www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / motorniczy tramwaju niskopodłogowego - linii 23 w niedzielę (19886 - wyświetleń)
- Autor Koko-zieloneoko Dodany 2013-05-08 00:36
Niektórzy mówią że trzeba być pechowcem ja chyba takim jestem . Od roku poruszam się na wózku inwalidzkim i coraz bardziej jestem rozgoryczona tym co mnie spotyka. Ostatnio motorniczy nie chciał mnie otworzyć drzwi do tramwaju a gdy oto został poproszony przez męża motorniczy popukał się w głowę i kazał s........ć, po interwencji pasażerów w końcu otworzył drzwi nie wypuszczając klapy . W tramwaju zaczął słać pod naszym wulgarne słowa których tu nie przytoczę .Odczytałam to z ruchów warg motorniczego ,Gdy się odezwałam i spytałam dlaczego grozi pobiciem , odkręcił lusterko tak abym nie widziała co mówi , Gdy wysiadaliśmy to nawet nie wypuścił klapy i tak się skończyła moja przygoda z CHAMEM w roli Motorniczego linii 23.

# motorniczy tego tramwaju niskopodłogowego - linii 23 w niedzielę 05 maja, odjeżdźającego z przystanku Kino Femina o godz. 15.53, w kierunku Bemowa - ODMÓWIŁ OTWARCIA DRZWI ~ OSOBIE na WÓZKU INWALIDZKIM.
https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/940818_613734261971867_76529335_n.jpg
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-05-08 09:32
Koko, rzecz elementarna: napisz zwyczajną skargę do operatora linii - to niewiele kosztuje, a naprawdę może skutkować nawet bardzo bolesnym ukaraniem motorniczego. Nie ma powodu im odpuszczać, ale zarządcy taborów już wielokrotnie udowodnili, że coraz bardziej liczą się z potrzebami także niepełnosprawnych pasażerów i reagują na takie sytuacje.
Powinnaś to zrobić, oczywiście, natychmiast po zdarzeniu czyli nie ma na co czekać (chyba że już napisałaś).
Oczywiście, dobrze by było dysponować nagraniem lub zeznaniami świadków, aby uniknąć posądzenia o bezzasadne pomawianie.
A z chamstwem nie ma co dyskutować - należy je po prostu niszczyć w zarodku.
Nadrzędny Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-05-10 09:33
Wiele razy rozmawiałem z osobami z ZTM. Zawsze mówią jedno – jeśli motorniczy/kierowca źle potraktował osobę niepełnosprawną to ta osoba powinna złożyć skargę. Jeśli osoby te nie zgłaszają skarg to jak możemy dyscyplinować kierowców.
Proszę napisać skargę
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-05-10 12:40
Koko dla mnie to rewelacja. To co zrobiłaś jest genialne. Olać skargi. Pewnie i tak niewiele by ona zmieniła.  Taka foto- skarga jaką tu złożyłas jest super.
Twój sposób udokumentowania zdarzenia powinien zastosować każdy kto ma takie itp problemy (drobne według tych którzy nigdy jak ty nie znaleźli sie w podobnej sytuacji)
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2013-05-10 12:59
Kiedyś wieszano... po9dobizny przodowników pracy teraz przodowników chamstwa . Tylko, czy aby nie daje się muuuu ;-)  argumentu do ręki (pewnie to zdjęcie nie, bo "pana" nie widać)żeby samemu nie mieć konsekwencji . Iota mnie kiedyś uwrażliwiła na ten problem ... Pozdrawiam :-).
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-05-10 13:04
Ok. Sprawa wizerunku a odpowiedzialność fotografa. Ten czlowiek jest w pracy, jest osobą publiczną w tym momencie.  Gdyby to była sala rozpraw byłby osobą prywatną? ? Czy może ktoś ten problem naświetlić pod względem prawnym?
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-10 21:19
Ja załatwiłbym chama w ten sposób, że zrobiłbym mu portret a następnie, porozwieszałbym na wszystkich możliwych portalach, zawsze przy sobie noszę mini kamerkę lub telefon komórkowy...
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-05-10 22:09
Tak też można, ale z pewnością gdzieś jest sprzeczność z prawem . Mamy jakie mamy, tajemnica danych itd.  Pewnie z poszkodowanego zmieniłbyś się w w przestępcę takimi metodami.
Nadrzędny Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-10 23:17
Co motorniczy zrobił, to jak to nazwać??? Utrudnianie życia ludziom, to co to jest???
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2013-05-11 14:54 Zmieniony 2013-05-11 15:18

> Taka foto- skarga jaką tu złożyłas jest super.


Co, na podstawie tej skargi mogę zrobić? Nie jeździć linią 23? Nie jeździć konkretnie tramwajem 3193? Ile osób poza mną (teoretycznie, w całej Warszawie zastosuje się do takiego "bojkotu"? A jak motorniczy zmieni linię, to co?

Żeby było jasne: pytam, bo się zastanawiam co jest "super" w takiej skardze, poza tym, że można z siebie zdenerwowanie upuścić (to też rzecz jakoś ważna).

> Sprawa wizerunku a odpowiedzialność fotografa. Ten człowiek jest w pracy, jest osobą publiczną w tym momencie.  Gdyby to była sala rozpraw byłby osobą prywatną? ? Czy może ktoś ten problem naświetlić pod względem prawnym?


Miłej lektury:http://www.emax-service.nazwa.pl/kopipol/wp-content/uploads/2011/11/Ochrona_prawa_wizerunku.pdf
---
Nie jestem prawnikiem. Ponadto, jak to w prawie, może się zdarzyć, że dwóch prawników będzie miało różne opinie, dopóki sprawa nie pójdzie do sądu, ale jeżeli komuś nie chce się czytać, to z mojego punktu widzenia ważne jest że prawo do ochrony wizerunku jest ograniczone wtedy, kiedy ktoś jest "osobą powszechnie znaną, a jej wizerunek powstał w związku z pełnioną funkcją" (str. 4-5)

Oczywiście ponieważ, co do zasady, w takim postępowaniu to skarżący musi dowodzić szkody, zwykle robienie ludziom zdjęć i ich rozpowszechnianie (bo to rozpowszechnianie jest właściwie zabronione) pewnie nie będzie miało konsekwencji, bo nikt Cię nie pozwie.

> Gdyby to była sala rozpraw byłby osobą prywatną?


Jeżeli ma rozprawę bez związku z zajmowanym stanowiskiem, to to jest jego życie prywatne (rozprawa spadkowa/rozwodowa/stawiennictwo jako świadek to też "na sali rozpraw", nie?)

Gdyby to było postępowanie w związku z pełnioną funkcją, to dochodziłby jeszcze problem tego, że dopóki nie ma wyroku zdjęcie nie mogłoby sugerować że Iksiński jest winny (bo może nie jest?). Stąd się bierze skracanie nazwisk podejrzanych do pierwszych liter, nawet jeżeli bywają przypadki kiedy ducha prawa można ominąć nie omijając litery (np. Zenon B, bratanek prezydenta Polski)
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-05-12 13:17 Zmieniony 2013-05-12 13:22
To określenie super dotyczyło formy protestu a przedewszyskim możliwość opowiedzenia o tym innym a nie tylko do urzędniczej szuflady i pozamiatany problem pod dywan.
Wiele takich skarg nie wyszło poza szuflady.

A z tym wizerunkiem-:-) potrzeba dużo więcej czasu aby zapoznać się z problemem.
Nadrzędny - Autor adabuk6 Dodany 2013-05-15 14:09
Mialem podobny przypadek ale dotyczyl autobusow.
Zdarzalo sie ze nieraz wracalismy we 2-3 na wozkach z jakichs zajec,, spotkan itp.
Wszystko bywalo ok.    Kiedys umowilem sie z dziewczyną , tez na wozku.
Wypilismy po kawce,, pogadali i chcialem ją odwiesc. Niestety niezostalem wpuszczony
do autobusu.  Kierowca tlumaczyl sie ze jest miejsce tylko dla 1 wozka.
Niesprawdzalem przepisow, czy takie są,,,, ale czy kazdy autobus ma odrebne przepisy?
W jednej lini mogą jechac 2-3 wozki,, w innej tylko 1.??
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-05-15 15:28
Też nie sprawdzałem ale wiem od opiekunów, ( wolontariuszy) w Poznaniu. Oni miają podobne kłopoty gdy z grupą jadą w plener. Czasami dzielą sie na trzy autobusy. Zastanawia mnie fakt czy nie wpuszcza się matki z dzieckiem  w wózku , bo już jedna wcześniej wsiadła i jedzie w tym autobusie?
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-15 16:48
Otóż to, Walduś, każdy, kto ma dziurkę w tylnej części ciała ma inną interpretację praw...
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-05-15 19:59
myślę że to chodzi o te specjalne miejsca z pasami mocującymi, też kiedyś widziałam taką akcję jak ktoś jechał już na wózku przypięty tym pasem mocującym i chciała wjechać kobitka na takim ekstra wózku z hamulcami i innymi bajerami i zapewniała że ma stabilny wózek który nie wymaga przypięcia pasem, dodam że było to w zimie, pasażerowie jej pomogli
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-15 21:42
Tu chodzi tylko o to, aby było ludzkie zachowanie kierowcy...
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-05-16 08:19
oni (kierowcy i motorniczowie obojga płci) ponoć odbywają szkolenia w tym kierunku tylko co z tego jeden pomoże a drugi ma to w du... bo ma rozkład jazdy i koniec
Nadrzędny - Autor adabuk6 Dodany 2013-05-16 09:30
Kazdy kierowca,motorniczy ma prawa i obowiazki.  Do ich obowiazku nalezy pomoc osobie niepelnosprawnej
wejsc i wyjsc z autobusy.  Powinien wyjsc ze swojej kabinki,wysunac lub otworzyc klape umozliwiajacą wjazd,
powinien tez wjechac z wozkiem jesli niema opiekuna. Tak samo przy wysiadaniu.
Tylko jak to jest w praktyce sami wiemy :-(.
Inną sprawą jest stan techniczny np autobosow..  np niedzialajacy dzwonek zeby powiadomic o wyjsciu.
Potem trzeba krzyczec,,,  "kierowco ja wysiadam"....na co niejednokrotnie da sie slyszec .. "panie masz pan dzwonek
to dzwon"....  na co moze byc tylko jedna odpowiedz.. " panie jakby to  to działalo to bym dzwonil".
ehhhhh
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2013-05-16 11:44
Wszystko zależy od ludzi : . Jak jechaliśmy do Wrocławia, to pomoc w wejściu zaraz zaoferowali młodzi ludzie, pewnie studenci . Sprawnie mnie załadowali a konduktor nie miał szans  na pomoc . Wyjście było już problemem, nie dlatego, że nikt nie chciał mi pomóc . Nie. Było tak wielu ludzi starających się mi pomóc, że ... Trochę sam nawaliłem, bo przestałem myśleć - myśląc ;-), że wszyscy wiedzą jak mi pomóc . Wózek mi wyniesiono na peron a ja wlokłem się wspierany przez armię ludzi zaangażowanych w niesieniu pomocy .Zabrakło koordynatora- mogł to być konduktor lub ja . Podróże kształcą i teraz wiem, że sam muszę wskazać jak najlepiej mi pomóc .  Przy powrocie z Wrocławia konduktor był... :-( .No, ale...nie tylko konduktorzy mogą nas wspomóc, kierowca autobusu przystosowanego do przewozu o9sób niepełnosprawnych ma problem w zrozumieniu, że o9dległość(autobusu od chodnika na przystanku) ma znaczenie w sprawnym wejściu osoby poruszającej się wózkiem . I to problem szkoleń . W moim mieście przydało by6 się szkolenie, kierowcom komunikacji miejskiej . ... Wrocław mnie mile zaskoczył :-))).
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-16 12:35
Tzn. że niektórzy kierowcy, motorniczy, konduktorzy kolejarze są bardzo tępi... Porównywać ich rozumowanie do małp...
Nadrzędny - Autor adabuk6 Dodany 2013-05-17 09:37
Niedawno jechalem zwyklym autobusem , własciwie busem.
Niewiedzialem co i jak podjedzie...podjechal bus.  Niezdązylem nawet nic powiedziec
a kierowca juz byl przy mnie i pyta czy z nim bede podrozowal.
Ja na wozku, bus ze schodkami... ale widze jest pomoc. Podjechalem pod schodki,
Zsunąlem sie na tylek i te kilka schodkow weszlem na tylku.  Tu w srodku odrazu kierowca
z pasazerem podniesli i posadzili mnie na najblizszym siedzeniu. Wozek zostal zlozony i schowany do schowka.
Podroz trwala okolo 2 godz. Na miejscu podobnie,,kierowca i pasazer pomogli wyjsc.
Pozdrawiam kierowce busa i zycze Wam i sobie aby takich ludzi bylo jaknajwiecej.
Takze jak to mowią , "są ludzie i ludziska"... jeden pomoze a inny stanie pol metra od kraweznika.
Oby tych drugich bylo jak najmniej.
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-17 13:19
No tak, bo na świecie są dwie grupy ludzie i ludziska. Ludzie, na nich możesz zawsze liczyć, na ich pomoc, lecz na tych drugich już nie...
Również wam i sobie życzę spotykania się z ludźmi a odradzam spotykania się z LUDZISKAMI... :-)
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2013-05-17 13:29
Nie bójcie mieć marzenia i je realizować ... /nie bójcie się wyjść z domu i posiedzieć w parku z książką . Nie bój się sąsiada, bo on się boi zapytać ciebie "Jak pomóc?". Boimy się siebie i innych :siebie, bo nie wiesz kiedy odezwie się twoja słabość i czy ktoś ci na ten czas zdąży pomóc, czy zdążysz .Innych, że, pewnie im okazanie tobie pomocy w czymś przeszkodzi, zajmie czas . Nie bój się som siad ;-)  sam siada na ławce i ma te same lęki co ty. Wystarczy się uśmiechnąć :-))) .Pozdrawiam :-).  
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-05-17 13:42
Amalian, nie zawsze się z tobą zgadzałem, lecz teraz, masz 100 % racji, z tym że się boimy, bo co ktoś powie, a jak ludzie zobaczą itd...
Uważam, że my, jako niepełnosprawni sami jesteśmy winni temu, że nas niektórzy odpowiedzialni za usuwanie barier jakie osoba niepełnosprawna się spotyka po prostu, bez owijania w bawełnę, olewają...  A na tym nie tylko my, jako niepełnosprawni tracimy, a także matki z dziećmi we wózeczkach, osoby starsze, no i ci, co chwilowo są niepełnosprawni, np. ktoś, kto złamał nogę....
Nadrzędny - Autor Koko-zieloneoko Dodany 2013-09-09 18:24
No to jeszcze raz Ja coś dopiszę . Ostatnio wracałam nocnym autobusem z zakupów i w autobusie na miejscu dla wózka inwalidzkiego stał przypięty rower [kierowcy] gdy go poprosiłam aby ów rower przestawił jechałam dość daleko wywiązała się pyskówka mój mąż jako opiekun niepełnosprawnej osoby zadzwonił na Policje . W końcu po wielu negocjacjach z kierowcą i z zajezdnia autobusowa rower został przypięty w inne miejsce. Ja stanęłam przodem do kierunku jazdy i na nowo awantura ze zile stoję on nie ruszy jak nie stanę odwrotnie . No to jak mu powiedziałam ze jeżeli będę jechała tyłem do kierunku jazdy to na pewno po kilku minutach będzie miał zarzygany autobus i rower . No chyba się przekonał że nie żartuję bo w końcu odjechał z pętli a ja dojechałam szczęśliwie do domu.
Nadrzędny - Autor 62norbi03 Dodany 2013-09-09 23:29
Ircia, i co zrobiłaś w tym przypadku????
Ja mam w kieszeni zawsze mini kamerkę, która rejestruje nie tylko obraz a i dźwięk, jakby mi się coś takiego przytrafiło, to nie popuściłbym sfilmowałbym chama i nr autobusu a później napisałbym na forum samorządowym, że autobus relacji takiej i takiej, tu dałbym zdjęcie, lub film... A szanowny kierowca zostałby zwolniony za złe zachowanie w stosunku do osób niepełnosprawnych...
Nadrzędny Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-09-10 08:26
Trzeba pisać oficjalną skargę do przewoźnika.
Bez tego przewoźnik odpowie o co zawsze nam odpowiada: „nie ma skarg znaczy że jest dobrze”
Nadrzędny - Autor ShouldDo Dodany 2014-01-30 01:03
Nie ma sie o co obrazać i wszystkiego podpinac pod dyskryminacje, bo motorniczy i ogolnie kierowcy autobusów potrafią zamknac przed nosem pierwsze drzwi od przodu po tym jak widzą cie biegnacego przez pol kilometra do ich dlugo stojacego autobusu na zatoczce. Takze nawet gdybys mial sprawne nozki, to pewnie niewiele by zmieniło.
Nadrzędny Autor Flisak Dodany 2014-03-13 16:58
to prawda, ale to wlasnie w zetknieciu z takimi przypadkami z osobami niepelnosprawnymi wychodza najostrzej nasze braki
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / motorniczy tramwaju niskopodłogowego - linii 23 w niedzielę (19886 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill