Ja mam inną sytuację. W lutym miałam badanie przez orzecznika, który wydał orzeczenie niekorzystne dla mnie. Ponieważ orzecznik wykazał się niezwykłym (zwykłym dla ZUSu) chamstwem, napisałam skargę do dyrektora oddziału na postępowanie tego orzecznika i prośbę o ponowne zbadanie. Dyrektor oddziału skierował skargę do głównego orzecznika. Zadzwoniłam do ZUSu żeby spytać jak sprawy stoją, a oni mi się spytali, czy mają przekazać moją sprawę do komisji odwoławczej, bo oni sami nie są władni uchylić orzeczenia orzecznika. Zgodziłam się. Ale tak sobie myślę, jaki to przekazanie mojej sprawy przez sam ZUS ma status, czy jest to zarzut wadliwości orzeczenia złożony przez ZUS, cz ma to status sprzeciwu z mojej strony, bo jednak pytali się mnie o to co postanawiam?
> Ponieważ orzecznik wykazał się niezwykłym (zwykłym dla ZUSu) chamstwem, napisałam skargę do dyrektora oddziału na postępowanie tego orzecznika i prośbę o ponowne zbadanie. Dyrektor oddziału skierował skargę do głównego orzecznika
A tak w ogóle to fajne stwierdzenie "obiektywne zbadanie przez zus". Badania w zusie nigdy nie będą obiektywne. Boję się tej komisji odwoławczej, bo obawiam się, że jeśli przeczytają że tak źle znoszę ich traktowanie to dopiero mi dokopią, bo będą wiedzieli że jestem podatna na ich chamstwo i tym bardziej będą chcieli mi dokuczyć, żebym się odwaliła od roszczenia o rentę.
W międzyczasie odwołałam się kolejny raz na decyzję biegłych i sąd wyznaczył badanie przez innych biegłych na polowe kwietnia. >W międzyczasie odwołałam się kolejny raz na decyzję biegłych i sąd wyznaczył badanie przez innych biegłych na polowe kwietnia.
>Chciałam sie sowiedziec czy to ze zus wniósł prosbe o uzasadnienie wyroku na pismie tzn że bedzie składał apelacje?
Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill