www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Forum rodziców / matka nie matka pomocy (203 - wyświetleń)
- Autor annaaw Dodany 2018-12-29 03:38 Zmieniony 2018-12-29 03:42
Wytłumaczcie mi proszę dlaczego matka dorosłej osoby niepełnosprawnej umysłowo  trzyma ja z dala od świata. Poznalam tą osobę kilka lat temu była taka mało społeczna, wystraszona, po wyjazdach , integracjach  z nami, wymuszonych na matce okazuje sie wspaniałym człowiekiem wręcz stworzonym do  integracji, zajęc itd. Matka  to typ taki:
jak zaaczelśmy uczyć literek tak dla zabawy to zabroniła a zeszyt mu wyrzuciła,   nie wolno mu mieć tv bo dostanie padaczki, . choć u lekarza to nie był z 30 lat, diagnoza postwiona  dawno temu umiarkwoane upośledzenie, potem nie było  nic badane.  Nie raz słyszałam jak matka go psychicznie dołuje wraz z przekleństwami. Jakby zazdrosciła jego szcześcia. On aż płacze kiedy matka go tak traktuje, jest bardzo nie sprawiedliwa, oschła, az nie do uwierzenia, że tak mozna traktowac swoje dziecko. Zabroniła wyjazdów. Zdrowiem to ona sie przejmuje ale tyko swoim. Ogolnie siedzi w  domu w 4 scianach+ ogródek.  Nie mam jak sie skontaktowac bo podobno do domu nie wpusci a do tel nie da.  Zresztą jak nauczył sie obslugi tel to  mu zabrała. Nie jest ubezwłasnowolniony. Biedy jakieś tam nie ma bo sam ma przychod okolo 2 tysiące, zacofanie az takie matki nie jest bo   sama  kupiła sobie na stare lata komputer i  zapoznala faceta. Tylko tej osobie nic nie wolno . A on się cieszy z wszystkiego , nawet z wyjscia do marketu bo tam to nawet o spacerze moze pomarzyć. Zal mi bo tyle rzeczy by mogl zobaczyć, sa zajecia , warsztaty a on skazany na taką stagnację. I nie wyglada to na nadopiekuńczość bo takie matki kochają swoije dzieci a ta  to chyba kochać nie potrafi nikogo poza sobą. Nawet nie pomysli  co z nim bęzdzie po jej śmierci jakby liczylo sie tylko tu i teraz.  Cz ktos zna podobna sytuacje, dlaczego tak jest i co z tym zrobic.
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2019-01-13 14:09

> Czy ktoś zna podobną sytuację, dlaczego tak jest i co z tym zrobić?


Ponieważ nie odpowiedział Ci nikt inny, spróbuję ja. Zaznaczam, że nie jestem żadnym specjalistą – wyrażam tylko niezobowiązującą opinię.

Po pierwsze: dlaczego tak jest? Nie wiem, bo nie znam tej kobiety. Natomiast ogólnie: zdarza się, że rodzice na swoich dzieciach żerują psychicznie. Do bycia rodzicem w sensie biologicznym wystarczy spłodzenie dziecka i odchowanie go – zdarza się więc, że rodzicem albo zostaje osoba do tego kompletnie nieprzystosowana i że taki rodzic nie troszczy się przede wszystkim o dziecko, a o to żeby od swojego dziecka być lepszym. Żeby sobie przy jego pomocy potwierdzać swoją wartość.

A więc np. utwierdza dziecko (nawet w pełni sprawne) w przekonaniu, że ono nic nie może, nic nie potrafi i nic nie powinno (bo wszystko spapra). W takiej sytuacji zwykle nie liczy się dla rodzica, jak dziecko sobie poradzi po jego śmierci. Liczy się, żeby być od kogoś lepszym, żeby się ze sobą dzięki temu lepiej czuć – nakarmić ego własnym dzieckiem.

Oczywiście w przypadku osoby niepełnosprawnej umysłowo należy uwzględnić inne wyjaśnienia, np. bardzo wysoki poziom lęku, że jak dziecko się czegoś nauczy, to wymknie się rodzicowi spod kurateli a jednocześnie narobi kłopotów i rodzic będzie te kłopoty musiał rozwiązywać, więc lepiej trzymać pod kloszem. Ostatecznie jednak nie jesteś terapeutką tej kobiety i bez jej zgody raczej się nie dowiesz dokładnie dlaczego tak jest. W każdym razie: tak, jak jest, jest niedobrze.
A więc co z tym zrobić?

Z postu mi wynika, że nie jesteś chyba bezpośrednio rodziną tej niepełnosprawnej osoby. To pewien kłopot – wprawdzie osoba nieubezwłasnowolniona ma prawo decydować o sobie, ale jednak realnie władzę i kuratelę nad nią ma najczęściej rodzina. Osobie sprawnej w trudnej sytuacji rodzinnej można radzić np. wyprowadzenie się, ale dla osoby niesamodzielnej to raczej trudne rozwiązanie. Owszem, istnieją np. ośrodki całodobowej opieki i może można by się nawet postarać o miejsce w takim ośrodku, ale czy taka osoba zrozumiałaby i zniosła opuszczenie domu rodzinnego i byłoby to dla niej naprawdę z korzyścią? Trudno mi powiedzieć...

Radziłabym kontakt z Polskim Stowarzyszeniem na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Może oni będą mieli jakieś praktyczne doświadczenia z tym, jak osoba „z zewnątrz” (tj. spoza rodziny) może w tej sytuacji pomóc komuś, kto jest jednak zasadniczo niesamodzielny. Kontakt: https://psoni.org.pl/
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Forum rodziców / matka nie matka pomocy (203 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill