www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (Strona 2) (95050 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-11-22 13:25
Ostatnio byłam chora,zaprosiłam więc doktora ,spojrzał na mnie srogo ,bo dojeżdżać do mnie drogo.Co pani dolega ?Jutro będzie mój kolega ,bo ja czasu mam nie wiele w Anglii moi przyjaciele .Długie lata ,tu pracuje ale chętnie zastrajkuje ,dość mojej głupoty .Dam pani coś na poty,a jak pani ma życzenie ,prosze wziąść na  przeczyszczenie i nie wzywać mnie ponownie,bo załatwie to odmownie . Drugi raz gdy zachoruje ,to się ze strachu otruje , nie chcę widzieć już doktora ,nasza służba zdrowia chora !
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-25 14:31 Zmieniony 2007-11-25 14:35
odpale se traktora , tego którego nie mam , niech zaorze wszystkie kłopoty, potem zasieję se ziarno na lekarstwo i zdrowie, i na wiosne se urośnie , a w tej przyszłorocznej biedzie znajdzie się do wyżerki ,może trzeba sie bedzie przestawić na siano , bo na mięcho zbraknie napewno , pozostanie wpychać kiełki i zboże
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-11-28 17:54
Przychodzi pacjent do doktora
pacjent pyta- co pana doktora boli,
za dużo się jadło pigułek, ampułek,
mierzonych w kieliszku
tak branych od farmaceutycznych spółek,
te próby nie przyniosły efektu
a może doktorowi zaparzyć ziółek,
tak myślałem że mogą się przydać
wziąłem ze sobą w butelce po coli
a ja przyjdę jutro
gdy doktora mniej głowa będzie bolić,
w stetoskopie będzie lepiej słyszał,
i rozpozna dobrze co mnie pacjenta boli.
Nadrzędny Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-12-01 15:00
Chcę Wam opowiedzieć wiele ,byłam dziś w kościele ,lecz do środka nie wjechałam tylko przed kościołem stałam,bo podjazdu nie zrobili ,chcą byśmy grzeszyli.Przed kościołem się modliłam i do domku powróciłam .Chyba nie chcą mnie w kościele ,może grzechów mam tak wiele?
Nadrzędny - Autor Szczepan Dodany 2007-12-12 19:27
  wITAm

     No ten wiersz , normalnie mnie powalił , jak się już
     wygrzebałem spod biurka i przestałem śmiać ,
     doszedłem do wniosku że trzeba poprosić o jeszcze .
      
            Wspaniałe poczucie humoru
     gratulacje.
   
     chyba że to niebył dowcip? a całkiem poważny wiersz ?
    
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-12-12 22:20
Pomyłka
facet dzwoni do warsztatu samochodowego
drugi facet dzwoni do szpitala ginekologicznego
ale zaszła pomyłka złe połączenie telefoniczne
facet który spodziewa się dziecka dzwoni do mechanika
- doktorze i jak zostałem ojcem co z moja żoną  , 
-coś pan z wyrka spadł jakie dziecko, gaźnik , świece do wymiany( krzyczy zdziwiony mechanik)
więc facet reperujący samochód rozmawia z ginekologiem 
- szefie co się zepsuło w moim autku , co mojej skoduni
-  zajeździł ją pan, dziecko się rodzi ( lekarz odpowiada).
Nadrzędny Autor kamil lublin Dodany 2007-12-12 23:04
Witam.
No fajny fajny k dowcipik.
No jak i ja coś będe miał fajnego jakiś dowcipik to napiszę.
To chociaż na chwilę można się oderwać od burzliwych tematów na forum.
Pozdrawiam.
Nadrzędny Autor Szczepan Dodany 2007-12-13 05:48
   chodziło mi o wiersz Grażyny - Raz facet się spdobał,   

           ale chochlik wrzucił posta nie w to miejsce

                zostało mi uzbroić sie w chochle
            
                i wyruszyć z krucjatą na chochliki.
Nadrzędny - Autor Szczepan Dodany 2007-12-13 05:49
wITAm

     No ten wiersz , normalnie mnie powalił , jak się już
     wygrzebałem spod biurka i przestałem śmiać ,
     doszedłem do wniosku że trzeba poprosić o jeszcze .
     
            Wspaniałe poczucie humoru
     gratulacje.
  
     chyba że to niebył dowcip? a całkiem poważny wiersz ?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
   chodziło mi o wiersz Grażyny - Raz facet się spdobał,   

           ale chochlik wrzucił posta nie w to miejsce

                zostało mi uzbroić sie w chochle
            
                i wyruszyć z krucjatą na chochliki.
Nadrzędny Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-12-14 10:12
Seks w wielkim mieście !   Moje wiersze są prawdziiwe ,chociaż czasem nie cnotliwe ale tu każdy dorosły i we futro już obrosły .      No,bo każdej kobicie trzeba chłopa,też czująca to istota a chłopu trza kobity i najwięcej,gdy wypity.      Gdy dochodzi do spotkania ,jest ochota do kochania.         Przez całą noc seks uprawiają i sąsiadom spać nie dają.       Ona jęczy w niebogłosy,on wyrywa z głowy włosy.         Rano wstają wyczerpani,bo ten sen był do bani.          W łóżku pusto i nie miło ,dużo śpjicie ,aby znów się śniło.
Nadrzędny Autor ArAhJa85 Dodany 2008-06-04 14:13
Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- przepraszam, do której pan dzisiaj przyjmuje?
lekarz odpowiada - do prawej ;-)
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-12-14 12:24
No i mamy Palec Boży, co raz machnął i coś stworzył.
Teraz ludzie niech się meczą, różnym głosem za dnia dźwięczą.
Z rana dźwięczą marnym głosem patrząc w lustro, gładząc włosek.
To pudrując się jak pączek to wciąż gładząc się jak strączek.
Ale wszystko się sprowadza. Czy w kieszeni kasa zgadza Się...........z marzeniem o dostatku.
Czy wciąż płatek jest na kwiatku? Czy porządek w domu wszędzie?
A co dalej w tym dniu będzie?
To pokaże czas niechybnie.
Czy kobiecie coś się wydmie? Czy coś pęknie? Coś się spruje?
Czy coś krzywo namaluje?
Bo to stanie z pędzlem w dłoni I jak weźmie - choć czas goni
I jak zacznie się:
Pudrować, a podkreślać, a rysować, a zaciskać i popuszczać, a zapinać i rozpuszczać
A wciąż nowe szmatki z szafy, to przymierzać i bez gafy, to wciąż nowe zdając plany
Czy to czyste? Czy bez plamy?
A czy czasem nie wymięte, nie zgniecione, nie wygięte.
To jak patrzeć na to z boku
To już nie wiem!
Czy to ładnie, czy też marnie. Do pościeli tyłek zgarnę i..........
Popatrzę na tą scenę - Chrapnę jeszcze - nie zamienię tego...........Na nic w świecie mój kolego.
Bo mężczyźni lepiej mają.
Jak wstać muszą, to zrywają się jak strzała, bo choć czasu jest bez mała
Mała chwilka
Oni żwawo do łazienki: w lewo, w prawo. Najpierw siusiu, potem ząbki, lub pod prysznic
W rączki gąbki szybko mydlą i do dzieła.
I to wcale nie niedziela, to w dzień zwykły czy sobota men obroty ma robota.
Już wymyty, wygolony,
Już ogląda swe galony na bicepsach i na klacie.
Ma skarpetki już i gacie. Spodnie wkłada bez kozery. Dzienne dżinsy - będę szczery.
Jest koszula do ubrania, bez wielkiego zeń starania. Jest gotowy nasz mężczyzna.
To dla niego nie pierwszyzna
Potem żonkę cmoknie w Dziubek. I już bierze kawy kubek, co na stole zaparzyła żonka żwawo.
Lecz że różnie jest z ta kawą, zwykle men zaparza sam ją. One dalej w szafie garną.
I tak ranek przelatuje.
Potem powrót do pieleszy.
Men, kobieta już się cieszy:
Że zdrów, cały,że trzeźwiótki, że nie żąda od niej wódki, że naprawi coś jej w kuchni.
Ona krząta się uwija
Do obiadu już się zbiera
A on prasę swą otwiera i........wczytuje się w świat cały.
Gdy już jadła przeleciały i kawusi czas już bliski ona.......lampkę stawia whyski i.....
Swym wzrokiem rozmydlonym, patrzy nań a on miast żony.........
Widzi:
Łamy, szpalty, wersy. I nie czyta ładnych wierszy.
Ona pełna animuszu rusza w bój, bo mimo uszu on nie słyszy i nie widzi.
Ona choć się trochę wstydzi już w negliżu działa skrzętnie
A on czyta - ciągle smętnie
A on strony swe przewraca, a tu przed nim ciężka praca.
Więc mu fortel czyni ona, a nóż do się go przekona Więc.......
To stanie, to przysiądzie, to..........zaśpiewa coś po cichu, to mu pryśnie wonią wkoło
A on nic - choć jest wesoło.
Więc znudzona znika w kuchni. Pichci, sprząta - wnet wybuchnie.
On gazetę kończy snadnie. Składa w poły, patrzy ładnie a tu pusto. Nie ma żony.
Więc nieśmiało zawstydzony rusza w kuchni swej ostępy.
Już pod szyją jest rozpięty, rozluźniony i wciąż czuły, teraz on chce ruszyć góry i podchody swe zaczyna:
to przystaje, to wygina się.........
Gdy ona z boku
On już nieco ma na oku - Ona wciąż zajęta pracą - Jemu kształty się bogacą gdy tak patrzy na jej ruchy.
Lecz to ona ma tasaczek i odcina udko kacze
Więc on zmuszon być ostrożny, trochę śmiały, lecz pobożny.
To jej poda koszyk mały, to widelce i gar cały.
To swą pomoc oferuje.
Ona wszystko to kwituje:
Idź że sobie! Nie przeszkadzaj! Do gazety nos swój wsadzaj! Poszedł z kuchni mi tu zaraz!
On już czmycha, nie od zaraz.
Najpierw idzie kąpiel czynić. I by onej nie zawinić, już zaprasza ją do łaźni.
Wciąż budując w wyobraźni swą strategię - Jak tu sprawić - by jej humor wnet poprawić.
Więc gdy kąpiel już gotowa:
Świeczki, zapach - boli głowa. To czaruje swą niewiastę, że się zajmie w piecu ciastem
A niech ona w tej że chwili w pianie z róży sobie kwili.
On to sprawił by się ona czuła jak Królowa Bona.
Gdy już ona znika w wannie on szykuje swojej pannie kolacyjkę co się zowie
Co tam było - niech sam powie.
Nie dość że w szlafroku siedzi
Hałasują już sąsiedzi. Sąsiad puka do sąsiada i mu w ucho cicho gada że mecz dzisiaj, że to polska, trzeba patrzeć, nie ma siły.
Więc ni z tego ni z owego. Sam już wiesz ty mój kolego, że gdy meczu czujesz zapach
Coś się zmienia w twoich chrapach i..........
Gdy żona - nimfa bardziej, już wypływa wypachniona on..
Niewinnie ale trafnie, telewizor włancza właśnie.
Ona nic nie przewidując siada obok negliżując swoje wdzięki
On jak plaster miekki patrzy z prawa to raz lewa, a ją zaraz krew zalewa bo znów sobie z nią zaleciał.
Znów nie zrobił co obiecał więc.......w sypialni swe pokoje poszła sama, nie we dwoje.
A on kibicuje dzielnie. I hura! I tak też pięknie!
Ona czeka i zaspana, wciąż czekając na kompana do poduchy już się tuli.
On zadziałał bez koszuli
I gdy światła zgasły smugi on...........Rozpalił płomyk wielki i rozkoszy nadszedł potok.
Bo wiedziała ona właśnie, że choć piorun w niego trzaśnie on i tak do łóżka trafi.
A że ona jak to ona, zawsze pewna choć nie Bona
Zawsze ma co mieć powinna, a że czasem jest: niewinna?
Cóż to takie są zwyczaje - Komu co na drodze staje.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-12-14 15:27
Jak żegnają się lekarze?   laryngolog mówi ,do usłyszenia .Okulista ,do zobaczenia .Ginekolog,jeszcze do Pani zajrze.
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-12-14 22:35
Jeśli siedzisz w samolocie, autobusie, pociagu lub tym podobnym srodku lokomocji, a obok Ciebie siedzi wk***ay i upierdliwy nie do wytrzymania pasazer, to:

1. Cicho i spokojnie wyciagnij laptopa
2. Wlacz laptopa
3. Upewnij sie, ze sasiad siedzacy obok widzi ekran monitora
4. Zamknij oczy i odwroc glowe w strone sufitu mamroczac cos pod nosem
5. Nacisij ten link:
http://www.thecleverest.com/countdown.swf
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-12-14 22:37
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować, czy ktoś powinien zostać w zakładzie, czy nie.
- Napełniamy wannę, dajemy łyżeczkę do herbaty, kubek oraz wiadro i prosimy, aby ją opróżnił.
- Aha, rozumiem! Oczywiście normalna osoba użyje wiadra.
- Nie. Normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez ?
Nadrzędny - Autor iwona3 Dodany 2007-12-14 22:41 Zmieniony 2007-12-14 22:47
Przychodzi blondynka do lakarza i lekarz mówi:
- Jest pani w ciązy.
Blondynka myśli;męza nie mam,kochanka też nie-więc to nie moje dziecko.


Panie doktorze, co mi jest? Naprawdę się martwię.
- Spokojnie, to zwykłe hemoroidy.
- Hemoroidy na twarzy?
- Oj aha, to pana twarz...
Nadrzędny Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-12-15 12:47
UWAGA FACECI COS DLA WAS !  Zwisające bimbadełko ,duży brzuszek i sadełko ,pozostałość po olbrzymie co wiadome nosi imie .                                                                         Małe śmieszne kropidełko ,duzy brzuszek i sadełko .   Jak nie ćwiczysz mój  kochany ,lepiej nie chodź rozebrany ,bo ze śmechu młodo umre ,po co maasz kupować trumne.       
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-12-17 10:04 Zmieniony 2007-12-17 10:08
Witam
Szczepanie dziękuje bardzo za miłe słowa. Taki dość dowcipny wiersz napisałem w dziale:"HUMOR Z ŻYCIA WZIĘTE". Pod tytułem:"PALEC BOŻY".
Mam nadzieję że wywołał trochę uśmiechu na twarzy. Czasami tez trzeba napisać te poważniejsze, poruszające te głębsze tematy.
Co do talentu bywalców na tym forum nie mam najmniejszej wątpliwości. To bardzo wartościowi ludzie. Szkoda tylko że te perełki które tu są przedstawiane nie mogą być przedstawiane gdzieś gdzie czytało by większe gremium czytających. Ale to tak na marginesie.
Każdy ma talent Szczepanie, tylko zbyt łatwo przychodzi stwierdzenie, że nie potrafimy - to nie prawda.
Pozdrawiam serdecznie.

Przepraszam. Przez nieuwage wstawiłem to nie tu gdzie trzeba.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2007-12-19 07:13
Jasio mówi do mamy:

    - Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę.
    - Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki.
    - Za późno, mamusiu. Kupiłem ci już perfumy.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2007-12-23 15:59
W Ciechocinku na dancingu,zjawił się gość w smokingu ,usiadł w rogu przy stoliku ,kobiet było tam bez liku,same starsze panie ,on przystojny niesłychanie .Gdy pogasły światła w sali i muzyczka grała w dali ,wtedy do tańca wszyscy wstali .Tańczyła pani przy kości ,pokazując swoje wypukłości , tańczyła malutka babcia w góralskich kapciach ,trzy panie razem tańczyły ,nikogo nie dziwiły , tańczyła blondynka miła 80 -tkę przekroczyła ,tańczyła pani o jednej kuli marząc ,że ją ktoś tuli .Pani na wózku była i ona najlepiej tańczyła ,esy floresy i obyrtasy ,jakby miała wielkie obcasy .Wreście wstał gość od stolika i zatańczył skocznego walczyka ,prawił paniom komplementy i był pięknie uśmiechnięty.Już godzina późna była i zabawa się skończyła .Zapłaciły panie za swe żądze,bo zniknęły im pieniądze.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2008-01-01 11:03
REFORMA !    Porzućmy wszystkie żale i smutki, żywot jest tak krótki,  lepiej napijmy się wódki.                                                                                                                        Chce wprowadzić reforme taką ,aby lepiej żyło się Polakom .    Uwierzcie mi ludzie ,świat cały będzie mówił o cudzie .                                                                                         Nie ważne czyś sprawny czy chory ,   niech  idą precz wszystkie doktory .                                                                                                                                                A szpitale zamienić w burdele ,kazdy szybko wyzdrowieje ,gdy się pośmieje .  Salowe na striptizowe , pielęgniarki na kelnerki będzie kwitł interes wielki .                                           Respiratory na wibratory, no  a kroplówki  na  półlitrówki .                                                                                                                                                                           Nie będą potrzebne leki ,trzeba zamknąć wszystkie apteki .   Szczęśliwi i zdrowi będą rodacy ,każdy z ochotą pójdzie do pracy !                                                                          Taki jest koniec tej opowieści, ministrom w głowie to się nie mieści.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-01-01 12:07
BYLE BY NAM STARCZYŁO ZDROWIA DO PICIA TEJ WÓDKI  BO ONA ZALEWA WSZYSTKIE NASZE SMUTKI
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-01 17:00
Hej dziewczyny ten wierszyk Grażyny,
I dla mnie przypadł do gustu...
Co do wódki - rozum krótki,
Pijesz piwo - kiwasz krzywo!
Wino kolor ma znów brzydki.
Jak nie spojrzysz wszystko we mgle,
Chyba wolę pić już mleczko,
Tak jak każde małe dziecko!!!
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-01-01 17:02
BRAWO POETKO
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-02 16:34
No kurka wodna ale chyba z życia wzięte

Lekarz przepisując choremu pacjentowi receptę kazał mu iść do jednej, konkretnej apteki mówiąc że w innej nie znajdzie tego leku. Na recepcie było napisane:C-C,-N-W-C-M-J.-D-M-J-S-I-N-S. W aptece zdziwiona farmaceutka nie miała pojęcie co to za lek, poszła więc po szefa, który od razu wiedział o co chodzi. Po chwili kobieta spytała go co było napisane na recepcie, na co kierownik odpowiedział, że to recepta od jego znajomego lekarza i że jej treść jest następująca: Cześć Czesiek, nie wiem co mu jest. Daj mu jakiś syrop i niech spada.

cieplutko pozdrawiam Ella
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-01-02 16:41
RZECZYWISTOŚĆ
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-02 16:48
W PEWNYM SENSIE TAK. tO JEDNAK JEST AUTENTYCZNY DOWCIP W KTÓRYM MOŻNA ODCZYTAĆ NASZE WIZYTY U LEKARZY.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-01-02 17:00
WŁAŚNIE O TYM MÓWIĘ
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-02 17:44
WIEM
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-02 18:15
Hej Basiu a to już nie dowcip tylko konkretny artykuł.Cutuję tykjo urywek początku!!!!

Dlaczego ciężarne nie przewracają się do przodu?
Utrzymywanie równowagi przez kobiety w zaawansowanej ciąży to tak naprawdę doniosłe osiągnięcie procesu ewolucji - twierdzą naukowcy. Potrzeba było wieków adaptacji, by tak przystosować kobiecy kręgosłup, żeby ciężarne nie przewracały się na twarz.

Kobiece kręgosłupy ewoluowały inaczej niż męskie, aby lepiej przystosować się do dodatkowego ciężaru i zachwianych proporcji ciała w ciąży - donosi badanie opublikowane w najnowszym ”Nature”. Rzuca ono nowe światło na to, jakie biologiczne zmiany musiały zajść u przodków człowieka, aby sprostać wymogom wyprostowanej postawy ciała.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-01-03 20:31
HEJ TEN TEMAT NIE INTERESUJE MNIE BO W CIĄŻY NIE BĘDE
Nadrzędny - Autor legrad Dodany 2008-01-04 15:39
"Niezbadane są wyroki niebios"
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2008-01-04 18:22
Legrad masz rację.Kiedyś musi być pierwszy raz.Choć Ty załapałeś o co chodzi.

pozdrawiam Ella
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-04 18:21
Hej Basiu to nie odnosi sie do ciąży dosłownie a o ciężar jaki kobieta w czasie ciąży dźwiga i nie przewraca się.Artykuł był dość długi i kiedy urywek cytowałam to akurat był na pierwszej stronie ONET u.Czasem warto więcej wiedzieć.......
pozdrawiam Ella
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2008-01-07 15:26
Jestem w sobie zakochana w lustro patrzę już od rana.                                                                                                                                                                            Nie przeszkadza brak urody i ,że człowiek już nie młody .                                                                                                                                                                            Uśmiecham się do lustra ,widzę moja siostra w oczach ma uśmiech szczery,więc się nie smuć ,do cholery!                                                                                                        Kawę razem wypić możecie i porozmawiać o bożym świecie. To jest rada , najlepsza w świecie ,lepszej nie znajdziecie.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2008-01-07 15:32
Co to jest mąż?  Zwierze domowe z gatunku leniwców ,z uwagi na dużą zarłoczność w hodowli domowej nie opłacalne
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-01-07 17:28
Analiza chemiczna kobiety

Tematyka: Analiza Chemiczna
Obiekt: Kobieta
Symbol: Ko
Odkryta przez: Adama
Masa Atomowa: Przeciętnie można się spodziewać 59, ale znane są izotopy wahające się od 50 do 80.
Występowanie: Nadwyżka ilości w obszarach miejskich.
Właściwości chemiczne:
a) Charakteryzuje się ogromnym powinowactwem ze złotem (Au), srebrem (Ag), platyna (Pb) oraz szlachetnymi i polszlachetnymi kamieniami i minerałami.
b) Zdolna do absorbowania ogromnych ilości drogich substancji.
c) Potrafi nagle eksplodować pozostawiona sama z mężczyzną.
d) Nierozpuszczalna w płynach, jednak jej aktywność gwałtownie wzrasta przy nasyceniu etanolem (alkoholem).
e) Wytwarza ciśnienie przy odpowiednim stosowaniu.
Własności fizyczne:
a) Zazwyczaj pokryta zewnętrzną kolorowaną powłoką.
b) Wrze bez powodu i zamarza bez przyczyny.
c) Roztapia się, jeśli ją odpowiednio traktować.
d) Gorzka, gdy używana niewłaściwie.
e) Zależnie od okoliczności, oscyluje pomiędzy postacią czystego kruszcu a pospolitej rudy.
Zastosowania:
a) Zdobnicze, szczególnie w sportowych samochodach.
b) Najlepszy ze znanych reduktorów pieniędzy.
c) Potrafi pomóc w relaksie.
Testy:
a) Czysty egzemplarz, odkryty w jego naturalnym stanie, różowieje.
b) Zielenieje umieszczona obok cenniejszego okazu.
c) Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach.
d) Posiadanie więcej niż jednego stałego egzemplarza jest niedopuszczalne
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2008-01-07 17:31
Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2008-01-10 15:52
Co to jest żona?  Zwierze domowe bardzo pożytczne ,nerwowe ale wytrwałe ,żywi się odpadkami z hodowli domowej.
Nadrzędny - Autor Grazyna Laszczak Dodany 2008-01-14 16:59
"PORADY".  Jezeli bolą cię kolana ,przyłóż liść kapusty z rana .  Gdy ci zimno jest mój mały , to się kochaj przez dzień  cały.  Jak nie możesz spać, napji  się mleka ,to  jest dobre dla człowieka . Kiedy boli cię żołądek w ubikacji  zrób  porządek. Jezeli spotkasz  impotenta ,to go zamień na inteligenta.
Nadrzędny - Autor Irena Nawrat Dodany 2008-04-23 21:42

>>>JA HCE DO ANGLII<<<<


Nazywam się Juzek i mam 30 lat. Mieszkam na wsi tylko z mamósiom, mamy tu interneta bo kradniemy z kolegom od sołtysa bo on se załorzył rołtera ale nie ma chasła i dlatego durzo czytam co piszecie. Ja nigdy nie pracowałem bo jak się órodziłem to lekasz powiedział rze mam dziwnom horobe bo mam dwie lewe rence i do pracy i tak mnie nikt nie przyjmnie. Nie mam nawet kóroniufki no bo szczego jak nie pracowałem. Mamósia ma tylko 500zł ręty szczego połowe wysyła ksiendzu Tadeószowi bo muwi rze on to nawet ręty nie ma a ja se czasem lóbie jakieś winko wypić ale mamósia daje mi tylko raz w miesioncu i wtedy kópóje takie za 4,5zł i pijemy razem z kolegom w stodole. W czfartej klasie szkoły to mnie z niej wyżócili bo fszyscy ómieli jusz pisać a ja nie bardzo bo pani hciała rzebym pisał prawom renkom a ja nie ómiałem bo obydwie som lewe. A po cztereh klasah to kto mnie do jakiej roboty weźnie. Pisałem nawet emajle do rurznyh firm ale nie wiem czy mi kto odpowiedział bo nam złomiaże skszynke na listy z fórtki ókradli a pani na poczcie powiedziała rze oni nie majom emajlowych skszynek tylko takie czerwone. Teras se tak czytam rze dórzo lódzi to do Anglii pojehało i ja tesz bym hciał tylko nie wiem otczego zaczonć. Tam nawet ałta jerzdżom po innej stronie to i robota dla mnie z tymi renkami by się jaka znalazła. Moge pracować na zmywaku bo mam dośfiadczenie bo dwa dni pracowałem u nas w gospodzie ale mnie szef wyżócił bo mu stukłem fszystkie cztery szklanki, mogę być mehanikiem bo ómiem dyszel we fórmance zreperować ale najbardziej to bym hciał pracować w bódowlance bo wiem jak wyglonda cegła i ómiem wypić całom szklanke wutki bez zapijania. Raz tylko nie wypiłem ale to była jakaś róska i strasznie śmierdziała. Jakby mi kto pomug do tej Anglii pojehać to ja bym się mug odwdzienczyć. Dzienkóje

~Juzek , 21.04.2008 10:52
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-04-25 20:57
Lekarz badając pacjenta mówi:
- Nie wolno panu pić kawy, alkoholu, palić papierosów, żadnych węglowodanów, tłuszczu i skrobi. Serce ma pan słabe to i seksu też pan nie może uprawiać i najważniejsze: więcej radości z życia.
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-04-25 21:05
Lekarz mówi do baby:
- Pani mąż ma zaawansowany rozstrój nerwowy. Potrzebuje dużo spokoju.
- Też tak uważam i powtarzam mu to przynajmniej 100 razy dziennie.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-04-26 08:29
a ten usarżony pacjent , czyli co nic na " P "
a skąd   - pentaerythritol  - pod język i proszę próbować wszystkiego z umiarem  ...
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-04-26 08:33
Wiosno ! daj otuchę
swym młodzieńczym tchnieniem,
oddal mój niepokój,
spokojne myśli uciszeniem.
Przynieś proszę z sobą,
nową radość bycia,
nadaj sens istnieniu
w tym bezsensie życia,
rozsiej radość wokół,
zabierz nasze samotności
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-04-26 20:45
Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie, nie unosi się, nie myśli nic złego. Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. Miłość nigdy nie ustaje.

***************************************************************************************
Młody, zamożny, przystojny, wysportowany, bez nałogów poszukuje wielkiej, prawdziwej i czułej miłości.
Raz na tydzień.
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-04-26 20:56
Pszed Juskiem padlam na kolana ,hihihihihii
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-06-04 08:26
-    Uśmiechnij się ,bo jutro może być gorzej ...

-   Skrót to najmniejsza droga między dwoma punktami ,ale czasem najlepsza...

-   Gdy jesteś zmęczony nic nie wychodzi  pracować nie możesz , naciśnij dowolny klawisz  a najlepiej - Reset .

-   Człowiek bez celu jest jak ryba na rowerze...

-   Szczyt pijaństwa - upić ślimak tak aby do domu  nie trafił...

-   Chodzi sobie jeżyk dookoła beczki .już nie daje rady, zdenerwowany krzyknął ..kurde , kiedy ten płot się skończy ..

-   Lekarze do siebie , wiesz mamy jakiś dziwny przypadek  ,pacjent powinien zejść już  a on zdrowieje ...
Nadrzędny - Autor maclisc Dodany 2008-06-04 11:43
to z jeżykiem świetne!
:-)
Nadrzędny - Autor ArAhJa85 Dodany 2008-06-04 14:16
Przed zabiegiem operacyjnym, lekarz szykuje się do uśpienia pacjenta.
W ostatniej chwili pyta:
-a pan się u nas leczy prywatnie, czy na kasę chorych?
-na kasę chorych
- aaa kotki dwa
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Humor-z życia wzięte i nie tylko (Strona 2) (95050 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill