www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Wirusy, epidemie, zagrożenia (Strona 5) (27844 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2020-07-30 12:55
Na szczęście, w moim otoczeniu, spokojnie.
Sama staram się zachowywać poprawnie:-)
Korzystam teraz z zabiegów rehabilitacyjnych i z obserwacji personelu dostrzegam przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Gorzej z pacjentami, starszymi.

Na pytanie : Lekceważymy, czy jesteśmy ostrożni? - oczywiście można odpowiedzieć - tak/nie.
Nie, gdzie są młodzi, raczej tak - starsi i pół na pół - reszta:-)

W-zetko, zdrowia i kwitnących wakacji, pozdrawiam też i tych, którzy tu zajrzą:-)
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2020-07-31 11:16
Byłam zaskoczona u ortopedy. Myślałam, że wszyscy, w końcu jak by nie było chorzy, będą przestrzegać zasad. A tu siadano blisko, maseczki tylko na usta. Oczywiście nie każdy, ale jakaś 1/3 i wystarczy, żeby było źle.

> Korzystam teraz z zabiegów rehabilitacyjnych i z obserwacji personelu dostrzegam przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.


Dostałam skierowania na zabiegi i muszę jechać sprawdzić jak tam sytuacja wygląda. Później we wrześniu może być gorzej.
W sklepach się poprawiło, maseczki wróciły na 100%. Trzymajmy się. :-)
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2020-07-30 16:44 Zmieniony 2020-07-30 17:03

> Lekceważymy, czy jesteśmy ostrożni?


Żyję bardzo podobnie do tego, jak żyłam na początku „zarazy” z tą różnicą, że teraz chodzę do kościoła z zachowaniem dystansu społecznego i maski, a do tego raz w tygodniu mogę zaplanować spotkanie towarzyskie – raz w tygodniu, żebym mogła się „izolować” obserwacyjnie pomiędzy spotkaniami (nie chciałabym tego komuś zawlec z jednego spotkania na drugie, bo większość znajomych ma jednak innych bliskich w domach, czasem seniorów pod opieką, itd).

Ponieważ nie mam prawa jazdy, jeśli spotkanie wymaga dojazdu, dojeżdżam ja – jeśli jakimś cudem złapałabym świństwo w komunikacji miejskiej, na spotkaniu zarażać jeszcze nie zdążę, a potem sobie grzecznie w domu odchoruję. Na razie nie było konieczności odchorowywania.

Mam trochę szczęścia, bo to biodro, co mi się przestawiło, zrobiło to w anatomicznie właściwą stronę i wzmocniło mi nogę, mogę więc bez większych kłopotów wsiadać środkowymi drzwiami w komunikacji (wcześniej potrzebowałam podparcia obustronnego, czyli węższych drzwi przednich). Wciąż wolałabym wsiadać z przodu, ale nie lza – wszędzie są zablokowane jako strefa buforowa dla kierowcy, więc dobrze, że nie stanowi to bardzo dużej trudności.

Wakacji w tym roku niet – lubię spędzać urlop aktywnie, zwiedzając, a to oznacza (przy braku własnego samochodu) transport zbiorowy i przebywanie wśród dużych grup ludzi. Uznałam, że zamki i inne atrakcje do następnego roku postoją i na mnie poczekają.

Ogólnie sytuacja w zakresie przestrzegania zaleceń wygląda tak, że w sklepach i komunikacji ludzie w większości przestrzegają noszenia maseczek (czy noszą je higienicznie to już insza inszość). Na otwartej przestrzeni nie nosi ich nikt, mimo że formalnie należałoby tam, gdzie dystansu nie da się zachować i jest ścisk.

Wzrost zachorowań jako taki mnie specjalnie nie martwi, natomiast istotne jest ile z tych zachorowań jest poważnych i wymaga hospitalizacji / może zakończyć się zgonem. Statystycznie to źle nie wygląda, natomiast oczywiście przykro mi, że są wciąż odnotowywane jakieś zgony, tyle że z drugiej strony należało się z tym liczyć – póki nie ma odporności zbiorowej, zgony będą.

Zdrowia wszystkim. :-)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2020-07-31 11:39
Oby więcej takich świadomych ludzi.
Niestety, oprócz tego, co pisałam do Sonki, była w przychodni pani, która w milczeniu siedziała w maseczce, ale gdy się do kogoś odzywała, ręką ją odsłaniała. Poprosiłam grzecznie o uszczelnienie się i pani grzecznie zaprzestała tych dziwnych zachowań. Na koniec się okazało, że była akurat z miejscowości dotkniętej koroną. :-) Nadzieja, że nie była zakażona tkwi we mnie mocno. ;-)))
Co do kościoła, nie mam z tym kłopotów, ale synowa we wrześniu ma być chrzestną i nie daje sobie wytłumaczyć, że komunię powinna odpuścić, bo kościelne infekcje się przez to roznoszą właśnie. Nie chcę zaczynać wątku religijnego, ale dlaczego na ten czas nie zarządzą komunii duchowej? W Pile zakażony ksiądz na ośmiu mszach rozdawał i teraz ludzi szukają.
A wiece jednej i drugiej strony? To samo. Selfie, uściski, niedługo całowanie po rękach i nie sadzę, żeby nie było efektu w postaci siania zarazy.
Poluzowanie bez przemyślenia, bo kibole i kibice biedulki  tęsknią. Wesela bez rozumu, bo....?
A teraz mędrkowanie, czy wprowadzić kwarantannę na wracających, czy nie.
Ty, Sonka, ja przestrzegamy, ale na co to się przyda, gdy będzie coraz więcej mądrych inaczej? Bo wirusa przecież nie widać.
Zgoda nawet na to, że to tylko mocniejsza grypka, ale czyni takie spustoszenia w organizmie, że trzeba ją zatrzymać (znacznie ograniczyć).
Twój post powinien być powielany jako edukacyjny w ramach profilaktyki.
Mój niekoniecznie, bo jest krytyczny i wskazuje słabe miejsca w ochronie społeczeństwa, a potrzebujemy optymizmu. Więc optymistycznie:  koronawirusowi mówimy rząd stąd! :-) Od zaraz!!!!
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2020-07-31 15:46

> Nie chcę zaczynać wątku religijnego, ale dlaczego na ten czas nie zarządzą komunii duchowej?


Ściśle rzecz biorąc nie mamy pewności, czy kościelne infekcje się przez Komunię roznoszą aż tak dobrze (czy raczej przez przebywanie ze sobą w ogóle). Sanepid szuka ludzi, bo to możliwa droga zakażenia – jak ryzykowna to wyszłoby naprawdę tylko, gdybyśmy mieli dostęp do bardzo szczegółowych danych, których w zasadzie nie da się zebrać. Bo jednak istnieje coś takiego jak minimalna konieczna dawka do infekcji. Nie należy się więc np. spodziewać, że jeśli przeszłam przez kilka sekund w miejscu, gdzie był zarażony, to ja też będę zarażona.

Czy Komunia sama w sobie tę dawkę ekspozycji przekracza jak ktoś na Hostię nie nakichał frontalnie, trudno mi powiedzieć, bo nie mam twardych danych. Intelektualnie byłabym skłonna więc zarówno zgodzić się z kimś, kto z ostrożności praktykuje teraz komunię duchową, i z kimś kto uznaje że – w porównaniu do wszystkich innych działań – akurat Komunia niekoniecznie jest wysoce ryzykowna (bo to bardzo krótki czas ekspozycji).

Doktrynalnie Komunia duchowa jest zawsze dopuszczalną alternatywą i nawet wprost przypominano o niej w marcu. Co ciekawe takiej metody nie znają np. w ogóle prawosławni (tak swoją drogą). A nie jest zarządzana... bo nie jest. Moje osobiste zdanie jest takie, że zarządzenie komunii duchowej jako obowiązującej wywołałoby bunt wiernych.

W okresie kiedy obowiązywała szeroka dyspensa od mszy świętej, ale jeszcze bez państwowych zakazów uczestnictwa, w internetowych środowiskach wierzących przetoczyły się cale batalie słowne o to, czy na mszę wolno nie iść, czy też jest to wyparcie się Chrystusa z tchórzostwa. Jak przypominano ludziom, że istnieje możliwość przyjmowania komunii duchowo, tak samo był rejwach: dla jednych to postępowanie było przejawem troski o bliźniego, dla innych wzgardą wobec łask Bożych podyktowaną niedowiarstwem. I oczywiście najwięksi ekstremiści po obu stronach okopali się twardo na swoich pozycjach.

Na tej podstawie sądzę, że odgórne zarządzenie nic nie dało, nawet gdyby władze kościelne zechciały je wydać. To do wiernego i jego rozumienia swojej wiary zależy, co wybierze. A zatem indywidualnie od Twojej synowej – wolno jej i przyjąć komunię tylko duchowo, jak i fizycznie.
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2020-08-29 17:35
Ups...minął miesiąc, jak nie zajrzałam.
Chrzciny na początku września. Do załatwiania oczywiście  papierki, byłam towarzysko z synową. Ten sam temat poruszyłam z wyjątkowo sympatyczną siostrą zakonną, niejako przy okazji rozmowy. Dowiedziałam się, ze Pan Jezus w Eucharystii nie zaraża. Odpowiedziałam, że zgoda, ale ksiądz już tak. :-) Dalej nie brnęłam, bo nie moja broszka, nie moje chrzciny.;-)

W sprawie zarazy nic  się nie zmieniło.
Od września będzie szkoła, jako dodatkowa wylęgarnia.
Stopień dostałam ten sam znaczny na rok. Podobno to standard w ostatnim miesiącu prac komisji. :-) A za rok jakoś to znowu będzie, albo nie będzie, bo będzie inaczej. Będzie, co pis da.
Nowych zasad jakoś nie wprowadzili, a rzekomo wszystko już było gotowe do reorganizacji.
Jest fajnie i obyśmy nadal 'covidowo' i w całokształcie zdrowi byli. Byle gorzej nie było powiedzą minimaliści.
Pozdrawiam z cichą nutką pesymizmu nadmiernych optymistów i optymistycznie zwyczajnych pesymistów.  ;-)
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2020-10-09 09:30
"Wirus jest w odwrocie, trzeba tłumnie pójść na wybory"

Jak się czujecie w żółtej strefie?. Jesteście bezpieczniejsi?
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2020-10-23 22:15
*****  ***
Nadrzędny - Autor bankawstanka Dodany 2020-10-03 10:51
[usunięte]
Nadrzędny - Autor siemaquore Dodany 2020-10-04 16:27
przede wszystkim chciałem zapytać co to jest? czy to komentarz czy stwierdzenie faktu. ni przypiął ni przyłatał. Napisz co myślisz a nie co ci Prasa tv itd. wciska. Jednym slowem moja opinia ; masz wirusa nos maskę i wara ode mnie , nie chcesz sie zarazić nos maskę myj ręce spirytusem niewiadomego pochodzenia i lecz egzemę dodatkowo będziesz mieć kolejna chorobę  potrzebna do zaakceptowania coro viriusa.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2020-10-09 09:32
:-)
Popieram.
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2020-10-11 13:53
Ale wiesz, że noszenie maski chroni nie przed zakażeniem siebie lecz innych?
Nadrzędny Autor marcinn18 Dodany 2020-10-12 09:30
Zgadzam się i noszenie maseczki powinno być wszędzie nawet i na powietrzu i do puki nie wyjdzie szepionka i nie będzie spadać zachorowanie na tego wirusa  jak jeżdzę do pracy to pełno w komunikacji meskiej jest nie każdy w maseczce a szczególenie ci co jeżdzą do szkoły.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2020-10-20 13:25
Widzę, ze i tu dotarł ruch antymaseczkowy i inny.
Na fb chodzi taki mem rysunkowy:
Naprzeciwko siebie stoi dwóch nagich facetów i jeden sika, drugi jest oblany totalnie.
Rysunek drugi. Nagi sika, ten naprzeciwko ma spodnie - został oblany, ale nie tak dotkliwie, ale jednak.
Trzeci rysunek. Obaj są ubrani. Pierwszy sika po swoich spodniach, drugi jest suchy.
I teraz przełóżcie to sobie na maseczki, koronkę, na zwykłą grypę też.
Jaśniej chyba nie można nikogo przekonać mimo trochę obscenicznego przykładu?  A jeśli  inne nie działają?
A jeśli jeszcze się od siebie odsuną?
Nadrzędny - Autor siemaquore Dodany 2020-10-21 19:19
myślisz ze ci PIS dołoży do renty lub da na stałe grupę inwalidzka za taka propagandę? Szkoda słów do niektórych ludzi.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2020-10-23 19:30
Myślisz, że dobrze myślisz? Nie jestem zwolenniczką pisu, mam im wiele do zarzucenia, ale to tylko moje osobiste poglądy.
Natomiast roznoszenie wirusa, bo się komuś wydaje, że jest wolny, bo nie nosi maseczki, jakim jest myśleniem?
Nie będę nikogo obrażać, bo obrażać nie należy.
Podałam argument na to, że noszenie maseczek ogranicza wirusa. Podaj teraz swój argument na to, że propagowanie maseczek to propaganda dla pisu :-), ale konkretnie bez wycieczek osobistych.
Nadrzędny - Autor siemaquore Dodany 2020-10-24 23:12
bardzo chętnie ci odpowiem ale  musisz mnie zatrudnić w statystykach rządu bo na dzień dzisiejszy było tyle zapytań w różnych źródłach prasowych nawet tu w niepełnosprawnych o kontakt z chorymi na coro ale w sumie nikt nie podał konkretnie ze sie zetknął z ta choroba słyszał tylko ze ktoś cos ale nic więcej a rozważając dalej dlaczego mam w cos wierzyć jak tego nie dotknąłem namacalnie  dlaczego mam byc kolejnym Tomaszem? Wiec nie będę rozmnażał sie myślowo żeby cos udowodnić stwierdzam ze mi sie nie podobał Twój wpis i stad moja reakcja a moje zdanie jest tylko moje a ponadto nie znamy sie bym musiał aż tak głęboko przedstawiać swoje zdanie  a tak to zwykła reakcja na niezwykły w moim odczuciu wpis. Mogę mieć swoje zdanie czy nie? Nie pytałem ale wiem ze każdy może głosować na kogo chce. Wolna wola.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2020-10-26 16:47

> nikt nie podał konkretnie ze sie zetknął z ta choroba <


Zastanawiam się, czy Ty czekasz na to, aby się zarazić i uwierzyć ?
Chyba tak...
Moja synowa jest chora, ciężko przechodzi. Zaraziła syna. On bezobjawowy, z dodatnim wynikiem testu. Siedzą w domu wszyscy, dziecko też.
Lekarz pierwszego kontaktu - po kilku dniach, wizyta przez telefon, czekanie w kolejce na test ( trzeba mieć siłę!!!!), czekanie na wynik testu...chorowanie...itp.
Zresztą...wszyscy to wiedzą, słyszą...
Może włącz poza TVP1 inny kanał?
Nadrzędny - Autor siemaquore Dodany 2020-10-26 21:24
no cóż życzę zdrowia i pomódlcie sie czasem za mnie  będę wdzięczny ale nie uczcie mnie jak mam myśleć.
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2020-10-27 22:45

> ale nie uczcie mnie jak mam myśleć.


Wyrażane zdania na forum dyskusyjnym wiąże się z ryzykiem, że dostanie się odpowiedź. Czasem niezgodną z własnym światopoglądem.

Ty wyraziłeś swoją opinię, inni swoją. Takie same prawo mają.
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2020-10-29 21:35
Daaawnooo mnie tu nie było, zatem witam wszystkich serdecznie :-), bez wirusa - mam nadzieję tak pozostanie. Jestem optymistką z natury, co ma być nie zmienię zamartwianiem się. Oczywiście mam świadomość powagi sytuacji, śledzę doniesienia prasowe. I nie odpowiada mi  zakupowa godzina dla seniorów :-)), ale cóż.... Akurat korzystam z rehabilitacji, więc muszę wstać o godz. 8 ( prawie środek nocy ) :-))), wracając z przychodni jeszcze mieszczę się w przedziale senioralnym, ale za  2 tyg. będzie ciężko. To takie moje małe martyrologie :-) trochę na "rozładowanie" ponurego klimatu.

A poważnie.. Sonka życzę zdrowia Tobie i Rodzinie.  Straszna jest choroba, jak również opieka medyczne, chaos. Bardzo współczuję Ci.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2021-01-21 15:57

> Daaawnooo mnie tu nie było, zatem witam wszystkich serdecznie.....


Nie tylko Ciebie.  Ja też zaglądam tu sporadycznie i najczęściej jakieś reklamy zalewają te fajne kiedyś forum.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2021-01-21 16:17
Niemcy i Francuzi ograniczają noszenie szmacianych maseczek

>


>> Podałam argument na to, że noszenie maseczek ogranicza wirusa.


Onka co dalej?

A co wy myślicie na ten temat?
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2021-01-25 00:33
Ja uszyłam sobie śliczne maseczki - szmaciane :-), ale filtry mam przyzwoite (chyba). Dziś widziałam je w reklamowanych super.. maskach i ach.., ach.. Nawet nie wiedziałam, że takie ach.. i och.., bo syn  przywiózł  mi je już w sierpniu.

Co by nie mówić, to wkurzają mnie na maxa, okulary powinny mieć zamontowane wycieraczki :-), zasłaniają pole widzenia, po każdorazowym wyjściu jestem zmęczona do potęgi i mam serdecznie dosyć kagańca!!! A tu końca nie widać... :-(

Wkurzają mnie godziny dla seniorów, bo wtedy dopiero się budzę... :-)))

Jednym słowem wszystko mnie w.....

Byle do wiosny Panowie i Panie :-)))

Pozdrowionka, trzymajmu się :-)
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-01-25 16:51

>Jednym słowem wszystko mnie w<


To my też, a my niewinni:-)
Pomyśl, że my nie mamy tak wypasionych maseczek, a nie zazdrościmy Ci, lubimy Cię i w ogóle:-)
Nadrzędny Autor kryształek Dodany 2021-01-26 19:07
Sonka :-) nie macie czego zazdrościć :-) bo chyba niewłąsciwie ujęlam temat. Raczej zakpiłam sobie nieco z och-ów.. i ach-ów na tem. filtrów. Na pewno są jakieś doskonałe - tylko czy dla nas dostępne? Cena.. ilość.. możliwość podróbek.. Czy zawsze wiesz, że kupując towar - na pewno jest tak dobry jak reklamują? Ja nie raz dałam nabrać się na piekne słowka - niestety. I nadal jestem naiwna - rano (w sensie po przebudzeniu ok. południa:) , po sniadaniu myśle sobie - trzeba poczytać co tam w świecie słychać.. Wchodzę na WP - a tam.. SENSACJA - afera , otwieram artykuł.. i same bzdety... Zniechęcona zastanawiam się dokąd to wszystko zmierza... zamykam komputer.. i  patrzę przez okno..  - jak slońce.. to czuję, że chcę zobaczyć kolejny dzień, ale jak chmury to już niekoniecznie... I tym ponurym akcentem zakończę ten kiepski wywód, życząc wszystkim samych słonecznych dni.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-01-26 12:16

>Wkurzają mnie godziny dla seniorów, bo wtedy dopiero się budzę... :-)))<


Kryształu, dzień dobry! Prawie 12.00:-)
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2021-01-27 23:11
12  to bardzo dobra godzina do wstania ;-) bo przed trzynastą ;-)
Co do maseczek, nie noszę bo ich nie uznaję i że maseczka kogokolwiek ochroni. Na początku robiłem sobie z papierowych  ręczników jednorazowych +dwie gumki + plus zszywacz = koszt 20 gr.
Później rzuciłem się na przyłbicę. Ona też nic nie zabezpiecza ale chroni przed natarczywymi policjantami i nielegalnymi mandatami. Oraz pozwala na bezproblemowe zakupy w sklepach.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2021-01-21 15:53

> Małgorzata Gersdorf została zakażona koronawirusem, przyjmuje amantadynę sprowadzaną z Niemiec. Do tego samoleczenia sceptycznie odniósł się minister zdrowia Adam Niedzielski. Ocenił, że dochodzi o "eksperymentu medycznego".


Czy szczepionka nie jest też eksperymentem na nieświadomych ludziach, którzy uwierzyli i szukają leku na wirusa?
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2021-01-25 00:35
Że tak z ciekawości zapytam.. szczepicie się??? Ja na razie poobseruję :-)
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-01-25 16:49

>Ja na razie poobseruję :-)<


Kryształku, chyba nie masz wyjścia, bo na razie została tylko obserwacja:-)

Jestem skłonna, w stosownym dla mnie czasie, wyznaczonym przez wyższych rangą, zaszczepić się.
Wiem, zdania są bardzo podzielone, mam też wątpliwości. Nie mniej jednak, uważam, że jest to choroba śmiertelna, a w moim przypadku i przy
mojej niewydolności oddechowej, szansę na jej pokonanie mam marne.
Moja siostra i jej mąż, starsi sporo ode mnie, bardzo ciężko przechodzili, bardzo ciężko...więc tym bardziej mnie to "zachęca".
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2021-01-27 23:13
Oby Cię zabezpieczyła.
Tego Ci życzę.
Ja nie mam zamiaru wpuszczać wirusa przez igłę.
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2021-01-25 17:36

> Że tak z ciekawości zapytam.. szczepicie się???


Nie wiem, czy moja opinia ma jakieś znaczenie... :-)

Ja szczepionki nie zobaczę jeszcze bardzo długo, bo nie należę do żadnej grupy ryzyka. Spokojnie sobie obserwuję badania naukowe wychodzące z różnych krajów już po zastosowaniu szczepionki - jak / jeśli dojdzie do momentu, w którym zaszczepienie mnie będzie w ogóle realne, to wtedy podejmę decyzję.

Wstępnie byłabym na tak, jeśli doszlibyśmy już do takiego poziomu zaszczepienia, że praktycznie wszyscy bardziej potrzebujący mieli już dostęp. Ale póki co u nas zapotrzebowanie jest wyższe niż dostępność, czyli jest dużo znacznie bardziej narażonych ludzi, którzy chcieliby się zaszczepić. Niech się szczepią - ja sobie radzę, a jak oni się zaszczepią to dla mnie też pośrednia korzyść.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2021-01-27 23:17
I tu Ciebie popieram.
Taki przykład: Jeśli się spotkają dwie osoby- jedna zaszczepiona druga zarażona to wirus nie ma szans na przenoszenie - tak twierdzą władze. A fachowcy od szczepień wolą się nie wypowiadać.
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2021-01-28 16:54
Problem polega na tym, że na poziomie badań naukowych nie mamy danych: nie możemy celowo zakażać ludzi w warunkach laboratoryjnych i sprawdzać, czy szczepieni nadal jakoś przenoszą wirusa nieszczepionym, czy nie (wszystkie komisje bioetyki w krajach „cywilizowanych” odrzucają takie badania, jako nieakceptowanie niebezpieczny eksperyment na ludziach). Więc producent powie, że nie wie, bo nie ma danych, a polityk, że szczepionka pewnie działa, bo mu zależy, żeby tak było.

W tej chwili stan badań doszedł do tego, że pobiera się krew od osób już ozdrowiałych lub zaszczepionych i bada, jak reaguje ona na ponowne wprowadzenie wirusa (ale poza organizmem ludzkim) i robią to także niezależne zespoły badawcze.

Aktualny stan badań, z tego co rozumiem, jest taki, że infekcja / szczepionka oferuje tymczasową lub połowiczną ochronę, tj. ponowna infekcja jest możliwa, bo poziom uodpornienia spada z upływem czasu od szczepienia lub infekcji, ale taka ponowna infekcja powinna przebiegać stosunkowo łagodnie. Jednocześnie ponieważ ryzyko dla osoby niezaszczepionej jest częściowo związane z tym, jak intensywna jest infekcja osoby „przynoszącej” wirusa, powinno to również oznaczać, że ewentualnie przekazane zakażenie jest statystycznie łagodniejsze niż to z silnej infekcji pierwotnej.

Oczywiście w przypadku osób w wieku mocno senioralnym, dla których ta infekcja jest ogólnie najgroźniejsza, należy na to jeszcze jako czynnik nałożyć ogólny stan organizmu. Jeśli ktoś np. pierwszą infekcję przeszedł bardzo źle, to druga może być również ciężka, jeżeli organizm się nie zregenerował.

Na podstawie tego stanu wiedzy, gdybym była np. po przeszczepie i miała osłabiony układ odpornościowy na tyle, że niekontrolowana infekcja sama w sobie stanowiłaby wysokie ryzyko, pewnie pchałabym się do szczepienia możliwie szybko, żeby obniżyć ryzyko nie tego, że się w ogóle nie zarażę, a że będzie to zarażenie ciężkie i niekontrolowane. Ale nie jestem w żadnej grupie ryzyka, więc problemu nie mam a jak wszyscy bardziej narażeni zainteresowani się zaszczepią, zysk dla mnie będzie wtedy istniał nawet, jeśli taka osoba może mi nadal przekazać lżejszą formę zakażenia, bo oprócz „nie zachoruję” zyskiem jest nawet „zachoruję łagodniej” albo „jeśli zachoruję, służba zdrowia nie będzie zatkana na amen i zostanę obsłużona.”
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2021-01-30 23:08
Przypomnę, że na początku gdy wirus przedostał się przez nasze granice pisałem, że lepiej byłoby zachorować w tamtym czasie. Właśnie z powodów o których wspomniałaś

>  „jeśli zachoruję, służba zdrowia nie będzie zatkana na amen i zostanę obsłużona.”


a kierowałem się stanem włoskiej służby zdrowia.
Powód przechodzenie ciężkiego zarażenia na pewno nie zależy od kogo się zarazimy(czy przechodził to ciężko czy niezauważalnie) ale od stanu naszego zdrowia.
I raczej nie zależy od wyglądu zewnętrznego ani samopoczucia ale od czynników których nie potrafią określić nawet dzisiaj badania ludzkiego organizmu.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2021-01-25 23:37 Zmieniony 2021-01-25 23:46
Też obserwuję, ale  zgłosiłam swój akces do szczepień. Obserwuję głównie to, co mówią na temat alergików.
Co do szczepionek słucham tych za i anty. Czasem mnie zwodzą jedni, czasem drudzy.  mam nadzieję, że się po drodze wiele rzeczy wyjaśni. Na razie jestem na tym etapie, że bilans strat przez Covid jest większy niż straty przy szczepionce. Chyba :-)

https://www.youtube.com/watch?v=mIn6z9dJnRM

a to dla wielbicieli ni(e)jakiej pani Godek :-)
https://www.youtube.com/watch?v=POr1F1WcOOg

Pozdrawiam
Nadrzędny Autor Sonka Dodany 2021-01-26 12:16

>Co do szczepionek słucham tych za i anty. <


A decyzja należy do nas. Trudna. Jak większości z nas, pozycja obserwacyjno-wyczekująca:-)
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Wirusy, epidemie, zagrożenia (Strona 5) (27844 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill