www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Przywitanie nowych. (147 - wyświetleń)
- Autor Zośka Dodany 2021-04-06 18:53
Witajcie, chciałam się przywitać, ale nie widzę takiego wątku. Widzę natomiast, że tutaj tylko "starzy" bywalcy. Szukałam jakiejś alternatywy dla FB ;-) Jestem O.N. na układ oddechowy - objawy jak w kowidzie od ok. 15 lat do tego nadciśnienie i chore serducho:( Maseczkę nosiłam całe 30 min i piedol... do śmieci, jeszcze przed obowiązkiem. Od ponad roku nie noszę maseczki, bo bym zdechła na swoją chorobę.
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-06 21:07
Jak widzę jesteście zamknięci w sobie :-( Nie tolerujecie nowych :-( Szkoda, że jesteście tak zacofani :-(
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2021-04-07 08:44
Zosiu bardzo szybko oceniłaś negatywnie całą grupę ludzi. Troszkę cierpliwości. Pozdrawiam. :-)
Nadrzędny Autor Zośka Dodany 2021-04-08 06:42
Dzień dobry lidian, może masz rację. Miałam 2 trudne dni. Też pozdrawiam :-)
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-04-07 10:27

>objawy jak w kowidzie <


Bzdura!
Sama mam problemy z układem oddechowym i nawet nie śmiałabym napisać, że objawy jak w kowidzie.
Po drugie, obecnie są naprawdę "dobre" leki, które można dostosować do choroby, jest wentylacja mechaniczna itp...
Maseczka? Skoro dużo chodzisz ( a wtedy zakłada się maseczkę, nie w domu przecież), dużo przebywasz w miejscach publicznych
i ze swoimi objawami kowidowymi nie przepędzają Cię, to nie jest tak źle:-)
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 06:46
Dzień dobry.  Natomiast ja „...nie śmiałabym napisać”, a zwłaszcza porównywać  schorzeń układu oddechowego. Są różne i wiele stopni. To, że są „dobre” leki też wiem. Szkoda, że Ty nie wiesz albo masz za mało empatii. Ludzie z takimi schorzeniami wyglądają dobrze, żartują, a następnego dnia są „roślinami”, które po kilkunastu godz. umierają. Inni już w nocy umierają. Twierdzisz, że  „...mam problemy z układem oddechowym”  to napisz proszę ile % płuc u ciebie nie pracuje? Samo słowo „problemy” świadczy  o zwykłej ignorancji. Sonko nie napisałam, że mam zaburzenia psychiczne :-) Przebywam na zewnątrz po to aby oddychać tlenem (powietrzem), nie pcham się w tłum, nawet zimą mam uchylone okna. Zakupy robię w sklepach (marketach), w których mnie znają, więc nikt się nie ośmieli, jak piszesz „mnie przepędzić”, ba nawet Policjanci nigdy mi nie zwrócili uwagi :-) W moim otoczeniu kilka osób przeszło Covid dość ciężko. Ich płuca obecnie pracują dobrze i b. dobrze, a moje nigdy nie wrócą do normy. TAK, moje objawy są takie jak osławione obecnie w korona! Chodzi mi o etap tzw. „duszności” i wysycenie tlenem. Ja się nauczyłam żyć z chorobą i wiem co robić jak jest gorzej. Obecnie ludzie wszystko podciągają pod Covid.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-04-08 11:14

>Są różne i wiele stopni. <


Odpowiem krótko na Twoją odpowiedź, jestem po szczepionce, którą dostałam wczoraj, ciężko myślę.

Nie będę na forum opisywać Ci swojej historii choroby, mogę to zrobić na priv jeśli zechcesz.
Od 10 jestem wentylowana mechanicznie, mam nadzieję, że Ci to coś mówi, do swojej choroby i choroby innych podchodzę poważnie
i wbrew Twoim sugestiom - z empatią. Wiem, co znaczy brak tlenu, a otwarte okna mi go nie dadzą, ewentualnie zaziębienie.
Ja też nauczyłam się żyć z chorobą, zwłaszcza po tym, jak spędziłam trochę czasu na OIOMI-e.
Pomimo, że maseczka mnie męczy i jest mi niesamowicie duszno, wchodząc do sklepu zakładam ją - dla dobra swojego i innych.
Nawet moja 6 letnia wnuczka wie, że maseczka jest potrzebna, sama zakłada idąc ze mną czy rodzicami.
Życzę zdrowia:-)
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 17:49
Soniu tak jakoś wynikło z twojej pierwszej wypowiedzi. Wiem na czym polega wentylacja mechaniczna, ale na szczęście nie musiałam tego doświadczyć. Na razie tlenoterapia (od czasu do czasu) pomaga mi. Ponad to w klinice trafiłam na dobrego, ale "ostrego" dr. :-) Nauczył mnie "wentylacji" bez sprzętu. Mi robi dobrze świeże powietrze ;-) Fakt przeziębiłam się, ale nie z powodu otwartych okien, tylko polskiej pogody. Napisz proszę jak się czujesz po szczepieniu i jaka to firma. Osobiście zastanawiam się czy się szczepić, bo na dodatek jestem alergikiem. W kwestii maseczki, to twój wybór. Mi przy zmniejszonym dopływie tlenu rośnie też ciśnienie, mimo leków. W pomieszczeniach zamkniętych, np. sklepach nie do zniesienia jest knebel. Może Ty używasz dobrych maseczek z filtrem. Większość ludzi nosi brudne, mokre szmaty :-( Szkoda mi dzieci, które zaczynają życie zamaskowane :-( Bo zdaję sobie sprawę z tego, że ta choroba zostanie z nami na zawsze, tak jak inne :-( Pozdrawiam.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2021-04-09 10:47

>Napisz proszę jak się czujesz po szczepieniu i jaka to firma.<


Poza bólem ręki to raczej większych skutków ubocznych nie odczułam. Może lekkie rozbicie myślowe:-)
Osobiście uważam, że ważne jest pozytywne nastawienie i nawet jeśli dolegliwości wystąpią to miną, a znana jest ich przyczyna.
Byłam zaszczepiona phizerem.
Kontakt z lekarzem ograniczał się do przybicia pieczątki, nawet nie było badania ciśnienia. Całość przebiegała szybko i sprawnie, na zasadzie...następny proszę.

Mój syn jest alergikiem, jest po konsultacji z alergologiem, który nie widzi przeszkód do zaszczepienia.
Czeka, jeszcze nie ma jego progu wiekowego do wyznaczenia terminu.

Ja też pozdrawiam:-)
Nadrzędny Autor Zośka Dodany 2021-04-09 17:59
Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam :-)
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2021-04-07 22:14
Witaj Zosiu...
Jestem sparaliżowany od szyi w dół, mam problemy z oddychaniem, jeżdżę na elektryku i nie wyobrażam się wyjścia z domu bez maseczki i dzięki temu jeszcze nie załapałem covid-19. Noszę maseczkę nie dla tego aby nie płacić mandatu, bo jest taki przymus a dla bezpieczeństwa swojego i innych, bo potrzebuję na każdym kroku pomocy domowników, bo jak ja się zarażę, to zarażę wszystkich domowników. A Ty narzekasz i wyrzucasz maseczki bo Ciebie jest ciężko... a co ma powiedzieć personel szpitali covidowych noszących kombinezony paręnaście godzin non stop bez możliwości podrapania się po nosie?
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 06:48
62norbi03  Bardzo ci współczuję, bo wszystko razem to masakra. Czy naprawdę wierzysz w to, że „...dzięki temu jeszcze nie załapałem covid-19”? :-(  Żeby się „ochronić” to byś musiał mieć hełm taki jak kosmonauci.  Gdzie to wyczytałeś,: „...co ma powiedzieć personel szpitali covidowych noszących kombinezony paręnaście godzin non stop bez możliwości podrapania się po nosie?” Na 100% nie widziałeś tego. Moja pulmonolog i lekarz I kontaktu pracują w szpitalu i wierz mi to tak nie wygląda. Maseczki zmniejszają rozpylanie „areozolu” z zarazkami, ale nie hamują tego. Każdy wirus dostaje się do organizmu przez śluzówkę, więc też przez oczy. Nosisz gogle ochronne? ;-)
Pozdrawiam.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2021-04-08 09:18 Zmieniony 2021-04-08 09:20
Nie sądzę, aby Norbi oczekiwał współczucia od piszących na forum. To wspaniały facet, który umie walczyć z przeciwnościami losu, a na dodatek w miarę możliwości pomaga innym.
Myślę, że nikt tutaj nie oczekuje współczucia, a co najwyżej zrozumienia. :-)
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 17:59
Może pozwolisz aby sam napisał lub nie, czego "oczkuje"? Napisałaś: "...nikt tutaj nie oczekuje współczucia, a co najwyżej zrozumienia", wg. ciebie zrozumienie i współczucie nie mogą iść razem? Wyobraź sobie, że mi nie potrzeba wychwalania kogoś. Jestem na tyle inteligentna, że rozumiem co napisał i w jakiej jest sytuacji, a resztę może poznam z czasem.
Pozdrawiam.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2021-04-08 18:21
Jola moją wypowiedzią nie próbowałam podważyć Twojej inteligencji, a wypowiedź j.w., z którą się nie zgadzam.
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 19:18
Rozumiem, ale nie rozumiem z czym się nie zgadzasz?
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2021-04-09 08:37
To trudno. :-)
Nadrzędny Autor Zośka Dodany 2021-04-09 17:57
Rozkładam ręce - nie wiem czy jest taka emotikonka. ;-) :-)
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2021-04-08 18:19
Zosiu, noszę okulary, gdyż mam oczopląs, razi mnie światło dzienne, mam SM, a na dodatek półtora roku temu, jakby tego było mało przeżyłem wypadek w wyniku którego uszkodziłem rdzeń kręgowy w okolicy między potylicą a pierwszym kręgiem szyjnym. Przez większość życia czas spędzałem w szpitalach i stamtąd mam znajomości wśród personelu szpitalnego, jak również mam stamtąd wiedzę. Przed wypadkiem prowadziłem gabinet fizykoterapii. Dodatkowo w wolnych chwilach zajmowałem się informatyką i muzyką, grałem na elektonicznych instrumentach klawiszowych. Mam w tych dziedzinach osiągnięcia. Nawet grywałem na różnych imprezach, między innymi na imprezach rodzinnych u Państwa Buzków. Jestem też znany jako działacz na rzecz osób niepełnosprawnych, nie raz startowałem w wyborach samorządowych... To taki mały skrót na mój temat.
Wróćmy jednak do maseczek, otóż wiem, że maseczki to nie jest jedyna ochrona przeciw covid-19 a jedynie jeden ze składników zabezpieczeń przeciw zarażeniu się. Podstawą ochrony przeciw zarażeniu się jest zachowanie dystansu, unikanie dużych skupisk ludzi, a jak już nie można uniknąć dużych skupisk, to trzeba nosić poprawnie założone maseczki, nie na/pod brodą, a tak żeby zakrywała nos i usta. Po za tym wskazane jest noszenie rękawiczek ochronnych a po powrocie do domu dokładnie myć ręce (jak lekarz przed zabiegiem) a następnie dezynfekować... Gdy będzie się stosować do tych elementarnych zasad to jest duża szansa, że wirus nie dopadnie człowieka... Od początku pandemii, nie byłem ani razu w kościele, a zakupy w większości robię online, obiady i pieczywo dostarczają mi do domu. Ja jedynie wychodzę/wyjeżdżam na spacer do lasu albo do parku, tam spotykam się z przyjaciółmi i ze znajomymi naturalnie z zachowaniem dystansu... I tyle... :-) 
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-08 19:16
Norbi słonko; podziwiam i gratuluję. Mimo krytyki Lidian nadal współczuję. Tak żartobliwie można powiedzieć, że jesteś "pirat drogowy" ;-) Faktycznie trzeba mieć cholernego pecha :-( Co do pozostałej treści zgadzam się w 100%. Dystans, rękawiczki i mycie rąk. Wiadomo, że mycie i te śr. dezynfekujące NIE zabijają wirusa. Pozbawiają go w pewnym stopniu tłuszczowej otoczki. Ja nie nosiłam, nie noszę i nie zamierzam nosić maseczki. To mój wybór, nikogo nie zarażę chyba, że siebie :-( Pocieszyłeś mnie tym, że wyjeżdżasz na spacer do parku lub lasu! Jesteś gość :-)
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2021-04-08 20:12 Zmieniony 2021-04-08 20:19
Zosiu, owszem, jestem piratem, i nie tylko drogowym, owszem, lubię szybką jazdę bo przed wypadkiem jeździłem nie na wózku a na rowerach dwu i trzykołowych, na motorowerach, jednak wypadek miałem nie na tych pojazdach a na schodach, po prostu wywinąłem orła... W wyniku tego upadku stało się to, co wyżej opisałem. Jednak, choć lekarze mi powiedzieli, że już nie wstanę z łóżka, to ja im pokazałem jeszcze w czasie pobytu w szpitalu, że stanąłem z łóżka a mimo że nie mam czucia w nogach to jeszcze zrobiłem parę kroków, dziś w domu chodzę przy balkoniku lub o lasce. Nauczyłem się na nowo posługiwania rękoma mimo braku czucia w dłoniach. Naturalnie, daleko mi do ideału, jednak umiem się umyć, ubrać, ogolić, jeść i obsłużyć telefon i komputer, a nawet kielicha whisky wypić, ;-) :-p  jedynie potrzebuję pomocy przy zapinaniu guzików przy koszuli. Próbuję także powrócić do gry na instrumentach klawiszowych, na razie wychodzi mi to słabo bo palce są nie posłuszne... ale powoli, powoli idzie... :-) ;-)
Nadrzędny - Autor Zośka Dodany 2021-04-09 17:55
Szczerze podziwiam twoją wolę walki - siłę psychiczną. "Kielich" też dla ludzi i w normalnych dawkach nawet leczniczy ;-) Co tam koszula, teraz to można bluzy na ekspresy itp. :-) Ja czasem jestem zwyczajnie zmęczona psychicznie, bo fizycznie w tych czasach nie ma czym :-( Pod koniec stycznia na brei ślizg i klęknęłam - nawet lekko. Kolano bolało, ale dało się iść. W domu się okazało, że cała noga sina, spuchnięta jak balon, kolano gorące, a z chodzeniem problem. Pomyślałam - stłuczenie. Przykładałam lód. Do Ortopedy dostać się trudno, więc czekałam aż przejdzie. Do tej pory mam problem z tym kolanem :-( Wiem, że to w porównaniu z twoim to bzdet. Pozdrawiam, trzymaj tak dalej :-)
Nadrzędny - Autor ania.remlein Dodany 2021-04-12 15:42
hejka jestem po operacji na żylaki
Nadrzędny Autor Zośka Dodany 2021-04-12 18:41
?
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Przywitanie nowych. (147 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill