www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Sprzęt i rehabilitacja / Opinia o Sanatorium "LEŚNIK" w Sopocie (61501 - wyświetleń)
1 2 Poprzednia strona Następna strona  
- Autor ewka1111 Dodany 2008-08-17 20:51
Witam wszystkich, właśnie wrocilam z Sanatorium Leśnik w Sopocie. Do gorszego i bardziej beznadziejnego miejsca trafić się już chyba nie da!!!
Nawet nie wiem od czego tu zacząć by wszystko opisac!]
Na początek! Lesnik polozony jest okolo 5km od morzaw gluchym lesie, daleko od cywilizacji, dojazd mozliwy jednym autobusem ktory jezdzi co godzine. Na zewnątrz wygląda pięknie, jest odmalowany i zadbany ale juz wchodząc do srodka człowiek przezywa pierwsze rozczarowanie. Pokoje na stronie internetowej mają teoreytcznie 1 i 2 osobowe. Ale to czysty ABSURD!! Pokoje byly 3 i 4 osobowe a 2osobowe jedynie dla małzenstw ktore sie wykłucily bo część z malzenstw i tak zostala rozdzielona, co prawda jedynki tez byly ale wylącznie dla osob prywatnych tzw. pelnoplatnych a nie dla osob ze skierowania z NFZ.
Pokoje brudne, śmierdzące, meble jak z czasow PRL doslownie, przy kazdym rozsypującym się i śmierdzącym niemilosiernie tapczaniku stala jakas skrzynka zbita z 4 plyt ilsniowych to chyba miala byc szafka. Lazienki w pokojach byly, owszem, nawet w kafelkach tylko ze kafelki niemyte pewnie od nowosci, poza tym w fugach wszedzie pleśń ( na dowod mam zdjecia) kabina prysznicowa z folią, ktora kiedys miala wzorek blizej nieokreslony. Z balkonu widok na śmietniki i dachy nizszego budynku (dowod zdjecia) A jesli chodzi o jedzenie to lepiej juz nic nie mowic ale chce ostrzec ludzi, ktorzy by sie przypadkiem tam wybierali.
JEDZENIE- owszem trzy posilki dziennie, w kolko 3 rodzaje wędliny, mielonka, martadela z warzywami i jakas jeszcze blizej nieokreslona, zawsze 2 plasterki i troszke masła, jeden plasterek grubszy ogorka co jakies 4 dni, w ciagu 3 tygodni 3 razy byla tylko zupa mleczna na sniadanie, na obiad porcji tyle co kot napłakał a kolacje jakies tam nieraz na cieplo ale raczej nie zjadliwe! I kombinowanie z resztkami! jesli poprzedniego dnia byl np. makaron to na nastepny dzien lądował on w zupie rozgotowany na maksa. podobnie bylo z kasza lub grosziem oraz koperkiem wrzucanym niemal do wszystkiego co sie dalo.
Jesli chodzi o czas iweoczrem, byla i owszem kawiarnia ale prowadzona prze osobe prywatna. Nic tam sie nie dzialo jakies 3 razy bylo cos organizowane ale polegalo to na skasowaniu przy wejsciu 10zl i puszczeniu z sprzetu jakiejs muzyczki.
Wycieczki tez byly organizowane przez osobe prywatna z zewnatrz za kolosalne kwoty!! Np. wycieczka do GdaNska za 30zl a ja na wlasna reke wydalam za to samo zwidzani 12 zl!!!
ZABIEGI!!!- koszmar!!! Wszystko robione niechlujnie i i niedokladnie, wszystko to taka prowizorka, tak to wyglądało! Rehabilitantki wszystkie bardzo młodziutkie, jakies takie niemrawe. Pokoje zabiegowe, jesli mozna tak nazwac kanciapy poprzedzielane jakimis dyktami byly brudne i zaniedbane, wanny niemyte z osaedm, zadnej dezynfekcji po kolejnym pacjencie, zero wymiany przykryc na leżankach gdzie sie kładło nago!!! Podsumowująć wielkie g... Nikomu nie radze tam jechac chyba ze za karę!!!
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2008-08-18 21:13 Zmieniony 2008-08-18 21:16
Ewa następnym razem wybierz się w góry do Krynicy a dokładnie do Lwigrodu. Wróciłam cudownie wypoczęta i szczęśliwa z pobytu w tamtejszym ośrodku.
A swoją drogą to szkoda że założyłaś nowy wątek a nie opisałaś w Opinie o sanatoriach,turnusach rehabilitacyjnych-ranking  w temacie Sprzęt i Rehabilitacja. Tam masz nawet więcej opisów gdzie warto a gdzie nie warto jechać.

Cieplutko Cie pozdrawiam. Dobrze że to opisałaś.
Nadrzędny - Autor maclisc Dodany 2008-08-19 19:03
(Leśnik) Byłam tam około 10 lat temu (jeszcze sprawna), gurczę, tam się nic nie zmieniło...
Nadrzędny Autor skorek Dodany 2009-06-15 23:13
Byłem tam teraz i coś wydaje mi się, że Ewka była chyba nie w tym sanatorium, lub byla sflustrowana. Daleko im tam do takiej beznadziei.
Daje się przyjemnie żyć. Może poźniej trochę się rozpiszę o tym sanatoruim, teraz jadę do Połczyna i porównam.
Nadrzędny Autor Taka sobie Dodany 2009-11-18 09:51
Właśnie wróciłam wczoraj z Leśnika i mam nieco odmienną o nim opinię niż autorka pierwszego postu. Sanatorium jest położone w pięknym lesie, po którym spacery są samą przyjemnością. Do centrum miasta jest istotnie daleko i jeździ tam jeden autobus co godzinę, ale jeśli przejdzie się jeden przystanek (krótki, naprawdę), dochodzi się do pętli, z której odjeżdża inny autobus co 10 minut. Jednak jeśli ktoś liczył na pobyt nad samym morzem, a jest mało sprawny i ma trudności z poruszaniem się, może być zawiedziony.

Co do posiłków, to były smaczne i zdecydowanie w wystarczającej ilości. Nie było rewelacji i fajerwerków, ale było świeże i naprawdę przyzwoite. Przy stawce 7 zł na osobę trudno dokonać cudu.

Baza hotelowa jest najsłabszym punktem Leśnika - meble są stare i brzydkie, aż się prosi o remont pokoi i wymianę sprzętów. Zresztą, z tego, co zauważyłam, remont jest cały czas prowadzony.

Nieprawdą jest, że pokoje jednoosobowe są dla osób pełnopłatnych - są dla osób, które mają wskazania zdrowotne do mieszkania w takim pokoju. I wiem o tym najlepiej, ponieważ mieszkałam w jedynce.

Co do kawiarni, jest mała i ciasna, a jedyne, co można w niej kupić, to alkohol. Za to na parterze jest kiosk prowadzony przez dwoje bardzo sympatycznych ludzi. Można tam kupić nie tylko gazety i różne drobiazgi, ale także kawę z ekspresu i czekoladę.

W wycieczkach nie brałam udziału, więc się nie wypowiadam.

Co do zabiegów, jestem zadowolona. Dostałam takie, na jakie pozwalał mój stan zdrowia. I nie zauważyłam nigdzie brudu, o którym wspomina autorka pierwszego postu. Większość rehabilitantów to istotnie osoby młode - bardzo życzliwe, uśmiechnięte, podobnie zresztą, jak reszta personelu medycznego. Na każdym kroku spotykałam się z dużą życzliwością. Moje różne prośby (nie fanaberie) takie jak przełożenie zabiegu, dostosowanie godziny - były w miarę możliwości realizowane.

Reasumując - jak ktoś zechce marudzić, to zawsze znajdzie powód. Pozdrawiam i życzę wszystkim uśmiechu i więcej luzu. To działa lepiej niż tradycyjne leczenie ;-) A cały personel Leśnika serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego - głównie cierpliwości. I dziękuję za te trzy tygodnie :-)
Nadrzędny Autor magda605 Dodany 2010-01-03 19:59
Szanowni Państwo, pani ewka1111 nieźle mnie nastraszyła, wypisując steki bzdur na tym forum, ale wiadomo ile ludzi tyle opinii.Moi rodzice od wczoraj są w sanatorium leśnik i o dziwo są bardzo zadowoleni.Po pierwsze obsługa miła i życzliwa, posiłki świeże i w wystarczającej ilości. Do tego w pokoju rodzice mają telewizor, radio, dwa krzesła, stolik, dwa bardzo wygodne tapczaniki, starą szafę( ale bez przesady, nie rozsypuje się ), dwa stoliczki nocne
( stare ale bez przesady... ), łazienkę do swojej dyspozycji.Myślę, że warunki są naprawdę ok, poza tym mama nie zauważyła brudu o którym pisze ewka1111.Dzisiaj po śniadaniu rodzice wybrali się na molo i spacerkiem szli 1,5 godziny.Proszę zauważyć, że jest zima i od wczoraj w Sopocie napadało ok 6 cm śniegu, więc szli wolno. Jest dość daleko to fakt, ale rodzice opowiedzieli mi że okolica jest przepiękna.Spaceruje się po lesie i o dziwo po górach.Tata mówi, że jest w górach nad morzem ( z czego jest bardzo zadowolony). Ponieważ dość długo spacerowali po Sopocie , z obawy że się spóźnią na obiad dojechali do sanatorium taxi i zapłacili 23 zł - to dość dużo ale przy okazji dowiedzieli się jakie autobusy kursują spod sanatorium do centrum i będą jeździć autobusem. Wokół sanatorium są szlaki turystyczne, którymi można spacerować (dziś było tam mnóstwo ludzi), jeden z nich prowadzi do Opery Leśnej.Dzisiaj rodzice otrzymali rozpiskę z zabiegami i zaczynają się o 7:50 a kończą o 11:30, tak więc po obiedzie będą mieć czas dla siebie. Chcę zaznaczyć, że rodzice pojechali na turnus 21-dniowy z refundacją NFZ.Uważam, że trzeba brać dużą poprawkę na post "miłej pani" ewki1111, bo chyba szukała w sanatorium czegoś innego niż zdrowie.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2010-01-03 21:25 Zmieniony 2010-01-03 21:30
Magda nie wiem ile mają lat Twoi rodzice. Wiem tylko, że są razem. Jak widzisz tam osobę niepełnosprawną idącą o dwóch kulach łokciowych?

> a 2osobowe jedynie dla małzenstw ktore sie wykłucily >


Tak pisze ewka1111. To prawda, że ile osób tyle opinii. Wiem jedno z waszych opisów osoba ON i bez pary nie ma po co tam jechać.Zabiegi zabiegami ale wolny czas trzeba czymś zająć a nie siedzieć kołkiem w budynku. Poza tym Taka Sobie to w pewnym sensie potwierdza.

Magda oj nieładnie tak bez konkretów posądzać innych o nie wiadomo co.

>Uważam, że trzeba brać dużą poprawkę na post "miłej pani" ewki1111, bo chyba szukała w sanatorium czegoś innego niż zdrowie.>


Rodzice zachwyceni rodzice, taxi wzięli, rodzice........ A jak ktoś ma najniższą to z czego? Nie krytykujmy za wczasu wszystich i wszystkiego. Pozwólmy kazdemu się wypowiedzieć :-)
Nadrzędny - Autor ginger464 Dodany 2010-01-06 16:30
Jadąc pod koniec sierpnia do Leśnika czytałam Wasze posty, te które wtedy już były dostępne. Po powrocie mam własne zdanie, niestety niezbyt pochlebne. Położenie piękne, możliwość spacerów (dla osób w miarę sprawych) w bezpośrednim otoczeniu doskonała, dojazd do miasta całkiem dobry. Natomiast obsługa - szczególnie panie w recepcji - to wg. mnie porażka, za takie lekceważące podejście do swoich obowiązków, przy obecnym bezrobociu powinny polecieć na kuroniówkę. Zabiegi raczej marne - wszysko co było wyszczególnione w cenniku w momencie chęci wykupienia okazywało się FIKCJĄ! Pokoje dla klientów komercyjnych też były fikcją - chciałam opłacić pokój dla mojej przyjaciółki i okazało się, że nie można - chociaż pokój obok mojego stał pusty, kilka innych też. Zupełnie nie byli zainteresowani zarabianiem dodatkowych pieniędzy. Jedzenie mi smakowało, i jak na stawkę 7 zł/dobę panie kucharki dokonywały cudów. Wróciłam zadowolona, bo przymknęłam oczy na niedogodności i skupiłam się na poprawieniu formy fizycznej - bardzo dużo spacerując z kijami do Nordic walking, korzystając z przepięknej pogody końca lata, ale faktycznie takiego "dziadostwa" w sanatorium jeszcze nie widziałam. Mają tam dużo do zrobienia i to rzeczy, na które wcale nie potrzeba pieniędzy, tylko zmiany zarządzającego, który by to wszystko postawił do pionu.
Nadrzędny Autor magda605 Dodany 2010-01-08 11:49
CYT:Zabiegi raczej marne - wszysko co było wyszczególnione w cenniku w momencie chęci wykupienia okazywało się FIKCJĄ!

ODP:Moi rodzice są bardzo zadowoleni z zabiegów bardzo dobrze wykonywanych przez kompetentny i sympatyczny personel.Nie prawdą jest, że jeśli coś chce się wykupić dodatkowo ma wyższą cenę lub nie jest możliwe.Moja mama chciała dodatkowo zabiegi na kostki, bo ją bolą i puchną.W recepcji uzyskała informację, że na jakiekolwiek dodatkowe zabiegi wyraża zgodę lekarz.Tak się stało, i po wizycie lekarskiej mama dostała zlecenie na krioterapię (odpłatnie).Opłata była taka jak jest w cenniku w internecie.

CYT:Pokoje dla klientów komercyjnych też były fikcją - chciałam opłacić pokój dla mojej przyjaciółki i okazało się, że nie można - chociaż pokój obok mojego stał pusty, kilka innych też.

ODP:W sanatorium nie ma możliwości zarezerwowania pokoju odpłatnie tzn. jeśli się przyjedzie na miejsce i okaże się, że jest jakiś wolny pokój, to istnieje możliwość nocowania, 70 zł/osoby za dobę.Panie w recepcji podają jednak inny wariant do wyboru.Otóż jakieś 500 m przed sanatorium jest osiedle i panie mają telefony do właścicieli domów w których można wynająć pokój od 30 zł/osoby.Wiem, że tak jest bo właśnie rodzice w taki sposób zarezerwowali pokój dla mojej rodziny na weekend :-)

Wydaje mi się, że pisząc w miejscu przeznaczonym dla osób chorych szukających dobrych miejsc do odzyskania zdrowia trzeba najpierw powiedzieć merytorycznie jak jest w danym sanatorium a jako dodatek umieścić informację o swoim subiektywnym odczuciu.Słowa wypowiedziane w sposób zgorzkniały a czasem złośliwy, mogą pozbawić innych chorych chęci wdychania jodu w tak pięknym miejscu.
Wiadomym jest, że ile osób tyle opinii.Jednym podoba się kolorowy wesoły parawan a inny będzie oburzony, że nie jest biały.Ale czy w pobycie w sanatorium chodzi o kolor parawanu czy o poprawę stanu zdrowia?

Życzę pani więcej pogody ducha i radości z tego co się ma :-))
Nadrzędny - Autor magda605 Dodany 2010-01-08 12:29
Zaspokoję pani ciekawość, otóż moi rodzice mają lat 65 i są razem. Osoba niepełnosprawna o dwóch kulach łokciowych ma problem wszędzie, niestety.Nawet gdyby się udała do Ciechocinka na płaskim terenie. Wydaje mi się zatem, że obarczanie sanatorium za to, że nie można gdzieś iść jest chyba błędem.Co wcale nie oznacza, że nie rozumiem rozgoryczenia. Sądzę jednak, że czas wolny przeznacza się na spacery po to aby rozruszać stawy a tym samym choć trochę je usprawnić.

Dlaczego singiel czy singielka nie ma co szukać w sanatorium? Uważam, że wszystko zależy od nastawienia danej osoby. Sami jesteśmy kowalami swojego losu i niepełnosprawność nic do tego nie ma.Znam osoby niepełnosprawne, życzliwe, pomysłowe i co ważne serdeczne. Wówczas łatwiej jest znieść problemy zdrowotne.

CYT: Magda oj nieładnie tak bez konkretów posądzać innych o nie wiadomo co.

ODP:Ja nikogo o nic nie posądzam, proszę mi wierzyć.Kiedy pojechałam do NFZ po odbiór skierowania dla rodziców, urzędnik bardzo zachwalał to miejsce i mówił, że sam tu był i było wspaniale. Natomiast kiedy wyszukałam tą stronę w czasie poszukiwań dokładnej drogi, oniemiałam.Po przeczytaniu postu ewki1111 myślałam, że zrobiłam coś okropnego wysyłając rodziców do najgorszego miejsca na świecie. Nie mogłam spać w noc przed ich wyjazdem i dzwoniłam jak tylko dojechali do tego "okropnego" miejsca. Z relacji rodziców wynikało, że ani pokoje nie są koszmarne, ani ludzie paskudni, ani zabiegi do bani. Stąd moje przypuszczenie, że ewka1111 szukała chyba czegoś innego w sanatorium.
Moim skromnym zdaniem, jak chce się wypowiadać w jakiejkolwiek sprawie to trzeba podać na początek fakty oczywiste a potem dodać swój subiektywny osąd.

CYT:Rodzice zachwyceni rodzice, taxi wzięli, rodzice........ A jak ktoś ma najniższą to z czego? Nie krytykujmy za wczasu wszystich i wszystkiego. Pozwólmy kazdemu się wypowiedzieć :-)

ODP:  Proszę pani, piszę w swoich postach o rodzicach, bo to oni są w tej chwili w "Leśniku". Piszę tutaj między innymi dlatego, że sama przeraziłam się tym co pani ewka1111 napisała. W piątek osobiście ocenię jak tam jest a na tą chwilę korzystam z relacji rodziców.
Uważam, że pisanie postów w tak złym tonie nie tyle zaszkodzi sanatorium ile chorym ludziom, którzy może się cieszyli że pojadą do Sopotu a po kilku takich informacjach odechciało im się.
Chciałam zauważyć, że krytyką tutaj zajmują się inni min. pani.Ja natomiast staram się w miarę moich możliwości przekazywać informacje pozyskane z pierwszej ręki a pozbawione jadu.Dlaczego ktoś z Sosnowca, Jeleniej Góry, Poznania czy Lublina ma być przerażony tym, że został wysłany do najgorszego sanatorium?
Czy aby na pewno trzy tygodnie spędzone w tym pięknym miejscu były jednym pasmem porażek i okropieństw?
O taxi napisałam poglądowo dla innych, kwota 23 zł była sporą kwotą dla rodziców ale dowiedzieli się ważnych informacji. Autobus odjeżdża spod samego sanatorium, dojeżdża do dworca kolejowego a bilet kosztuje 1,5 zł.
Jak ktoś ma najniższą rentę czy emeryturę to wydaje mi się, że powinien być właśnie zadowolony.Spędzić trzy tygodnie nad morzem, wdychać drogocenny jod i poznawać nowych ludzi to jest chyba coś!
Przecież trzy tygodnie w Sopocie kosztują co najmniej 2000 zł/osobę bez zabiegów leczniczych. Zatem zachodzi pytanie czy w normalnej sytuacji można sobie pozwolić na taki wyjazd? Nie :-(
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2010-01-08 18:17
Pani Magdo nie zgodzę się z pani zdaniem....

>Osoba niepełnosprawna o dwóch kulach łokciowych ma problem wszędzie, niestety.>


Ja np. nie mam wszędzie.... dam radę nawet pospacerować po plaży.W górach kule potrafią być bardzo pomocne. Nie należy tylko zbyt przesadzać i forsować się a prawie wszystko jest do osiągnięcia. Jaś Mela zdobywa góry lodowe....Kule łokciowe nie są tragedią dla osób samodzielnych jak ja. Poczyta pani moje posty. Dowie  się gdzie byłam i co zwiedziłam. W Ciechocinku też i to był największy niewypał.... Tu dam spokój słownym utarczkom.
Wolałabym by oni sami opisali jak im tam było :-) Komputer i wiek nie gra roli
Nadrzędny Autor magda605 Dodany 2010-01-08 20:32
Dziękuję pani :-))
Choć mam 38 lat, nachodziłam się już trochę o kulach i dla mnie było ono kłopotliwe. Przy trochę dalszych trasach bolały mnie biodra i ręce. Cieszę się, że stara się pani korzystać z życia, przecież żyjemy tylko raz.
Cieszę się również z formy pani odpowiedzi, oznacza ona że można ze spokojem przekazywać swoje sugestie. Dziękuję pani za tak pozytywne zakończenie tego wątku.
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2010-01-08 21:51
Tak i pani Magdo i można spokojnie mówić mi na Ty :-) . O kulach łokciowych "ganiam" już ponad 10 latek. Piszę ganiam bo nawet mi to idzie naprawdzę szybko. Nie mam problemów z podróżami bo zawsze ktoś pomoże i to bez proszenia. Dziękuję za miłą odpowiedź. :-)
Pozdrawiam i życzę naprawdę wspaniałych widoków na przyszłość
Nadrzędny - Autor wandziapo50 Dodany 2010-10-13 20:16 Zmieniony 2010-10-13 20:22
Błam w sanatorium leśnik od 26 lipca do 16 sierpnia 2010 roku . Było bardzo fajnie jedzenie było bardzo smaczne i urozmaicone i w zupełności wystarczające .
pokój był 4 osobowy ale mi się trafiły 2bardzo miłe panie ze Śląska i było super wcale nie żałuję ,że było nas 4 .było bardzo wesoło dużo spacerowałyśmy i chodziłyśmy na plaże .
obsługa była miła i sympatyczna .Zabiegi  też mi się podobały .jedyną wadą było to że do  morza było daleko a autobus jeździł co  1 godz.
pozdrawiam 3 trzy bardzo miłe koleżanki             Czesię ,Danusie i Marysie
                                                                                                                                                             

                                                                                                                                                                pozdrawiam Wanda
Nadrzędny - Autor stasiu m. Dodany 2010-11-26 14:42
Po otrzymaniu skierowania do sanatorium "Lesnik" w Sopocie od 12.10.2010 do 4.11.2010, zapoznalem sie z opiniami przebywajacych tam wczesniej kuracjuszy.Nie ukrywam ze nie byly one zawsze pozytywne,po przyjezdzie pierwsze zetkniecie to recepcja- wrazenie bardzo dobre- z niezwykle mila siostra oddzialowa Pania Kasia  - jeszcze lepsze, czulem ze bedzie juz tylko lepiej.I tak faktycznie bylo,po otrzymaniu zabiegow u pani dr.Doroty Janczewskiej rozpoczela sie rehabilitacja lecznicza a wiec cel podstawowy naszego pobytu.I tutaj tez mile zaskoczenie,zabiegi to kinezyterapia-sala gimnastyczna i fizykoterapia,Kadra rehabilitantow bardzo mloda,profesjonalna ale jednoczesnie entuzjasci swojej pracy.Bylismy wszyscy pod wrazeniem przemilej a jednoczesnie wymagajacej pani Ani jak rowniez pani Ali,Agnieszki i Piotrka ich zaangazowanie w cwiczenia ktore wykonywalismy powodowaly widoczne postepy powrotu do lepszej sprawnosci.Zabiegi fizykoterapii bardzo dobre takie jak hydromasaz,bicze szkockie,diadynamik,laser,masaz klasyczny, inhalacje i inne.Podziekowania szczegolnie dla pani Kingi,Ali,Ani,Malgosi,pana Rafala z Nowej Rudy oraz pana Michala- Honi i Lucynka podkreslaly ze super.
.Nalezy rowniez zauwazyc doskonale prowadzna kawiarenke i organizowane wieczorki przez Dorotke a szczegolnie stworzenie milej atmosfery.Opieka lekarska na bardzo wysokim poziomie,siostry bardzo mile i kompetentne.Jezeli chodzi o warunki socjalne to tez trudno szukac dziury w calym,jest czysto,widac ciagla modernizacje i przeprowadzane remonty.Kuchnia bardzo dobra a polozenie oddalone 3 km. od centrum ma rowniez swoje plusy/spokoj/,jest polaczenie autobusowe ale jest tez dodatkowa mobilizacja do spacerow .Reasumujac : polecam sanatorium "Lesnik"  rowniez w imieniu Lucynki i Honi oraz calej naszej 10 osobowej grupy zus.Wszystkim pracownikom  sanatorium zycze duzo zdrowia i radosci z wykonywanej pracy.Pozdrawiam wszyskie Kolezanki i Jasia a szczegolnie Lucynke i Honoratke.  Stanislaw M.
Nadrzędny Autor otello1@wp.pl Dodany 2011-02-21 13:47
Witam. Ja też właśnie wróciłam z sanatorium Leśnik. Państwa opinie o tym sanatorium, nieraz całkiem odmienne, nie nastawiły mnie dobrze do tego wyjazdu. Jednakże rzeczywistość okazała się pozytywnie zaskakująca.
Sanatorium jest położone w pięknym miejscu, w środku lasu, dookoła otaczały nas pięknie ośnieżone drzewa. W lesie jest mnóstwo ścieżek spacerowych, a ścieżka na "Łysą Górę" prowadzi na stok narciarski! Jest wyciąg i wypożyczalnia nart! Można też pójść na  spacer "do miasta" czyli na sopocki deptak i trwa to średnio godzinkę. Powrót autobusem jest bardzo wygodny. Jeśli ktoś , tak jak ja, nie lubi siedzieć w jednym miejscu, to w Sopocie jest Multikino, a nawet teatr. W klubach i kawiarenkach na deptaku często jest grana muzyka na żywo. Ceny zimą są naprawdę bardzo "emeryckie".
A w samym "Leśniku" jest bardzo miło i sympatycznie. Pokoje są urządzone skromnie, to prawda, ale jest bardzo czysto. Nawet jednodniowy brak wody nie przeszkodził obsłudze w codziennym sprzątaniu, nie przeszkodził też pensjonariuszom, gdyż woda była dostarczona beczkowozem pod budynek.
Na dużą pochwałę zasługuje kuchnia, panie kucharki i niestrudzone kelnerki robiły wszystko, by posiłki były smaczne i przyjemne. Niezwykle miłe było to, że nawet jeśli ktoś czegoś nie lubił lub nie jadł, można było poprosić zamiennie o coś innego, np. o chleb zamiast ryżu do obiadu itp. Osoby z dietą również dostawały zawsze bardzo smaczne posiłki.
Rehabilitacja -czyli to, po co się jedzie do sanatorium - to jednak najmocniejszy punkt "Leśnika" Bardzo dobrze wyposażone gabinety, niezwykła higiena i bardzo wysoka kultura osobista rehabilitantów sprawiały, że na wszystkie zabiegi szłam z radością i uśmiechem. Nawet borowinka nie była taka zła, kiedy z wyczuciem była rozsmarowywana na plecach, a masaż klasyczny to zabieg, który leczył nie tylko ciało, ale i duszę, z panem od masażu można było bowiem porozmawiać " o wszystkim".
"Leśnik" jest bardzo dobrze prowadzonym sanatorium, czułam się tam doskonale, wróciłam wypoczęta,moje schorzenia mniej mi doskwierają, dzisiaj już wiem, że częściej będę korzystać z sanatorium,czego wszystkim również życzę, a "Leśnika" polecam z pełną odpowiedzialnością. Barbara.
Nadrzędny - Autor tadeuszpe Dodany 2011-02-03 17:35
16 lutego 2011 jadę swoim samochodem z Olsztyna (woj. warmińsko-mazurskie) do sanatorium 'Leśnik' w Sopocie. Jeżeli jest ktoś zainteresowany wspólnym dojazdem, proszę o kontakt. tel: 89 526 52 91
Nadrzędny Autor eligiusz Dodany 2011-02-09 15:13
Otrzymałem skierowanie do sanatorium "Łączność" w Ciechocinku na ul.Warzelnianej.Przejrzałem  ich stronę internetową.Ale prosiłbym o opinię szanownego koleżeństwa z naszego forum.Pozdrawiam
Nadrzędny Autor Zarycki Dodany 2011-07-25 14:12
Właśnie wróciłem z sanatorium Leśnik do którego pojechałem z wielkimi obawami po przeczytaniu opinii Ewki.Skusił mnie jednak Sopot w lipcu i nadzieja ,ze ocena Ewki dotyczy jednak stanu sprzed 3 lat.Pozostałe posty jakby trochę tę opinię łagodziły.Otóż muszę stwierdzić że Ewka przesadziła stwierdzając że do gorszego i bardziej beznadziejnego miejsca trafić się nie da i pewnie nie wysłałaby tam nawet swego wroga. Jestem bowiem przekonany,że są jednak gorsze miejsca niż Leśnik a   swojego wroga chętnie bym jednak  do Leśnika wysłał.Niech ma!Leśnik oferuje swoim persjonariuszom standartowe zabiegi które można robić w każdym mieście.Nie ma natomiast nic co byłoby szczególne i specyficzne dla nadmorskiego uzdrowiska/ np.kąpiele solankowe,wody mineralne itd.itp./Młody personel robi wszystko by zbytnio się nie przemęczyć:zabiegi są skracane,robione niestarannie w dość niechlujnych warunkach.Lekarz ordynujący zabiegi sprawia wrażenie jakby nie lubił swych pacjentów a praca w sanatorium była dla niego przykrą karą.Niestety podobnie zachowują się pielęgniarki przekonane ,że tępota jest cechą każdego starszego człowieka.Sanatorium oferuje swym kuracjuszom będącymi w większości starszymi schorowanymi ludżmi,mającym często kłopoty z narządami ruchu -korty tenisowe!W czasie mojego trzytygodniowego pobytu nie widziałem na tych kortach żadnego kuracjusza.Oferuje też dość zaniedbaną łączkę /bo nie ogród!/ z kilkoma odrapanymi ławkami.O leżakach,łóżkach do opalania czy wręcz solarium z którego mogliby korzystać kuracjusze którzy nie mają sił lub ochoty na kilkukilometrowy spacer nad morze nikt z kierownictwa sanatorium nawet nie pomyślał.To prawda,że lasy wokół sanatorium są piękne i malownicze ale dość strome wzgórza są dla ludzi ze schorzeniami narządów ruchu poważnym utrudnieniem i do spacerów nie zachęcają.Sanatoryjna kawiarnia nie zmieniła się od czasów pobytu w Leśniku Ewki 1111 - w dalszym ciągu ajent pobiera haracz w kwocie 10 zł/nie ma w ramach tej opłaty żadnej nawet symbolicznej konsumpcji/ i oferuje sprzedaż ze 100% marżą/woda mineralna -3zł.ta sama woda w sklepie 1.50/W efekcie kawiarenka świeci pustkami bądż jest czynna tylko kilka godzin.Nie można jednak kupić tam prasy po którą trzeba się przespacerować ok.1.5 km. do najbliższego kiosku.O prasie np.w recepcji nie pomyślało także kierownictwo  sanatorium.Trudno mi oceniać warunki mieszkaniowe.Faktem jest że wbrew informacji internetowej,nie wszystkie pokoje mają balkony a mój niestety nie miał i przypominał pokój opisany przez Ewkę /potłuczona umywalka,okropny sedes i td,itp/W innych pokojach podobno było lepiej.Wbrew opinii Ewki nie najgorszą stroną sanatorium jest wyżywienie.Wprawdzie różne są upodobania ale w Leśniku nikt głodny nie chodzi.Bywają za to "ciekawe zestawienia" np.parówki + kakao albo w ramach diety ogórek kiszony na śniadanie.Ogólnie jednak wyżywienie jest OK choć gdy opuszcza się wcześniej sanatorium na prowiant na drogę nie ma co liczyć.Podobno  takie są zalecenia NFZ.Na zalecenia NFZ powołują się zresztą i lekarze i pielęgniarki przy każdej skardze kuracjusza na zabiegi czy sprawy socjalne.Dziwne,że w innych znanych mi sanatoriach jakoś w tych sprawach wytycznymi NFZ się nie zasłaniano starając się po prostu problem w miarę możliwości załatwić.Oczywiście nic się nie zmieniło z oddaleniem sanatorium od morza.Jeśli ktoś liczy na pobyt nad morzem srodze się zawiedzie.Leśnik nie leży nad morzem lecz  jego pobliżu.Żeby pospacerować po plaży trzeba jechać ca 20 min.autobusem /bilet ulgowy 1.40/Nie ma oczywiście mowy o porannych czy wieczornych spacerach brzegiem morza czy  spędzaniu przerw między zabiegami na plaży.Każdy spacer brzegiem morza to czasochłonna wyprawa do centrum Sopotu,rezygnacja z kolacji lub obiadu,koszty biletów i wątpliwa przyjemność jazdy zatłoczonym autobusem /niestety autobus 143 spod Leśnika jeżdzi dość rzadko,choć wystarczyłoby rozładować tłok wydłużając wszystkie kursy tej linii zaledwie o jeden przystanek!/.Sam Sopot też nie jest miastem przyjaznym kuracjuszom.Drogie ,hałaśliwe , snobistyczne miasteczko z brudnym brzegiem i tłumem ludzi na Monciaku.Wejscie na molo kosztuje 5.50.Policzcie sobie ile tylko na tę skromną rozrywkę wydacie w ciągu pobytu w sanatorium.Plus oczywiście koszty dojazdu z Leśnika do centrum.Dla jednych dużo dla innych mało.Wybór więc należy do Państwa.Moja konkluzja:chcesz się wyleczyć nie jedż do Leśnika,chcesz odpocząć nad morzem - nie jedż do Sopotu!Ja tam na pewno już nie pojadę!
Nadrzędny - Autor kwiryn Dodany 2011-07-25 16:31
Byłem w Łeśniku od 4-25 lipca 2011 r.i w pełni popieram wypowiedź p.Zaryckiego.Dodam, że dla kuracjuszy nie przygotowana dosłownie NIC dla kulturalnego spędzenia wolnego czasu.Bilard,ping-pong, basen etc.......to pojęcia w tym sanatorium (chyba)nie znane.Nawet TV odbiera "jak chce", a biblioteka była czynna w "kratkę". Odnosze wrażenie, że kierownictwo tej placówki uznaje, że sam SOPOT to wystarczająca atrakcja.Osobny rozdzial - to opieka medyczna.Mam wrażenie "spychotechniki", ale może to tylko wrażenie?!Na koniec dodam, że v-ce dyrektor(Pani doktor)miała dla kuracjuszy uśmiech na twarzy.Dziekuję więc za to.Kwiryn
Nadrzędny - Autor michal71 Dodany 2011-08-01 10:30
Byłem w 2010 roku na turnusie i powiem ci że obsługa była taka sobie. Ale słyszałem że dużo lepsze warunki panują w innych sanatoriach. Byłem również w tym
http://www.zdroj24.pl/?oferta-pobytowa/sopot/sanatorium-mswia-helios.html
i powiem cie nie ma co porównywać LEŚNIK jest ok ale w HELIOSIE jest dużo lepiej choć można powiedzieć że to już masówka.
Nadrzędny - Autor boni Dodany 2011-09-02 10:44
Jestem trochę podłamany bo jadę we wrześniu 2011.
Napiszę czy wytrzymałem :-)
Nadrzędny - Autor tadekg9 Dodany 2011-10-04 20:50
A ja jadę 18 listopada 2011 samochodem z Łodzi, zainteresowanych wspólnym dojazdem proszę o kontakt na: tadekg9@interia.pl. Mam informacje, że sanatorium jest O.K.
Nadrzędny Autor aniaczek1988 Dodany 2011-10-07 13:54
Jestem studentką uzupełniających studiów magisterskich na kierunku Turystyka i Rekreacja o specjalizacji Turystyka uzdrowiskowa i SPA. Proszę o udzial w ankiecie pt. „Pobyt w sanatorium, a wpływ na poprawę stanu zdrowia kuracjusza”.
http://www.ankietka.pl/ankieta/69416/pobyt-w-sanatorium-a-wplyw-na-poprawe-stanu-zdrowia-kuracjusza.html
Nadrzędny Autor Zarycki Dodany 2011-12-18 22:11
Tadziu,jak było w Leśniku ? Nie bądż leń i napisz.Miałeś informacje że sanatorium jest OK więc jestem ciekawy jak je oceniasz po pobycie.Jeśli dobrze to wielu potencjalnych kuracjuszy się ucieszy, jeśli żle wielu będzie Ci wdzięcznych że ich ostrzegłeś.Pozdrawiam.
Nadrzędny Autor Zarycki Dodany 2011-12-18 22:05
Boni,obiecałeś napisać czy wytrzymałeś i .....milczysz!Czyżbyś nie przeżył?Oczywiście żartuję ale twoja opinia napewno zainteresuje potencjalnych gości Leśnika.Może ich ostrzeże a może wręcz zachęci do wyjazdu,więc napisz...Pozdrawiam.
Nadrzędny Autor anilek323 Dodany 2011-11-01 20:40
Sanatorium Leśnik to porażka!!!!! najgorsze jakie może być, dostałam się tam z skierowania z zusu i to najgorsza kara, pokoje i zabiegi beznajdziejne, trafilam w okresie zimowym , zimni jak diabi, co chwilę trzeba bylo chodzić i mówić , że ogrzewanie jest słabe a oni szukają oszczędności, jedzenie porażka,pokoje sprzątanę przez sprzątaczkę  brak słów przejechala szmatą i to wszystko,nawet szfki czy torby nie przesuwała,lazienka tragedia, jedynym plusem ze osoby pracujące tam są sympatyczne inaczej to wszystko to dno!!!wogole na dzień dobry mialam być w Perle w SOpocie to filia tego ale okazalo się po przybyciu ,że tam nie ma dla nas miejsc trzeba jechać do Leśnika także odradzam kategorycznie, nie ma lodówek aby jedzenie schować,bar czynny wieczorami ceny wysokie, co jakis czas była jakaś zabawa a tu wejście 10 zł, autobus do sanatorium co godzine lub pótora tam kursuje wcześniejsze kursy zatrzymuja się na pętli a od niej do uzdrwiska spory kawal, ten ośrodek powinin być zamknięty!!szkoda jechac takie zabiegi jak tam odbywaja się w przychodniach
Nadrzędny - Autor maremi Dodany 2011-11-17 20:16
Pobyt w sanatorium Leśnik październik 2011, spełnił moje oczekiwania. Baza rehabilitacyjna jest bardzo dobrze zorganizowana a personel niezwykle pozytywnie nastawiony do kuracjuszy i sympatyczny. Jedzenie smaczne i wystarczające. Okolica przepiękna, spacery po lesie bukowym na prawdę relaksujące, z przyjemnością przyjęłabym kolejne skierowanie z NFZ'u do tego sanatorium.
Zadowolona kuracjuszka.
Nadrzędny Autor Zarycki Dodany 2011-12-18 22:20
Maremi,nie wiem czemu ,ale odbieram,żeTwój post ma jakiś "urzędowy" ton.Może się mylę  a Ty masz po prostu taki "oficjalny "styl pisania.A może przłożony polecił Ci poprawić wizerunek  Leśnika w internecie?W każdym bądż razie cieszę się ,że są kuracjuszki zadowolone z pobytu w Leśniku.W życiu zawsze potrzebna jest równowaga!Pozdrawiam.
Nadrzędny - Autor boni Dodany 2011-12-18 22:48
Byłem we wrześniu /październiku 2011 w Leśniku i powiem tak: Ośrodek to wczesna komuna ale można wytrzymać. Jedzenie dobre. Wszędzie daleko. Sopot to w sumie dziura a piesze spacery po lesie to można sobie w domu zafundować. Personel stara się robić wszystko żeby było dobrze. Szefostwo walczyło z kobietą która opiekowała się ŁADNYMI kotami które sobie tam żywocą. Te koty trzymały nas przy życiu przez cały turnus.
Pamiętacie tą wiecznie obrażoną rehabilitantkę która się nigdy nie uśmiechnęła ? Jej gębą cały czas mi się śni po nocach i mam koszmary.
Jesień była ładna ale co Wy bidulki robiliście tam w zimie ?
Na drugi raz do Sopotu już nie pojadę ...... nigdy !!!!
Nadrzędny Autor Zarycki Dodany 2011-12-21 22:33
Witam Boni!Dzięki za odpowiedż.Koty w Leśniku też pamiętam.Sympatyczne. A rehabilitantka?Czy to może ta młoda dama/nawet ładna!/z gabinetu z borowiną?Tam bowiem też była taka rehabilitantka bez uśmiechu.Kiedyś gdy chciałem się czegoś dowiedzieć zwrócilem się do tej młodej osoby per "siostro" na co odparła patrząc na mnie ponuro:"nie jestem Pana siostrą"Rzeczywiście nie mogła być moją siostrą,była ode mnie co najmniej czterdzieści lat młodsza.Zmieszany, zapytałem grzecznie: "to jak się mam do Pani zwracać?" "Jestem magistrem fizjoterapii"odparła dumnie.Tytuł wydał mi się dość przydługi więc w rozmowach z wspólkuracjuszami skracałem go do "magister fizio" I tak pozostała w mojej pamięci, ale po nocach mi się nie śni.Może szkoda,mogłoby być wesoło!Pozdrawiam.
Nadrzędny Autor Ella. Dodany 2011-12-19 18:36
boni ale ciesz się że nie trafiłeś do "Kamienny Potok". Tam i jedzenie do chrzanu. Co do Sopotu to poza molem i samym centrum to wiocha do potęgi entej
Nadrzędny - Autor ptaszek Dodany 2012-06-14 18:04
Właśnie wróciłam z sanatorium ,,leśnik" .W poprzednich opisach są zamieszczone badzo krytyczne uwagi o pobycie w sanatorium ,, lesnik" Ja  wróciłam w dniu 09 06 2012 r i mam też bardzo krytyczne uwagi. W mojej obserwacji i w czasie pobytu stwierdzam że sytuacja nie uległa zmianie od wielu lat. Przejechałam wiele kilometrów z Rzeszowa do Sopotu z myslą o miłym zaskoczeniu i pobycie, a spotakało mnie rozczarowanie. Pokoje pozostawiają wiele do zyczenia ,są bardzo zaniedbane ,brudne, meble z poprzedniego wieku. Wyzywienie pod wielki znakiem zapytania, kuchnia nie zna diety wegetarjaniskiej i w tej diecie podaje tylko warzywa zagotowane w czystej wodzie bez przypraw. W diecie wegetarjanskiej w czasie 3 tygodniowego pobytu podawano ,marchew ,fasolke , seler, oraz kapuste pekinke i podawano na śniadanie obiad i kolacje. Sukcesem kuchni było w czasie mego pobytu jednorazowego podania pierogów które nie nadawały się do jedzenia.Pomimo wyzej opisanych niedogodności ,nalezą się słowa pochwały dla rechabilitantów zwłaszcza płci meskiej. Ośrodek połozony jest w środku lasu i zachęca do spacerów . Ogólnie piekna okolica ,polecam ale ostrzegam przed wyżywieniem.
Nadrzędny Autor REA Dodany 2012-06-14 20:27
No cóż??? Nie wszyscy są roślinożerni :-) Roślinożerni jedzą rośliny z krzaka :-)
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2012-06-15 20:02
REA ptaszek ma rację co do Leśnika. Jeszcze gorsze jedzenie w spockich sanatoriach jest w Kamiennym Potoku. To już porażka na wszystkich frontach. Piękna nazwa piękny teren ale nieprzyjemni ludzie chociaż nie wszyscy.
Nadrzędny Autor barbara33 Dodany 2012-06-16 08:58
nigdzie nie jest idealnie
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2012-06-16 20:25
Uwierz mi Basiu że może być prawie idealnie. Wiem o tym na 100% .
Nadrzędny Autor barbara33 Dodany 2012-06-16 21:23
dokładnie prawie ale nie idealnie
Nadrzędny - Autor skorek Dodany 2012-07-08 23:18
Nie mogę spać, Właśnie parę dni temu, wróciłam z sanatorium "leśnik"  (02.07.202). No cóż wszystko co dobre szybko się kończy, Nie ma ideałów, ale też nie wszystko jest dnem. Jak dadzą skierowanie  to wracam do "Leśnika" i tyle. Patrzę na te wpisy i nie wiem gdzie ja byłam. Dziwne są odczucia człowieka.
ANIA
Nadrzędny - Autor barbara33 Dodany 2012-07-09 10:15
jeszcze się nikt taki nie urodził żeby wszystkim dogodził
Nadrzędny Autor Majka45 Dodany 2012-09-29 20:36
Hej Witam wszystkich mam pytanie od 4.10 do 25.10 mam turnus w Sanatorium Leśnik ,Czy był tam ktoś w ostatnim czasie, czy zmieniło się tam coś<<<;-) Pozdrawiam serdecznie z Bydgoszczy
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2012-09-30 15:59
Ciesz się że Leśnik a nie kamienny Potok bo wtedy to już pozostaje własna wałówka i własne pomysły na wolny czas :-))))) Tak było listopad 2011
Nadrzędny - Autor barbara33 Dodany 2012-09-30 17:16
niby mówią że nie ma tego złrgo co by na dobre nie wyszło ja też sama sobie oganizowałam czas teraz będąc w cieplicach ponieważ wycieczki były zbyt drogie a z tego co wiem  to i wszystko na szybkiego
Nadrzędny Autor Majka45 Dodany 2012-09-30 19:12
hej a był teraz w tym czasie ktoś w Leśniku
Nadrzędny Autor Majka45 Dodany 2012-09-30 19:13
a co tak tam żle
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2012-09-30 19:47 Zmieniony 2012-09-30 19:51
Do Majka45

Majka gdyby nie zgrana grupa i wspaniałe panie na zabiegach to niewypał na wszystkich frontach. Kawiarenkę otworzono nam dopiero na 4 dni przed końcem turnusu. Link w internecie kłamie jak z nut. O posiłkach i sali posiłkowej wstyd pisać. Recepcja jest super.Z pielęgniarką dogadasz się też ok. Brak lekarza jest tylko na dzień dobry. Jak zachorujesz nocą bierz taryfę i jedź na swój koszt na nocny dyżur gdzie nie wiem. Po posiłkach łatwo o zatrucie. Pokoje są nie dogrzane więc nie bierz z balkonem nawet jak palisz. Nocą czasem wogóle nie grzano. Załamać się można. Pokoje czyste. Grupa była bombowa :-)))
Piękny teren i na dole na plaży kawiarnia Koliba dla pocieszenia duszy i podniebienia na grzańca
Więcej tam nie pojadę nawet prywatnie.

Nie byłam w Leśniku, ale wiem że z Leśnika wszędzie daleko bo położony w lesie promieniu od plaży czy miasta 1,5km.
Warunki lepsze niż w Kamiennym Potoku, który ma pod nosem Aquapark i parę metrów dalej kolejkę elektryczną sklepy pocztę itp.
Nadrzędny Autor Majka45 Dodany 2012-09-30 22:11
dziękuję ci bardzo i spokojnej nocy życzę.;-)
Nadrzędny Autor Majka45 Dodany 2012-10-02 22:40
Witam  serdecznie , postanowiłam zrezygnować z wyjazdu do sanatorium, ze względu ,ze dostałam zapalenia oskrzeli i krtani, Nie wiem jak to NFZ potraktuje czy wyznaczy inny termin,czy całkiem odrzuci moje papiery;) Czy  był ktoś w takiej sytuacji;) Spokojnej nocy;)
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2012-10-03 20:31
Majka mało tu jestem, ale jestem czasami.
Zadzwoń do NFZ i poproś o przełożenie terminu na inny czas z powodu swojej choroby, a zaraz po telefonie wyślij pismo z motywacją dlaczego musisz teraz zrezygnować. Podepnij zaświadczenie od rodzinnego, że jesteś chora. Na ogół przychylają się nawet do daty, którą możesz podać. Jednak licz się również że w danym czasie oni mogą zmienić ci na inne miejsce oraz podać ci inny termin niż ty prosisz.
Prośbę swą wyślij poleconym byś miała potwierdzenie że zawiadomiłaś ich. Zwolnisz miejsce komuś a w późniejszym terminie ty pojedziesz.
O łaaaa dziś 04.10 :-(((((((((((( spóźniłam się
Nadrzędny - Autor Majka45 Dodany 2012-10-05 16:52
witam serdecznie, po wycofaniu się z turnusu od 4.10 do Sopotu do Leśnika, Niestety znowu dostałam nowy termin od 27 też do Leśnika;)
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Sprzęt i rehabilitacja / Opinia o Sanatorium "LEŚNIK" w Sopocie (61501 - wyświetleń)
1 2 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill