www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Czy ktos z Was wygrał rentę z ZUS? (317776 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 Poprzednia strona Następna strona  
- Autor alus Dodany 2010-04-12 07:49
Witam, za 2 tygodnie w sadzie pracy rostrzygnie się sprawa jaką
wytoczylam ZUS o prawo do renty. Orzeczenie lekarza biegłego jest
dla mnie korzystne-orzekł całkowitą trwałą niezdolność do pracy.
Mam pytanie o Wasze doswiadczenia w takich sprawach. Czy w przypadku
mojej wygranej ZUS zawsze się odwołuje? Po jakim czasie od
orzeczenia nastepuje wypłata itp pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor nana Dodany 2010-04-17 22:12
witaj  sledze wątki i kilku osobom na tym forum udało się wygrać ,mój mąż już18 miesięcy walczy z zusem ja z własnego doświadczenia jeszcze nie mogę ci powiedzieć jak to wszystko wygłąda.Wiem jedno długo to trwa.Pozdrawiam serdecznie i życzę wygranej.
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2010-04-21 20:25
Ja czekam 10 miesięcy i poczekam jeszcze 2-4 miesiace w najlepszym przypadku.....
Nadrzędny Autor prowincjusz Dodany 2010-05-13 00:19
albo 24-y ...
Nadrzędny - Autor ewaara19800104 Dodany 2010-04-22 20:48
Rente otrzymywałam od 18r.ż. a grupe dostałam od 16go .
Grupa była przyznana na STAŁE,całkowity zakaz pracy,gdyż jestem po dzieciecym porażeniu mozgu.Wszystko było ok,do smierci mamy,gdy zmarła zaczełam starania o rente rodzinną.ZUS wezwal mnie na komisje i orzekł iż jestem zdolna do pracy.
-odwołalam sie
nastepna komisja ZUS ze skutkiem takim samym
W tym czasie zmarł mi ojciec,po nim moglabym tez miec rente ale MSWiA ma "takie same przepisy jak ZUS",wiec czekalam na kolejna komisje,skutkiem ktorej było
zabranie mi grupy i renty socjalnej(jedynego dochodu).Grupe otrzymalam z PCPR z powrotem,tym sposobem MOPS moze mi placic skladki zdrowotne. Co w moim przypadku jest najwazniejsze(nie moglabym sie leczyc)
Co do ZUSu ,to wysłałam odwołanie do sądu
Lekarz sadowy -neurolog,powiedzial,zebym sobie szukała pracy(tyle ze tej nie ma),bo ukonczylam studium farmaceutyczne
Sad tez sie do tego przychylił-i tu sie odwołałam,mówiąc (bo mam od 6r.ż padaczke),ze ataki sie nasiliły.
Jednak lekarz sadowy (juz mnie nie badal) tylko napisal,skoro to ataki nocne,nic nie stoi na przeszkodzie by pracowac .
Jednak ja ataki dostaje na snie jak mu powiedzialam, ale nie nocą tylko rano.Nie wiem czy 8;00,9;00,10;00 czy12;00 jest godziną "nocną"?
Sad przychylil sie pani doktor i wydał wyrok dla mnie negatywny-renty nie dostalam ani nie zwrocono mi socjalnej.
Odwołac sie juz nie moge :-(
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-04-22 22:13
I ja przegrałam w Sądzie...pomimo opłacenia adwokata, który zresztą na drugiej rozprawie nie pojawił się wysyłając swego zastępcę...a teraz każe czekać mi na uzasadnienie i nie widzę by mi mógł coś sensownie doradzić co robić dalej...naprawdę wierzyć mi się nie chce czytając Wasze posty,jak  jest to możliwe -- zabierać  Chorym oraz Niepełnosprawnym ich jedyne źródło utrzymania gdy pracy nadal brakuje dla zdrowych i pełnosprawnych...czy naprawdę nie istnieją żadne Instytucje które pomagają bez kamer i blichru ...dlaczego na forach prawniczych jest tak mało wiadomości jak się odwoływać i kiedy, na co i w jakiej sytuacji można liczyć ,by  się samemu nie wystawiać na dodatkowy stress i nie opłacać z podatków Lekarzy, Sędziów i Adwokatów , którzy dbają tylko o interesy ZUS...renty i emerytury mniej sprawnuch to jakieś TABU?
Nadrzędny - Autor ewaara19800104 Dodany 2010-04-22 22:28
słaby adwokat,mi tez prawnik odwolania pisal,a na ostatniej sprawie (wezwaniu) bylo "obecnosc nieobowiazkowa",ale i tak poszlam,chociaz juz po tym wiedzialam ,ze nic z tego nie bedzie
Nadrzędny - Autor okularnica Dodany 2010-04-23 07:15
Ja wygrałam, po pół roczną walką z ZUS na etapie sądowym. Miałam przychylnych biegłych sądowych lekarzy.
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2010-06-09 08:39
okularnica- a  tobie zus nie wniósł apelacji? wyrok masz juz prawomocny??
Nadrzędny Autor okularnica Dodany 2010-06-10 19:54
Nie, nie wnosił.
Nie pojawił się nawet na sprawie...
Nie składał odwołania od decyzji Sądu...
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-04-23 07:25
Identycznie jak ja...obecność nieobowiązkowa...i gdy jeszcze ujrzałam zastępcę adwokata ,też wiedziałam,że mic z tego.
Tylko co teraz? Nie wiem czy czekać mam na rozpatrzenie przez ZUS drugiej sprawy (nie przeliczenia wcześniejszej emerytury na wniosek z 2006r) czy prosić o uzasadnienie wyroku i odwoływać się natychmiast.Przestałam już wierzyć komukolwiek oprócz WAS mili...więc poradźcie!
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-04-23 07:33
No i właśnie...o ile się zorientowałam w apelacji należy już koniecznie opłacić adwokata...i znów nowego? i rozprawa też nie jest za darmo...a jakie mam szanse skoro Sędzia twierdzi że źle naliczony wskaźnik z 1991r to już przeszłość ,był w tamtej "epoce" ZUS i uwzględniłaby pomyłkę gdybym prosiła o naliczenie nowej emerytury,a skoro upieram się przy wskaźniku podstawy wymiaru "rentowym" to decyzja ZUS na nieprzeliczenie ---jest wg Sądu słuszna.
Nadrzędny Autor mini21 Dodany 2010-04-23 15:07
Wiecie co, krew mnie zalewa jak czytam wasze posty.
Ja dostałem właśnie decyzje komisji odwoławczej ZUS (oczywiście nie przyznano mi renty - na 99% ze względu na wykształcenie).

Teraz byłem w MOPS'ie i dowiedzieć się, jak wygląda sprawa zapomogi.
Oczywiście, muszę złożyć odwołanie i czekać aż rozwiąże się całkowicie sprawa w sądzie (a do tej pory mogę sobie umrzeć z głodu).
Umówiłem się z prawnikiem z MOPS'u na rozmowę, mamy tam sporządzić pismo odwoławcze.

Teraz słucham w TV, jak to rodziny osób po tragedii samolotowej dostają po 2,5 tyś renty z ZUS'u do 25 roku życie, nie licząc już otrzymanej wcześniejszej zapomogi.
Ja wiem, że to tragedia, ale krew coś mnie trafia jak pomyślę, że nasze renty idą na renty dla rodzin polityków, którzy i tak biedni nie byli.

Będąc na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, jak pracodawca dowiedział się, że jestem niepełnosprawny, to od razu mina mu zrzedła i zaczął się wymigiwać, że jednak podziękuje, że coś tam coś tam.
Nadrzędny Autor marcelineczka Dodany 2010-04-26 16:13
Witaj,
Wygraną mam w sadzie rentę - niezdolność do pracy z powodu padaczki mimo że po 18 latach zabrali. Jeszcze masz możliwość. Pomogę Ci bezpłatnie i bezinteresownie w ramach dobrego uczynku, a przede wszystkim zarabiania punkcików u Pana Boga. Wygrasz! Skanuj dokumenty, prześlij, wezmę na warsztat marcelineczka@gmail.com
Nadrzędny - Autor Grzegorz70 Dodany 2010-05-10 05:58
Nic nie zrobisz bez adwokata. Warto w niego zainwestować.
Walczyłem z Zusem 5 lat. Pierwsza decyzja tej szacownej instytucji była odmowna. Dwie nastepne - przyznanie grupy , ale nie pieniędzy. W końcu po długiej batalii , mimo , że miałem całkowity zakaz pracy poszedłem do prawnika. A efekt?. Renta przyznana od razu.
Wyrównali mi wszystko za te 5 lat w ciagu 1go miesięca. Adwokat tak pokierował sprawę , że nastąpiła decyzja natychmiastowej wykonalnośći.
Pozdrawiam.
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-05-10 13:39
Gdzieś ty znalazl tak dobrego adwokata?
Ja zainwestowałam i czekam na uzasadnienie niekorzystnego wyroku w sprawie przeliczenia emerytury po rencie!
Adwokat na 2 rozprawę wysłał swego pełnomocnika i nie wiem co dalej...czy pozwolić mu składać apelację czy szukać innego?
Nadrzędny - Autor Grzegorz70 Dodany 2010-05-11 04:07
Pamiętam dziś tylko tyle , że w Warszawie na ulicy Grochowskiej. Zdarł ze mnie jak za zboże , ale opłaciło się.
Fakt jak się później dowiedziałem był to jeden z najlepszych adwokatów od takich spraw. A i szczęścia trochę miałem , ponieważ sędzia był prosto po studiach.
Na Twoim miejscu zmieniłbym adwokata. Czasem warto się zarżnąć finansowo i znaleźć lepszego.
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-05-11 05:21
Dziękuję Ci...brak mi było potwierdzenia dla moich podejrzeń ,że źle wybrałam...
Pożycz mi jeszcze tego "trochę szczęścia" i dalej walczyć będę :-)...pozdrawiam serdecznie!
Nadrzędny Autor Grzegorz70 Dodany 2010-05-11 14:24
Życzę Ci go bardzo dużo.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2010-05-10 15:19
O rany walka z ZUS 5 lat powaliłaby mi nerwy doszczętnie i wylądowałabym w psychiatryku. Nie to już byłoby po mnie.
Nadrzędny - Autor Grzegorz70 Dodany 2010-05-11 04:01
Ja nie wylądowałem. Powiedziałem , że nie dam nikomu satysfakcji. Skoro nie byłem w stanie pracować poszedłem na rentę. Teraz mam jakiś dochód i razem z żoną ciągniemy ten wózek.
Wygrać z tą instytucją jest niezmiernie trudno , ale można.
Jestem na rencie już 15 lat.
Nadrzędny Autor alus Dodany 2010-06-02 13:58
A czy ktoś z Was miał tak, że wygrał w sądzie i zus się nie odwołał, czy też to zawsze działa jak automat i zawsze się odwołują?
Nadrzędny Autor alus Dodany 2010-07-21 11:19
wygrałam 6 sierpnia i teraz czekam w nadziei ze zus sie nie odwoła....a czas wlecze sie niemiłosiernie
Nadrzędny - Autor prowincjusz Dodany 2010-05-13 00:13 Zmieniony 2010-05-13 00:23
Lekarz orzecznik - emerytowany Ordynator szpitala z tytułem Doktora nauk medycznych [jedyny ,,kumaty,, jakiego spotkałem, dorabiał do emerytury bo był UCZCIWY, łapówkarzy ,,gonił,, ] - oświadczył mi wprost :
...,, Panie, przynieś Pan głowę to ... ją przykleimy ,,...
Zawał z 15%-owym ubytkiem sprawności mięśnia sercowego, stenty, drugi, ODMA ...
Dopóki LEKARZE ,,orzecznicy,, będą  PRACOWNIKAMI Zakładu Uśmiercania Spracowanych ... marne szanse mamy ...
A Boni M. nie POpuści !
Następnym po wyborach Jego ,,dziełem,, będzie RÓWNOUPRAWNIENIE kobiet i mężczyzn tyle, że ... w górę.
DON T. jakoś też nie skusił młodych, by wracali z zagranicy ratować ichnich ,,biurokratów,,.
Tylko DLACZEGO nikt jeszcze nie wpadł na POmysł zupełnej LIKWIDACJI tzw. ,,służby zdrowia,, ?
Przecież ona jest NIEPOTRZEBNA bo ...
ZUS WYLECZY WSZYSTKICH !!! jeśli wcześniej nie umrą ...
I BUDŻET URATOWANY w cudowny sposób ...
Życzę ZDROWIA ... wszystkim ...
Nadrzędny - Autor nibiru2012 Dodany 2010-09-24 11:58
Witam wszystkich. Moja żona jest po 2 operacjach kręgosłupa i czeka na 3. Oczywiście lekarz prowadzący powiedział że operacja musi się odbyć natychmiast, ale jest mu osobiście WSTYD za służbę zdrowia bo termin w lipcu 2011 jest wolny. A ZUS MOJĄ ŻONĘ UZDROWIŁ. Oczywiście to samo co u wszystkich ze względu na poziom wykształcenia i rodzaj wykonywanej pracy. :-) Kroplą goryczy jest fakt o którym wszyscy zapominamy przecież niezdolność do pracy częściowa też istnieje. Lekarze ZUS zachowują w sposób skandaliczny albo ktoś jest zdrowy (99,99%) albo zostało mu 3 miesiące życia i nie ma po co renty przyznawać. Żona miała częściową niezdolność do pracy orzeczoną przez Zus po roku jej stan się znacznie pogorszył a ZUS ją ozdrowił. Najciekawsze jest to że żona pracując na kawałek etatu płaciła więcej składek niż dostawała renty a po roku lekarze stwierdzili że jeśli może pracować na kawałek etatu to renta jej nie potrzebna, bo ma z czego żyć !!!
To jest jeden wielki absurd!!!!!! ZUS to nie opieka społeczna która ma pomagać najuboższym. ZUS MA ORZEKAĆ O NIEZDOLNOŚCI DO PRACY.
Oczywiście odwołaliśmy się od decyzji ZUS sprawę w sądzie wygraliśmy oczywiście zus się odwołał do sądu apelacyjnego mamy rozprawę w tym tygodniu ale adwokat mówi że sprawa jest do wygrania. Sędzia na pierwszej rozprawie był naprawdę OK. nawet mnie nie chciał na świadka bo powiedział że sprawa jest oczywista, oczywiście zus chciał zmiany biegłych sądowych (bo przecież badanie dwóch lekarzy biegłych było niekorzystne dla nich) na  co także sędzia nie zezwolił bo opinia biegłych była zgodna i nie widzi powodu żeby podważać ich kompetencje.
Polecam jednak wszystkim skorzystać z pomocy adwokata w naszym przypadku pomógł bo my nawet nie wiadomo kiedy się można odezwać w tym sądzie.
Jako już ostatni absurd podam wam że ZUS w uzasadnieniu apelacji podał że moja żona była rzadko na zwolnieniu więc przyzwyczaiła się do niepełnosprawności i może pracować.!!!!!!
Życzę wszystkim dużo siły i wytrwałości w walce z tym państwem w państwie jakim jest ZUS
Oni chcą wszystkich wziąć na zmęczenie przeciwnika. Moja żona też już miała dość walki z nimi, ale ja się uparłem że jeśli nawet cała renta pójdzie na adwokata to i tak  warto z nimi wygrać.
Nadrzędny - Autor kciuki Dodany 2010-09-24 13:37
Cieszy mnie , że Ktoś jednak wygrał i że Adwokat dopomógł....mnie niestety nie udało się ...odrzucono apelację napisaną przez adwokata,a do mojego osobistego uzasadnienia apelacji Sędzia się wogóle nie odniósł....... i w  uzasadnieniu  apelacji powtórzono te same BŁĘDY co w wyroku 1 instancji ,adwokat znów się na apelacji nie pojawił wysyłając swego młodego zastępcę...widać pech mnie nie opuszcza...
Proszę poradźcie gdzie i jak szukać dobrego radcy prawnego który by mi naprawdę pomógł...nadal w pobliżu miejsca zamieszkania?...a może w stolicy?jeśli tak to gdzie?No i gdzie trzeba złożyć skargę kasacyjną ? w sądzie apelacyjnym?Dziękuję za pomoc i wszystkie porady...i też życzę Wszystkim powodzenia w walce z ZUS.
Nadrzędny - Autor godunow Dodany 2010-09-27 17:19
W twoim wypadku ni ma sensu  dalej ciągnąc sprawy w sadach.. Zacznij od nowa  złoż papiery  na rente w ZUS  ze względu na pogorszenie i zdrowia..
Zawsze zdrowie ci sie może pogorszyć..
Pozdrawiam
Nadrzędny Autor kciuki Dodany 2010-10-12 16:02
Kolejno odmawiają mi warszawscy prawnicy napisania skargi kasacyjnej...widzę w salon24 ,że podobne problemy mają także redaktorki...to ja już powoli tracę nadzieję...wiem ,że pewien inżynier-"nie prawnik" wygrał sprawę w Strasburgu dla moich Znajomych...czy przyjmą TAM taką skargę gdy nie znajdę prawnika?...czas nieubłaganie pędzi....prawie miesiąc mija od otrzymania uzasadnienia wyroku...analizując kolejne decyzje ZUS znajduję nowe błędy:brak miesiąca składkowego, zagubionego w trakcie naliczania wcześniejszej emerytury, zmniejszenie się wskaźnika wysokości emerytury mimo ciągłego zatrudnienia...zamiast zwiększenie ...RAZ MIESIĄC W TĄ...RAZ W DRUGĄ STRONĘ...
Nie ciągnęłabym ...gdybym była pewna ,że da coś wniosek o zbadanie prawidłowości przeliczenia świadczenia do Departamentu Emerytalno Rentowego...ale słyszałam od znajomych ,że taką sprawę z Warszawy ....odesłano do rozwiązania miejscowemu ZUSowi...więc nic z tego...prawda?...od renty poczynając poprzez wcześniejszą emeryturę wszędzie błędy...teraz już wiem dlaczego tak koniecznie chciano mnie "wysłać" na "nową emeryturę"....A CZEGO JESZCZE NIE WIEM?
Nadrzędny - Autor BODZIU6 Dodany 2011-02-06 07:32
JA OTRZYMYWAŁEM RENTĘ PRZEZ SZESNAŚCIE LAT NA ZAĆMĘ POURAZOWĄ.PO SZESNASTU LATACH WSTRZYMALI MI JĄ.ODWOŁYWAŁEM SIĘ OD DECYZJI LEKARZA.ZAWSZE NA NIE .NADMIENIAM IŻ PRZEZ TEN CZAS PRACOWAŁEM W ZAKŁADZIE PRACY CHRONIONEJ (W KOŃCU MOŻNA BYŁO DOROBIĆ ) LEKARZE STWIERDZILI JEDNOZNACZNIE ŻE JESTEM JEDNOOCZNY ALE STWIERDZILI TEŻ ŻE PRZYSTOSOWAŁEM SIĘ DO ZMIENNYCH WARUNKÓW WIDZENIA.SĄD PRACY WYDAŁ WYROK NIEKORZYSTNY DLA MNIE.ODWOŁAŁEM SIĘ DO SĄDU APELACYJNEGO BEZ WIĘKSZEJ NADZIEI. JAKIE BYŁO MOJE ZDZIWIENIE KIEDY SĘDZINA NA WYROKU POWIEDZIAŁA IŻ APELACJA MOJA JEST ZASADNA.A DO PRAWNICZKI Z ZUS POWIEDZIAŁA ŻE NIE MOŻNA NAGINAĆ POLSKIEGO PRAWA I TO ŻE PRACOWAŁEM TO NIE JA SIĘ PRZYSTOSOWAŁEM DO PRACY TYLKO STANOWISKO JAKIE ZAJMUJE W ZAKŁADZIE PRACY CHRONIONEJ JEST PRZYSTOSOWANE DLA OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ.ZUS I SĄD PRACY W ARGUMENTACJI CAŁY CZAS TRZYMALI SIĘ TEGO ŻE PRACUJE.NIE ZWRACALI NAWET UWAGI NA PISMA JAKIE PRZYNOSIŁEM ŻE Z CHWILĄ UTRATY STATUSU OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ ZOSTANĘ ZWOLNIONY.ŻE ZAKŁAD W KTÓRYM PRACUJE MA STATUS ZAKŁADU PRACY CHRONIONEJ.ŻE STANOWISKO JAKIE ZAJMUJE JEST STANOWISKIEM PRZYSTOSOWANYM DLA OSOBY NIEPEŁNOSPRAWNEJ.ŻE PRACĘ MUSIAŁEM PODJĄĆ NO WYŻYĆ Z RENTY SIĘ NIE DA.DOPIERO SĘDZINA Z SĄDU APELACYJNEGO CHYBA TO CZYTAŁA.JESTEM PO ROZPRAWIE NA MOJĄ KORZYŚĆ .PAMIĘTAJCIE O TERMINACH I TO WYSTARCZY.DO SĄDU APELACYJNEGO NAPISAŁEM WNIOSEK W OSTATNI DZIEŃ. NIE PEŁNY BEZ UISZCZENIA OPŁAT.PRZYSŁALI O UZUPEŁNIENIE WNIOSKU ALE TERMIN BYŁ ZACHOWANY.POTEM SPOKOJNIE UZUPEŁNIŁEM WNIOSEK.NAJGORSZE JEST W ZUS TO ŻE JAK PRACUJESZ TO CI SIĘ NIE NALEŻY. W APELACJI NAPISAŁEM ŻE W KOŃCU PO TO BYŁY STWORZONE ZAKŁADY PRACY CHRONIONEJ ABY POMÓC TAKIM JAK MY I DAĆ SZANSĘ CHOĆ PO CZĘŚCI EGZYSTOWAĆ JAK INNI (ZDROWI) GRO LUDZI ZA SZYBKO REZYGNUJE Z WALKI.ZUS NATO LICZY.POŁOWA NIE ODWOŁUJE SIĘ OD DECYZJI LEKARZA ORZECZNIKA.NASTĘPNE 50% NIE ODWOŁUJE SIĘ DO SĄDU PRACY.A POCO JEST KOMISJA LEKARSKA ZŁOŻONA Z TRZECH LEKARZY BYŚ UWIERZYŁ ŻE NIE MASZ SZANSY.NASTĘPNE 50% PO PRZEGRANEJ W SĄDZIE PRACY MYŚLĄ ŻE SĄDY SĄ NIE ŻYCIOWE I TAK ZROBIĄ CO CHCĄ  (ALE SĄD PRACY DZIAŁA POD ZUS) WIĘC ZOSTANIE NAS TYLKO GARSTKA A TO JUŻ DUŻE OSZCZĘDNOŚCI DLA ZUS.WIEM BO W NASZYM ZAKŁADZIE GRO PRZEGRAŁO BO MÓWILI ŻE SZKODA NERWÓW I REZYGNOWALI Z WALKI.NADMIENIAM IŻ MOJA TRWA JUŻ DWA LATA NIE WIEM JAK TO TERAZ PÓJDZIE DALEJ MÓWIĄ ŻE Z TAK ZWANEGO AUTOMATU.LICZĘ NA TO I ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM WALCZCIE Z NIMI (ZŁODZIEJAMI)
Nadrzędny Autor henryk bury Dodany 2011-09-05 13:09
WITAM!!TYLKO CENIĆ CIEBIE ZA WYTRWAŁOŚĆ BO JA ZREZYGNOWAŁEM MAM CHORY KRĘGOSŁUP A MIANOWICIE ZWYRODNIENIE WSZYSTKICH TRZECH ODCINKÓW W SZYJNYM OSŁABIENIE INTENSYWNOŚCI SYGNAŁU W OBRAZACH T2 ZAL Z KRĄŻKÓW MIĘDZYKRĘGOWYCH W ODCINKU C3-C6 DEHYDRATACJA NA POZIOMIE C4-C5 WIDOCZNE OSTEOFITY KRAWĘDZI TRZONÓW Z WPUKLANIEM SIĘ DO OTWORU MIĘDZYKRĘGOWEGO OGRANICZENIE REZERWY PŁYNOWEJ PRZESTRZENI PODPAJĘCZYNÓWKOWEJ WORKA OPONOWEGO W PIERSIOWYM OSŁABIENIE INTENSYWNOŚCI SYGNAŁU W OBRAZACH T2 ZAL Z KRĄŻKÓW MIĘDZYKRĘGOWYCH TH3 TH8 -DEHYDRATACJA W TRZONACH WIDOCZNE GUZKI SCHMORLA - STAN PO PRZEBYTEJ CHOROBIE SCHEUERMANNA ZWYRODNIENIOWE WYCIĄGNIĘCIA KRAWĘDZI TRZONÓW NAJWIĘKSZE NA POZIOMIE TH7-TH8 W TRZONIE TH11PRZY BLASZCE GRANICZNEJ WIDOCZNY NACZYNIAK O ŚR 15 MM RDZEŃ KRĘGOWY Z OBECNOŚCIĄ NA POZIOMIE TH9 NIEOSTRO ODGRANICZONEJ ZMIANY OGNISKOWEJ O WYM 20 NA 10 MM PRZY DRUGIM BADANIU STWIERDZILI ŻE TO JAKAŚ TORBIEL NA POZIOMIE L5/S1 PĘKNIĘCIE PIERŚCIENIA WŁÓKNISTEGO GDY O TYM WSZYSTKIM DOWIEDZIAŁEM SIĘ ŚWIAT MI SIĘ ZAWALIŁ MAM DOPIERO 45 LAT WYKORZYSTAŁEM WSZYSTKIE MOŻLIWOŚCI CZYLI CHOROBOWE I ZASIŁEK REHABILITACYJNY NA KOMISJI UZNALI ZDROWY DO PRACY ODWOŁAŁEM SIĘ DO SĄDU PRACY TAM UZNALI ŻE PRZY ZACHOWANEJ ERGONOMII PRACY MOGĘ DALEJ PRACOWAĆ NO I SIĘ PODDAŁEM PRZEPRACOWAŁEM 20 LAT W CIĘŻKICH WARUNKACH PO 12 GODZIN DZIENNIE W SOBOTY I NIEDZIELE NA OKRĄGŁO TO TAKĄ MAM TERAZ OD NICH ZAPŁATĘ NIE WIEM CO DALEJ BO PRACOWAĆ SIĘ NIE DA CHOĆ TAK BARDZO BYM CHCIAŁ BO PRZECIEŻ CZŁOWIEK COŚ W ŻYCIU MUSI ROBIĆ.                  
Nadrzędny - Autor nibiru2012 Dodany 2010-10-11 10:29
Witam jeszcze raz.
Chciałbym dodać wam sił do walki z tym molochem. Właśnie wygraliśmy z żoną w sądzie apelacyjnym z ZUS. Czekam kiedy się znowu odwołają ale z nimi na prawdę można wygrać.
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2010-10-11 11:25
To gratulacje:-) Proszę mi napisać ile to trwało?
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2010-11-18 15:09
Witam, czy ktoś kto wygrał w pierwszej instancji w połowie roku i zus złożył apelacji doczekał się już rozprawy przed sądem apelacyjnym?
Nadrzędny Autor violete Dodany 2010-11-18 16:55
Ja wygrałam ,ale się jescze nie doczekałam:-( dopiero gdzies w styczniu moze będzie cos wiadomo:-(
ahhh te terminy
Nadrzędny - Autor patrycja121064 Dodany 2011-02-09 12:12
witam potrzebuję wzór pisma jak napisać
odwołanie do sądu .zus odmówił renty
Nadrzędny Autor violete Dodany 2011-02-09 18:33
Witaj w gronie...
Nadrzędny - Autor eowina Dodany 2011-09-01 18:29
Witaj Nibiru!
Piszę z wielka prośba o pomoc, jestem już po trzech operacjach kręgosłupa teraz wysiadają mi stawy a ZUS mnie ozdrowił. Proszę o wskazówki jakiej argumentacji użyłeś w odwołaniu do sadu? Co do nich przemawia? Proszę o kontakt na e-mail. ewa_3044@wp.pl. Gratuluję i pozdrawiam.
Nadrzędny Autor TadeuszP Dodany 2011-09-01 21:08
Ewo, wysłałem Ci wiadomość, czy ją odebrałaś?
Nadrzędny - Autor aztek33 Dodany 2010-10-16 00:01
Witaj.Moja żona wygrała z ZUS-em.Trwało to około roku.ZUS się nie odwoływał.Było to 4 lata temu.Teraz ja idę tą samą drogą,co żona.Jestem dopiero na początku tej drogi.Sąd w mojej sprawie powołał aż 7 biegłych.Nie chcę być czarnowidzem,ale z tego co wiem to ZUS walczy w sądach straszliwie.Ale jak opinia biegłego jest jednoznaczna,to myślę,że jesteś u kresu walki i masz ją wygraną.Życzę wszystkiego dobrego i pogody ducha.
Nadrzędny - Autor okularnica Dodany 2010-11-19 18:12
Tak.
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2010-11-19 20:01
Aile czekalaś na wyrok od czasu wniesienia apelacji?
Nadrzędny - Autor okularnica Dodany 2010-11-26 17:19
ok. 9 m-cy
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2011-01-10 11:36
Witam. w koncu się doczekałm rozprawy w sądzie apelacyjnym,która mam 26 syczeń..I znów powrócił ten strach ale bynajmniej będę wiedziec na czym stoje..
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2011-01-10 12:12
Ja nie mam jeszcze wyznaczonej rozprawy a trwa to juz od maja 2009....daj znać po wszystkim....mam nadzieje ze wygrasz
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2011-01-10 13:56
Hmmm to strasznie długo:-( u mnie to twa od pażdziernika2009 ale wygrałam w sądzie 1-ej instancji w maju2010..Napewno dam znać co by niebyło..Niewim czy cos to da jak tam pojadeę skoro wstawiennictwo jest nieobowiązkowe,czy z góry juz to przesądzone;-(
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2011-01-11 08:43
no niestety czekam długo, a na jak dlugo biegły lekarz określił u Ciebie czas trwania niezdolnośći do pracy?
Nadrzędny Autor violete Dodany 2011-01-11 09:55
Na 2 lata ,czyli do pażdziernika tego roku o ile będzie zrobiony przeszczep rogówek,ale narazie się na to nie zapowiada:-(
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2011-01-11 09:58
A Tobie?
Nadrzędny - Autor alus Dodany 2011-01-11 10:30
do grudnia br
Nadrzędny - Autor violete Dodany 2011-01-11 11:38
Ciekawa jestem jak to bedzie w tym sądzie apelacyjnym ehh i czy jest możliwe by i tam wygrać...
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Czy ktos z Was wygrał rentę z ZUS? (317776 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill