www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Zakłady pracy chronionej PIC NA WODĘ (11340 - wyświetleń)
- Autor kasumi Dodany 2007-09-21 07:21
Pracowałam w 3 zakładach pracy chronionej i nie mam dobrego zdania na ten temat. Pracodawcy nastawieni są TYLKO na zysk, traktują niepełnosprawnych jako "towar" na którym się nieżle zarabia. Moim zdaniem najlepiej byłoby gdyby pieniądze z PFRONU (na dofinansowania) nie przechodziły przez ręce pracodawców, jedynie te kwoty które płacą na ubezp. społ. itp. bo te piniądze muszą zapłacić a nie mogą ich zagarnąć. Pracowałam 7 godzin, miałam bardzo odpowiedzialną pracę i zarabiałam 67o pln - tyle ile NAjMNIEJ trzeba było mi zapłacić. Jestem nie za tym żeby zlikwidować zakłady pracy chronionej ale za tym żeby niepełnosprawny dostawał więcej z tego co mu się należy!!!!!!!!!!!!!!!!
Nadrzędny - Autor Stefan58 Dodany 2007-09-21 12:38
zgadzam się z 'kasumi' czytałem w internecie,że pracodawca zatrudniający np.osobę z umiarkowanym stopniem może otrzymać z PFRONU grubo ponad 1000 zł nie licząc innych ulg
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2007-09-21 14:22
Nie każdy niepełnosprawny musi zarabiać mało. Ja zarabiam 2800 brutto miesięcznie.
Nadrzędny - Autor robert matycz Dodany 2007-09-22 18:01
TO GDZIE TY PRACUJESZ?nie słyszałem zeby tyle płacili niepełnosprawnym a mam 46.lat,mi nawet zakład nie chce oddać za okulary,mimo,że jest takowy przepis ministra pracy od dobrych ok.10.lat.więc nie polecam firmy'mikrotech'z krosna,choć do tej pory polecałem.pozdrawiam nie SKĄPCÓW.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2007-09-22 20:41
Nie rób scen - ja zarabiam 2800... netto:) I trochę jeszcze dorabiam:) Umiarkowana, dawna II gr. Po prostu nie poprzestaję na tym, co mnie się oferuje i znam swoją cenę:) Chociaż rozumiem i tych, którym trudno nawet zacząć, ponieważ są dyskryminowani już na starcie. Mnie się udało swego czasu zdobyć takie doświadczenia, które teraz procentują. Czego i Wam życzę:)
Nadrzędny - Autor robert matycz Dodany 2007-09-23 04:44
witaj,nie robię scen-proszę się mnie nie czepiać.dobrze,że zdobyłeś doświadczenie,moje gratulacje.ale jak zus się,dowie,że tyle zarabiasz,to niestety,całkiem cofnie TOBIE rentę.uważaj.
Nadrzędny - Autor robert matycz Dodany 2007-09-23 04:47
I LEPIEJ BY BYŁO żebyś się z takimi zarobkami nawet na tym forum nie ujawniał,są różni ludzie,mogą donieść komuś'życzliwemu',w domyśle-do zusu.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2007-09-23 11:49
robercie - a dlaczego nie przyszło Ci do głowy, że:
1/ pracuję legalnie, legalnie tyle zarabiam i za każdą złotówkę zarobioną odprowadzam wszystkie podatki, ZUS-y itp?
2/ nie pobieram żadnych świadczeń w rodzaju renta, zasiłki itp. - korzystałam z tego z 15 lat temu i robię wszystko, żeby sobie to darować
3/ nie pracuję w ZPCh-rze lecz na otwartym rynku pracy?

Twoja sugestia jest obraźliwa dla forumowiczów - nie każdego trzeba mierzyć własną miarą.
Nadrzędny - Autor robert matycz Dodany 2007-09-23 12:51
Twoja sugestia jest obraźliwa dla forumowiczów - nie każdego trzeba mierzyć własną miarą-JA NIKOGO NIE OBRAŻAM I NIKOGO NIE OCENIAM,ŻEBY NIE BYĆ OCENIONY,JESTEM UCZCIWY KRYSTALICZNIE I PROSZĘ MNIE NIE OCENIAĆ,ŻE JESTEM OSZUST,BO NIE JESTEM.A TO JEST FORUM DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH,TYLKO.więc co tu robisz,jak nim nie jesteś???
Nadrzędny - Autor Boginka Dodany 2007-09-23 20:18

> A TO JEST FORUM DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH,TYLKO.


Aj, aj, waj. Hu, hu, ha. :-) Uprzejmie informuję, że to forum jest dla wszystkich, których nie wyrzucił Administrator.

Bluengel - no, no, respekt. Można wiedzieć jaka branża?
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2007-09-23 20:54
Boginko i Panie Zygmuncie - dziękuję:)

Branża banalna - wydawnictwo wielobranżowe, aczkolwiek baaardzo duża firma i wciąż się rozwijająca. Ja rosłam poniekąd razem z nią (już prawie 10 lat), mam tam swoje fajne miejsce, interesujące zajęcia, szacunek. Nie przyjmowałam się tam jako ON, wręcz przeciwnie - wśród ok. 100 osób byłam jedyną "taką" i okazało się to żadną przeszkodą, ponieważ miałam już wtedy trochę doświadczenia, chęć do roboty i takie tam. Sprawdziłam się, wiem, że jestem dobra w swojej działce, więc i o podwyżki mogłam smiało prosić.

Klucz w tym, aby nie wstydzić się ani nie bać samych siebie - swoich ograniczeń (ja też je mam, a jakże), niemożliwości itd. . Zresztą, ja od dosyć dawna po prostu lubię siebie, włącznie z moją niesprawnością i to - pozwolę sobie na nieskromność, bo i cóż - do mnie wraca od ludzi, z którymi mam kontakt na co dzień. To niełatwie czasami, lecz warto.

Nigdy nie oczekiwałam od pracodawców (a było ich czterech) specjalnego traktowania, natomiast nie godziłam się również na nierówne traktowanie moich umiejętności i możliwości w porównaniu z pracą osób sprawnych. To zwyczajnie nie jest mądre kryterium i się sprawdziło:) Fakt, mam parę darów, które mi w ogóle w życiu pomagają - łatwość porozumiewania się, gadulstwo, no i odwaga  (za wielka czasami), asertwyność (nabyte).
Poza zawodową pracą (8-9 godzin dziennie), prowadzę ngo, którego głównymi bohaterami są osoby niepełnosprawne oraz dzieci i młodzież pełnosprawna - od 12 lat też na swoje tam zapracowałam (aczkolwiek nie w sensie finansowym:)). Satysfakcja, dzielenie się tym, co się ma najlepszego, wieczna nauka drugiego człowieka, szlifowanie siebie, pokornienie na stare lata ... dużo z tego frajdy i korzyści obopólnych chyba:)
Sorry, jakoś tak się rozpisałam...:-)

Ale ja nie chcę, dopóki nie muszę, czekać na swoją mannę z nieba - nie wiem, czy z czymś zbyt łatwo danym umiałabym zrobić coś mądrego:)

Pozdrawiam ciepło!
Nadrzędny - Autor Boginka Dodany 2007-09-23 21:54
Ja tam nie pytam o branżę w sensie takim, że nie wiem, "jak to się robi" - żyję w takim środowisku, że nie dziwi mnie, że dobry np. informatyk czy architekt zarabia zgodnie z jakością pracy, sprawny czy niepełnosprawny (bo w końcu jak dobre projekty robi, to i na rzęsach chodzić może). Poza tym zawód, choć ledwie na poziomie adepta i mnie już wskazuje kierunek na otwarty rynek (to byłby cud przeistoczenia, jakby jakaś instytucja państwowa chciała mnie zatrudnić zgodnie z wykształceniem :-)) Byłam natomiast ciekawa od czego (prawdopodobnie dobrym) specjalistą jest "człowiek orkiestra". :-)

A dziękować nie ma za co, po prostu nie lubię mówienia, że strona X, forum Y czy stowarzyszenie Z jest tylko dla takich a takich (katolików, kobiet, masonów, cyklistów czy cyrulików - wsio rawno).
Nadrzędny Autor bluengel Dodany 2007-09-23 22:46
No niestety, z tą "orkiestrą" to akurat trafiłaś. Ale ograniczmy się do szeroko pojętego PR-u. Jestem także szefem biura zarządu firmy - a to oznacza wszystko i nic, tyle że niezbędne:)
Nadrzędny Autor Zygmunt Dodany 2007-09-23 13:07 Zmieniony 2007-09-23 13:10
Witam
Szanowna Pani pod nazwą "bluengel". Myślę że tylko wypada pani pogratulować zaradności. Bardzo się cieszę bo to znaczy że komuś się udaje znaleźć jednak intratną pracę. na tym forum trzeba optymizmu i pani post jest jego pełen.
Co do forum niepełnosprawnych. Szanowny Panie Matycz jest Pan w błędzie. To forum jest co prawda stworzone dla ON lecz na nim każdy kto ma czyste intencje będzie mile widziany. Dla Pana każdy kto się z Panem nie zgadza jest potencjalnym wrogiem. To forum dla wszystkich a nie tylko dla Pana. Jeśli się Panu tu nie podoba, proszę sobie założyć prywatne forum i tam bywać. To Pan tylko umie obrażać każdego kto ma własne zdanie i pisać obraźliwe teksty na priv.
Pozdrawiam wszystkich
Nadrzędny Autor rogal160 Dodany 2007-09-24 12:48
Pracuje w pewnej korporacji, znanej, mam 24 lata i peracuje pol roku:) W czewrcu obronilem dyplom na Wydziale Prawa.
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-09-21 16:16
Witam
Szanowna Pani. Ma Pani całkowita rację. W wielu punktach Polski jest tak, że wykorzystuje się nie ON w zakładach i firmach i to nie tylko chronionych.
Trzeba bardzo uważać na to gdzie się staramy o pracę i nie zawsze chodzi tylko o pieniądze. Są naturalnie one ważne ale liczą się taż warunki pracy i traktowanie pracodawcy osoby niepełnosprawnej zatrudnionej w tejże firmie. Niestety w naszym kraju prawo mało chroni ON a już o egzekwowaniu praw jakie maja ON nie ma nawet mowy. W teorii jest wszystko ok. ale w praktyce jest zupełnie inaczej. Cóż mogę powiedzieć. Mogę tylko współczuć i życzyć Pani wytrwania.
Pozdrawiam
Nadrzędny Autor okularnica Dodany 2007-09-23 09:17
Kiedyś pracowałąm w ZPCh, w tym czasie szukałam nowje pracy. W ZPCh wytrzymałam 3,5 miesiaca. Na szczęście znalazłam stałą pracę i ona sprawia mi ogromną satysfakcję, robię to co lubię, co kocham ;-)
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Zakłady pracy chronionej PIC NA WODĘ (11340 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill