www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / odwolanie (14106 - wyświetleń)
- Autor jk1 Dodany 2012-09-20 18:01
Witam Mam takie pytanie-znajoma ma calkowita niezdolnosc do pracy na 3lata jest po SPRZECIWIE OD ORZECZENIA otrzymala decyzje PODTRZYMUJACA TO ORZECZENIE i moje pytanie:czy jesli zlozy odwolanie  od tej decyzji do sadu czy mozna zabrac  rente lub zmienic na czesciowa nizdolnosc do pracy 
Nadrzędny - Autor REA Dodany 2012-09-20 18:24
Jeśli ma

>calkowita niezdolnosc do pracy na 3lata<


to od czego chce się odwołać???
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-20 18:30
No właśnie, jk1 możesz napisać jak brzmiało to orzeczenie, bo skoro starała się o całkowitą niezdolnośc do pracy i ją otrzymała (nawet na 3 lata) to od czego składała sprzeciw?
Nadrzędny - Autor jk1 Dodany 2012-09-20 19:54 Zmieniony 2012-09-20 20:05
tak tylko che otrzymac na czas nieokreslony ,a kiedy zapytala sie czemu nie moze otrzymac od komisji ZUS TO POWIEDZIELI JEJ ZE ,,my tu nie dajemy na stale,, WIEC ZOSTAJE TYLKO SAD Ma takie schorzenia ze eliminuja ja z jakiejkolwiek pracy tak tez pisza lekarze ja prowadzacy pisza rowniez ze nie jest zdolna do samodzielnej egzystencji Wiec dlatego chce sie odwolac do sadu Dodam jeszcze ze to orzeczenie dostala za pierwszym razem jak pojechala do ZUS a poprzednie rowniez miala JEST PANI CALKOWICIE NIEZDOLNA DO PRACY tylko bylo na 2 lata
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2012-09-20 20:10
A jak biegli sądowi orzekną że jednak jest tylko częściowo niezdolna do pracy?

Lepiej mieć te 3 lata i za trzy lata jest ponowna komisja. Obecnie bardzo rzadko daje się na stałę rentę. Postępowanie w sądzie może trwać rok, dwa a nawet dłużej i nie wiadomo czy się wygra. Na czas postępowania renta nie będzie wypłacana.

Jest wiele osób gdzie lekarze zarówno prowadzący jak i lekarze medycyny pracy uważają że dana osoba nie kwalifikuje się do żadnej pracy a orzecznik orzeka że jedank ta osoba jest tylko częściowo niezdolna, bo prawo do renty ocenia się przede wszystkim na podstawie wykształcenia i dotychczas wykonywanej pracy oraz wieku.
Nadrzędny - Autor jk1 Dodany 2012-09-20 20:17
moze i tak byc Dziekuje za odpowiedz A teraz mam pytanie odnosnie mnie Wczoraj dalem ODWOLANIE DO SADU w ZUSie oczywiscie przyjete potwierdzone pieczatka podpisem i moje pytanie ile czasu moge czekac na jakas odpowiedz odnosnie tego odwolania
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-21 08:18
Zus ma miesiąc czasu na ustosunkowanie się do Twojego zaskarżenia.Jeśli w tym terminie nie skieruje Cię ponownie na komisję lekarską, to prześle akta sprawy do Sądu Okręgowego Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych właściwego dla Twojego miejsca zamieszkania.Jednym słowem jeśli w przeciągu miesiąca nie dostaniesz żadnej wiadomości z Zusu, to po tym oczekuj zawiadomienia z Sądu.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2012-09-21 16:35
Dokładnie jak napisała Małgorzata50 :-)

25 czerwca składałam do Sądu za pośrednictwiem ZUS, do dziś nie dostałam żadnego pisma ze Sądu, sama jechałam zapoznać się ze stanowiskiem ZUS.
Nadrzędny - Autor REA Dodany 2012-09-21 18:04
To mają jeszcze sporo czasu :-)
Moja kol. odwołała się (cały czas ta sama), w krótkim czasie Sąd ją wezwał - nie stawiła się bo zachorowała - wysłała zwykłe zaświadczenie - motywując, że ją nie stać aby płacić lek. sądowemu :-) po ok. 7 miesiącach wezwali ją na zwykłą komisję i..... dostała by, ale powiedziała o Sądzie - zdolna do pracy, no to się odwołała do komisji - po ok. 2 miesiącach komisja - zdolna do pracy. Po ok. 1 miesiącu otrzymała pismo z ZUS, że nie otrzyma renty, pogodziła się z tym :-) Po ok. 3 miesiącach otrzymała pismo z Sądu, że będą ją badać biegli sądowi - już była u jednego, ale kazał dosłać jedno badanie, bo stare miała - trochę olała i w poniedziałek ma "ostatni dzwonek". Najlepsze, że w międzyczasie skręciła staw skokowy (jej schorzenia nie są na narząd ruchu) i jest na zwolnieniu z pracy ok. 2 miesięcy. ZUS przysłał jej "okrężną" drogą (mogła nie odebrać) wezwanie na komisję, czy zwolnienie lek. jest zasadne, z tygodniowym wyprzedzeniem - szczyt szybkości :-( Czyżby przestraszyli się, że dołączy to do dokumentów na rentę?
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-21 19:07
Według mnie na pewno się przestraszyli (stąd ten pośpiech), śmieszna walka między człowiekiem chorym a instytucją, która ze wszystkich sił stara się udowodnić, że ta osoba chorym człowiekiem nie jest, a tym samym jest zdolna do pracy. Ostatnio czytałam w Gazecie Wyborczej jak tłumaczyli się orzecznicy Zus ze swoich decyzji, otóż oni nie stwierdzają czy ktoś jest chory, tylko czy jest zdolny do jakiejkolwiek pracy.Posłużyli się przykładem górnika, który ma pylicę płuc ( w bardzo zaawansowanym stadium, 35 lat pracy pod ziemią).Co prawda do pracy pod ziemią nie może wrócić, ale przecież może sprzedawać gazety w kiosku - tak wyglądało tłumaczenie orzecznictwa....:-(
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2012-09-21 20:52
Takie durbty robią orzecznicy.
Nie wiem w takim razie po co robią to lekarze, może lepiej aby doradca zawodowy o tym decydował skoro lekarzy choroby nie obchodzą ;-)

Mam znajomych z niewydolnością nerek czy serca ale mają wyższe wykształcenie, lata pracy za sobą i są zdolni do pracy wg orzeczników. Koleżanka nie moża znaleźć żadnej pracy bo lekarze zakładowi nie dopuszczają jej do pracy. Druga poszła z orzeczenie ze ZUS do lek, zakładowego i ten wydał zgodę na pracę podpinając do dokumentacji kopię orzecznie ZUS.
Przepisy powinno się zmienić, co komuś po doświadczeniu, przekwalifikowaniu się czy wykształceniu jak choroba utrudnia mu funkcjonowanie na tyle że nie może pracować.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2012-09-21 20:54
Pewnie się wystraszyli że przybędzie jej kolejny papierek do Sądu

>wysłała zwykłe zaświadczenie - motywując, że ją nie stać aby płacić lek. sądowemu


nie rozumiem, czy za badanie przez biegłego sądowego sie płaci?
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-22 09:57
Wydaje mi się, że tu chodzi o zaświadczenie od lekarza sądowego dlaczego nie mogła stawić się na badanie.Ja przy swoim wezwaniu na badanie mam takie pouczenie, że w razie gdybym nie mogła przyjechać na badanie z powodu choroby, to usprawiedliwić nieobecność może tylko lekarz sądowy i być może za takie usprawiedliwienie nieobecności trzeba mu zapłacić? To są tylko moje przypuszczenia, nie wiem czy tak jest w istocie...:-)
Nadrzędny - Autor REA Dodany 2012-09-24 16:55
"Tak jest w istocie" Małgosiu :-)
Dzisiaj i mnie zwykły nasz, a właściwie zwykła specjalistka podniosła ciśnienie. Byłam z nią (tą kol.) u okulisty, po to badanie, które chce biegły sądowy okulista. Ta okulistka przyjmuje w POZ - szpital i NPOZ ale też na fundusz. Przy ostatniej wizycie dostała kartkę na badanie na sprzęcie, które ma szpital - że ma przyjść to ta lekarka jej zrobi. Kol. chodziło o zwykłe pole wiedzenia - biegła sądowa ją opierniczyła, że przez tyle czasu to mogła ponownie je zrobić - na wyjaśnienie, że nikt się tym nie interesował, kazała jej dosłać to pole. Pani lekarz ok.... ależ oczywiście, Pola się wyczekała i ja z nią, zrobiła jej 2 inne badania i stwierdziła: " aparat na pole to ja mam lepszy na ul....."-ten niepubliczny- będę tam o 14:00. No to pojechałyśmy prosto, akt wyciągnąć - do domu się nie opłaca...
Pani lekarz ją przyjęła niezwykle mile i stwierdza: za to pole to pani musi zapłacić 30 zł., Pola na to: "dlaczego pani mi tego w szpitalu nie powiedziała?"
- nooo przecież to nie 100 zł., ludzie to tylko 30 zł.
Pola:
- a za co ja takie składki płacę?
Lekarka:
- ja nie uważam, że potrzebne, a jak pani chce gdzieś do ZUS to musi sobie pani zapłacić
- Mogła to pani powiedzieć rano, a nie tyle czasu mi pani zmarnowała, przecież mówiłam o co chodzi,
lekarka na to:
- te badania, które pani zrobiłam, są dobre i w ziązku z tym pole NIE POWINNO być złe, może tak pani powiedzieć.
Ale jakoś "skrewiła" bo chciała egzemplarze, które kazała jej zabrać (dla niej).
No i w ten sposób bez badania o 16:30 byłyśmy w domu. Na pociechę drink, Polcia jest uparta (bardziej niż ja) zamiast wyniku mówi, że wyśle rozmowę z p. dr.
A ja tak myślę, że ktoś kogoś tu robi  karola - albo biegła, albo ta okulistka.
Muszę jeszcze napisać, że stać ją nie tylko na 30 zł. - za więcej zjadłyśmy w "knajpie" :-)
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2012-09-24 20:34

>zamiast wyniku mówi, że wyśle rozmowę z p. dr.


czyżby Twoja koleżanka nagrywała rozmowę? Chyba że źle zrozumiałam :-)
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-24 21:32
Ja tak nie w temacie, ale może kogoś, kto czeka na badanie przez biegłego to zainteresuje (oczywiście dotyczy to tylko Sądu i biegłego z Poznania, być może gdzie indziej jest inaczej, lepiej...). Właśnie wróciłam z takiego badania, od biegłego o specjalności chorób zakaźnych. Żenada! Przede mną było dwoje ludzi, ja miałam termin na 14,50, więc tych dwoje czekało jeszcze dłużej niż ja.Lekarz pojawił się o godz 15.30. Wszystkich nas załatwił w 30 min. Na badanie wzywał przez zamknięte drzwi gromkim rykiem wykrzykując nazwiska :-) Orzecznicy przynajmniej mają przy sobie nasze akta, pan specjalista miał na biurku jedną karteczkę formatu zwykłego zeszytu, o dowód osobisty i potwierdzenie personaliów nawet nie zapytał, spytał tylko o lata pracy i w jakim zakładzie, wyniki, których miałam cały stos przejrzał w 15 sek, kserokopii nie wziął, wszystko trwało może z 7 min. Kompletna ignorancja i olewanie. ,,Mój '' prawnik tak powiedział - biegli zrobią z panią to samo co orzecznicy.Po raz kolejny miał rację.Jeszcze czekają mnie dwie takie wizyty.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2012-09-24 22:30
Niestety obawiam się że wszędzie tak jest (chodzi mi o szybką "ocenę stanu zdrowia" plus ew brak akt i pytania wyłącznie o wykształcenie i dośw zawodowe). Może nie wszędzie ale jednak w wielu miejscach. Od znajomych z różnych miast słyszałam podobne relacje z wizyty u biegłych zatem nie spodziewam się rewelacji jeżeli chodzi i mnie.
Nie wiem czy te ksero możesz dać do Sądu do akt (teraz czy na rozsprawie) skoro biegły nie chciał. Mam nadzieję że pozostałymi biegłymi lepiej pójdzie. Pozdrawiam :-)
Nadrzędny Autor Małgorzata50 Dodany 2012-10-04 17:05
Drodzy moi! Jestem po kolejnym biegłym! Jakże wielkie było moje zdumienie, gdy okazało się, że lekarz już jest i przyjmuje. Czekałam może ze 2 min chociaż na poczekalni było 6 osób. Pani reumatolog wzywała przy drzwiach po nazwisku wg. ustalonych godzin.Trwało to wszystko może z 5 min, ale wystarczyło żeby profesjonalnie zbadać, zrobić wywiad i zapisać co trzeba.Spokojnie i rzeczowo. Bez ironicznych komentarzy i zbędnego gadania.Jak to będzie wyglądało później, w napisanej opinii tego nie wiem, ale przynajmniej byłam mniej zestresowana, gdy pytano mnie o konkretne rzeczy i odnosiłam wrażenie, że pani reumatolog doskonale wie o czym do niej mówię. Widocznie są lekarze i ,,lekarze''.
Nadrzędny - Autor REA Dodany 2012-09-25 11:18
Rozmowy nie nagrywała, zwyczajnie wnioski p. lekarz napisze i wyśle do biegłej :-) a właściwie już napisała i wysłała priorytetem, oraz do Sądu.
Ta Biegła też nie miała akt i nie chciała żadnej dokumentacji - spisała tylko - właśnie na kartce. Sądzę, że nie czytają i nie biorą kserówek bo to wszystko w aktach jest i teoretycznie powinni (chyba) badać taką osobę. Ta Biegła tłumaczyła się, że musi pytać o takie sprawy jak:

>spytał tylko o lata pracy i w jakim zakładzie, wyniki, których miałam cały stos przejrzał w 15 sek, kserokopii nie wziął,<


Bo to jest tak jak gdzieś pisałam: wszyscy mają orzec czy ktoś jest niezdolny do wykonywania pracy zgodnie z wykształceniem i dotychczas wykonywanej pracy - tak wychodzi, że jak mało pracował to działa na niekorzyść :-(
Jestem ostatni dzień na chorobowym - mogli dać do końca tygodnia :-(
Nadrzędny - Autor adriankondel03 Dodany 2012-09-27 20:34
witam, jestem tu nowy. pisze w sprawie mojej wady. nie wiem czy dobrze trafiłem. mam astygmatyzm prawego oka. czy coś mi się w tej sprawie należy??? mam 20 lat
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2012-09-28 18:30
A co masz na myśli mówiąc:czy coś mi się w tej sprawie należy??? Chodzi Ci o odszkodowanie, uzyskanie stopnia niepełnosprawności, zasiłek czy rentę? Czego oczekujesz w przypadku swojego schorzenia?
Nadrzędny - Autor adriankondel03 Dodany 2012-10-01 20:56
jakieś zniżki, czy też jak Pani napisała renta lub zasilek???
Nadrzędny - Autor REA Dodany 2012-10-02 17:24
Aby coś  Ci się zaczęło "należeć" musisz mieć papier :-) Czyli wystąpić w wnioskiem do np. Pow. Zespołu o orzekaniu o niepełnosprawności - wziąć od Nich druki, które wypełnia lekarz leczący i Ty i złożyć je w tej jednostce. Zebrać wyniki badań i być na badaniu u orzecznika - wezwą Cię na piśmie. Lub (i) złożyć podobne dokumenty i opis, na drukach pobranych z ZUS i tam też je złożyć, też zostaniesz wezwany listownie na badanie przez orzecznika ZUS. Dopiero jak będzie skutek tych działań, tzn. otrzymasz jakiś papier, że jesteś o.n. na wzrok i jaki stopień możesz myśleć i będziesz wiedział co dostaniesz (należy się) o ile znowu złożysz wnioski :-)
Pozdrawiam i życzę wytrwałości :-) Biurokracja i jeszcze raz biurokracja :-(
Nadrzędny Autor bogumila smagacz Dodany 2012-11-19 22:18
ZUSY, KRUSY- to jak lotto!!!!!!!!
Nadrzędny - Autor gienia55 Dodany 2012-12-28 05:59
Tak,należy złożyć odwołanie do sądu,który następnie wyśle na badania z biegłymi lekarzami sądowymi i na podstawie ich opini wyda decyzję na rozprawie. Moja już niedługo się odbędzie,bo dopiero 10 stycznia 2013,a odwołanie składałam 26 kwietnia tego roku.
Nadrzędny Autor gienia55 Dodany 2013-01-11 05:09 Zmieniony 2013-01-11 05:12
No i już,wygrałam w sądzie odwołanie,ale tylko na rok do 31.03.2013 i za m-c znowu komisja w Zus chyba że złożą apelacje bo pewnie muszą mnie jeszcze trochę poniżyć, podręczyć za przegraną.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / odwolanie (14106 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill