www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Aktualności (Strona 323) (2812421 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 8 ... 329 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-11-28 18:17
A podczepiaj się jak najczęściej i z różnymi tematami ;-)
Na liście sklepów była chyba cała Polska.
Zadałem sobie trochę trudu aby sprawdzić moje okoliczne sklepy. I zastanawiam się w/g jakiego klucza wpisywane były sklepy. Bo w Poznaniu miałem kłopot z odnalezieniem a  możliwości wyszukiwania nie było?
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-11-28 19:38 Zmieniony 2019-11-28 20:15
To jest arkusz - w tym wypadku otwiera się w Google Docs, ale można go także pobrać (trzecia ikona w górnej prawej części ekranu) i korzystać z niego we własnym programie do arkuszy.

W środowisku Google Docs żeby włączyć wyszukiwanie należy nacisnąć jednocześnie Ctrl i F. W górnej prawej części ekranu wyskoczy okienko "znajdź w dokumencie". Określenie "Poznań" wstępuje 58 razy (w tym w nazwie ulicy "Poznańska"). Sklepy w Poznaniu są umieszczone - z jakiegoś powodu - na końcu listy. Od 2953 wiersza i niżej.

Część lokalnych banków miała już swoje, lokalne listy dużo wcześniej ale wtedy nie wrzucałam tu jeszcze informacji, bo co komu po tym że w Warszawie albo np. Łodzi zbiórka będzie tu a tu. Trzeba było poczekać na dane ogólnopolskie, a te wrzucili dopiero dzisiaj. Nie wiem kto tę listę składał, ale gdybym miała zgadywać to pewnie ją tam na ostatni gwizdek składano (bo zbiórka już jutro) i osoba, która odpowiadała za dokument końcowy powklejała lokalne dane ale zapomniała je uporządkować w jakiejkolwiek racjonalnej kolejności, mimo że w arkuszu robi się to w dwie minuty. I poszedł taki "groch z kapustą".
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-11-29 01:10
Ktoś nie dopilnował?. A przecież to ogromna akcja. Aż się wierzyć nie chce by nie było informatyka który by to migiem  ogarnął?
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-11-29 18:09
Do tego to i informatyk niepotrzebny. Wystarczy ktoś, kto zna komendę "sortuj". :-)

W przyszłym roku możesz im zaoferować swoje usługi, jakby co. "Ja tu tylko sprzątam" - w sensie wklejam informację, że zbiórka jest.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2019-11-30 23:45
Według informacji w tv jest rekordowa tego roku.
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2019-11-28 19:38 Zmieniony 2019-11-28 19:45
Jest tabela w linku od Ioty, ale wszystkie te sklepy jakoś daleko ode mnie. Kiedyś były zbiórki w M1, a teraz Auchan nie przystąpił pewnie. P.s. Masz na Serbskiej w Tesco. P.s.2  - Ha! Znalazłam też w M1 na Szwajcarskiej. :-)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-28 19:37
Do tych sklepów mam nie po drodze, a wręcz daleko, więc  zamierzam wpłacić coś tam w miarę możliwości na Szlachetną Paczkę.
https://www.szlachetnapaczka.pl/formy-pomagania/
Nadrzędny Autor marcin pasikonik Dodany 2019-11-29 09:07
Ja też mam wszędzie daleko. Tak, więc wpłata jak dla mnie najlepsze rozwiązanie. Naprawdę potrzebujący nie wyciągają ręki po pomoc tak, więc my rękę wyciągnijmy do nich.
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2019-11-29 09:53
Tak z innej beczki to włączyłem moją 8latkę w Szlachetną Paczkę, niech zobaczy, że istnieje świat inny niż ona zna. Może skończą się teksty "100 zł to chyba nie jest tak wiele żeby uszczęśliwić dziecko".
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2019-11-29 10:34
Ucz, ucz bo inaczej za 10 lat zbankrutujesz. :-)))
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-11-29 12:57
;-) Prawda dzieci, jest rozbrajająca.
Można ? - można. I trzeba przyznać ośmiolatce rację ;-)) i  ulec jej argumentom ;-) Co jej będziesz codzienną biedę pokazywał? I tak nie uwierzy.
A może uwierzy że 100 zł może uszczęśliwić wiele dzieci nie tylko jedno.
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2019-11-29 13:12
A propo pomocy - mam nadzieję, że nie wylejecie na mnie wiadra pomyj :-) Jestem absolutnie za.... ale? Łatwo dać kasę, sumienie jakoś zaspokojone. Co jednak jeśli znajdziesz się w sytuacji bezpośrednia wymagającej decyzji. Jak już mnie trochę poznaliście nie jestem dualistyczna jak Lidian :-) Zwykle piszę o swoich przemysleniach lub faktycznych zdarzeniach. Dwa tygodnie temu miałam okazję pomóc komuś, albo zostać ofiarą - niestety tego już nie dowiem się. Otóż dowiedziałam się, że młoda kobieta - nie Polka - została wyrzucona w środku nocy z zajmowanej kwatery  i całą noc spędziła na dworzu. Natychmiast zaoferowałam mieszkanie - mam taką możliwość, ale nie do końca. Problem w tym, że nigdzie nie mam zamków. Gdyby ta osoba zgłosiła się w tym dniu, pewnie przyjęłabym ją, a był to piątek. Ona jednak przedtem została skierowana do taniego hotelu i postanowiła tam pozostać do poniedziałku. Ja miałam czas na przemyślenie całej sprawy i stchórzylam, w poniedziałek skoro świt zadzwoniłam do osoby, z którą byłam w kontakcie i odmówiłam przyjęcia. A teraz mnie ubiczujcie.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2019-11-29 13:40

>Ona jednak przedtem została skierowana do taniego hotelu<


Witaj Kryształku:-)

Nie będę Cię biczować :-)
Ja też reaguję bardzo spontanicznie, pewnie - znając siebie - w pierwszym odruchu zaproponowałabym pomoc.
Potem chwila namysłu - kto to, czy na pewno, a może....Nie wiadomo.
Tym bardziej, kiedy w domu nie ma nikogo innego, tylko ja i powiedzmy - gość. Wzrasta niepewność, obawa, tyle słyszy się o dziwnych wydarzeniach.

Nie wiem, co tym zrobiła ostatecznie, na pewno starała się uzyskać więcej informacji o osobie. 
I co to znaczy "skierowana do taniego hotelu'? Kto ją skierował?
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2019-11-29 16:10 Zmieniony 2019-11-29 16:19
Witaj Sonka, miło Cię widzieć :-) Osoba kierująca to pracownik socjalny, jednak nic o kobiecie nie wiedział, a tym samym nie mógł poręczyć. To było tak, że zmarznieta kobieta poszła do instytucji pomocowej o pomoc. A ja napatoczyłam sie przypadkowo i żal mi się zrobiło kobiety. Ja gdybym była na jej miejscu i zaproponowano by mi kwaterę, to natychmiast poszłabym choćby obejrzeć, a ona dała sobie czas 2 dni. Dało mi to do myślenia, ale nie wiem do końca, czy postąpiłam dobrze :-(
Nadrzędny Autor Sonka Dodany 2019-11-29 16:37

>nie wiem do końca, czy postąpiłam dobrze<


Kryształku, postąpiłaś bardzo dobrze....
Kiedy komuś pali się grunt pod nogami, to nie chwyta się ostatniej deski.
Tą deską była owa propozycja. Jak napisałaś sama "dało Ci to do myślenia". Podejrzana sprawa.
A teraz, już przestań nad tym myśleć... O!
Nadrzędny - Autor marcin pasikonik Dodany 2019-11-29 14:04
Dlaczego miał by Cię kto biczować. Przecież to nie jest danie 100 zł tylko przyjecie obcej osoby pod swój dach. Osoby o której nic nie wiesz. Miałaś czas na przemyślenie wszystkich za i wszystkich przeciw i dobrze... Podjęłaś decyzję według Ciebie słuszną i ok. Nie ma co rozdzierać szat. Bo, pomagając trzeba też trzymać się zasady - pomóc i samemu przeżyć...
Nadrzędny - Autor W z K Dodany 2019-11-29 14:39

>Ja miałam czas na przemyślenie całej sprawy i stchórzyłam, w poniedziałek skoro świt zadzwoniłam do osoby, z którą byłam w kontakcie i odmówiłam przyjęcia. A teraz mnie ubiczujcie. <


Absolutnie nie wolno Cię ganić...... Proszę pomyśl trochę w drugą stronę...... A może w ten sposób uratowałaś się przed czymś fatalnym? W najlepszym wypadku przed totalnym zwątpieniem w ludzi. Nigdy nie wiadomo.... Ludzie są nie tylko dobrzy......... Pozdrawiam. :-))
Nadrzędny Autor kryształek Dodany 2019-11-29 16:20
Dzięki za wsparcie, ja chętnie pomagam, ale skutki bywają różne :-(
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-11-29 18:06
Ja nie podchodzę do pomocy jako do kwestii „zaspokojenia sumienia” – to nie jest tak, że sumienie mnie gryzie, więc je czymś zapcham, a raczej tak że jak chcę i mogę, to czemu miałabym nie pomóc? Ale właśnie chcę i mogę.

Na takiej też zasadzie nie jestem wolontariuszem w jadłodajni albo w noclegowni dla bezdomnych, bo ani mi to dobrze fizycznie nie wychodzi, ani nie zawsze czułabym się bezpiecznie. Cieszę się, że są inni ludzie, którzy to robią, ale ja nie muszę. Dlatego też zresztą jestem taką fanką organizacji pozarządowych – mam gdzie ludzi odsyłać.

Zdarzyło mi się np. ze dwa, trzy razy że jakiś napotkany bezdomny się do mnie „przyczepił” (np. niby miał iść w kierunku Dworca, ale jak przyszło nam się rozstawać to pytał, czy może pójść jeszcze ze mną). I przyznam, że wtedy celowo szłam wcale nie do własnego domu, na przykład. No bo może facetowi po prostu brakowało zwykłej ludzkiej sypatii, ale z drugiej strony ja mam posturę i sprawność fizyczną pijanego pingwina – gdyby chciał mnie np. okraść, byłoby niewesoło. Podobnie omijam szerokim łukiem, jak ktoś jest ewidentnie podpity - też człowiek i może pomocy potrzebuje, ale wolałabym, żeby udzielił jej ktoś, kogo trudniej np. pobić.

Czy ta kobieta była przyzwoitą, bezpieczną osobą, to się nie dowiemy – było i minęło. Może też decyzja, że woli najpierw pójść do hotelu na nocleg była z jej punktu widzenia lepsza (bo owszem, jak ktoś oferuje dom to z jednej strony miło, a z drugiej strony też tak u obcego człowieka...). Ale decyzja, że się z tym nie czujesz bezpiecznie jest sensowna.

(Trochę z innej beczki: dlatego śmieszy mnie zwyczaj stawiania „pustego talerza” na wigilię jako symbolu gościnności – bo ten talerz to często taka „fikcja literacka”. Powinni talerz stawiać ci, co naprawdę obcego przyjmą. I u mnie by nie stał, do czego się uczciwie przyznaję).
Nadrzędny - Autor W z K Dodany 2019-11-29 19:49
W nawiązaniu do "pustego Wigilijnego talerza",- może w innych regionach kraju się to praktykuje ale u mnie ( znajomi, sąsiedzi) się z tym nie spotkałem.
W zasadzie jest to tylko taki fakt medialny.  Jeżeli chodzi o zwyczaje sianka pod obrusem, łusek karpia w portfelu to i owszem. Szczególnie moja bratowa to praktykuje.... Ale ona to już taka "chodząca tradycja"..... Stroiki na wszelkie okazje, jakieś ręczne robótki itp......
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-11-29 19:57
Bywałam na kilku różnych wigiliach (w sensie w różnych rodzinach). W jednych pani domu stawiała taki pusty talerz, w innych nie. Najciekawszy był taki wariant, że talerz był stawiany (bo tradycja) ale zdejmowany ze stołu zaraz po rozpoczęciu, bo zajmował miejsce.

W sumie jako gościowi nic mi do tego, ale tak mi się pomyślało przy okazji dyskusji o tym, czy obcych przyjmować do domu.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-30 15:01

> bo ten talerz to często taka „fikcja literacka”. Powinni talerz stawiać ci, co naprawdę obcego przyjmą. I u mnie by nie stał, do czego się uczciwie przyznaję


Każdy dom ma z okazji Świąt swoje rytuały i swoje 'fikcje literackie' U jednych to określone potrawy, puste nakrycie, u innych konkretna od lat ozdoba na czubku choinki, albo nawet na pół zbite bombki z dzieciństwa. Mam dwie takie lekko uszkodzone, które wieszam na centralnej choince na dole, lekko ukryte i z coroczną opowieścią dla wnuków, bo jak mało co 'przenoszą' mnie do domu rodzinnego i dzieciństwa.
Co do pustego talerza. W dzieciństwie się mówiło 'dla wędrowca', ale w miarę jak najbliżsi z rodzinnych wigilii odchodzili w inny wymiar, a ja rozwijałam swoje hobby genealogiczne, ten tradycyjny talerz stawał się symbolem pamięci o przodkach. Taki też miał podobno wydźwięk w czasach pogańskich, gdy się święta przesilenia w tym czasie obchodziło.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-30 15:05
I jeszcze coś. Niestety, ale obcych pod dom bym nie wpuściła. Raczej bym zapakowała jedzenie i zadzwoniła do Straży Miejskiej z prośbą o pomoc dla takiej osoby.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-11-30 15:11
Ciekawe jak to się ma do przyjmowania uchodźców. Czy ci co tak bardzo chcieli ich przyjąć w kraju, równie szybko przyjęli by ich w swoim domu.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-30 15:20
No właśnie. Ja zdania nie zmieniłam, ale Ty chyba ostatnio byłaś za przyjmowaniem tych, których Pis przyjmuje? Rozmawiałyśmy wtedy głównie o Hindusach.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-11-30 15:26
Ja byłam za przyjmowaniem takich ludzi, którzy tu do pracy przyjeżdżają czyli takich jakimi byli Polacy kiedy wyjeżdżali za chlebem.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-30 15:30
A ja byłam za tym, żeby dali Polakom więcej i nie byłoby kłopotów.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-11-30 15:38
Więcej czego, bo nie zaskoczyłam? :-))
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-11-30 16:55
więcej zarobić
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-11-30 17:53
Tak, niestety już od lat zarabiamy mało.
Nadrzędny Autor kryształek Dodany 2019-11-30 20:53
Żeby było jasne, "moja" niedoszła lokatorka właśnie przyjechała do pracy, podobno nawet ją miała, tylko jakoś się do niej nie śpieszyła. Tak mnie ta sprawa poruszyła, że co nie co postarałam się dowiedzieć, nie o niej, bo przecież nawet na oczy jej nie widziałam, ale o jej rodakach - jak się okazało dość licznie u nas przebywających i opinie są różne, powiedziałabym nawet skrajnie różne. Jedni chwalą, inni opluwają. Pomyślałam o naszych rodakach na obczyźnie, jedni przynoszą nam chwałę, inni zażenowanie - alkocholicy, złodzieje, nieroby (taką wyrabiają sobie opinię) Myślę, że tak jest ze wszystkimi nacjami - człowiek jest istotą "kolorową" i nie można mu przypisać określonych, jednorodnych cech gatunku. Ja postąpiłam słusznie, jestem przekonana na 100 %, bo kobieta została wyrzucona z zajmowanej kwatera prawdopodobnie z pomocą policji.
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-11-30 20:57

> Ciekawe jak to się ma do przyjmowania uchodźców. Czy ci co tak bardzo chcieli ich przyjąć w kraju, równie szybko przyjęli by ich w swoim domu.


Tak a'propos: nie byłam ani bardzo entuzjastycznie za, ani bardzo przeciw (i nadal nie jestem w którąkolwiek stronę - polityka imigracyjna ostatecznie nie ode mnie zależy). Natomiast argument, że jeśli byłabym, to powinnam ich ulokować na podłodze w mojej łazience jest mniej więcej taki, jak argument że jeśli chcę pomagać bezdomnym to muszę ich przyjmować u siebie, a jak nie to moje wsparcie dla – na przykład – Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej – jest wyłącznie hipokryzją.

Bardzo łatwo tak zdeprecjonować każdą pomoc, której się nie udziela ze stuprocentowym osobistym zaangażowaniem (jak cię martwią porzucone dzieci, to je sama adoptuj; jak cię martwią biedni, to wykarm – ale tylko samodzielnie).

A skoro już o uchodźcach to, jak zwykle przy tej okazji, taka „reklama” – między innymi Polska Akcja Humanitarna (organizacja świecka) oraz Caritas (katolicka) organizują pomoc dla lokalnej ludności tam, na Bliskim Wschodzie. Polecam, tak jak polecałam kiedyś. :-)
Nadrzędny - Autor W z K Dodany 2019-11-30 22:29 Zmieniony 2019-11-30 22:35

>Tak a'propos: nie byłam ani bardzo entuzjastycznie za, ani bardzo przeciw (i nadal nie jestem w którąkolwiek stronę - polityka imigracyjna ostatecznie nie ode mnie zależy)<


Polityka migracyjna w dzisiejszym czasie w Europie,- jest czymś tak naturalnym jak każda inna polityka społeczna. Moim zdaniem przez gry polityczne ( granie na uczuciach wyborców) w Polsce została zaniechana. Po prostu wcale jej nie ma, bo taka jest niedorzeczna wizja prezesa... A szkoda bo to konieczność. Ostatnio bardzo dużo nagłaśnia się problem ( także przez osoby powiązane z rządzącymi) coraz niższych, wręcz głodowych emerytur. Przyczyną jest narastające się starzenie społeczeństwa... I nie będzie komu w przyszłości na te emerytury pracować. W innych, rozwiniętych krajach widzą ten problem i posiłkują się imigrantami właśnie. Nie zawsze robiąc to mądrze..... Vide,- puszczenie na żywioł "sprawy" przez panią Merkel.....
Jednak gdyby u nas mądrze  do tego podejść to wszyscy by na tym wygrali. Osobiście wolałbym aby "postawiono" na przyjazd/asymilację Ukraińców niż np. Syryjczyków........
Nadrzędny Autor kryształek Dodany 2019-12-01 00:45
Jedni i drudzy siebie warci, ale nie mam zdania w kwestii polityki migracyjnej, natomiast zawsze podziwialam ludzi zaangażowanych we wszelką pomoc drugiemu człowiekowi. I tu wymienię tych Wielkich P.J.Ochojska. P.Sz.Hołownia, Siostra M.Chmielewska, P.J.Owsiak, P.E.Błaszczyk, P.A.Dymna i jeszcze pewnie jest wielu innych, ale teraz nie pamiętam. Dzięki nim świat ma przyjemniejszą twarz, a człowiek nie traci nadziei.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2019-11-30 23:42

> A propo pomocy - mam nadzieję


Jest jak jest, chęci były ale rozwaga zwyciężyła. Może to była obustronna niepewność?
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-04 09:48
https://pomorska.pl/leki-na-cukrzyce-zanieczyszczone-moga-zawierac-silnie-trujaca-substancje-sztab-kryzysowy-w-ministerstwie-zdrowia-4122019-r/ar/c1-14629469
Nadrzędny - Autor marcin pasikonik Dodany 2019-12-04 11:14
Co, raz się słyszy o wycofaniu jakiegoś leku. Ostatnio też ranigastowi się dostało.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-04 17:45
"Nitrozoaminy mogą również przenikać do leków z folii i blistrów, w które są pakowane."

To dlaczego wiedząc o tym nadal jesteśmy podtruwani? Po co dają nam leki jak one na jedno leczą , a na coś innego nas skazują?
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2019-12-05 10:18
Leki łykam na stałe od 12 lat. Ostatnio lekarz na mnie spojrzał i mówi: "Panie idź zbadaj wątrobę bo żółty jesteś":-)
Nadrzędny - Autor marcin pasikonik Dodany 2019-12-05 11:09
A, może za dużo marchewki i soczków Kubusiów... A, tak na poważnie to, ile ta wątroba jest w stanie wytrzymać... A, każdy lek jakieś skutki uboczne ma, ale łykamy bo wyjścia nie mamy.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-05 12:52
Tylko dlaczego mamy być podtruwani przez producentów leków. Płacimy za nie słono. Godzimy się na skutki uboczne, a nie na trutkę na szczury. Tak poza tym gdzie są krajowe kontrole za co biorą pieniądze? Przecież każdy lek sprowadzony do kraju powinien przejść badania.

Rogal jeżeli żółkniesz, a nie ma na to racjonalnego wytłumaczenia, to rzeczywiście zbadaj wątrobę. To nie żarty.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-12-05 13:17
Może coś mu na wątrobie leży i trzeba nad tym popracować? Przebić głowa jakiś mur? :-)
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-05 13:20
Oby tylko o to chodziło. :-)
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2019-12-05 13:49
Niestety wpływu nie mamy na "trucizny", wszystko zależy od lekarza, który przepisuje nam te specyfiki. Koncerny mają szmal i "gdzieś" nasze zdanie. Sami fundujemy sobie "ten dobrobyt", kupując leki "z reklam", napędzając tę machnę. Niejednokrotnie te reklamowane cud-specyfiki z leczeniem nie mają nic wspólnego, ale kasa dla wytwórcy jest realna.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-05 14:32
Masz rację jeśli chodzi o leki bez recepty, ale nas trują leki na receptę, które mają nam ratować życie.
Nadrzędny - Autor kryształek Dodany 2019-12-05 15:38
Leków ratujących życie też jest bez liku tej samej kategorii, nawet jest tak, że lek o takiej samej nazwie jest w różnej cenie. Okazuje się. że lek taki sam, ale "otoczka" różni się i to właśnie często ona uczula. Nie wiem czy producent inny, nie sprawdzałam, choć z takim przypadkiem spotkałam się.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-05 15:44
My mamy prawo nie znać się na lekach i ich rodzajach, ale lekarze i producenci muszą.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-12-05 16:00
Lekarze to raczej na chorobach powinni się znać a na lekach tzw aptekarze ;-)
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2019-12-05 16:07
Nie aptekarz nam je zapisuje tylko lekarz.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-12-05 16:39
Leki będą sprzedawali szatniarze bo po co specjalista  farmaceutyk i mgr. za ladą?
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Aktualności (Strona 323) (2812421 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 8 ... 329 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill