www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / Najwieksza bariera dla niepelnosprawnych to... (16820 - wyświetleń)
- Autor zanikowiec Dodany 2006-04-21 19:47
to urzednicy PCPR-u z ktorymi mialem do czynienia , niby narzekanie jest nie modne ale moze jak kazdy bedzie slusznie narzekal to ktos kto ma wplywy zareaguje odpowiednio i zacznia sie jakies zmiany ... oby tylko do tego doczekac bo co niektorzy nie maja czasu na chorobe leczenie i urzeranie sie z urzednikami
Nadrzędny - Autor ewita Dodany 2006-04-22 05:24
Rację masz całkowitą. Trzeba mieć dużo zdrowia, uporu i cierpliwości, żeby pokonać niedowład urzędniczy w instytucjach, stworzonych podobno dla nas... PCPR sprawia wrażenie państwa w państwie i czasem sobie myślę, że my po prostu przeszkadzamy tym ludziom spokojnie pracować! Ciągle się zjawiamy, mając jakieś sprawy, prośby, żądania... Kiedy muszę pojawić się w łódzkim PCPR - czuję się, jakbym przychodziła żebrać o wsparcie, a urzędnicy łaskawie ze mną raczyli rozmawiać...
Obawiam się jednak, że nasze narzekanie, to głos wołającego na puszczy... Nikomu tak właściwie nie zależy na zmianie istniejącej rzeczywistości, a urzędnikom najmniej!
Marzy mi się, że wjadę ci ja do takiego urzędu i powiem: "mam taki i taki problem, proszę o pomoc" - i ktoś zacznie kombinować ze mną, jak usunąć przeszkody, zdobyć dokumenty, fundusze... Ze mną, a nie przeciw mnie!
Ech, marzenia jak ptaki szybują po niebie... Jak nie pada...
Nadrzędny - Autor kfoczka Dodany 2006-04-25 21:23
Sluchajcie! Dla mnie PCPR to jedna wielka i kolejna pomylka tych na gorze. Ja jak mam tam isc,to albo trzeba cos "walnac" na odwage,albo lyknac cos na uspokojenie. Stworzyli to dla nas aby nam pomagac,ale kase to oni robia na nas. To my musimy obczytac sie wszystkich ustaw bo oni nie racza cie poinformowac,co ci sie nalezy. Podaje jeden z setki przykladow,mmialam problem z wypelnieniem wniosku na wozek o napedzie elektrycznym (pare punktow),to pan ktory wydaje te wnioski powiedzial,ze on to nie umie wypelniac,on jest od wydawania wnioskow.Zajmuje sie ta dzialka od sprzetu rehabilitacyjnego i jeszcze zeby bylo smieszniej,mial tylko 1 wniosek i raczyl mnie poinformowac,ze sa do sciagniecia na stronie PFRON-u. Zagotowalo sie we mnie! Musialam zadzwonic do wojewodzkiego oddzialu PFRON-u,aby uzyskac informacje. Ja mam znaczny stopien niepelnosprawnosci,calkowita niezdolnosc do samodzielnej egzystencji i ci balwani co pisza to na komisji nie wiedza,ze my chcac cos zalatwic to jestesmy zdani na siebie? Bo w takich PCPR-ach, to oni przyjma z laska wnioski,ale nikt sie nie zapyta jak sobie poradziles z tyloma papierzyskami? Co roku chcac jechac na turnus wypelniasz jedno i to samo:lekarz,dochody.czy posiadasz ziemie (kompletna bzdura) i mase powtorkowych adresow zamieszkania. To oni sa od tego zby nam pomagac,czy ktos to kiedys zrozumie i wezmie sie za nich? Sprawa druga,warsztaty terapii zajeciowej! Kolejny wielki zlodziej,wtz-ty sa tylko i wylacznie dla kadry,w glowie sie nie miesci co sie w nich dzieje. Ja na swoim przykladzie ksiazke moge napisac. Piszcie prosze swoje spostrzezenia na te tematy i swoje doswiadczenia. Moze jak uzbiera sie nas duzo,to ktos sie tym zainteresuje a nawet,nam pommoze?:-) Pozdrawiam - Gosia. P.S. Doczekalismy sie forum,moze razem cos zdzialamy? Zycze tego wam i sobie oczywiscie.
Nadrzędny Autor jaskolka Dodany 2006-04-30 15:07
PCPR to jedna wielka pomyłka, wiedzą to chyba wszyscy. Poszłam pewnego pięknego dnia po wniosek na turnus. Jako że do pełnoletności brakuje mi jeszcze dwóch miesięcy (wtedy brakowało mi trzech) zaczęłam stanowić nie lada problem... Cóż ze mną zrobić? Czy traktować mnie jako dziecko przy wypełnianiu wniosku? Czy już mogę dostąpić zaszczytu samodzielnego wypisywania papierów? Biorąc pod uwagę dodatkowe utrudnienie jakim jest fakt, że turnus o który się ubiegałam miał być już po ukończeniu 18 roku życia byłam kłopotliwym klientem... Przeze mnie zwołano "naradę wojenną" i panowie w liczbie sztuk czterech stwierdzili oficjalnie, że wniosek musi jednak wypełnić osoba będąca prawnym opiekunem. Ile czasu zajęło mi pobranie niewinnego wniosku nie powiem, bo szkoda nerwów...
Nadrzędny Autor zanikowiec Dodany 2006-05-13 10:27
o warsztatach terapii zajeciowej wole nie wspominac chyba ze znow mam peche i trafilem na "barana w garniturzE" a nie kierownika WTZ mimo wszystko bardzo podobni byli :D jako że jedynym sprawnym chyba ;-) umysłowo byłem to "kierownik" chciał zemnie zrobic kapusia a że mu powiedziałem co o tym sądze to zostałem usunięty z WTZ a w uzasadnieniu rady podali że powodem jest mój intelekt tzn. że za inteligetny by sie rozwijać na WTZ-ach ... chyba mi się chcieli podlizać ;-) była jeszcze masa incydentów ale cóż wojna z waitrakami chyba nie warto bo samemu się swiata "baranów kierowników" nie zmieni ...
Nadrzędny Autor rozan Dodany 2019-10-14 10:59
Schody chyba najbardziej.
Nadrzędny - Autor mamija1 Dodany 2006-04-30 20:14
Jest wiele barier. Jedne większe drugie mniejsze. Dla mnie jako dla osoby która stara się być niezależna od innych ogromną barierą jest niedostosowanie komunikacji publicznej zarówno autobusów jak i pociągów. Porównując z poprzednimi latami to widać poprawę jednak nie jest to to co być powinno. Drugą rzeczą jest ograniczony dostęp do wielu sprzętów rehabilitacyjnych ze względu na ich wysokie ceny a małe i rzadkie dofinansowania np. wózek elektryczny. Reszta rzeczy dla mnie jest jakoś narazie do przejscia. Urzędników też idzie poustawiać:)))
Nadrzędny Autor cecylian Dodany 2006-11-21 19:12
Moim zdaniem najwieksza bariera często tkwi w nas samych tj. w niepełnosprawnych. Często my sami nie mówimy o swoich potrzebach otwarcie. Zdarza się, że nawet najbliższa rodzina nie zna naszych oczekiwań. Trudno, żeby ktoś kto niedoswaidcza tego, co my tak poprostu sie domyślił. A już najbardziej boli mnie to, że wiele osób niepełnosprawnych kompletnie nie interesują się problemami innych niepelnosprawnych. Ja jestem osobą słabowidzącą i wielokrotnie spotykałem się z lekceważeniem moich potrzeb ze strony osób niewidomych i wózkowiczów. Trudno oczekiwac od tzw. społeczeństwa w normie wyrozumiałości, otwartości, tolerancji, konkretnej pomocy jesli nawet wśród niepełnosprawnych zdarza się wzajemna dyskryminacja. Myślę, że powinniśmy zacząć od siebie. Czy ty jako osoba poruszająca sie na wózku wiesz jakie potrzeby mają niewidomi, czy ty jako słabowidzącycy wiesz co przeżywają osoby sparaliżowane,czy ty jako gluchoniemy wiesz jakie problemy mają osoby slabowidzące, czy ty jako niewidomy wiesz z czym borykają się osob z zespołem Downa? Czy starasz sie wychodzic na przeciw potrzebom osób z innym niż twój rodzajem niepełnosprawności?Czy dostosowałeś swoje mieszkanie, miejsce pracy itp. do potrzeb osób z innm niż twój rodzajem niepełnosprawności? Pozdrawiam. cecylian.
Nadrzędny - Autor ewita Dodany 2006-05-02 12:06
A jeśli już o barierach mowa... Mam wózek elektryczny. Dobry! Firmy Meyra. Problem w tym, że mieszkam w mieście, w którym wszystkim "wisi", co i jak robią niepełnosprawni... Wszędzie wysokie krawężniki, nierówne chodniki, brak możliwości podjazdu do sklepów... O poczcie na ten przykład już nie wspomnę! Kiedy wybieram się do jakiegoś urzędu i informuję, że nie wejdę po schodach - bezradność urzędników jest porażająca!!
Aż czasem mam ochotę wysłać kilka odpowiedzialnych osób do... Ciechocinka, żeby nauczyli się, jak można przystosować miasto dla osób na wózkach! Ech! Życie!
Nadrzędny - Autor ewita Dodany 2006-05-04 11:55
I kolejny raz ja, w tym samym temacie...
A, bo wiecie - wkurzyłam się dzisiaj zdrowo, no!!!
Otóż 20 maja ma ślub cywilny ktoś z bliskej mi rodziny. Bym chciała być na tym ślubie - nic dziwnego chyba... Urząd Stanu Cywilnego Łódź-Centrum - niedawno wybudowany, podobno śliczny! Taaa... Kaskadowe, szerokie schody do wejścia, potem jeszcze "promenada schodów" na pierwsze piętro. No to kiszka! Dla mnie bariera nie do pokonania!!!
Rozmawiałam dzisiaj z kompetentnym urzędnikiem: niestety, żadnej windy w całym budynku nie ma...
Jak to nazwać?
To nie jest stary, powojenny budynek! Jak to się ma do przepisów, wymagań Unii Europejskiej i zwykłej ludzkiej logiki? Może ktoś z Was mi odpowie, bo naprawdę nie wiem!
Nadrzędny Autor zanikowiec Dodany 2006-05-13 10:13
A no tak sie ma że od 1995 roku wszystkie nowopowstale budynki użytku publicznego maja być dostępne dla osób niepełnosprawnych ale jak widac z autopsji to wózek inwalidzki nie należy do niepełnosprawności ;-)
Nadrzędny - Autor Thule Dodany 2006-05-20 23:22
Witam,
najwiekszą barierą dla mnie jako osoby niepełnosprawnej fizycznie jest brak ludzkiej wyobraźni i wkładanie ludzi w stereotypowy punkt widzenia świata. Ale czasami bywa tak, tutaj szanuje zdanie wszystkich wypowiadajacych sie na Forum, ze ludzie (nie dzieląc ich na pełno i niepełnosprawnych) nie potrafiąwalczyćo realizacje swoich marzeń. Przyznaje, w naszej, polskiej, rzeczywistości, jest to trudne ( w szczególnosci gdy nie ma sie odpowedniej rehabilitacji czy zapewnionego sprzetu ortopedycznego) ale nie niemożliwe!!
Nadrzędny - Autor Paulla Dodany 2006-06-26 18:14
Witam! Zgadzam się z tym, iż osobom niepełnosprawnym w Naszym kraju jest trudniej się realizować, gdyż wszelkiego rodzaju barier jest mnóstwo. Jednak przy silnej woli ze strony ON ja także uważam, iż jest to możliwe. Sama również jestem ON (poruszam się na wózku) jednak uczę się w szkole nieprzystosowanej dla osób niepełnosprawnych, a w niedalekiej przyszłości mam zamiar zrobić sobie prawo jazdy.
Pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny Autor Boginka Dodany 2006-06-29 16:55
Paulla, Przez czystą ciekawość - wybrałaś już swój przyszły OSK (Ośrodek Szkolenia Kierowców)?
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2006-11-19 18:49
Witam. Ja rowniez chcial bym co kolwiek powiedziec w temacie PCPR-u w żarach-lubuskie. To dopiero orginal. Jestem osoba niepelnosprawna ze wzgledu na wzrok i poruszam sie na wozku inwalidzkim. Ucieszyl mnie fakt, ze moglem miec refundacje w ramach barier w mieszkaniu. Lecz jak sie zjawilem u nich. Koniec. Moge zacytowac " tu ma Pan wniosek", to ja na to "czy mogla by Pani wypelnic? zle widze. Na co Pani" ja panu daje wniosek, jeszcze mam wypelniac?!" Za kazdym razem musialem sie wyklucac, ze nie moge byc u nich w żarach z racji poruszania sie na wozku - a nie mialem wozka na zewnatrz, tylko domowy. To uslyszalem, cyt" musi pan! my bedziemy jezdzic!?.
To dopiero pomoc.
Teraz ostatnio walcze o mini - garaz dla wozka-skutera. Tak walcze, bo wszyscy maja gdzies to ze jestem wiezniem wlasnego mieszkania. Dzwonie do PCPR-żary i co? Pani "inspektor", z pretensja i arogancja, niemal z krzykiem, cytuje" Panie.........co Pan sobie mysli, Mial pan juz bariery - malo?! Prubowalem jej powiedziec o co mi chodzi, niestety nie miala czasu. Za trzy lata pan zadzwoni. Omal mnie szlag nie trafil.
Macie moi drodzy racje. Czas glosno im to wytykac gdzie sie da.
A bariery. W moim miasteczku az sie roi od nich. jedyny punkt gdzie mozna wiechac wozkiem, to filia poczty. I koniec. Urzad miasta - nie wejdziesz. Biblioteka - mowy nie ma. Sklepy, market - pomarzyc. Malo. Powiem Wam, ze chodniki sa nie do przebycia. Malo ze nie rowne i o wywrotke latwo, to i krawezniki strasza wlasnym kantem.
Co do autobusow. Afryka, mowie wam, afryka. jeden jakis nisko podlogowy sie nie dawno ukazal, ale jest tylko jeden i nigdy nie wiadomo gdzie jezdzi. Inne do niczego.
Ot to jest cala prawda o tym co sie dzieje. Ale za to prywatne posesje kwitna i ze wszystkimi udogodnieniami.
A pomoc takiej osobie jak ja przy mini garazu, po co? Jakis tam polamaniec. Po co jemu? Niech siedzi w domu i niech go nie widza. Wybaczcie ale reka swierzbi aby......
Zycze wam sily moi drodzy.
Zygmunt
Nadrzędny - Autor bystra2000 Dodany 2006-11-20 16:11
Ewita,masz rację. Jeżeli chcesz cos załatwić dla osoby niepełnosprawnej,to postrzegają ciebie jako osobę roszczeniową.
Urzędnicy zachowują się tak,jakby dawali z własnej kieszeni.
Opisuję tu postawę dyrektorki  Miejskiego Zespołu Orzekania Niepełnosprawności w Olsztynie i jej podwładnych.
Traktują ludzi jak przedmioty.
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2006-11-21 11:28
Witam ponownie. ja jeszcze pare slow na temat PCPR. Konkretnie PCPR zary. Korzystalem z wadpliwej przyjemnosci refundowania likwidacji barier architektonicznych. Tam nie mozna byc spokojnym w zalatwianiu czego kolwiek. Bo malo, ze ciagna ciebie do ich siedziby, to jeszcze traktyja, jak bys sie zerwal ze sznura. Urzad PCPR, ktory winien i jest stworzony dla niepelnosprawnych i ma charakter uslozny dla wszystkich inwalidow, traktuje nas jak zlo konieczne, jak cos, co nie jest "im" potrzebne. Dam przklad: zamiast mnie wysluchac, co jest mi potrzebne? Co jest dla mnie bariera? A to jest najwazniejsze w tej calej refundacji. Bo ustalono, ze refundacja jest co trzy lata. Lecz w dzialaniu PCPR jest pilnowanie, aby sie nie za duzo wydalo funduszy na niepelnosprawnego. Nie wazne jest co mowi osoba niepelnosprawna. Wazne jest, co stwierdza Pani, ktora jest odpowiedzialna za zatwierdzanie przedmiotu refundacji, sama decyduje, co bedzie refundowane. To jest zwykla kpina z osob niepelnosprawnych.
Nastepny przyklad. Jak to jest, ze niepelnosprawny musial szukac wykonawcy do wykonania remontow w ramach barier - na wlasna reke. PCPR winien sam przedstawic liste wykonawcow, ktorzy mogli by pomoc w takiej sprawie.
Wydaje mi sie, ze usloznosc PCPR wzgledem osob niepelnosprawnych, zmienila sie w rutyne i NIE ONI SA DLA NAS, TYLKO MY DLA NIECH. To przykre, ale tak jest i to trzeba zmienic natychmiast.
Nastepna sprawa jest calkowity bra informacji o prawach niepelnosprawnych osob w temacie barier i wszystkiego, co moga uzyskac w takich urzedach jak: PCPR lub PFRON.
W moim miejscu zamieszkania, mase ludzi zaczepia mnie i pyta sie: Jak sie to zalatwia? Gdzie mozna To....... ? Gdzie mozna Tamto.?
Czas, aby PCPR - y wychodzily do osob niepelnosprawnych i ich rodzin z informacja o tym wszystkim, co moga zyckac osoby niepelnosprawne.
Zygmunt
Nadrzędny - Autor wielokropek Dodany 2015-06-13 14:01
Zygmunt , tyle lat minęło a jak wiem Ty spotykasz się ciągle z barierami urzędniczymi i brakiem dobrej informacji. Gdy sam się nie dowiesz nikt nie wskaże prawidłowego kierunku.
Czyli urzędnicy na posadkach dla ON mają sie nadal dobrze.
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2015-06-13 22:10
Z barierami urzędniczymi walczą nie tylko ON a i zdrowi, nie mniej jednak osoby niepełnosprawne mają zawsze  o sto razy ciężej niż osoby zdrowe... Dlaczego???
Bo urzędnicy mają odgórny nakaz utrudniania przez rządzących, następną sprawą jest fakt, że każdy urzędnik inaczej interpretuje przepisy... Innymi słowy: co tyłek, to inny kał...
Nadrzędny Autor rozan Dodany 2019-10-15 10:33
Ja tam na razie z takimi barierami, które byłyby dla mnie nielogicznie sformułowane (przedłużanie spraw bez końca) nie miałem do czynienia nie miałem. Obecnie jestem w trakcie wykupu mieszkania komunalnego i urząd miasta na wszystkie procedury ma 2 lata, które jeszcze nie minęły i musi mi pod koniec tego okresu umówić rzeczoznawcę, który przyjdzie i wyceni dokładną wartość mieszkania. Mniej więcej wiem, na ile mam się szykować, więc gotówka jest przygotowana. Pozdrawiam
Nadrzędny Autor rozan Dodany 2019-10-24 07:50
Witam chyba schody.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / Najwieksza bariera dla niepelnosprawnych to... (16820 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill