www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Ustawa antydyskryminacyjna / Podróż komunikacją miejską a odliczanie (8591 - wyświetleń)
- Autor mamija1 Dodany 2015-08-04 11:14
Jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się tylko i wyłącznie na wózku inwalidzkim. Mieszkam w DPS, który usytuowany jest na obrzeżach miasta. Do centrum mam ok 12 km. W miejscu tym mieszka na codzień ok 140 osób. Jeśli chodzi o przystosowanie transportu to nie idzie złego słowa powiedzieć, wszystkie pojazdy nowszej generacji, z platformami, blisko przystanek. Żeby jednak nie było tak sielankowo to jest również problem. Niektórzy kierowcy buntują się i nie chcą brać do autobusu więcej niż jedną osobę na wózku. Tłumaczą to jednym wyznaczonym miejscem na wózek i kamerami. Z jednej strony ich rozumiem, a z drugiej uważam że te przepisy są bzdurne. Gdy mieszka taka ilość osób niepełnosprawnych w jednym miejscu a autobusów jest niewiele to nie ma szans żeby w każdym był tylko jeden wózek. Jeśli jadę z koleżanką do kina lub na zakupy to też mamy jechać osobno? Pięknie mówi się o integracji, aktywizacji zawodowej, ale co z tego skoro jadąc do pracy przy autobusie mamy między sobą wybierać kto dojedzie do celu. Przecież innych pasażerów się nie odlicza jak wsiadają ani matek z wózkami dziecięcymi również choć czasem zajmują większość przestrzeni w autobusie łącznie z miejscem przeznaczonym na wózek inwalidzki. Nie wiem gdzie mam się zwrócić żeby rozwiązać ten problem gdyż każda ze stron ma rację i w tym wszystkim bzdurne są po prostu przepisy. Jeżdżę już kilka lat autobusami i nikt nigdy nie przypinał mnie żadnymi pasami zawsze staję tak żebym to ja czuła się pewna i bezpieczna a nie tak jak ktoś sobie to wymyślił. W końcu jestem osobą wolną i jak każdy inny mam prawo do normalnego funkcjonowania w środowisku.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2015-08-10 10:47
Zwrócić się masz do zarządzającego środkami komunikacji, o których piszesz - to raczej proste. Nie ma jednych przepisów, jednolicie odnoszących się - obligatoryjnie - do wszystkich przewoźników.
Teoretycznie, trochę praktycznej racji masz. Aczkolwiek, chyba niepotrzebnie względy bezpieczeństwa traktujesz jako naruszenie Twojej, hm, wolności oraz praw obywatelskich... Czy przyszło Ci do głowy, skąd się te ograniczenia wzięły i po co lub dlaczego montuje się pasy bezpieczeństwa dla osób poruszających się na wózkach...?

Tekst: "...Jeżdżę już kilka lat autobusami i nikt nigdy nie przypinał mnie żadnymi pasami zawsze staję tak żebym to ja czuła się pewna i bezpieczna a nie tak jak ktoś sobie to wymyślił. W końcu jestem osobą wolną i jak każdy inny mam prawo do normalnego funkcjonowania w środowisku..." brzmi, niestety, mocno arogancko, bo nie uwzględniasz w swojej opinii powodów takich obostrzeń przewozu osób na wózkach...

A do kogo będziesz miała pretensje, kiedy autobus gwałtownie zahamuje, Ty - nie będą przypięta pasami - przelecisz przez cały skład, uszkodzisz siebie i 3 inne osoby, bo poobijasz ich wózkiem, połamiesz im kończyny i zostaniesz uznana za winną ich obrażeń; po czym zostanie zasądzone od Ciebie dla nich zadośćuczynienie finansowe w postaci renty wypłacanej co miesiąc do końca życia...? Jak wtedy będziesz się tłumaczyła...?

A słyszałaś może, jakie ograniczenia dot. liczby przewożonych podczas jednego rejsu mają niektóre linie lotnicze? Czy też uważasz, że to jedynie czyste czepianie się kulawych...?
Nadrzędny - Autor mamija1 Dodany 2015-08-13 10:38 Zmieniony 2015-08-13 10:41
Nie wiem czy poruszasz się na wózku czy samodzielnie i czym się poruszasz ale ciekawe jak byś zareagowała gdybyś jechała z koleżanką, kolegą którzy też są na wózku gdziekolwiek czy to do kina, na zakupy i na przystanku macie wybrać kto wsiądzie a kto zostaje gdzie następny autobus jest za 1,5 godziny. Odchodzisz ze spuszczoną głową i pokornie rezygnujesz?? Myślę że nie. Tym bardziej jeśli jedziesz do pracy. U mnie w pracy nie ma usprawiedliwienia że były dwie osoby na przystanku i kierowca nie zabrał. Więc zanim na kogoś naskoczysz spróbuj postawić się w takiej sytuacji zanim coś napiszesz.
P.S. Wózki dziecięce też mogą połamać nogi a nikt ich nie odlicza.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2015-08-13 15:15
Cudnie.
ALE CO JA JESTEM WINNA TEMU, JAK TY SIĘ CZUJESZ W TAKIEJ CZY INNEJ SYTUACJI....???? Bo nie kumam:)

Skoro już wskoczyłaś na akurat takie a inne tony, pozwól, że sobie i ja pozwolę: zamiast iść tam, gdzie trzeba (co wskazałam) i przynajmniej próbować realnie załatwić to, co należy, aby nieakceptowaną przez siebie sytuację zmienić, Ty wolisz tracić czas i energię na czcze dyskusje z anonimowymi ludźmi, którym zarzucasz brak zrozumienia tudzież akceptacji akurat Twojego punktu widzenia.
I czemu to ma niby służyć?

Wyobraź sobie, że poruszam się i na protezach, i czasami o kulach, i często na wózku. Różnimy się nastawieniem - ja staram się zawsze przygotowywać do sytuacji niestandardowych, wcześniej mieć plan B i zaczynać od życzliwego pytania: czy możemy coś razem zmienić, bo to czy tamto można by zorganizować lepiej... Stawianie się w sytuacji ofiary kapitalizmu na dzień dobry utrudnia komunikację (międzyludzką..., aczkolwiek i tę w sensie transportu - jak tutaj:) - również). Po co?

Moim zdaniem, większość Twoich argumentów nie jest zła, ale odejmij emocje, udaj się do przewoźnika i próbuj. Rzeczywistość sama się nie wykreuje...
Nadrzędny - Autor wielokropek Dodany 2015-08-13 16:22
Przeczytałem dyskusję.  Z tym Twoim "planem B i życzliwym pytaniem " bardzo bym polemizował. Lubię być przekorny, ale w Tym przypadku uważam ,ze  Te przepisy są bzdurne.
Tak samo Ty gdy będziesz stała i jeszcze kilka osób o kulach, możecie w momencie gwałtownego hamowania "ponadziewać wiele osób" na swoje "blondynki".
Czy Tobie ktoś zwraca uwagę jak masz stać w autobusie? Tyłem ,przodem, bokiem?
Widziałem wycieczkę grupki osób(przyjaciół) na wózkach z opiekunami. Jechali czterema autobusami! Dobrze że one kursowały co 10 min.
Chyba doskonale wiesz, że ludzie poruszający się na wózkach doskonale  wiedzą jak się ustawić i gdzie są hamulce aby czuli się bezpiecznie w czasie jazdy środkami komunikacji miejskiej?
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2015-08-16 11:05
Dziewczyno, kierowca nie jest przewoźnikiem. Wyraźnie kieruję Cię tam, gdzie należy się udać. Czytaj i pomyśl. Dobra wola też nie zaszkodzi.
A Twoja roszczeniowa postawa jedynie szkodzi - nie tylko Tobie. Takt i rozsądek przystoją każdemu, także ON.
Nadrzędny - Autor wielokropek Dodany 2015-08-16 13:21
Dziwne Blu jest Twoje zachowanie ,dziewczyna pisze o swoich kłopotach. Roszczenia? jakie ? Trochę taktu i rozsądku przydałoby się i Tobie.
Każdy może pisać na forum i opowiadać choćby swoje sny i nie po to aby dostawać krytykę od osoby której wydaje się że wie lepiej.
Bo ktoś wymyślił jakieś głupie przepisy !!! (może radził się Ciebie?)

Do mija :
Dziewczyno pamiętaj zawsze miej plan B. Jak jedziesz na randkę,do kina czy lekarza, to pomyśl  !!!  że w autobusie przystanek wcześniej już może ktoś wjechał na wózku, a kierowca choćby autobus był pusty, nawet się nie zatrzyma, bo już miejsce dla ON na wóżku jest zajęte a idiotyczny przepis jakiegoś urzędasa może zadecydować o Twoim przyszłym losie.
Nadrzędny Autor 62norbi03 Dodany 2015-08-25 13:05
Tu się zgadzam z tobą, wielokropek, lecz muszę Cię poprawić, otóż, owe bzdurne przepisy pochodzą od parlamentarzystów i od samorządowców, a urzędnicy tylko bardzo często ślepo wprowadzają je w życie...
Więc to nie jest wina bezpośrednio od urzędników a od tych co je ustanawiają... Jednak dobry urzędnik to taki, który umiejętnie interpretuje prawo a nie wg swoich "widzimisię"...
Nadrzędny Autor mamija1 Dodany 2015-08-14 22:07
Skoro forum nie służy do pisania i dyskusji to do czego?? Nie oceniaj ludzi których nie znasz. Nie wiesz co robię, jakie jest moje nastawienie i jak rozwiązuję problemy, które napotykam. Możesz sobie szykować plany B jadąc na wycieczkę ale nie do pracy gdzie nie masz innego transportu. Na drugi raz na plan B pójdę piechotą, bo innego już nie ma. Przepraszam za szczerość ale śmieszna jesteś ze swoim podejściem i naiwnością. No tak zapomniałam uklęknąć przed kierowcą i błagać bo na pytanie czy możemy razem coś zmienić powie że on tego nie ustalał. Więc daruj sobie.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Ustawa antydyskryminacyjna / Podróż komunikacją miejską a odliczanie (8591 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill