły
na to dziecko
_ To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce,odczekała aż przestaną się trząść, przełknęła ślinę i znów pomaga wciągnąć buty.
Tarmoszą się,wciągają,slą się...Weszły.
No dobrze - mówi wykończona pani- a gdzie są twoje rękawiczki?
Mam schowane w bucikach .....
Nadrzędny Autor 62norbi Dodany 2008-06-17 13:37 Zmieniony 2008-06-17 13:39
Pewnego razu matka z dzieckiem jadą w pociągu. A to dziecko mówiło po śląsku, np. ptok, kwiotek, pon.... itd. itd. Mamusia, co słówko poprawiała swoją pociechę, tłumacząc swojej pociesze że tam gdzie po śląsku jest "o" to czysto po polsku jest "a".....  No i za jakiś czas dziecko dostrzegło "srokę" i na cały głos zaczęło krzycieć: Mama, mama, patrz tam leci "sraka" .......  :-);-)
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-18 18:12
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie poserfuję po internecie!
A mąż na to:
- No nie , 
! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?!

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
- Baco, co wieziecie?
Baca nachyla się i szepcze:
- Siano.
- Czemu tak cicho mówicie?
- Żeby koń nie usłyszał!

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Co robicie, baco?
- A tak sobie siedzę i myślę.
- A to wy zawsze tak?
- Nie, ino jak mam czas.
- A jak nie macie czasu?
- To sobie ino siedzę.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Nadrzędny Autor Malwa Dodany 2008-06-21 19:23
Francik Kichol i Masztalski pojechali do RFN. Po dwóch miesiącach kamraci witają Masztalskiego na lotnisku.
- A gdzie Francik? - pyta Zyguś Materzok.
- On tam zostoł.
- Zostoł? Nie godej!
- Sklep otwarł.
- Po dwóch miesiącach sklep otwarł? - dziwi się Ecik. Powiedz, jak on to zrobił?
- Zwyczajnie, łomem...
Nadrzędny Autor WERBENA Dodany 2008-06-27 12:52
humoru nieco
CZAS LETNI  RZEKA ,WODA,  RYBY , .........etc itd .
...................................................
Przychodzi facet do warzywniaka i mówi:
- Kilogram robaczywych jabłek proszę.
- Robaczywych? Po co panu robaczywe jabłka?
- Idę jutro na ryby, a że dzisiaj pada, to nie chce mi się kopać w ogródku.
.......................................................

-I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
- Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower...
.....................................................
Dwóch facetów wypłynęło na środek jeziora na ryby i zaczęli łowić ryby.
Wyciągają piękne sztuki jedna za drugą, ale po pewnym czasie przyszedł wieczór i jeden z nich mówi:
- Słuchaj, musimy jutro wrócić w to miejsce bo świetnie biorą ryby.
- Nie ma problemu - mówi drugi, po czym bierze kredę i na podłodze łódki maluje kółko.
Na to jego kolega:
- Kurde , co ty robisz?! Skąd wiesz, że jutro przypłyniemy tą samą łódką?
...................................................
Nadrzędny Autor WERBENA Dodany 2008-07-01 10:19
co to jest krowa ?
to ssak , który ma 6 ścian
góra, dół , bok lewy i prawy , przód i tył a na jego końcu jest troczek z pomponikiem do odganiania much robali wszelkich innych szakali , co gryza kąsają i dokuczają

hmmm a może człowiek jakby miał taki troczek z pomponikiem to miałby czym gonić swoje ........( paskudztwa co go molą )
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-07-04 08:02
trudności są kłopoty nie odejdą , żyć trzeba , jakoś ...

a ja sobie żartnę dzisiaj znowu i kit  git , inaczej nie będzie , "Uśmiech na ustach a sercu mieć ból to jedna z najtrudniejszych życiowych ról"

*******************************************************************************************************************************

Turysta pyta się górala:
- Baco czemu ciągniecie ten łańcuch?
- A co, mam go pchać?
........................................
Do bacy przychodzi turysta i chce wynająć pokój. Przedstawia się:
- Nazywam się Jan Sraczka!
- Ooo! Rzadkie macie nazwisko, oj rzadkie!
........................................
Przychodzi baca do sklepu:
- Pydzcie mi jakie mocie kiełbasy...
- No, mamy Krakowską, PodGórską, Radomską
- Jakieś jesce..
- no, jest jeszcze BesKIDZKA.
- Bes cego...?
........................................
Stoi baca na przystanku z krową .
Jedzie facet , baca go zatrzymuje ,
- podwiźicie mnie ?
- dobra , a gdzie krowę wezmę- pyta kierowca
- a przywiąże ją do zderzaka to sie przeleci

facet jedzie 20km/godz , krowa sie cieszy
facet jedzie 80km/godz  krowa się nadal cieszy
facet jedzie 120km/godz krowa mruga okiem 

baco , pyta kierowca - czemu ta krowa mruga okiem ?
-hmm , rzecze baca- a bo bedziem wyprzedzać .
.....................................

Wpadła krowa do kanału
Koniec kawału

......................................
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-07-04 09:24
Juhas na hali wyśpiewuje, a raczej ryczy:
- Hej! Góry nase góry! Przechodząca turystka zwraca się do niego:
- I co się tak drzesz?!
- To nie je dżez (jazz), ino folklor!

    Idzie garbaty o północy przez cmentarz. Nagle zza grobu wyskakuje upiór mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Nie mam.
- Co masz?
- Garba.
- To dawaj! - zabrał. Garbaty szczęśliwie wrócił do domu opowiedział o wszystkim kumplowi - kulawemu. Kulawy chciał być znowu zdrowy poszedł w nocy na cmentarz.
Historia się powtórzyła. Wyskoczył upiór mówi:
- Masz garba?
- Nie.
- To masz!

    Żona kupiła maszynę do szycia, zaczyna na niej szyć, za jej plecami stoi mąż i komenderuje:
- W prawo! W lewo! W prawo! Co ty robisz? Szyć nie umiesz?! - Żona oburzona mówi do niego:
- Czyś ty zwariował! Nie przeszkadzaj mi! Jak będziesz tak stał nade mną i dogadywał to naprawdę nic nie uszyję! Na to mąż:
- Teraz już wiesz jak ja się czuję gdy prowadzę samochód w twoim towarzystwie?!
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (Strona 3) (99574 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill