www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Jak poznałeś swoją sympatię? (5664 - wyświetleń)
- Autor admin_02 Dodany 2007-01-09 13:38
Redakcja magazynu "Integracja" zbiera materiały do artykułu o poszukiwaniu przez osoby niepełnosprawne partnerów. Podzielcie się z nami informacjami na temat Waszych związków; czy szukacie partnerów, jak poznaliście swoje sympatie lub dlaczego nie możecie nikogo znaleźć?
Zachęcamy do wypowiedzi
Nadrzędny Autor majim Dodany 2007-01-09 14:39
Witaj!
hmm.... mam wymienic wszystkich moich bylych i sposoby w jakie ich poznalam?:-)
troszke dziwne pytanie, czy redakcja "integracji" uwaza ze niepelnosprawni poznaja inaczej swoje sympatie niz zdrowi ludzie?:-)
ok, zaczynam... pierwszego faceta poznalam gdy pracowal na wesolym miasteczku, mialam swietny ubaw, karuzele za darmo, akurat byly wakacje wiec moglam sporo czasu tam spedzac, nazywal sie Jazek... i o dziwo byl odemnie starszy o 9 lat... (uwielbiam dojrzalych facetow:)))
drugi byl z mojej szkoly, nosil mnie po schodach, uroczy, teraz jest pilkarzem ma zone (o pieknym imieniu brzmiacym tak samo jak moje:)) i coreczke
pozniej przewinelo sie paru kolegow z osiedla... i nawet jeden z internetu (nie polecam takich znajomosci...) strasznie sie rozczarowalam, mimoze swietnie sie nam na spotkaniach ukladalo... to jednak nie wypalilo na dluzej...
teraz jestem sama!!! (nie mylic z samotna :-)) i "tak mi dobrze tak radosnie bo mam siebie":D:D:D
pozdrawiam
M.
Nadrzędny - Autor KUBA Dodany 2007-01-11 07:33
Jestem sam. Wciąż szukam TEJ JEDYNEJ...Coraz mniej wierzę w to, że kobieta która by mnie chciała w ogóle istnieje...
Nadrzędny - Autor anna1980 Dodany 2007-02-04 02:14
dlaczego uwazasz ze kobieta by cie nie chciala mysle ze puszcza ci nadzieja i trzeba te nadzieje jeszcze potrzymac na duchu bo nie ma nic gorszego jak sie poddac wiem to po sobie i moich przezyciach pozdrawiam aska samotniczka....
Nadrzędny Autor KUBA Dodany 2007-02-04 13:57
Wszystkie kobiety na których mi zalezało przekonały mnie o tym.Chcesz spróbować udowodnić mi ze jest inaczej?Pisz na mego maila którego podałem w innym poście w Kawiarence.Poddałem sie już dawno...Pozdrawiam samotnych niechcianych niekochanych.
Nadrzędny Autor rogal160 Dodany 2007-01-28 12:00
Witam!
W tym roku skoncze 24 lata, a swoja juz za 7 miesiecy zone poznalem tydzien przed moja studniowka czyli 5 lat temu:) Mialo to miejsce na randce w ciemno:) Z jej najlepsza przyjaciolka chodzilem do liceum i ona dala mojej dzisiejszej narzeczonej moj nr telefonu i zaczelo sie meczenie sygnalami. Wnerwilem sie lekko i zadzwonilem. Od slowa do slowa umowilismy sie na nastepny dzien a dalej to juz poszlo samo:)
Pozdrawiam
Nadrzędny Autor zanikowiec Dodany 2007-01-28 23:26
pierwsza ... droga na dyskoteke spodobala sie koledze ... ale ja bylem fajniejszy :-) ciaglo sie rok czasu ... potem na obozie .... sympatyczna opiekunka ... 6 miesicey .... drugi... obozz .... dwa lata ... 4 rehabilitankta ze szpitala .... narazie obecnie jest ... a jak dlugo sie okaze ... ale jak to mowia tego kwiatu pol ... no wiecie czego :-) ....
Nadrzędny Autor mery Dodany 2007-01-29 01:43
Witam serdecznie, moja sympatia od 14 lat jest moim mężem. Poznałam go dzięki mojej koleżance, wówczas chodziłam do szkoły i mieszkałyśmy w internacie, w weekendy były nudy wiec postanowiłyśmy z koleżanką zejść do świetlicy. Tam też nic ciekawego się nie działo wiec zaczęłyśmy przeglądać gazety i znalazłam ogłoszenie ( nie pamiętam dokładnie jego treści ) " szukam przyjaciół mogą być osoby niepełnosprawne ". Długo zastanawiałam się czy napisać, ale w końcu co tam pewnie i tak nie odpisze. Napisałam i zapomniałam . Kiedy dostałam od niego odpowiedz byłam bardzo zdziwiona, że jednak nie zignorował mnie . Pisaliśmy ze sobą przez dwa lata jak kolega z koleżanka , nie widzieliśmy się na żywo, ponieważ mieszkaliśmy w dużej odległości . Po dwóch latach znajomości przyjechał i.............. zakochałam się w nim bez pamięci , ujęła mnie jego dusza i jego smutny wyraz oczu. Ja od urodzenia choruję na zanik mięśni mój mąż jest zdrowy , mamy dwójkę dzieci . Jest dobrym mężem i wspaniałym ojcem.
Nadrzędny Autor Trish Dodany 2007-02-13 17:52
To różnie bywa, na początku w szkole, pożniej w klubach, przez koleżanki, internet ale te wszystkie związki to były przelotne. Ostatni związek był długodystansowy....poznaliśmy sie przez internet na stronach randkowych, on był spod Warszawy a ja Białystok, rozmawialismy przez gg az wkoncu do mnie przyjechal,myslalam ze to bedzie pierwsz spotkanie w realu i ostatnie. On jest zdrowy, przystojny a ja-niska,z zanikiem mięsni i wogóle, ale nie......pożniej przyjezdzał coraz czesciej i czesciej- odległosc nie miala znaczenia,samochodem to było 1,5 godz jazdy. Pewnego dnia postanowilismy ze sobą zamieszkac i planowac wsolną przyszłosc.
Odeszłam od niego 2 tygodnie temu. Przez 2 lata wspólnego życia pokazał mi swoje prawdziwe oblicze, skonczyłam związek kiedy podniósł na mnie ręke.....tego juz wybaczyc nie potrafie....
Nadrzędny - Autor poczta12 Dodany 2007-03-16 20:19
ja  poznałem  dziewdzyne  na  czacie  ipon
www.ipon.pl
jestem   niepenosprawny
tak  pisaliśmy  na  czacie  puzniej  na  gg
tak  piszemy
Nadrzędny Autor poczta12 Dodany 2007-03-16 20:20
podam  gg7256947
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Jak poznałeś swoją sympatię? (5664 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill