www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Praca/komornik (8896 - wyświetleń)
- Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-02 09:01
Witam!Nigdy nie liczyłam na niczyja pomoc,pracuje ponad moje siły,mam stopien umiarkowany.Niestety mój były maz posadził mnie o alimenty na dzieci.Sa juz dorosłe i boja sie mu sprzeciwic poniewaz mieszkaja u niego.Gdzie tylko znajde prace to zaraz komornik zabiera mi 60% wynagrodzenia i na reke dostaje 450 zł.Nie mam jak zyc i funkcjonowac za te pieniadze,nie wspomne juz ,ze jakiekolwiek leczenie nie wchodzi w gre,bo jak wyzej widac nie mam za co.Tymbardziej,ze ostatnio lekarz powiedział mi ,ze moje schozenie jest juz nie do poprawy,moze byc tylko gorzej...jak zyc???????????Czy moge gdzies szukac pomocy?
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-02 10:07
sugeruję złożyć odwołanie do sądu i wskazać na brak możliwości płacenia alimentów, jako osoba niepełnosprawna potrzebujesz wsparcia finansowego, potrącenie alimentów jest zgodne z prawem, ale można składać odwołanie, w szczególnych przypadkach sąd może tobie przyznać alimenty, sugeruję szukać darmowych porad prawnych, są fundacje które czasem oferują darmową pomoc prawną, ośrodki opieki społecznej zwykle mają radcę prawnego
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-02 13:45
To są alimenty na byłego męża czy na dorosłe dzieci? Pytanie czy osoba która podała cię o alimenty też jest osobą niepełnosprawną?
Jest jeszcze coś takiego, że jeżeli ty nie masz z czego płacić, lub możesz płacić ale np tylko 100-200zł to sąd moze zasądzić aby były mąż starał się jeszcze o alimenty od pozostałych członków rodziny (swoich rodziców, swojego rodzeństwa oraz swoich dorosłych dzieci - to pierwsza kolejność, następnie od wujostwa itd) oraz ew ubiegać sie o zasiłki celowe jeżeli jego kryterium dochodowe jest niższe niż przewiduje to ustawa o pomocy społecznej.

Za chwilę ty nie będziesz miała środków na życie i ty będziesz mogła do b.męża wystąpić lub do dzieci. Oczywiście zakładam że nie będziesz chciała robić tego dzieciom więc musisz walczyć o siebie abyć nie została bez środków do życia czy mieszkania.

Udaj sie do prawnika (może być bezpłatny przy MOPS czy organizacjach pozarządowych) i przedstaw swoją sytuację.
pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-04 08:32
Dziekuje za wsparcie i pomocne rady,moja sytuacja jest bardziej skaplikowana niz sie wydaje.To ja odeszłam od meza i wziełam wine na siebie,wiem zrobiłam bład,ale nie chciałam dzieci narazac na stres i ciaganie po sadach ,aby opowiadały sie za któryms z rodziców.Niestety nie posiadam zadnego majatku a wczesniej mieszkałam w gospodarstwie meza.Wyszłam z jedna walizka i na start nie miałam nic.W takim układzie nie moge domagac sie alimentów od byłego meza.Szczesliwie dzieci mam zdrowe i nie wymagaja jakiejkolwiek opieki.Postanowiłam jednak jakos dac sobie rade i oprucz pracy etatowej wziasc jakas prace chałupnicza.Myslałam o szyciu,nawet jest taka mozliwosc,niestety tu znów pojawia sie problem.Musze miec maszyne przemysłowa a z tym wiaze sie spory wydatek.To by było najlepsze rozwiazanie...tak mysle i dzieci by miały pieniadze i ja bym sobie radziła finansowo.
Nadrzędny - Autor kucyk24 Dodany 2013-03-04 10:18
W sumie typowy przypadek. Ktoś porzuca rodzinę i już myśli, że nie musi utrzymywać dzieci. Tak się w Polsce składa, że zarówno o rozwodzie jak i o alimentach i ich wysokości decyduje Sąd. Orzekając o wysokości alimentów, Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę sytuację materialną dzieci i rodzica odciążonego alimentami, jego dochody i możliwość zarobkowania. Od każdej decyzji można też się odwołać. Z postu wynika, że Ewatatara40 zgadzała się na wszystko a teraz dopiero narzeka. Pewnie zdecydowanie lepiej jak to państwo, czyli my wszyscy, płaci alimenty z funduszu alimentacyjnego na czyjeś dzieci. 
Nadrzędny Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-04 12:15
Po pierwsze nie pozuciłam swojej rodziny...ciekawa jestem jak by maz wyzywał Cie od kaleki itp.narzucał swoja wole i nie szanował...to zreszta długa historia,pozatym nikt na moje dzieci nie płaci tylko ja,nie prosze o nic,nie migam sie i pracuje po 300 godzin.Napisałam tylko aby sie podzielic swoim troskami jak wiekszosc na tym forum.Sadzic łatwo a nikt za nikogo zycia nie przezyje...Takie niestety jest nasze polskie społeczenstwo,do osadzania pierwsi do pomocy ostatni...
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-04 11:31
Ok twoją sytyację mniej więcej już rozumiem :-)
pytanie dotyczyły czy te alimenty są na dzieci czy byłego męża, czy mąż albo dzieci są niepełnosprawne? Czy dzieci (dorosłe już) nadal się uczą?
Nadrzędny - Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-04 12:24
Dzieci mam juz dorosłe,a płace tylko na nie,sa na szczescie zdrowe jak ryby i ucza sie.Ja jestem po kilku poeracjach na stawy biodrowe...w lewej mam endoproteze i czekam na nastepna w prawej.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-04 20:54
ok to już wiemy cos więcej.
Jeżeli dzieci są dorosłe to one mogą same zrezygnować z alimentów, rozumiem że b.mąż im na to "nie pozwoli" lub dzieci nie sprzeciwią się woli ojca.

Ty możesz napisać do sądu o zniesienie alimentów na już dorosłe dzieci (mimo to że się uczą) albo chociaż na zmniejszenie ich, wykazując swoje dochody, orzeczenie, stan zdrowia, ew inne zobowiązania finansowe jakie masz.
Jako argumnety w sąszie poza swoim stanem zdrowia masz:
- Dorosłe dzieci są zdrowe i mogą sobie dorobić w weekendy (jeżeli uczą się dziennie) lub w tyg (jeżeli uczą się zaocznie) albo chociaż w wakacje :-).
- Jest jeszcze coś takiego jak stypendia socjalne (jeżeli dochód ich rodziny jest niski). Jeżeli są to studia to są stypednia socjalne oraz naukowe (można je łączyć ze sobą).
- Ostatecznie b.mąż może wystąpić do opieki społecznej o zasiłek celowy jeżeli dochód jest za niski (nie przekracza kryterium dochodowego).

W ubiegłym roku znajomy wygrał w sądzie zniesienie alimentów na dorosłe dzieci, właśnie argumentując tym że dzieci mogą próbować same już dorobić, nie miał złego stanu zdrowia na szczęscie a mimo to wygrał dlatego że sąd uznał że dzisiaj pełnoletnie osoby mogą dorobić choć w części do swojego utrzymania jeżeli ich stan zdrowia na to pozwala :-)
Głowa do góry, w razie czego udaj się do prawnika, choćby bezpłatnego
pozdrawiam serdecznie :-)
Nadrzędny - Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-04 22:03
Dziekuje Ci bardzo serdecznie za te porady...Własciwie najwiekszy problem mam z najstarsza córka(ma 20lat).Płace jej 150 zl co miesiac na konto,zaznaczam oczywiscie,ze to sa alimenty.W lutym komornik zabrał mi 700zł z pensji (najnizsza krajowa)na młodsze dzieci (19 i 17 lat).Wiec powiedziałam jej ze nie dam rady jej przesłac,oczywiscie strasznie mi nawymyslała i zagroziła ze pójdzie do sadu.Pozatym ona juz dostaje 650zl stypendium i jak twierdzi 200zl od ojca.Dokad komornik mi bedzie tyle zabierał nie dam rady jej płacic,to nawet jak dla mnie za duzo.Sama jej nawet załatwiałam prace ,tylko ona nie chce.Mam małe znajomosci i jest to mozliwe.Mam nadzieje ,ze w sadzie gdy załozy mi sprawe to bedzie miało znaczenie.Jeszcze raz dziekuje,bo podniosłas mnie na duchu i mam nadzieje ze zostaniemy w kontakcie.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-04 23:10
Te alimenty zasądził ci sąd wcześniej jeżeli dobrze zrozumiałam :-)

Możesz już teraz sama wsytąpić o ich zmniejszenie albo o to aby "zdjąć" z ciebie alimenty, przynajmniej od tej najstarszej córki która otrzymuje stupendium, przedstawiając jakie masz dochody i ile zabiera ci komornik. Wykorzystaj wszystkie argumenty :-)
Nadrzędny - Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-07 11:24
Na dwoje przysadził mi sad przy rozwodzie,wtedy ta najstarsza była juz pełnoletnia i nie była brana pod uwage.Pozatym mieszkała ze mna wiec nie było podstawy.Teraz studiuje i płace jej z własnej woli.Czekam az pójdzie do sadu,wtedy przedstawie argumenty.
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-07 12:12
może złóż pozew o oddalenie obowiązku alimentacyjnego, dołącz orzeczenie dobrze jeżli ponosisz jakieś wydatki w związku np z dojazdem na rehabilitację zakupem sprzętu rehabilitacyjnego, możesz dołączyć potwierdzenie wydatków na leki, przedstawić koszty utrzymania, dodam że w przypadku dzieci uczących się alimenty są do 26 roku życia ale wskazana jest ciągłość nauki, jeżeli córka nie kontynuowała nauki bezpośrednio po maturze można zaznaczyć że są studia zaoczne które można połączyć z pracą, ponadto ważny jest też tok nauki, córka powinna zaliczać wszystkie egzaminy za pierwszym podejściem a urlop dziekański jeżli by brała może wykorzystać na pracę zarobkową, najlepiej pozbierać wszystkie stosowne zaświadczenia i informacje
niestety w świetle KRiO zajęciu alimentacyjnemu nie podlegają zasiłki z opieki społecznej a tak to wszystkie dochody do wysokości 60% i nawet jak ktoś zarabia np 400zł do ręki to 240zł pójdzie na alimenty
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2013-03-05 02:45
Ja tylko pozwolę sobie uzupełnić dyskusję o wykaz organizacji pozarządowych działających w Polsce - może się przyda.

(być może warto sprawdzić, cy ktoś w Pani okolicy oferuje porady prawne i - z zupełnie innej strony - wsparcie w zakresie pomocy społecznej).
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-07 14:14
Ewatatara40, nieco obiektywizmu proszę.

>mam stopien umiarkowany
>nie migam sie i pracuje po 300 godzin.


gdzieś rozmywają się prawdy, chora ma tyle zdrowia, żeby pracować 300 godz.
Mąż nie szanował kaleki napisałaś, ale jest małe ale, nie jesteś aż tak bardzo chora (tyle godzin pracy) żeby tak łatwo oddać dzieci. Zgodziłaś się sama. Dzieci były w jakim wieku? wynika z wypowiedzi że małe.
Wygląda to trochę na wygodę. Twoja decyzja. nie miej pretensji do społeczeństwa:

>ciekawa jestem jak by maz wyzywał Cie od kaleki itp.narzucał swoja wole i nie szanował..


Jeśli czułaś się ofiarą przemocy, w Sądzie w trakcie sprawy rozwodowej (na której nie muszą być niepełnoletnie dzieci) powinnaś to ujawnić , wzięłabyś to za atrybut korzystny dla Ciebie, Dzieci mogłyby zostać z Tobą, alimenty płaciłby mąż.

>Takie niestety jest nasze polskie społeczenstwo,do osadzania pierwsi do pomocy ostatni...
>Sa juz dorosłe i boja sie mu sprzeciwic poniewaz mieszkaja u niego


Dorosłe dzieci, dopóki się uczą Sąd zasądzi  alimenty, jeśli już nie uczą się -  pracują, nie ma obowiązku, istnieje dobra serdeczna wola rodzica w pomaganiu dziecku.
Do tego czasu, gdy dzieci uczą się - do  26 lat próg wiekowy.
Prawdziwej prawdy, jak to wszystko u Was wygląda (życie) nie poznamy.
A gdzie teraz mieszkasz, dorosłe dzieci (tak napisałaś)  mają prawo decyzji,  mogą przeprowadzić się do Ciebie.
Mogą całkowicie wyprowadzić się od niedobrego ojca . Są dorosłe, stanowią same o sobie.  Czy  jest dla nich aż tak niedobry?  jak opisałaś
Nadrzędny Autor REA Dodany 2013-03-07 19:03
Muszę w tej kwestii zgodzić się z Julką - ma rację w tym poście.
Nadrzędny - Autor Ewatatara40 Dodany 2013-03-08 09:18
Ja nie twierdziłam ze on jest niedobry dla dzieci,prosze czytac uwazniej,pozatym tam maja lepsze warunki bytowe.Jezeli maja sie gniesc w małym pokoiku i mieszkac w bloku,a do dyspozycji maja dom i swierze powietrze,swoje podwurko.Pozatym ta dyskusja całkiem odbiegła od tematu.Te alimenty to typowa zemsta byłego,dzieci i tak wiecej przebywaja u mnie.Płacic chce poniewaz uwazam to za oczywiste,pytałam tylko czy jest mozliwosc dodatkowego zarobku tak abym ja mogła godniej zyc.A jezeli chodzi o prace to jest to mozliwe abym tyle godzin pracowała,bo jak juz wszyscy wiedza w ochronie jest to mozliwe.Sa to słuzby 24h.Moze nie co miesiac jest tyle godzin,ale mniej jeszcze nie mialam jak 250.Takie sa realia.Pozatym jak bym zaczela sie nad soba rozczulac jak co niektórzy to bym siedziała w domu przed telewizorem i nazekała ze wszystko jest do d...swiat jest zły i niepełnosprawni sa dysktyminowani.Bo wiekszosc niepełnosprawnych tak własnie robi.A ty trzeba brac przykład nawet ze sportowców ,ile osiagneli i sie nie poddali,to jest godne podziwu.Kto powiedział ze ma byc lekko.Do społeczenstwa nie mam zalu,a o co bym niby miala miec.Kazdy orze jak moze.Zauwazylam w tych wypowiedziach,ze sa osoby,które obiektywnie patrza na sprawe i osoby niestety osadzajace.Jednak mnie to nie wzrusza.Pozdrawiam wszystkich.
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-08 12:01
no cóż zawsze można dodatkowo dorobić, ale niestety zgodnie z prawem z każdego dochodu będzie potrącone 60% na rzecz alimentów
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Praca/komornik (8896 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill