www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Choroba psychiczna a niepełnosprawność (2587 - wyświetleń)
- Autor Maciek94 Dodany 2017-01-29 18:16
Witam wszystkich,
Zastanawiam się nad wystąpieniem o przyznanie mi statusu osoby niepełnosprawnej w stopniu lekkim. Nie jestem jednak pewien czy mój problem mnie do tego kwalifikuje dlatego proszę o poradę. Od 6 lat, czyli od 15 roku życia leczę się z powodu depresji. Bylem tez dwukrotnie hospitalizowany psychiatryczne z powodu anoreksji i wspomnianej już depresji jednak obecnie jem juz normalnie. Pojawiły się też diagnozy dysmorfofobii, potem zmienionej na myśli urojone, długo miałem też problem z samookaleczaniem się. Moja depresja objawia się nawracajacymi epizodami których było już chyba z 10. Stosowałem wiele leków ze zmiennym szczęściem, musze tez regularnie chodzić na terapię, co czynię od 4 lat. Gdy leki działają jest jeszcze w miarę znośnie, a gdy przestają i trzeba razem z moja Panią psychiatra szukać nowych lub gdy raz na jakiś czas staram się funkcjonować bez nich robi się gorzej.Studiuje ciężki kierunek i mam dużo nauki ale gdy to mnie dopada nie mogę nauczyć się niczego. Mam napady płaczu, straszna senność i zmęczenie w ciągu dnia, która zauważyli chyba wszyscy łącznie z prowadzącymi zajęcia, dosłownie nie mogę utrzymać głowy w pionie. Dokładają się do tego leki, bo niektóre z nich 'zamulaja'. Obecnie przyjmuje 3 na raz wszystkie w maksymalnych dawkach. Nie mogę się skupić i wytrzymać sam ze sobą, czuje się strasznie mam wtedy myśli i plany samobójcze, boje się spać przy zgaszonym świetle, mam lęki i tiki nerwowe. Orzeczenie przyznane na jakiś czas np. na rok lub dwa, mogłoby np. ułatwić mi staranie się o przyznanie IOS czyli indywidualnej organizacji studiów. Nie chce korzystać z niego notorycznie, nie chce czuć się jak naciągacz, ale gdybym naprawdę nie miał już siły mógłbym opuścić zajęcia i łatwiej je potem odrobić albo dogadać się z prowadzącymi bo bardzo mi zależy aby nie zawalić edukacji. Była by to moja opcja awaryjna. Terapia i leki oraz wizyty u psychiatry trochę kosztują, ale generalnie chodzi mi o cele pozarentowe czyli i orzeczenie ubiegalbym się w powiatowym zespole ds. Orzeczeń o niepełnosprawności. Proszę o informację, czy mam jakieś szanse na uzyskanie takiego orzeczenia. Mam kolegę, który zaledwie od 2 miesięcy bierze delikatne leki antydepresyjne i jest jego pierwszy jakikolwiek problem  z psychika a bez problemu uzyskał zwolnienie z zajęć bez konieczności nadrabiania z biura osób niepełnosprawnych działającego przy jego uczelni. Dziękuję za wszystkie porady i wskazówki, pozdrawiam serdecznie :-)
Nadrzędny Autor franek76 Dodany 2017-01-29 20:09
Nadrzędny - Autor papaja Dodany 2021-01-18 19:32
Powiedzcie mi proszę, jak to dokładnie wygląda z niepełnosprawnością psychiczną? Leczyć się na NFZ czy jednak zdecydować się na terapię prywatną? Bliska mi osoba ma poważne problemy i chcę jej pomóc, a jaka może być lepsza pomoc niż namiar na sprawdzonego specjalistę? Podobno w Łodzi jest świetna placówka psychiatryczna https://psychomedic.pl/psychiatra-lodz/ Bardzo chciałabym poznać waszą opinię na ten właśnie temat.
Nadrzędny Autor Dynia Dodany 2021-01-19 23:02
Na NFZ można trafić też na dobrego lekarza, trzeba tylko zasięgnąć języka. W dobie internetu to nie problem. Po prostu sprawdź jaki lekarz psychiatra ma najlepsze opinie w Twoim mieście. Pytanie, które należy sobie zadać to: czy potrzebny jest psycholog czy już psychiatra. Psycholog jest od ględzenia i po tych wszystkich pseudoterapiach, które przeszłam z mężem nie wierzę już w żadnych psychologów. Psychiatra jest od zapisywania leków. Jeśli problem jest już długotrwały i poważny to lepiej zacząć od psychiatry. W razie czego trzeba będzie położyć się do szpitala psychiatrycznego. My się bardzo przed tym broniliśmy i to był błąd. Rozmowy psychoterapeuty z mężem nic kompletnie nie dawały bo potrzebne były leki, które unormują wydzielanie serotoniny. Wizyty 1x na 3 miesiące to był zły pomysł. Dopiero w szpitalu dobrali mu dobrze leki ale to trwa. Czasem po lekach się pogarsza by po 3 tygodniach nastąpiła znaczna poprawa. Mąż miał objawy somatyczne depresji: bolały go stawy, głowa, miał 38 stopni gorączki - tutaj rozmowa by nic nie zdziałała. Dopiero leki pomogły. Radzę jak najszybciej działać, bo z małego problemu może narosnąć coś z czym będzie trudniej walczyć. My zareagowaliśmy za późno, dopiero gdy mąż przewrócił się i zemdlał bez powodu w domu. Warto też zrobić podstawowe badania krwi oraz koniecznie oznaczyć poziom witaminy B12 - jej niedobór daje bardzo poważne objawy depresyjne. Pozdrawiam i powodzenia.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Choroba psychiczna a niepełnosprawność (2587 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill