www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (95086 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
- Autor miet147 Dodany 2007-10-21 14:16
Proponuję żebyśmy się trochę pośmiali- z siebie i innych,Niegroźnie,bez brzydkich słów i obrażania kogokolwiek.Podzielmy się z innymi opisami zdarzeń,które naszym zdaniem sa na tyle wesołe że warto je zaprezentowac innym.Ajeżeli ktokolwiek uśmiechnie się czytając przedstawione tutaj sytuacje to będę uważał że rola tego wątku została spełniona
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-10-21 14:43
Zacząłem wątek to wypada żebym też rozpoczął postem: Przyjmowałem kiedyś nowego pracownika(zakres pracy obejmował jedynie utrzymywanie porządku wokół remontowanej właśnie hali),ze skierowaniem z urzędu pracy przyszedł do mnie człowiek w stroju zbliżonym do t.z.w. menela
Na moje pytanie: co pan potrafi robić?
Odpowiedział - mogę kopać
Aco pan jeszcze może robic?
-mogę nie kopać
Po przyjęciu okazał sie jednym z najsolidniejszych pracowników
Pozdrawiam Wszystkich
Mietek
Nadrzędny - Autor Milutka Dodany 2007-10-21 15:04
Oburzony gość do kelnera:
-Te grzyby,które jadłem u was trzy tygodnie temu,były niejadalne! Miałem po nich płukanie żołądka.
-Co pan powie - odpowiada uradowany kelner. - To znaczy,że wygrałem zakład z kierownikiem!!!
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2007-10-21 15:18
Jedzie minister samochodem ,potracil dwoch pieszych na przejsciu .
Przychodzi do sedziego i pyta :Co z tym zrobimy ? Sedzia zastanowil sie i
odpowiada :Mysle ,ze ten ,co rozbil glowa przednia szybe ,moze dostac 5 lat za
uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi ,co odlecial w krzaki ,8 lat za próbę
ucieczki z miejsca przestepstwa .
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-10-21 18:58
Ja pamiętam z własnego życia taka historię. A mianowicie będąc dzieckiem Rodzice uczyli mnie że nie wolno kłamać. Na starym adresie gdzie jeszcze mieszkaliśmy z mieszkania były dwa wyjścia. W każdym pokoju piec kaflowy.
W czas kolęd ksiądz przyszedł po kolędzie i Tata zanim ten wszedł powiedział mi że pójdzie schować się za piec, ale ja mam nic nie mówić. Ksiądz przyszedł, odprawił kolędę i zaczął pytać o różne sprawy i nagle spytał:
- gdzie Twój Tata?
Milczałem
- na pewno wiesz gdzie jest?
Milczałem
- no jest w domu?
- tak.
- a gdzie jest?
- jest za piecem.
- jak to za piecem?
- tak, jest za piecem, tak mówił.
Na co ksiądz.
- pokaż mi gdzie?
Poszliśmy do pokoju i pokazałem, choć Ojca tam wcale nie było. Na co ksiądz zajrzał z jednej a potem z drugiej strony, popatrzył na mnie i powiedział:
- wiesz że nie ładnie kłamać?
- ja nie kłamię.
- to jak on tam wlazł?

pamiętam te chistoryjkę do dzisiaj z wielkim rozrzewnieniem.
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-10-21 19:18
Nauczycielka pokazuje dzieciom w klasie zdjęcie nietoperza i pyta
Co to za zwierze
Jasiu mówi
-TOPERZ
Pani poprawia
-NIETOPERZ
Jasiu
-no to jak NIE-TOPERZ-to co to jest?
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-10-22 15:44
Kolega opowiada koledze:
- Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie.
- Zażyłeś ten środek?
- Zażyłem.
- I co, kaszlesz?
- Nie mam odwagi...
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-10-22 15:50
Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Co się stanie, jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji? Czy pojadę jak tramwaj?
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-10-25 02:01
Z serii t.z.w. abstakcyjnych:
Z elementarza
Dlaczego Ala ma Asa?
Bo sierotka Marysia
Nadrzędny - Autor Milutka Dodany 2007-10-26 18:45
Przychodzi lekarz do baby,
A baba już na cmentarzu.......
I raptem słyszy głos z podziemi
Panie doktorzeee coś na robaki
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-10-31 02:34
Uwaga-dowcip z marynarskiego worka=tylko dla dorosłych
Rozmawia dwóch marynarzy:

Wiesz, w Hamburgu jest taki burdel, w którym cały dzień bzykasz, dają ci jeść, pić, a na koniec dostajesz jeszcze 300 euro do ręki.
- Niemożliwe!!! Byłeś tam??
- Ja nie, ale moja żona
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-11-01 16:15
- Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy?
- Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie przyuczyć do zawodu...
Nadrzędny Autor WERBENA Dodany 2007-11-02 18:52
Tatuś mówi do Jasia : synku za dobra naukę kupię ci rower.
Koniec roku szkolnego, Jasiu przynosi świadectwo ,a tam rzędem same pały i jedynki.
Ojciec wrzasnął: co ty Jasiu robiłeś cały rok ?
Na to Jasio : jak to co , uczyłem się jeździć na rowerze.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2007-11-02 19:07
O rany Mietek teraz wiem czemu nie mam pracy!!!
JESTEM CIEMNĄ BLONDYNKĄ Z NATURYYYYYYYY.

pozdrawiam Ella
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-11-05 08:11
No widzisz-sama przyznałaś -a jak dowcip xa ostry -to sorki
Mietek
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2007-11-05 19:21
Witaj Mietku.

Dowcip nie jest ostry.Jest super.A co do blondynek no cóż różnie to bywa.Uwielbiam być blondynką i czytać o niej kawały.

Ściągnięte z internetu.Miłego czytania

LIST BLONDYNKI DO SYNA

Pisze do Ciebie tych pare linijek, zebys wiedzial, ze do Ciebie
pisze.
Jak ten list dostaniesz, to znaczy, ze do Ciebie doszedl. Jak go nie
dostaniesz, to mi daj znac, to go wysle jeszcze raz.
Pisze do Ciebie wolno, bo wiem, ze nie potrafisz szybko czytac.
Niedawno tata przeczytal w jakiejs gazecie, ze najwiecej wypadkow
sie zdarza kilometr od domu, wiec przeprowadzilismy sie troche dalej.
Mieszkamy teraz w fajnej chalupce. Jest tu pralka, choc nie jestem pewna, czy sie nie zepsula.
Wczoraj wrzucilam do niej pranie, pociagnelam za sznurek i pranie
gdzies wsiaklo. Ale przeciez sie z powodu tego nie powiesze...
Pogoda nie jest najgorsza. W zeszlym tygodniu padalo tylko dwa razy.
Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, która
chciales. Wujek Piotr powiedzial, ze jak Ci ja posle z guzikami, to
bedzie duzo kosztowac, bo guziki sa ciezkie.
Dlatego oderwalam guziki i wlozylam do kieszeni.
Tata dostal prace. Jest dumny jak paw, bo ma pod soba jakies piecset
osob.
Wysiewa trawe na cmentarzu.
Twoja siostra, Julka, która wyszla za maz, w koncu urodzila. Nie
znamy jeszcze plci, wiec Ci nie powiem, czy jestes wujkiem czy
ciotka. Jak to bedzie dziewczynka, Twoja siostra chce ja nazwac po
mnie. Ale to bedzie dziwne - mówic na swoja córke "mama". Gorzej
jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknal samochod i zostawil w
srodku kluczyki. Musial isc do domu po drugi komplet, zeby nas wyciagnac ze srodka. Jak sie bedziesz widzial z Gosia, pozdrów ja ode mnie, a jesli nie, to jej nic nie mow.

Twoja mamusia Dusia

PS Chcialam Ci wlozyc do listu pare zlotych, ale juz zakleilam
koperte.
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-11-05 22:17
Witaj Ellu!
Ale się uśmiałam,świetny list,nie ma co!!!

A swoją drogą też jestem blondynką,więc czy nie można by pisać o szatynkach i brunetkach?Ha ha ha

Pozdrawiam serdecznie-Iwona
Nadrzędny - Autor legrad Dodany 2007-11-06 10:35
Mam pytanie: jak w Waszych regionach mówi się na dziewczyny lekkich obyczajów stojące przy drogach?
Z mojej strony odp. za chwile.
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2007-11-06 15:42
Witaj legrad.
Nigdy nic na ten temat nie słyszałam.Ja osobiście mówię "małolepsze" lub pracujące inaczej.

pozdrawiam
Nadrzędny Autor legrad Dodany 2007-11-06 20:03
Leśne ssaki!
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-11-06 15:33
Szanowna Iwono-zamienić można:Przekopiuj obrażający cię tekst np. do World-a,z menu edycja wybierz"zaznacz wszystko",z menu narzędzia wybierz opcję zamień.W oknie dialogowym wpisz blondynka zamień na wpisz brunetka.Na dole okna dialogowego kliknij"Zamień wszystko" i stanie się to o co Ci chodziło,należy się tylko zastanowić czy zamiarem autora dowcipu było ubliżenie komukolwiek czy też poprostu wywołanie uśmiechu na słuchających.Tak samo przecież obrażeni mogą się poczuć np górale,policjanci.żydzi i każda grupa społeczna o której dowcip traktuje.Odkąd istnieje słowo pisane odtąd istnieją żarty ale nikt z tego powodu wojen nie wypowiadał.Dlatego pozwól że Twoją reakcję na dowcip też skwituję uśmiechem tylko że w tym wypadku jest to uśmiech...pobłażania
Pozdrawiam Panie o wszystkich możliwych kolorach włosów
Mietek
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2007-11-06 15:46
Mietek Iwona tylko żartowała. Wcale Jej nie zależy na żadnych zamianach.Tak się składa że obie jesteśmy blondynkami i to z natury.Po przeczytaniu tego listu mało nie popłakałam się ze śmiechu z tak absurdalnych myśleń mamusi Dusi. Ściągnęłam go z internetu i zapisałam u siebie. Kiedyś znałam inny na podobną nutę ale wywiało mi z pamięci.
Podobno uśmiech wędruje daleko..... więc i Ty się uśmiechnij.

pozdrawiam cieplutko Ella
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-11-06 18:20
Witajcie!
Mietku,ależ oczywiscie,ze żartowałam,widocznie niezbyt uważnie czytałes to,co napisałam.
Ella jest bardziej uważna i tu dzieki stokrotne za wstawiennictwo.
A to,że i ja jestem blondynką niczego nie zmienia.Znam swoja wartosć i uwielbiam żarty,nawet o blondynkach.
Więc bardzo proszę o to ,aby zbyt pochopnie nie odpowiadać.

Czekam na więcej żartów i kawałów,abyśmy mogli sie wspólnie pośmiać.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie-Iwona
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-07 13:11
Piszę do was list , taka sobie tam zachęta, na spędzenie kilku chwil.

Drodzy Przyjaciele.

Dobrze mi tu. Mam nadzieję, że Wy, wujek Józek, wujek Marek, ciotka Lusia, wujek Antoś, ciotka Hela, wujek Franek, ciotka Basia, wujek Rysiek oraz Heniek, Stefan, Garbaty Bronek, Mańcia, Rózia, Kachna, Stefa, Wandzia ze swoim Zenkiem i mój   Jasiek  też zdrowi.Powiedźcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Nasze Kozice Górne się nie umywają. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.
Najpierw było mi trochę głupio, bo trza się w wyrku do 6-tej wylegiwać, że aż nieprzyzwoicie człowiekowi... Żadnych bydląt karmić, doić, gnoju wywozić, ognia w piecu rozpalać... Powiedzcie Heńkowi i Stafanowi, źe trzeba tylko swoje łóżko zaścielić ( można się przyzwyczaić ) i parę rzeczy przed śniadaniem wypolerować.
Wszyscy faceci muszą się tu codziennie golić, co nie jest jednak takie straszne, bo -uwaga- jest ciepła woda. Zawsze!
Powiedzcie mojemu Jaśkowi , że jedynie śniadania dają tu trochę śmieszne, nazywają je europejskim. Oj cienko się musi w tej Europie prząść, cienko...
Jedno jajeczko, parę plasterków szynki i serka. Do tego jakieś ziarenka, co to by ich nasze kury nie ruszyły, z mlekiem. Żadnych kartofli, słoniny, ani nawet zacierki na mleku!
Na szczęście chleba można brać ile dusza zapragnie.( Koledzy przezywają mnie od tego Bochenek...)
Na obiad to już nie ma problemów. Wprawdzie porcje jak dla dzieci w przedszkolu, ale miastowi to albo mało jedzą, albo mięsa wcale nie tkną... Chore to jakieś czy co..? Tak więc wszystko czego nie zjedzą przynoszą do mnie.
Ci miastowi to w ogóle dziwni jacyś są...Biegać to to nie potrafi. Bić się też nie...
Mamy tu takie biegi z ekwipunkiem. No tak jak u nas, tylko nie z wiadrami. Krótkie takie. Jak z kościoła do remizy. Po dobiegnięciu na miejsce to miastowi tylko gały wybałuszają i dyszą jak parowozy. Nie wiadomo dlaczego ale wymiotują przy tym, i to czasami z krwią. Po 5- ciu kilometrach i to jeszcze w maskach ochronnych! A potem to trzeba ich z powrotem do koszar ciężarówkami zawozić, bo się już do niczego nie nadają.
Na ćwiczeniach z walki wręcz to lekko takiego ściśniesz ...i już ręka złamana! To z tej kawy co ją litrami chleją, i przez to mięso, co go to nie jedzą...!
Najsilniejszy jest u nas taki  Psiarski z Budowic  koło Wybiegowa  , potem ja. No, ale on ma 2 metry i pewnie ze 120 kg, a ja 1,66 m i chyba z 72 kg...bo trochę mi się ostatnio od tego wojskowego jedzenia przytyło..
A teraz uwaga, będzie najśmieszniejsze! Koniecznie powiedzcie o tym wujkowi Ryśkowi, Garbatemu Bronkowi i mojemu Jaśkowi.  Mam już pierwsze odznaczenie za strzelanie!!! A tak mówiąc szczerze, to nie wiem za co... Ten czarny łeb na tej ich tarczy wielki jak u byka. I wcale się nie rusza jak te nasze dziki i zające. Ani nikt nie strzela do ciebie nazad, jak to u nas bracia Zającowie, z tych ichniejszych wiatrówek. Naboje - marzenie...i w dodatku nie trzeba ich samemu robić! Wystarczy wziąć te ich nowiutkie giwery, załadować, i każdy co nie ślepy trafia bez celowania!
Nasz kapral to podobny do naszej belferki Kotowej  z  Kocicowa . Gada, wrzeszczy, denerwuje się, a i tak nie wiadomo o co mu chodzi. Trochę się z początku na mnie zawziął i kazał biegać w samym podkoszulku, w deszczu, po placu apelowym. Dostał jednak raz ode mnie szklankę tego samogonu od wujka Franka i go o mało szlag nie trafił. Ganiał potem cały czerwony na pysku po tym samym placu, a potem przez pół dnia nie wychodził z kibla. Kazał mi następnego dnia rano butelkę tego frankowego samogonu do samego dna wypić. Na ex. No i co? I nic! Normalny samogon, taki jaki znam od dziecka. Kapral gapi się teraz na mnie podejrzliwie, ale mam już święty spokój.
Powiedźcie wszystkim, że to całe wojsko to super sprawa. Niech szybko przyjeżdżają i się zapisują, póki są jeszcze wolne miejsca.

Całuję Was wszystkich mocno ( a szczególnie mojego Jaśka)
                                                                                            Wasza  EWCIA.

PS. Oczywiscie , proszę to traktować na luz.
Nadrzędny Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-07 14:30
Coś o bez robotnych ,do Urzędu zatudnienia przychodzi kierowca i prosi błagając ,ja musze dostać prace mam 9 dzieci ! Urzędniczka myśli ,myśli w końcu mówi mam nadzieje,że za kierownicą jesst pan ostrożniejszy...
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-07 14:35 Zmieniony 2007-11-07 15:01
Czytam książkę Andrzeja Sapkowskiego "Chrzest ognia"
skłonił mnie do przemyśleń  pewien fragment ,
cyt: " Gówno i kapusta zawsze w parze idą-rzekła sentencjalnie Percival Schuttenbach. Jedno popędza drugie. Perpetum mobile.

Czy w tym nie ma sporo prawdy?
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2007-11-07 17:04
A OTO DOWCIP O CWANEJ BLONDYNCE:

Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła. Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju, proponuje inny układ - jeśli ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju dopóki nie zagrają w tą grę, więc się zgadza. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych, wysyła maile, przeszukuje Internet i nic. Po godzinie poddaje się i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$.

pozdrowionka wszystkim Ella
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-11-07 21:01
Nasuwa mi się tylko jedna i to oczywista refleksja-kolor włosów nie ma absolutnie żadnego wpływu na poziom opowiadanych dowcipów jest super

Chciałbym zacytować fajne współczesne przysłowie"
"W życiu tak już jest,że raz się jest pomnikiem a raz gołębiem"
pozdrowionka
mietek
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-08 12:46
U fryzjera
Przychodzi człowiek z jednym włoskiem na głowie do fryzjera.
Fryzjer pyta: trwała , farbowanie, czy..
Klient odpowiada: czesanie
Fryzjer: z przedziałkiem czy bez ?
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-08 13:47
Babcia pyta Jasia
- Jasiu, i jak ci tam jest w szkole?
- super, bardzo mnie tam docenili - odpowiada wnuczek
- a w czym tak - pyta babcia
- w nagrodę dostałem najlepsze miejsce w klasie
- a jakie - znów pyta babcia
- przy kaloryferze- opowiada dumnie Jasio.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-09 16:11
Pojechałam na kuracje,                                                                                                                                                                                                                         zaraz zbieram gratulacje,                                                                                                                                                                                                                    jeden pan z wielkim burzuchem mówi,że jest łakomczuchem                                                                                                                                                                                     i łakomie na mnie patrzy,jakbym była już na tacy.                                                                                                                                                                                     Drugi pan sapiąc podchodzi,skarży się,że ledwo chodzi,                                                                                                                                                                             a ja na to ,nie szkodzi ważne,że jesteśmy  młodzi.                                                                                                                                                                                              Znowu jakiś ,krzywy całkiem,                                                                                                                                                                                                             chwali się swym pięknym ciałkiem,                                                                                                                                                                                                                                                      bo przyjechał szkać żony  ,                                                                                                                                                                                                                    może wróci ożeniony .                                                                                                                                                                                                                       Kawaler czwarty,grzyb jadowity ,też przyjechał szukać kobity.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        W końcu dali adresy i telefony,                                                                                                                                                                                                               wracając do swojej żony.
Nadrzędny - Autor miet147 Dodany 2007-11-11 06:21
Wchodzi facet do spożywczego i rzecze:
- Nazywam sie Jan Kowalski, poproszę butelkę wódki.
- Ależ, nie musi mi się pan przedstawiać!
- Nie, nie, nie, proszę pani, ja nie jestem anonimowym alkoholikiem.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 15:45
Spotykają się dwie nielubiące się sąsiadki:
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? Chorowała pani w nocy? -pyta jedna z nich.
- Skąd to pani do głowy przyszło? - odparskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:15
Biznesmen tłumaczy swojej żonie najnowszy interes:
- Podpisujemy umowę na trzy lata. On daje pieniądze ja doświadczenie.
- No, a co będzie za trzy lata?
- On będzie miał doświadczenie a ja pieniądze...
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:23
Samochodem jadą : muzyk, chemik, informatyk.
Samochód się zepsuł, panowie wysiadają , radzą co się stało.
Otwierają maskę , myślą i
Chemik rzekł:- paliwo złej jakości.
Na to muzyk: - struna pękła
ależ skąd , rzekł informatyk , to na pewno system się zawiesił .
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:37
Po zbadaniu pacjenta lekarz pyta: - Czy ma pan pracę siedzącą?
- Jak by to powiedzieć... I tak i nie. Jestem dżokejem.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:39
- Janie! Wytrzyj kurze!
- Tak jest, jaśnie panie. Której?
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:40
Ziuta chwali się sąsiadce: - "Do tego żem doprowadziła, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie."
- "To piękne. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził..."
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:41
Kowalski pyta kolegę: - Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
- Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.
Nadrzędny Autor WERBENA Dodany 2007-11-13 16:43
Po ogoleniu klienta fryzjer mówi: - Gotowe. Płaci pan 8 złotych.
- Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować 5 złotych!
- Tak, mówiłem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki, które panu założyłem na rany.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-14 11:45
Jade po ulicy wózkiem,patrzą na mnie jacyś ludzie,                                                                                                                                                                                                           nic nie wiedzą o tym trudzie,                                                                                                                                                                                                                szczeka na mnie pies uroczy,patrzy groźnie w moje oczy,                                                                                                                                                                            wszystkie zęby pokazuje,żadnego nie brakuje.                                                                                                                                                                                        Jade dalej krętą drogą,już nie mogę ruszyć nogą,                                                                                                                                                                                            droga taka wyboista,ale jazda zajebista,znów krawężnik    na tej drodze,                                         chyba się z tym nie pogodze, może do domu wrócić,nic nikomu nie mówić?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           Pokonałam,te przeszkody przecież człowiek silny ,młody .                                                                                                                                                                          
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-15 08:05
Serce kochać karze,
lecz rozum odradza,
kogo bardziej słychać?
Czyja większa władza?
A ja
Kocham cię jak powietrze.
Jak dziurę w starym swetrze
jak ciepły kaloryfer
jak mój schorowany  los.
A ty
Dobrze jeśli jesteś
mój kompanie
bo jakże dobrze tulić się
w czułości falbanie .

A swoją drogą szympansik zadał pytanie : co to jest miłość?
To ból - powiedziała małpa ściskając jeża.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-15 08:12
Myślę o tobie codziennie!
Chciałbym cię mieć codziennie!
Nie mogę bez ciebie żyć!
Brakuje mi ciebie... MOJA
................
WYPŁATO!
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-15 08:14
Miłość i kartofel to dwa braciszki
miłość ściska serce a kartofel kiszki.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-15 10:51
Gdy położą mnie do łóżka ,od łez mokra jest poduszka. Wspominam,moje żale i nie moge zasnąć wcale ,tak mam do samego rana,później jestem niewyspana .Rano kawe wypić muszę,bo bez tego się nie ruszę .Dzień taki ponury,wyjechały z Polski wszystkie szczury,chcą dorobić się pieniędzy a my tu żyjemy w nędzy. Renty mam nie wiele ,gdzie jesteście przyjaciele?Za opieke płacić muszę,bo inaczej się nie ruszę. Co ja pocznę sama ,biedna gdy zostanę sama jedna ?Czy mnie ktoś ubierze  w święta? Czy ja,też zostanę święta ?/Czy na wózek mnie posadzi ? mama sama nie poradzi ! Już nie mogę ruszyć ręką ale jedno mi się marzy,by  Rządowi dać po twarzy.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-15 11:55
Akumulator ładowałam,                                                                                                                                                                                                                      na wycieczkę się wybrałam,wcześnie rano mnie ubrali i na wózek wpakowali.Swoje loki rozczesuje ,bo się często zakochuje i makijaż zrobić muszę ,zaraz w droge ruszę. Włączam migacz prawy ,jak ja lubię te wyprawy. ACH, jak pięknie słońce świeci już kłaniają mi się dzieci,stary cygan autem jedzie,chce się spotkać po obiedzie,ja się śmieje on uparty ,to są głupie żarty . Jadę dalej ,widze rzeczka ,nawet fajna,ta wycieczka ,piękne domy ,drzewa,kwiaty ,chociaż człowiek nie bogaty .Słońce mocno praży,już rumieńce mam na twarzy .Już mnie ręka trochę boli myślę sobie,jedź powoli .Tak mijają mi godziny ,z dala od rodziny i do domu wrócić trzeba, żeby zjeść kawałek chleba .
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-15 14:24
a ja do ciebie śpieszę , wiesz przyjadę ekspresem, wiesz tym czterdzieści po.
Nadrzędny - Autor legrad Dodany 2007-11-16 10:46
No to wio!
Nadrzędny - Autor legrad Dodany 2007-11-16 10:49
Czekam na peronie,
Od ponętnego ciała nie stronie.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-16 11:21
Raz facet się spdobał,                                                                                                                                                                                                                      ale on się wózka bał,                                                                                                                                                                                                                             nie bój się mój miły,                                                                                                                                                                                                                            bo ten wózek nie szkodliwy.                                                                                                                                                                                                               Nie żeń się miły bracie ,                                                                                                                                                                                                                       po co ,mam prać twoje gacie,                                                                                                                                                                                                              i gotować ci obiadki,wysłuchiwać głupiej gadki,                                                                                                                                                                                       a ty w łóżku ,mój milutki,                                                                                                                                                                                                                                                                   jesteś zimny i malutki,                                                                                                                                                                                                                         nie pomoże Viagra żadna ,bo nie zechce cię szkaradna.                                                                                                                                                                            Już sama zostać wolę i się macać nie pozwole .
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (95086 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill