www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Sprzęt i rehabilitacja / Jak ukradziono mi kolano Otto-Bock (1981 - wyświetleń)
- Autor Vivaldi4 Dodany 2008-02-17 17:42
To jego historia. Pozyskałem je i stopę dawno, chyba w 1987 roku, poprzez Biuro Episkopatu Polski w Paryżu. Części te leżały u mnie nie wykorzystane przez kilkanaście lat, aż w końcu moja stara proteza zrobiła sie za ciasna i postanowiłem je wykorzystać. W 2000 chyba roku, pojechałem zabierając wymienione części do zakładów ortopedycznych w Poznaniu, na ulicę 28 czerwca 1956r. Ustaliłem z technikiem, że zrobi mi proteze z tym kolanem i stopą. Jeździłem na przymiarki dwa razy i trzeci raz po odbiór. Nosiłem protezę dosłownie kilka razy, ale w końcu nie używałem jej. Poniewaz prowadzę samochód bez oprzyrządowania, nie mogłem jej skutecznie ręką kontrolować, bo miała miękkie pokrycie, po prostu nie wiedziałem, czy jest na pedale gazu, czy hamulca. Zrobiłem następną protezę w Konstancinie, taka zwykłą, twardą, aby móc prowadzic auto. Dziś, po kilku latach przyniosłem proteze z garażu, aby ja rozmontować i ustalić typ tego kolana, chciałem je sprzedać i kupić sobie inne, lepsze. Po rozcięciu pokrycia okazało się, że jest tam kolano standardowe polskie, takie do niczego. Kochani, zakłady ortopedyczne z Poznania ukradły mi kolano! Co Wy na to? Jutro zgłaszam to do prokuratury, a Was przestrzegam, nie dajcie sie nabić w KOLANO.
Nadrzędny Autor bluengel Dodany 2008-02-22 19:04
To chyba sprawa się mogła przedawnić raczej:)
No i po prostu mało czujny byłeś:)
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Sprzęt i rehabilitacja / Jak ukradziono mi kolano Otto-Bock (1981 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill