
Takie życie.


> pracuję na pół etatu
>Choruję od 2004r. nieprzerwanie w sposób ciągły, donosząc ZUS-owi dokumenty o przebytych kolejnych zawałach
>jak trzy lata temu będąc częściowo niezdolnym do pracy(mając trójkę).
>Dwa lata temu przebyłem trzeci zawał i zostałem uznany przez ZUS jako całkowicie niezdolny do pracy na okres 1 roku,
> dwójki
>Pod koniec roku podjąłem pracę(.. .) na pół etatu z ograniczeniami, w zakładzie pracy chronionej,
>W lipcu ubiegłego roku na komisji uznano,że nie jestem nie zdolny do pracy.
>UE radzi sobie z tym problemem



Wydaje mi się, że jak 
no właśnie nie mam choroby psych, w sumie szkoda było by łatwiej zwalić na lęki bo kumpele tak kombinują i zawsze dodatkowy papierek, ale ja nie chcę tak kombinować, bo nigdy nie wiadomo kiedy to ktoś wykorzysta w niewłaściwy sposób. Po prostu babki na komisji odwoławczej powiedziały mi (facet - szef komisji na chwilę wyszedł) abym mówiła ze mam lęki że się boję wychodzić z domu, mówiły mi ze to jedyna szansa abym dostała rentę z tego odwołania, więc jak wrócił ściemaniałam, ale babeczka pchychiatra już wiedziała że do niej przyjdę, od razu mówiła mi że nie widzi potrzeby leczenia etc i wie że nie boję się wychodzenia (powód jes inny - zasłabnięcia kardio), ale musi mi to wpisać w dok zus abym miała szansę na rentę bo doskonale wiedziała że nie będę miała szasny. Miałam rok na uzbieranie dok na kolejną komisję i wtedy dostałam bez problemu - bez żadnego łażenia po psych.
>Domyślam się, że zmagasz się z jakąś chorobą psychiatryczną,

.
Dziś mój mąż miał badanie przez lekarza z ZUS (choruje na raka od 2007), mąż mówił, że o dziwo lekarz był bardzo miły i pozytywnie nastawiony, ale nie wiemy co postanowił, za tydzień wizyta w ZUS, zobaczymy co wymyślą. Jeżeli nie dadzą, będziemy się odwoływać. Kiedyś się wstydziłam, ale już nie mam sentymentów, nie wstydzę się również pójść do MOPS-u, bo nie jestem pasożytem, któremu nie chce się pracować,a jeśli zostałam w taki sposób doświadczona przez los, to mam prawo oczekiwać wsparcia i pomocy, zwłaszcza że odkąd sięgam pamięcią, zawsze pracowałam i nie po 8 godzin, a po 16 i więcej czasami. Pozdrawiam



. Wg mnie nie powinno sie nic zmienić skoro sam przewodniczacy komisji tak napisał.
Mam nadzieję, że Tobie również się uda. Uda, dziwnie to brzmi, jakbyśmy chciały coś wyłudzić, a przecież jesteśmy chore i nie powinno tak być, że ciągamy się po sądach, komisjach itp. Trudno, taki nasz chory system, ale na szczęście jest jeszcze jakaś sprawiedliwość... Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki za pozytywne, a przede wszystkim szybkie załatwienie sprawy
To info od mojego kolegi z Anglii. Pracuje tam z żoną od kilku lat. Tutaj nie dostał, a tam tak. Pracują legalnie.



. To postępowanie zwolnione jest od kosztów sądowych, chyba że ZUS korzysta z przedstawiciela prawnego - wtedy ponosi się koszty tego radcy,a el to nie są wielkie koszty (podobno ok 60zł), można też pisać o ich umorzenie lub rozłożenie na raty, gdyby się przegrało.
Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill