www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Turystyka i rekreacja / Sanatorium JULIANÓWKA w Ciechocinku (40886 - wyświetleń)
- Autor Ania pacjentka Dodany 2010-10-11 16:12
[usunięte]
Nadrzędny Autor Ella Dodany 2010-10-11 17:03
Dziękuję Ci Aniu. Dla mnie to cenna wskazówka :-)
Nadrzędny Autor eligiusz Dodany 2010-10-12 09:50
  Ja mam pytanie do Ani pacjentki.Czy to sanatorium "działa "też w ramach NFZ i pacjent może być skierowany jako kuracjusz NFZ.Pozdrawiam.Takie wiadomości ostrzegają nas o warunkach panujących w różnych miejscach. Ale my pacjenci nie mamy wpływu gdzie nas skierują nawet po półtora rocznym oczekiwaniu.
Nadrzędny - Autor wiosna1 Dodany 2014-04-08 16:14 Zmieniony 2014-04-08 16:17
Nie zgadzam się z powyższą opinią. Miałam okazję również przebywać w sanatorium "Julianówka". Ośrodek prowadzony jest profesjonalnie. Łóżka są nowe, zamiast wykładzin są kafelki. Opieka medyczna i zabiegi na wysokim poziomie. Basen wyposażony w masaże, bicze a temp. wody osiąga 30 st. Dużą zaletą ośrodka jest to, że wszystkie zabiegi są na miejscu. Dyrekcja wprowadza miłą rodzinną atmosferę, wyżywienie bardzo dobre, wspaniała kadra. Parking? Mogę szczerze powiedzieć,że opłata jest niska porównując z cennikiem innych obiektów. Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu to sanatorium.
Nadrzędny - Autor a.rut Dodany 2014-04-14 07:48
12.02.2014r. wróciliśmy z żoną z sanatorium "Julianówka" po 3-y tygodniowym turnusie. Było to już szóste sanatorium w naszym życiu. Chcę powiedzieć (a mam już jakieś porównanie)że jesteśmy bardzo zadowoleni z tego pobytu. Począwszy od obsługi w recepcji, poprzez stołówkę ,lekarzy,pielęgniarki ,zabiegi i na paniach utrzymujących porządek skończywszy wszystko jest na wysokim poziomie .Cały personel jest bardzo uprzejmy. Panie rehabilitantki są niespotykanie miłe i zabiegi prowadzą z dużym zaangażowaniem i fachowością. Szczególne  wyróżnienie należy się pani wykonującej masaże w pokoju nr. 11 (ta blondynka, chyba Kamila).Wykonuje swoją pracę bardzo sumiennie i fachowo. Panie kelnerki też są bardzo miłe i nigdy nie dało się wyjść ze stołówka  głodnym. Wieczory można było spędzić w przyjemnej kawiarni gdzie przy dźwiękach dobrej muzyki można było potańczyć. Chciałbym tę opinie umieścić na Waszej stronie aby inni którzy się tam wybierają mogli ją przeczytać tylko nie wiem jak. Miłe rozpoczęcie i zakończenie przez Panią Dyrektor dopełniło całości. Pani Dyrektor tak trzymać. pozdrowienia: Maria i Adam R. z Jasła.
Nadrzędny Autor amalian Dodany 2014-04-14 10:32
To dobrze . Jest wiele dobrych sanatoriów i zmieni się ich oblicze . Są przejezdne i otwarte na problemy osób niepełnosprawnych . Zmieni się jakość wypoczynku i rehabilitacji . Szkoły przetrwania zamieniły się w sanatoria i trzeba tylko zmienić koszt pobytu . Żeby te osoby niepełnosprawne, którym finansowo nie jest lekko mogły się o tym same przekonać . Pozdrawiam zmierzły Bolek ;-)) .
Nadrzędny Autor Anna-Maria55 Dodany 2016-12-27 01:20
Te kafelki , to tylko na parterze. A na 2 pietrze to masakra. Zimne pokoje i takie bardziej PRL
Nadrzędny Autor zosia2014 Dodany 2014-04-16 17:50
Witam . Kompletnie nie rozumie takich wypowiedzi . Byłam w tym obiekcie na 3-tygodniowym turnusie i jestem bardzo zadowolona z tego pobytu . Czego można chcieć więcej , pokoje przestronne, czyściutkie z podstawowym wyposażeniem . Posiłki bardzo smaczne i obfite , panie kelnerki bardzo przyjemne . Baza zabiegowa na miejscu co jest dużym plusem , basen też w tym samym budynku co nie często się zdarza . Personel nad podziw miły i cierpliwy , według mnie pełen profesjonalizm . Narzekać można jedynie na współlokatora jak na trudnego się trafi , ale i ten problem Panie w recepcji potrafią rozwiązać . Lokalizacja też fajna blisko , centrum , sklepy , grzybek i park zdrojowy . Na następnym skierowaniu zaznaczę że chciałabym do ''Julianówki''. Pozdrawiam i dziękuje .Zosia z Gdańska
Nadrzędny - Autor Zygmunt Leśniak Dodany 2014-04-24 23:35
Przebywałem w Julianówce od 26.03 do 16.04. Był to mój 4 pobyt w sanatoriach ciechocińskich i pierwszy, z którego byłem zadowolony ! Budynek z zewnątrz jest mało okazały, ale to jest bez znaczenia wobec doskonałej organizacji i ciepłej rodzinnej atmosfery.
Już w trakcie przyjęcia, które jak zwykle zaczyna się przed określonym w skierowaniu czasie wynikła awantura, którą urodziwe recepcjonistki rozładowały z wielką klasą. Odbierając klucz do pokoju prosiłem, by nie przydzielano mi do pokoju grubego kuracjusza, bo tacy z reguły chrapią. Przysłały grubego, który oświadczył na wejściu że nie chrapie..i rzeczywiście nie chrapał (!) Następnego dnia przywitała wszystkich na jadalni Pani dyrektor, której słowa wbiły mnie dosłownie w krzesło. Oznajmiła między innymi, że w tym sanatorium nikt nie może być
głodny i miejscowa kuchnia zadba o każdego, kto poprosi o dokładkę i tak też było. Przestrzegała przed zakupami w Biedronce i u nawiedzających sanatoria różnorodnych firmach oferujących często trefny towar po zawyżonych cenach. Kuracjusze słuchając Panią Dyrektor
pili kawę w porcelanowych filiżankach zagryzając pyszną szarlotką. Na koniec wjechał stolik z szampanem. Kieliszki napełnione były szczerze i było ich znacznie więcej niż kuracjuszy. Personel od zabiegów i fizykoterapii bardzo uprzejmy. Wyróżniały się moim zdaniem Panie;
Ewelina i Roma i może nieco mniej młoda wysoka w okularach i starsza wysoka od fizykoterapii. Wykupiłem karnet na basen który poza zabiegami czynny był od 13.30 do 15.30. Przychodziłem o 14.20 a wychodziłem 5 minut przed zamknięciem i końcem pracy ratownika.
Mimo to ratownik wytrzymywał to i zawsze gdy wychodziłem zachęcał mnie z uśmiechem, bym nazajutrz znowu przyszedł !! Pomieszczenia przeznaczone do zabiegów są rzeczywiście ciasne, ale za to jaka kuchnia ! Po 17 dniach powtórzyła się zupa. (pomijając niedzielę kiedy większość obywateli "najjaśniejszej" je rosół). Tak smacznej kuchni w 6 sanatoriach w których dotychczas byłem jeszcze nie było. W przedostatnim dniu, znowu przy kawie, (w porcelanie) Pani Dyrektor nas pożegnała, po czym wjechał trzech poziomowy tort z 4 flarami z ogniem
i może nie uwierzycie, ale tort też był pyszny ! Panie sprzątające (wszędzie i zawsze było bardzo czysto) chodziły po pokojach trójkami lub czwórkami. W ten sposób pokój wyłączony był z użytku ok 7 do 8 minut. I na koniec rzecz, która mnie najbardziej zaskoczyła.
We wszystkich sanatoriach, których przebywałem, a zwłaszcza w tych w Ciechocinku w dniu ostatnim z reguły budziły mnie sprzątaczki i wyszarpywały z pode mnie prześcieradło, pościel i ręcznik co jest cholernie irytujące. W Julianówce jest inaczej. W przeddzień po obiedzie
przyszła Pani pytając o której godz jutro wyjdę z pokoju. Powiedziałem że o 10, a wyszedłem o 11.20 i nikt nie przyszedł wcześniej, by pozbawić mnie pościeli i ręcznika.. Jest mi głupio, bo gdy lekarz wypisywał mi skierowanie do Sanatorium, zapytał czy mam jakieś preferencje,
odparłem że tak, że gdziekolwiek byle nie do Ciechocinka.   - Jeśli jeszcze kiedyś dostanę skierowanie do Sanatorium to poproszę o...Ciechocinek - a nuż trafi się znowu Julianówka !!!
Zygmunt Leśniak
Nadrzędny - Autor Zosia z Łomży Dodany 2014-05-07 09:01
Witam serdecznie.
W Sanatorium w Julianówce było cudownie:):-)!!!!!!!!!!! Mój pobyt trwał od 26.03 do 16.04 2014 r. Wszystko było w pełni profesjonalne. Obsługa, organizacja, wspaniali kuracjusze, najlepsze na świecie koleżanki z pokoju i przewspaniała Pani Dyrektor Helena Szulc:) Czuję się wspaniale:) Te 3 tygodnie minęły bardzo szybko, we wspaniałej atmosferze. Zabiegi, jedzenie wszystko na wysokim poziomie. Polecam wszystkim Sanatorium w Julianówce!!!! Z wielką radością przyjechałabym tutaj ponownie. Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za tak wspaniały pobyt!!! Mam nadzieję że do zobaczenia :-)
Zofia Bagińska z Łomży
Nadrzędny Autor Pan Drozd Dodany 2014-11-13 20:34
Witam wszystkich zainteresowanych!!!!
Wróciłem wraz z żoną nie dawno z tego sanatorium , i co mogę o nim powiedzieć ..... Nie jest to hotel 5-gwiazdkowy , ale takich to nie ma z NFZ-tu , to informacja dla tych wymagających . Uważamy że w takich obiektach najważniejsze jest według tej kolejności , zabiegi , wyżywienie , pokoje , atmosfera . I wszystko to było na 5+ , no może czasami zawodziła atmosfera jak się posłuchało zrzędzących dziwolągów . Miłe powitanie , miłe pożegnanie , piękna pogoda (choć to akurat nie zasługa sanatorium) . Ale do rzeczy, podziękowania dla pani kucharki , było naprawdę smacznie i dużo , pierwszy raz się spotkaliśmy że można prosić o dokładkę . Dla bazy zabiegowej też ukłony ,pełen profesjonalizm , wszystko na miejscu ,  tam prawie wszyscy są super mili (wyjątki są wszędzie , ale to pewnie z racji stanu tej osoby) ale to nie rzutuje na resztę . Szczególne podziękowania dla Pani Kamilki , szkoda że nie mamy takiej masażystki w swojej okolicy , chętnie byśmy panią zabrali ze sobą . Obsługa sprzątająca tez bardzo fajna .Piękne panie na recepcji ,a pani dyrektor bardzo dostępna osoba , tak naprawdę czego można chcieć więcej . Mamy nadzieje że uda nam się jeszcze raz trafić do Julianówki ponieważ było naprawdę miło .
Nadrzędny Autor gjoszqo Dodany 2014-09-20 10:51
Chaussures de Basket Nike sont bien approuvés par les meilleurs joueurs de la NBA d'aujourd'hui Nike Air Max 90 Heren Goedkope , mais aussi le passé. Ces lignes est une sage décision pour le demandeur d'une chaussure qui est à la mode et efficace dans le jeu.
Nadrzędny Autor Franek111 Dodany 2014-11-16 19:28
Szanowni Państwo

       W dn. 22.10.2014r. do 12.11.2014r. miałem przyjemność być uczestnikiem
turnusu rehabilitacyjnego w Sanatorium „Julianówka’’ w Ciechocinku, ul. Widok 10. 
Dyrektor, pani Helena Szulc z matczyną wprost troskliwością dba o każdego z gości, zapewniając wysoki standard usług.
Wizytówką firmy jest recepcja, tu każdy jest miło i fachowo obsłużony przez piękne i kulturalne panie. Panią Anię i panią Renatę, które taktownie zawsze rozwiążą każdy problem.
Zespół rehabilitantów, to grupa młodych, pięknych i ambitnych fachowców,
którzy każdemu umieją pomóc i doradzić w każdej potrzebie. Bardzo profesjonalnie wyszkoleni i tak też podchodzą do każdego kuracjusza.
Nad zdrowiem czuwa zespół lekarzy i pielęgniarek, który zawsze służy pomocą i wsparciem o każdej porze doby.
Jest tutaj dobra kuchnia, każdy może dobrze i do syta zjeść, nawet osoby będące na diecie. Załoga czyni starania, aby dania się nie powtarzały.
Dyrektor, pani Helena Szulc, każdy turnus wita szampanem i żegna uroczystym tortem. W międzyczasie zaprosiła nas na kiełbaski i wspólną biesiadę przy ognisku. Była to super integracyjna impreza.
Ważną zaletą Sanatorium „Julianówka’’, jest fakt, że wszystko tu jest pod jednym dachem, zabiegi, stołówka, basen i kawiarnia „Urocza’’ w której
codziennie organizowane są wieczorki taneczne. Można się pięknie bawić.
Serdecznie polecam wszystkim przyszłym kuracjuszom. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich pracowników i Dyrekcję Sanatorium „Julianówka’’. Pragnę znów do Was wrócić.

Życie ma tu piękną wartość,
fachowość fundament tworzy,
praca przetargową kartą,
która wszystko w sukces złoży.

Franciszek.
Nadrzędny - Autor kubeczek Dodany 2014-11-17 19:27
Coraz trudniej znaleźć dobre senatorium... To nie dla każdego...
Nadrzędny - Autor elunia Dodany 2015-04-20 21:47
Zgadzam się.Tyle tu pochwał tego  sanatorium, a ja nie polecam i nigdy już bym nie chciała tam wrócić.Najważniejsza dla mnie jest baza zabiegowa, a jest ciasna ,brudna i bardzo duszna.Pomieszczenia ciasne zabiegi skracane.Trudno jest tej garstce rehabilitantów wszystkich kuracjuszy ok.120 osób obsłużyć w godzinach swojej pracy.Woda w basenie chłodna,wiele ludzi rezygnowało z tego zabiegu bo się poprzeziebiali.
Warunki socjalne też wiele do życzenia.Śmierdzące i brudne stare szafy niewygodne foteliki z których nie sposób się podnieść przy chorym kręgosłupie,ale na korytarzach dla dobrego wrażenia stoją ładne i wygodne skórzane.Jedyny plus to wyżywienie ok.
Nadrzędny Autor Andrzej z Warszawki Dodany 2015-05-02 13:46
Witam , przeżyliśmy szok z żoną czytając ten post , i postanowiliśmy na niego zareagować . Pani która to napisała , miała chyba zbyt wygórowane wymagania co do obiektu sanatoryjnego przyznawanego przez NFZ . To prawda nie jest to Wersal , ale warunki jakie tam panują są całkiem znośne . Panie pokojowe robią wszystko aby było czysto , kucharki gotują bardzo smacznie i dużo , na recepcji można się wszystkiego dowiedzieć . Pni dyrektor ośrodka bardzo miła i przystępna kobieta . Baza zabiegowa faktycznie mała powierzchniowo , ale co do samych zabiegów to nie mamy żadnych zastrzeżeń , wszyscy uwijają się jak mróweczki żeby nam dogodzić . Szczególne podziękowania dla Pani Krysi za troskliwą opiekę , i dla Pani Kamili za najlepszy masaż jaki do tej pory mieliśmy . Na pewno z przyjemnością byśmy tam wrócili choćby dla samej atmosfery jaka tam panuje .
Nadrzędny - Autor danusia123 Dodany 2015-05-04 17:08
Pani Elu jestem podobnego zdania jak kolega z Warszawy. Byłam uczestniczką tego turnusu (Pani sąsiadką), spędziłam niezapomniane i przyjemne chwile w Ciechocinku. Dziwię się, że te słowa wypłynęły z Pani ust, gdyż była Pani w komitecie , który dziękował Pani Dyrektor za wspaniały pobyt. Popieram Pana z Warszawy że pomieszczenia zabiegowe mogłyby być większe ale obsługa na zabiegach jak i same zabiegi były wykonywane fachowo i z wielkim zaangażowaniem. Życzyłabym sobie wszędzie takiej obsługi. Słyszałam jak na koniec sama Pani osobiście dziękowała za wspaniały pobyt oraz zabiegi i opiekę, a oddając klucz w recepcji powiedziała Pani do zobaczenia ( ja czekałam na taksówkę i byłam świadkiem zaistniałej sytuacji). Woda w basenie miała odpowiednią temperaturę a przeziębienie ludzi wynikało z aury a nie warunków na basenie. A takiej czystości jak w sanatorium życzę każdemu w domu. Dlatego nie wiem co Panią kierowało, że napisała Pani na forum zupełnie co innego niż w rzeczywistości.
Ja polecam dany ośrodek . Jestem bardzo zadowolona a tak miłej i rodzinnej atmosfery nie widziałam nigdzie a byłam w wielu sanatoriach.  Pozdrawiam
Nadrzędny Autor elunia Dodany 2015-05-25 21:38
Witam panią Danusię i chyba mnie pani pomyliła z zupełnie kimś innym.Nie byłam w żadnym komitecie ani tym bardziej pani sąsiadką.Mam prawo do napisania swojej opinii i moich spostrzeżeniach a mam porównania z innymi tego typu  placówkami.Wydaje mi się że chyba nie bardzo pani wie o fachowym wykonywaniu zabiegów(ja mam wiedzę na ten temat),bo inaczej nie pisałaby pani takich pochwał.Dla pani widocznie była inna rzeczywistość niż dla mnie, ale oczywiście ma pani do tego takie samo prawo jak ja.Pozdrawiam chociaż pani nie znam.
Nadrzędny Autor malgorzata.maka Dodany 2015-05-25 18:08
Nie wybierajcie sanatorium Julianówka w Ciechocinku!

Wróciliśmy zdegustowani pobytem w sanatorium Julianówka w Ciechocinku, byliśmy tam w kwietniu. Wprawdzie informacje w folderze były bardzo zachęcające, to jednak rzeczywistość przyniosła rozczarowanie. Higiena i wyposażenie obiektu pozostawia wiele do życzenia. Pokoje brudne, pozostawione rzeczy osobiste poprzednich kuracjuszy straszyły nowych gości. Okna, firany, kinkiety, a nawet prześcieradło i koce nie wzbudziły naszego zaufania. Materace dawno zużyte straszyły wychodzącymi drutami. Nie lepiej prezentowały się poobijane lampki nocne przykryte połamanymi abażurami. Szafy brudne, fotele niskie, w które łatwo się było zapaść, za to trudno z nich wstać. Nie lepiej wyglądały łazienki. Zasłony prysznicowe sztywne od niespłukanego mydła, całość mocno zużyta i zaniedbana.

Korytarze za to prezentowały się dobrze: czyste podłogi, ładne wygodne fotele. Brakowało wprawdzie na parterze ogólnodostępnej toalety dla kuracjuszy.
Mieliśmy nadzieję, że będziemy pozytywnie zaskoczeni bazą zabiegową. Niestety, pomieszczenia okazały się ciasne, duszne i niezbyt czyste. To wszystko sprawiało, że zabiegi nie należały do komfortowych. Dodatkowo zabiegi były skracane. Mieliśmy nadzieję, że skorzystamy z zabiegów wodnych reklamowanych w folderze. Niestety, okazało się, że hydromasaż i płaszcz wodny to przyjemności zbyt kosztowne i nie wolno z nich korzystać. Brak ratownika w czasie ćwiczeń w wodzie nie sprzyjał pełnemu relaksowi i komfortowi psychicznemu tych, którzy nie umieją pływać. Jego obecność poza najbliższym otoczeniem basenu, przebywanie w pokoju służbowym, trudno nazwać nadzorowaniem ludzi niesprawnych, starszych, schorowanych.
Na nasze pytania i sugestie co do trwania zabiegów spotkaliśmy się z agresją i arogancją Pani Dyrektor i jej syna, który nie tylko nie wykazał się taktem, ale wręcz nas zastraszał.
Do tego wszystkiego ciągły handel na terenie sanatorium. Chcieliśmy odpocząć, a serwowano nam bazarowe atrakcje.

Żeby nie okazać się malkontentami, musimy pochwalić kuchnię, jej szefa i całą obsługę. Wzór godny naśladowania! Czysto, smacznie, miło i zdrowo. Ale przecież tak powinno być!

Dziwi nas, że NFZ nie dokonuje przeglądów ośrodków, do których wysyła ludzi. To przecież nasze wspólne dobro, które jest owocem i naszej pracy. Najwyższa pora coś z tym zrobić!
Nadrzędny Autor Jan B. Dodany 2014-12-03 17:48
Witam serdecznie własnie wróciłem do domu z pobytu w Sanatorium "Julianówka" w Ciechocinku
Chciałem podzielić sie na gorąco moimi wrażeniami, a przede wszystkim podziękować
Podziękowania należą się Panią ,które tak pyszne posiłki robiły i także tym co z takim usmiechem i ciepłem je podawały
jedzonka nigdy nie brakowało tak samo jak usmiechu tych miłych pań.
Panie sprzątające to do nich kolejne podziekowanie i pozdrowienia pani Karina,Monika wyjatkowo miłe,uczynne i pracowite,zawsze dbały by wszystko grało i byśmy czuli się jak w domku
Baza zabiegowa bardzo dobra pani Ewelinka tak ciepła i troskliwa serca by uchyliła,pani Krystyna taka przejmujaca się naszym zdrowiem i pani Kamila tak profesjonalna,pani Wiola zawsze taka uśmiechnieta i zarażajaca tym swoim pieknym usmiechem(jakbym był młodszy to mozna sie zakochać) Jedna tylko pani(o tlenionych włosach) nie podam imienia, niezbyt tam pasowała do tej pieknej ekipy ale może to z racji zaawansowanej ciąży i stąd ten zły nastrój i niegrzeczne zwracanie się do starszych ludzi,chociaż ja uważam ,że ciąża może byc powodem stresu i złości ale wówczas zamiast pracować to można na zwolnienie,a nie odreagowywać na kuracjuszach,ale to już nie moja sprawa
Panie na recepcji również przemiłe i przesympatyczne,pani Renata taka serdeczna i pomocna w każdej sprawie na wszystkie nasze marudzenia usmiechem i dobrym słowem odpowiadały
Na basen też chodziłem i super ćwiczenia zawsze mielismy co by nie mówic najbardziej ta wodna gimnastyka mi pomogła na stawy (pan Mirek pieknie prowadził),Pan ratownik bardzo taktowny i opiekuńczy, ujeło mnie jak w pierwszych dniach starszej pani kręciło się lekko w głowie (pewnie z lęku)to zawsze pan Łukasz pomagał pod rękę tej pani wchodzic i wychodzić
Ognisko było bardzo sympatyczne,pani Ewa tak ładnie prowadziła i tyle radości mielismy
Pani Dyrektor jak nasz anioł nad wszystkim czuwała i atmosferą i zdrówkiem naszym
I tak ładnie i rodzinnie nas witała i żegnała rodzinna atmosfera
Dziękuję Jan
Nadrzędny - Autor Franek111 Dodany 2015-06-04 10:42
SZANOWNI PAŃSTWO

Miałem przyjemność po raz drugi, być kuracjuszem Sanatorium ,,Julianówka’’
w Ciechocinku. Jestem bardzo zadowolony z miłej obsługi,  przez  cały czas
mego pobytu.
    Słoneczna recepcja, pracuje taktownie i fachowo. Każdy pracownik na swym
stanowisku pracy robi wszystko, aby każdy z nas był zadowolony, ze świadczo-
nich tutaj zabiegów.
    Nad wszystkim czuwa Pani Helena Szulc, Dyrektor Sanatorium ,, Julianówka”,
dla której nie ma trudności, aby każdy problem, związany z naszym pobytem ,
został rozwiązany pozytywnie.
    Dlatego dziwią mnie opinie negatywne, jakie wyrażają niektórzy kuracjusze,
pod adresem tegoż Sanatorium.
   Drodzy Państwo, mury są sprzed lat, to fakt, ale wszystko jest zadbane, czyste
i pachnące świeżością. 
     Atmosferę, tworzymy także my, kuracjusze, o tym też czasem pomyślmy, nie
tylko egoistycznie narzekajmy. Wszak krytyka zawsze przychodzi nam najłatwiej.
    Dlaczego niektórym z nas, tak ciężko jest na pozdrowienie ,,dzień dobry”, tak
samo odpowiedzieć, bądź najprostszym uśmiechem?
   Nie bądźmy ,,żywymi trupami”, którym wszystko się należy, nie bądźmy także
tetryczni, wymagając tylko od kogoś. Dajmy też coś od siebie dla drugiego.
  Miłej załodze,,Julianówki” życzę wytrwałości i zadowolenia z dobrze wykonanej
pracy. Tak trzymać.
     Nikt się taki nie urodził,
     żeby wszystkim nam dogodził.

                                                                                                             Franciszek
Nadrzędny - Autor Henryk ze Zgierza Dodany 2015-06-08 10:39
Witam ,

Do napisania kilku uwag zmusiły mnie negatywne opinie wystawione tu na forum,
byłem wraz z żoną na turnusie wielkanocnym w tym roku.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu.
Gdyby NFZ prowadził ranking swoich obiektów to "JULIANÓWKA" z pewnością byłaby
w czołówce.
Tylko w nielicznych sanatoriach wita się przyjezdnych kawą ,ciasteczkami i odnoszeniem bagażu do pokoju,
o powitalnej lampce szampana i torcie już wspomniano.
Na szczególną uwagę zasługuje doskonała organizacja Świąt Wielkanocnych,piękny wystój stołu wielkanocnego
jak i całej stołówki oraz doskonałe menu świąteczne które wprowadziło miłą i domową atmosferę.

Gorąco polecam "JULIANÓWKĘ" ,
a wszystkim niezadowolonym życzę otrzymania skierowania do jednego z obiektów w Szczawnie Zdroju,
gdzie na zabiegi trzeba dochodzić kilkaset metrów,spóznienie o 5 min powoduje utratę kolejki,
a w kuchni kateringowej nawet herbata jest zimna i pieczywo pod wydział.

Myślę, że gromkie oklaski i głośne STO LAT na stojąco na zakończenie turnusu podczas naszego pobytu
było wymownym wyrazem uznania i podziękowania za wzorowe prowadzenie "JULIANOWKI" .

Mam nadzieję że jeszcze kiedyś tu wrócę.
Nadrzędny Autor mariolaa Dodany 2015-06-08 18:42
Henryk czy mógłbyś podpowiedzieć którego sanatorium nie wybierać w Szczawnie Zdroju. To przecież ważne i powinno się o tym pisać. Ponadto dodam, że moi znajomi byli w Julianówce w Ciechocinku i też sobie chwalili, czyli jest to opinia wielu osób. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka.
Nadrzędny - Autor barbarakrzyk@poczta.fm Dodany 2015-07-02 17:52
Podpisuję się całym sercem pod opinią Pana Franciszka .mam takie same odczucia.Uważam ,że to przyjemność być właśnie tu kuracjuszem .Nigdy dotąd nie spotkałam się z tak przyjazną zdrowieniu atmosferą .To prawda ,że to my ludzie tworzymy ją i od nas samych zależy wiele .Jeśli zaczynasz dzień od narzekania to nawet w najpiękniejszym miejscu na ziemi ,będzie ci źle .
Kochane Panie i Panowie z Julianówki dziękuję za waszą życzliwość ,oddanie za uśmiech.Cieszę się ,że mogłam właśnie tu gościć .Chętnie do Was powrócę .....Barbara 217
Nadrzędny Autor Esti Dodany 2015-07-14 13:22
Aż czuję się normalnie zachęcona :-)
Nadrzędny - Autor Franek111 Dodany 2015-12-16 21:02
Szanowni Państwo
Wspaniałej załodze sanatorium "Julianówka" w Ciechocinku, ul widok 10 przesyłam najszczersze życzenia Świąteczne i Noworoczne.
Drugi raz w tym roku byłem Państwa kuracjuszem i jestem bardzo zadowolony ze wspaniałej opieki i rodzinnej atmosfery, która panuje tylko u Was.
Dyrekcji i pracownikom życzę wytrwałości w pracy. Tak trzymać. Myślę, że znów będę mógł zagościć w tej wspaniałej Firmie.

Serdecznie pozdrawiam
Franciszek O.
Nadrzędny Autor burbanek@op.pl Dodany 2015-12-27 17:45
W pełni potwierdzam opinię o sanatorium"Julianówka" w Ciechocinku. Byliśmy z Małżonką w tym sanatorium na przełomie października i listopada 2015r. i jesteśmy b.zadowoleni z tego pobytu.
Pragniemy powrócić do tego przyjaznego miejsca w nadchodzącym 2016 roku.
Wszystkim zatrudnionym w tym sanatorium najlepsze życzenia na Nowy 2016 Rok.

Serdeczne pozdrowienia
Bernard U.
Nadrzędny Autor Franek111 Dodany 2016-09-23 17:26
Szanowni Państwo.

Serdecznie dziękuje wspaniałej załodze sanatorium „Julianówka’’ w Ciechocinku, za wspaniałą
i pełną oddania opiekę. Życzliwość i staranie wszystkich pracowników godne polecenia.
Pozdrawiam tych niezadowolonych kuracjuszy, którym z powodu ”niesprawności’’, trudno jest
pokonać kilku stopni schodów, natomiast dziwnie stają się pełnosprawnymi na wieczorkach tanecznych w tutejszej kawiarence.
Tu mają uśmiech na twarzy, są kulturalni. Dlaczego po turnusie
tak łatwo przychodzi im krytyka ofiarnej załogi? Czyżby zauważali tylko wyżywienie? Jesteśmy jacy jesteśmy to fakt, ale zobaczmy też kogoś obok siebie. Pozdrawiam dzielną załogę, życzę wytrwałości
w tym co robicie. 

                                                                                                   Wdzięczny kuracjusz Franciszek
Nadrzędny Autor Anna-Maria55 Dodany 2016-12-27 01:18
Pokoje jak za PRL. Brudne, nieprane koce. Brudne zasłony prysznicowe lub połamane kabiny. Cieknące krany ( zgłaszane) , woda lecąca w kibelku. Szafy w przedpokojach z półkami tak wysoko, że chyba nikt nie ryzykował schowania czegoś na nich. Nie ma gdzie schować walizek.Telewizorki podwieszone pod sufitem i ciężko coś obejrzeć, bo z łóżka za daleko a na fotelu można kark skręcić. I trzeba za to zapłacić 60 zł za trzy tygodnie. Parking  niestrzeżony również za 60 zł ale za to w błocie. Korytarze ciemne. Brak internetu w pokojach i na całym II piętrze. Brak windy i stołówka na pierwszym piętrze.
Jedynym plusem to zabiegi na miejscu ale warunki masakryczne. Człowiek siedzi na człowieku. Nie wykorzystany sprzęt na salce gimnastycznej. 6-7 rowerów prawie zawsze pustych. Szkoda, że w długie zimne wieczory nie można z nich korzystać.
Basen opisany tu: http://www.ciechocinek.pl/index.php?akcja=katalog_zobacz&id_kat=10&id_nr=312   to jedno wielkie nieporozumienie. Działał tylko jako basen do gimnastyki , bo już żadne masaże nie działały. Po dwóch tygodniach basen został całkowicie zamknięty. Pani prowadząca gimnastykę w wodzie też chyba wzięta z przypadku i bardzo ordynarna. Wyżywienia sporo ale monotonnie. Codziennie na obiad ziemniaki. Jak ryba na śniadanie, to również na obiad.
Na plus to opieka medyczna, pielęgniarska i rehabilitanci. Bo godziny zabiegów często beznadziejnie ustalane . Gimnastyka zaraz po śniadaniu albo masaż tuz po obiedzie.
Za to w każdym pomieszczeniu krzyż. Począwszy od pokoi a skończywszy na basenie.
Nie polecam tego sanatorium.
Nadrzędny - Autor Franek111 Dodany 2017-01-31 16:10
Wróciłem z sanatorium Julianówka i zastanawiają mnie przeczytane opinie na temat tej Firmy.
Budynek nie jest nowoczesny, ale też nie jest archiwalny, jak piszą niektórzy.
Dlaczego nikt nie docenia poprawy zdrowia, dzięki wspaniałej pracy rehabilitantów? Może niektórzy pomylili sanatorium ze SPA?
Wspaniała załoga robi dla naszego zdrowia wszystko co może, często nie słysząc zwykłego dziękuję. Starość to trudny okres życia, szanujmy tez innych, którzy są obok nas.
Nadrzędny Autor kangur Dodany 2017-05-05 13:09
Zawal serca zastal mnie w Polsce. Zaraz po pobycie w szpitalu kliniki bialostockiej pojechalem na rehabilitacje do szpitala kardiologicznego w Naleczowie na wczesna rehabilitacje. Kolejne sanatorium rehabilitacyjne Julianowka bylo juz mniej restrykcyjne, ae solidnie przykladalem sie do lekarstw i do cwiczen, by w koncu doprowadzic zdrowie do dlugiego lotu do domu w Australii. Przed wyborem miejsca - sanatorium zasiegnalem opinii rodziny i znajomych rodziny, bo w Polsce kazdy chyba byl w jakims sanatorium. Dla mnie sanatoria to nowosc, czegos takiego nie mamy w Australii, wiec z ciekawoscia sluchalem i szukalem sugestii na internecie. Szybko zorientowalem sie, ze opinie sa krancowo rozne, mierzone oczekiwaniami. (Juz na miejscu zauwazylem, ze w opiniach czesto podkreslano jakosc wyzywienia - a naprawde tak na oko,  90% powinno sie martwic o odchudzanie a nie o jedzenie. Czyli o limitowane porcje i dyscypline w jedzeniu). Jako niepodlegajacy ograniczeniom ZUS, mialem swobode wyboru sanatorium.

A wiec opinie na internecie, bez miernikow oczekiwan mialy mala wartosc, jesli opisujacy nie mial takich samych oczekiwan. . Nalezalo sprecyzowac oczekiwania, dzwonic i pytac o zaspokojenie wymagan. A wiec po co jechalem do sanatorium? Jako pelnoplatny uczestnik mialem wybor; pragnalem przede wszystkim wzmocnic organizm, a dokladniej serce, pracujace na 50% i troche poznac Polske. W Ciechocinku nigdy nie bylem, niedaleko byl atrakcyjny Torun z zabytkowa zabudowa, cos czego nie ogladam w domu latami. Luty / marzec to brzydka pogoda zniechecajaca do pobytu na zewnatrz.  A wiec, co bylo wazne dla mnie a co znalazlem w Julianowce:

1)  zabiegi - wszystkie w jednym budynku , bez koniecznosci przebierania sie. Wazne w okresie zimowym.
2) Opieka lekarska - dr Larysa kardiolog, komunikatywna, wreszcie wiem, jak wyglada praca serca po zawale i co oznacza 50% sprawnosci
3) Wzglednie wygodny pokoik z telewizorem, czysty z lazienka i ubikacja
4) Rozrywki - ognisko pod dachem, zabawy w lokalnej kawiarni - dla mnie niezbyt wazne ze wzgledu na stan zdrowia. Rozrywki zewnetrzne - koncerty, kino, teatr  - mozna spedzic czas
5) Basen w tym samym budynku +29C woda, zabiegi, plywalnia. Wazne. Basen przyjemny mily wystroj pomieszczenia. A "kapiel perelkowa", czyli spa daje silny strumien w porownaniu do domowej spa. Masaz wodny tez przyjemny, a gimnastyka w wodzie daje relax.

Poza tym atmosfera... jakas taka domowa, zasluga administracji. Rekomenduje Polonusom. Na koniec zwracam uwage i na ceny ok PLN 130 za dobe od osoby poza sezonem w sezonie wiecej.  Wartosc uzyskana jest duzo wieksza od ceny. Co do atmosfery, to podrozowalem bardzo wiele i widzialem rozne hotele, poczynajac od top class Sheraton, Four Seasons, Hilton w roznych krajach a nigdzie nie czulem sie tak swojsko.
Nadrzędny - Autor Ella. Dodany 2017-05-05 19:14
Do Franek 111 i kangur

Ocena zdrowia przez pacjenta podlega kulturze podejścia personelu do pacjenta. I tak na przykład: inaczej personel podchodzi do pacjentów kierowanych z ZUS, NFZ, PCPR, a inaczej do prywatnego leczenia. To ostatnie dostaje nawet pokój jaki sam wybierze. Skąd wiem? Z życia :-)

"Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca"

Pozdrawiam :-)
Nadrzędny Autor MIRKA115 Dodany 2017-09-05 09:41
Serdeczne podziękowania dla całego Sanatorium Julianówka, a przede wszystkim dla:
-Pani Dyrektor za wprowadzenie przemiłej, rodzinne atmosfery,
-przepysznie gotujących kucharek oraz przesympatycznych kelnerek, dbających o zadowolenie kuracjuszy w trakcie posiłków oraz czystość na stołówce,
-całej bazy zabiegowej,
-recepcjonistki oraz całego personelu.

Gdy przyjechałam do Sanatorium, chciało mi się płakać... byłam negatywnie nastawiona, ponieważ miałam zamiar znaleźć się w sanatorium w Kołobrzegu, a nie na pozór cichym, małym i spokojnych Sanatorium w Ciechocinku. Budynek z zewnątrz nie zachwyca, ale i nie odstrasza, jednak wygląd zewnętrzny nie odzwierciedla serca, które włożone jest w opiekę i zadowolenie kuracjusza. Począwszy od przyjęcia przez przesympatyczną recepcjonistkę, poprzez spełniający normy pokój, do kontaktu z bardzo profesjonalnymi lekarzami, rewelacyjnie wykonującymi zabiegi fizjoterapeutami, których cechuje wysoki poziom kultury osobistej, kończywszy na bardzo dobrym, codziennie innym i różnorodnym jedzeniu.

Bardzo dziękujemy za umilenie nam pobytu u Państwa, a także za poprawę stanu naszego zdrowia.
Mirka, Jadzia, Ewa (pokój 115- pobyt 21.08-10.09.2017r.)
Nadrzędny - Autor STOLIK2 Dodany 2017-09-05 09:46
WIELKIE PODZIĘKOWANIA DLA CAŁEGO SANATORIUM JULIANÓWKA, A PRZEDE WSZYSTKIM DLA CAŁEGO "KUCHENNEJ" ZAŁOGI. JEDZENIE JEST PRZEPYSZNE, ANI RAZU NIE POWTÓRZYŁO SIĘ DANIE NA OBIAD, CODZIENNIE JEMY COŚ NAPRAWDĘ DOBREGO, INNEGO. PANIE SĄ PRZEMIŁE, KULTURALNE, ATMOSFERA REWELACYJNA.

POZDROWIENIA OD STOLIKA NUMER 2
Nadrzędny Autor Franek111 Dodany 2019-02-11 19:13
Szanowni Państwo. Z uwagą przeczytałem ostre słowa krytyki pod adresem Sanatorium ,,Julianówka" w Ciechocinku. Ktoś totalnie pomylił pojęcia co to jest sanatorium, do czego i komu służy To nie jest Sanatorium Miłości" ani Ośrodek Wczasowy bądź SPA. Jeżeli ktoś przyjeżdża z żoną [niekoniecznie własną], chce się pokazać. Zawsze będzie krytykował, gdyż to najłatwiej przychodzi, zwłaszcza teraz w epoce mowy nienawiści do wszystkich i wszystkiego. Załoga ,,Julianówki" robi dla nas wszystko co może jak najlepiej i z pełnym oddaniem. Doceńmy to Budynek i pomieszczenia choć nie są nowoczesne, zawsze utrzymywane w nienagannej czystości a wszystkie zabiegi mamy pod jednym dachem. Ale atmosferę tworzymy też my, kuracjusze i warto nam o tym pamiętać. Będąc zmęczeni życiem, nie bądźmy też tetryczni względem innych. Miałem przyjemność być w kilku sanatoriach i w każdym są negatywy i pozytywy W ,Julianówce" każdy problem jest rozwiązywany niemal natychmiast, tu nie ma rzeczy niemożliwych, o co zawsze dba Dyrekcja i załoga, która robi wszystko, byśmy tu czuli się jak w domu. Pomyślmy, zrozummy i życzmy sobie więcej serdeczności między sobą. Załodze Julianówki" życzę wytrwałości i bardzo dziękuję za wspaniałą opiekę. Kuracjusz Franciszek
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Turystyka i rekreacja / Sanatorium JULIANÓWKA w Ciechocinku (40886 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill