www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Pracownik zataił niepełnosprawność przed lekarzem i pracodaw (1169 - wyświetleń)
- Autor Renata 69 Dodany 2018-04-09 19:51
Witam,

jestem pracodawcą, przed którym pracownik zataił informację o stopniu niepełnosprawności. Nie podał tej informacji również lekarzowi wystawiającemu zaświadczenie wymagane do przyjęcia na stanowisko w zakładzie pracy. Przez pół roku udawało się pracownikowi tak postępować w pracy, że wszystkie jego pomyłki, uszkodzenia produktów, bardzo wolne tempo pracy szły na karb przyuczania się do pracy na stanowisku. Dzisiaj się okazało, że pracownik nie potrafi liczyć w zakresie 10-ciu. Już wcześniej moje obawy budził fakt, że pracownik na uwagi dotyczące sposobu wykonywania przez niego pracy (np. aby nie zabawił innych pracowników rozmową gdyż w tym czasie przerywa pracę, aby nie stał w bezruchu blokując innym drogę) reagował płaczem lub obrażaniem się na mnie i waleniem drzwiami. Ten pracownik to nie jest zły człowiek i odnoszę wrażenie, że nie rozumie nawet do końca co zrobił. To bardzo dziwne ale pracownik posiada prawo jazdy, pełni w swojej małej kościelnej społeczności ważną funkcję, opiekuje się schorowanymi rodzicami i siostrą ze schizofrenią. Te błędy, pomyłki jakie robił tłumaczyłam sobie ciężkim życiem jakie wiedzie. Stanowisko jakie pracownik zajmuje wymaga posiadania umiejętności liczenia. Nie mogę dalej obarczać innych pracowników odpowiedzialnością za pilnowanie tej właśnie osoby a tak było dotychczas gdy się przyuczała. Najprawdopodobniej nigdy nie przyuczy cie tak aby być samowystarczalna na tym stanowisku (prostszego w firmie nie ma). To malutka firma i wszystkich zatrudniam na umowę o pracę. Jestem odpowiedzialnym pracodawcą ale wiem, że w biznesie każda dobroć jest surowo karana. Zdaję sobie również sprawę - po dzisiejszej rozmowie z pracownikiem, że ma również problemy z myśleniem przyczynowo-skutkowym i inne niedobory intelektualne. Możecie się dziwić temu, że pół roku potrzebowałam aby dostrzec takie rzeczy ale czasami przychodzą do mnie ludzie tak ciężko doświadczeni u innych pracodawców, że boję się nawet do nich zbliżyć bo na sam mój widok trzęsą im się ręce. Po jakimś czasie im to mija ale muszą najpierw zrozumieć, że są w dobrym miejscu i krzywda ich nie spotka. Z jednej strony jestem bardzo zła na pracownika za oszukanie lekarza i mnie, z drugiej strony bardzo mi go żal. Nie wiem sama co zrobić bo jak go zostawię na obecnym stanowisku to poza sobą robię problem innym pracownikom, którzy muszą wkładać więcej pracy i wiem, że z czasem skończy się to konfliktem (szczególnie z tego powodu, iz pracownik niepełnosprawny reaguje infantylnie na uwagi i urządza sceny jak małe dziecko. Nie wiem co mam robić ....
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2018-04-09 22:03

> Nie wiem co mam robić ....


Zakładam, że Pani wątpliwość nie dotyczy tylko tego, czy rozwiązać z nim umowę, a bardziej tego, co się z nim stanie jako człowiekiem, jeżeli Pani się na rozwiązanie tej umowy zdecyduje. To w zasadzie wykracza poza kwestię bycia pracodawcą.

Nie wiem gdzie Pani mieszka, ale odruchowo - w pierwszej kolejności - sugerowałabym kontakt z lokalnymi organizacjami pozarządowymi / społecznymi, które mogą temu człowiekowi pomóc w funkcjonowaniu: jeśli rzeczywiście ma poważne problemy poznawcze. Sytuacja jest trudna, bo ten człowiek prawdopodobnie potrzebuje dosyć kompleksowej pomocy, a Pani - jako pracodawca - nie od tego w zasadzie jest. Jeśli jest w (szeroko pojętej) okolicy jakaś organizacja pomocowa, która mogłaby mu zapewnić np. pomoc psychologiczną, być może warto by było z tego skorzystać.

Bazę danych wszystkich organizacji pozarządowych działających w Polsce znajdzie Pani pod adresem: http://bazy.ngo.pl/
Nadrzędny Autor domik Dodany 2018-04-10 13:03
Renato, bardzo Ciebie podziwiam. Sam choruję na przypadłość podobną do opisywanej przez Ciebie i byłem pracodawcą; również starałem sie być odpowiedzialny i nigdy bym nie wyrzucił człowieka z powodu choroby (nie zrobiłby tego też nikt z mojej rodziny wtedy).
Opisywany przez Ciebie przypadek wymaga na pewno leczenia - nie wiem jakiego - podejrzewam, że psychoterapii i systematycznego brania leków. Zastosowanie się do tego umożliwi mu normalne funkcjonowanie  i pracę.

Dość powiedzieć, żę ja firmę sprzedałem ponieważ nie byłem w stanie jej prowadzić. Do tego wykorzystywano mnie - co przeważyło decyzje o rezygnacji z działalności.
Biznes jest niestety bezwzględny i choć podziwiam Twoją dobroć i zaangażowanie oraz chęć pomocy, jestem zdania, że on musi doprowadzić się do porządku z pomocą specjalistów a Tobie nic do tego.

Istnieją ośrodki terapii dla podobnych przypadków oraz wyspecjalizowani terapeuci. Wszystko zależy na co choruje.

Masz więc opcję, którą opisała Ci moja przedmówczyni, tylko ja bym bardziej poszedł w kierunku tych ośrodków, niekoniecznie NGO (ale można spróbować tu i tu).

Na Twoim miejscu jednak bym zaczął od weryfikacji jego historii i skontaktował się z jego rodziną.

Możesz też rozważyć uzyskanie na niego dofinansowania z pfron i trzymania go u siebie a na specjalistyczna terapię może jeździć po godzinach pracy.
Albo pozbycie się go z klasą, czyli kontakt z pośrednictwem pracy dla niepełnosprawnych i znalezienie mu innego, łatwiejszego i odpowiedniego zajęcia.

W sumie nic nie poradziłem, bo to trudna sytuacja.
Cieszę się, że masz inne podejście niż krajowy biznes - kiedy leżałem w szpitalu mój były pracodawca wysmażył do mnie wezwanie do zwrotu składek zus, jakie na mnie zapłacił. Jego zapały ostudziła moja mama - prawnik, która przywołała go do porządku.
Bardzo mi miło, Renato, że masz klasę i nie postępujesz w taki sposób.

Pozdrawiam
D
Nadrzędny Autor piotrawa4 Dodany 2018-04-25 22:54
Proponuję, wezwać osobę na tzw. dywanik i szczerą rozmowę. Jeżeli jest taka możliwość to zmianę tzw. stanowiska pracy i/lub obowiązków. Jeżeli zataił niepełnosprawność tzn. że zależy tej osobie na pracy. Znam osoby, które nie raz przed lekarzem medycyny pracy zataiły schorzenia, by otrzymać etat. Jeżeli starczy Pani empatii to zalecam zmianę stanowiska.
Pozdrawiam.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Praca / Pracownik zataił niepełnosprawność przed lekarzem i pracodaw (1169 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill