www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Czy przyznanie się do wiary wiele kosztuje? (4724 - wyświetleń)
- Autor Daniyal z popiołów... Dodany 2014-05-01 06:58
Dziś kilka spostrzeżeń i refleksji na temat wiary a raczej jej braku. Jesteśmy głównymi aktorami scen, w których nie potrafimy przyznać się do tego, że wierzymy.  Że wierzymy w Boga, w to, że jest dobrem i miłością.  Skoro nie w Boga to, w co, w co wtedy wierzycie? Czy w to, że zło, nienawiść i beznadzieja są większe, silniejsze a może leprze? Z własnego doświadczenia wiem, że w życiu musi być wszystko wypośrodkowane żeby nie popaść w skrajność, która może spowodować, że przedwcześnie poddajemy się. Opadamy bezwładnie na dno i czujemy jak zbliża się to, co nieuniknione, smak porażki. Upadając na dno cały nasze życie niczym krótkie filmiki stają przed oczami, i dręczy nas myśl: przecież mogłem inaczej, przecież to nie musiało tak się kończyć i czemu to mnie spotkało... Przecież mogłem iść z Bogiem, skoro inni mogą to i ja mogłem szerzyć dobro i budować królestwo Boże na ziemi.

Co dziennie staczamy jakieś bitwy, bitew o autentyzm, spokój naszych sumień, o godne życie i szacunek. Te bitwy są nieuniknione i nikt za nas ich nie stoczy! Pewnie nie jedną z nich już w swoim życiu przegraliście i nadal przeżywacie porażkę, choć staramy się ją czymś lub kimś zagłuszyć -zagłuszyć gorycz porażki i ból, który po niej został. Warto jednak zrobić rachunek sumienia i zrobić listę bitew wygranych. Podliczyć nasze sukcesy, to, co zupełnie sami osiągnęliśmy mimo przeciwności napotykanych na naszych ścieżkach. W sumieniu katolika jest ważne żeby, choć raz stoczyć bitwę o Boga. Nie musimy robić z siebie męczenników, chodzi mi o te, codzienne, dobre bitwy… bitwy czy zrobić znak krzyża przed kapliczką, czy pomóc ubogiemu, porozmawiać z samotnymi, czy wyciągnąć rękę do osoby, która nas kiedyś skrzywdziła.. Zauważyłem, że w tych czasach ci ludzie, którzy na koncertach robią dłońmi znak Lucyfera nie potrafią zrobić znak krzyża. A wystarczy, że stoczymy o Chrystusa, choć jedną bitwę, bo On całą wojnę za nas wygrał już ponad 2000 lat temu.  
Nadrzędny Autor Zygmunt Dodany 2014-05-01 15:21
Uważam, iż kwestie wiary w cokolwiek są li tyko prywatnym aspektem ( głęboko osobistym ). Nie sądzę, by wyznania, okazywanie, czy manifestacja w jakimkolwiek stopniu tego w co wierzę, czy też jaką religię wyznaję, i czy w ogóle jakąś wyznaję - miałyby jakikolwiek sens. :-)
Myślę, że to nie ważne kim jesteśmy, czy pokrewieństwem, przyjaciółmi, znajomymi, czy obcymi sobie ludźmi - to tylko nazewnictwo wymyślone przez ludzi. :-) Dla Mnie liczą się czyny. Stare powiedzenie mówi: " Po czynach poznacie człowieka, zły on czy dobry". :-) Zatem miast zastanawiać się nad tym, w co Ja wierzę by eksponować to jawnie - wolę dbać o własne decyzje, bo to one stanowią o mądrości:)
Natomiast by mieć pokorę, empatię, i zachowywać się jak na Człowieka przystało - nie trzeba ani religii, ani wyznawania wiary. Tu gra rolę charakter Człowieka - tak uważam. :-)))
Nadrzędny - Autor ulena Dodany 2014-05-01 15:22
No i co w związku z tym? Jakoś nie bardzo rozumiem o co chodzi. Każdy Twój rozpoczęty wątek jest taki enigmatyczny.
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2014-05-02 11:00
W odpowiedzi dla: ulena
Nie bardzo rozumiem do kogo kierujesz to pytanie? :-))
Nadrzędny - Autor ulena Dodany 2014-05-02 20:57
Do Danyła czy jak mu tam.
Nadrzędny Autor Kobieta A. Dodany 2014-05-04 20:15
Przeczytajcie Ulena i Zygmunt uważnie co napisał Dani..

>No i co w związku z tym<


zależy od Ciebie :-)
Nadrzędny - Autor annam Dodany 2014-08-22 11:20
Wiara jest zawsze sprawą indywidualną i dla każdego osobistą i nie musi o tym mówić, bo to nie stanowi absolutnie o wartości człowieka. To indywidualny wybór każdej osoby, podobnie jak przyznawanie się . Obnoszenie się z wiarą, tak samo jak obnoszenie się z niewiarą jest przesadą - każdy chyba wie w co wierzy lub nie... I nie jest to konieczne do tego, aby być w zgodzie ze sobą i swoim sumieniem.
Nadrzędny Autor W z K Dodany 2014-10-23 19:36
  Po tym co napisała "annam" w odpowiedzi na post założyciela tego tematu właściwie nie mam zbyt wiele do dodania. Bo całkowicie zgadzam się z jej wypowiedzią. Nachodzi mnie tylko taka refleksja, że wiara ( a chyba szczególnie w naszym środowisku ON ) jest rzeczą bardzo płynną ( słynne panta rhei). Piszę tak głównie na podstawie własnych zachowań w tej kwestii. Czy macie podobne, falujące ( nie mylić z chwiejnym) podejście do tej sprawy ? Pozdrawiam - Waldi.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Czy przyznanie się do wiary wiele kosztuje? (4724 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill