www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Idealny temat na te forum. Sukces polskich ... (Strona 3) (68111 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor nauta Dodany 2013-03-08 12:17
Julka, kobiecie nawet nie oddaje, a słowem uświadomię cię cokolwiek w temacie finansowania tego typu przedsięwzięcie .
Mniemam żeś kobietą.
Pośpiesz się z reanimacją bom coraz słabszy
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-08 13:15
easyrider swoje już wypowiedziałeś.
nauta

>a słowem uświadomię cię cokolwiek w temacie finansowania tego typu przedsięwzięcie .


podałam Ci lekturę do czytania (nawet cała stronę internetową himalaiści, oglądaj lub czytaj dokładnie),  bo jak wpisów zrobiłeś multum,  ani w jednym nie było podpartej dowodami wiadomości.
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-08 13:18
W tedy,kiedy ja to czytałem , to Ty nie wiedziałaś że coś takiego istnieje.
Nadrzędny - Autor nauta Dodany 2013-03-10 15:02 Zmieniony 2013-03-10 15:05

>Waldek :


    >A o pieniądze na wyprawę na pewno musieli się starać sami zainteresowani.

>easyrider, nauta, Waldek
>dlatego dałam odpowiedź, ze nie za swoje wyprawa się odbyła. Nie jest ukryte kto zapłacił za wyprawę. czytacie Internet, śledzicie >wiadomości to róbcie to dokładnie.


Julka, przykre jest to, że nauczono Cię czytać , a zapomniano powiedzieć że należy zrozumieć co się czyta, bo myślenia trudno było by od Ciebie wymagać.
Jeszcze raz powtórzę za sobą i Waldkiem

>A o pieniądze na wyprawę na pewno musieli się starać sami zainteresowani.


Bo nikt z ministerstwa nie pojechał na Śląsk do KW i nie zaproponował sponsoringu. Żeby ubiegać się o jakiekolwiek dotacje należy zrobić biznes plan przedsięwzięcia , wykazać około 30%środków własnych i dopiero wtedy można coś tam wycisnąć (co jest napisane w każdy zamieszczonym przez Ciebie linku) .
.> Na realizację pierwszego etapu potrzebne jest wsparcie z ministerstwa w wysokości 440 tys. zł  (cały koszt to 733 tys. zł), a na cały >projekt – ok. 2 mln zł (cały koszt 3,3 mln zł) w ciągu 5 lat.

Do jakiego stopnia trzeba być ignorantem , żeby wstawić tego typu link i twierdzić że ktoś zapłacił za wyprawę. Jest wyraźnie napisane:

> >Zanosi się na to, że 60 proc. pochodzić będzie ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki (jesteśmy na etapie rozmów),


Zanosi się , a nie dostali

> 40 proc. od sponsorów i uczestników


Wiesz kto to jest uczestnik (wątpię), to miedzy innymi CI co tam zostali z co najmniej 30% wkładem własny podzielonym na 6 osób całkowitego kosztu wyprawy+ co najmniej rocznego przygotowywania tj całość ponad 700tys zł

Albo co ma to rzeczy:

>    >"Ale już Tomasz Kowalski nie miał na koncie żadnych wejść na najwyższe góry świata.


A co Ty nie miałaś pierwszego razu (no z takim charakterem to może i nie), po to tam pojechał , żeby był ten pierwszy raz .

>Kowalski zgłaszał swoje problemy w trakcie do kierownika wyprawy, a Wielicki je zlekceważył.


Każdy kto choć raz pochodził/wspinał się tylko jeden dzień na poziomie 2000 m wie jak się oddycha na drugi trzeci dzień , i jak to boli.
W tym przypadku akurat nie było żadnego błędu, zgłosił problem z oddychaniem na zejściu, dostał polecenie zrobienia zastrzyku (prawdopodobnie obrzęk płuc, co na tych wysokościach jest normalną rzeczą i każdy kto wchodzi powyżej 5000tys takowe zastrzyki ma przy sobie)i kontynuowania z chodzenia. Wyrokiem dla niego było to że się potknął i przewrócił, uszkodził raka, a góra była "wydmuchana " bez śniegu pokryta lodem, co praktycznie uniemożliwiało normalne schodzenie, tym bardziej ze nie było poręczówek. Spróbuj w butach chodzić po boisku hokejowym pochylonym do 70-85 stopni.
Wiesz z Tobą może nie było by tak źle , gdyby nie to, że masz jedną wadę , Ty po prostu nie masz zalet , jesteś muzą ignorancji , zacietrzewienia , i awanturnictwa. Akurat wśród muz w tym miejscu była luka, którą dobrze wypełniasz, co widać po Twoich wcześniejszych postach. Co do reszty Twoich postów powstrzymam się od komentowania , chyba że wypisałaś gdzieś kolejne bzdety w temacie.
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor easyrider Dodany 2013-03-10 15:04
Nautek,brawa na stojąco,pozdrawiam.:-)
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-10 15:30
ale to jest oczywiste, moi rodzice jak studiowali to należeli do klubu taternickiego i też łazili ale głównie po skałkach w okolicach Ojcowa, Zawiercia i sami musięli zarobić gdzieś na liny haki i cały ekwipunek, związek taternicki tylko załatwiał bazy noclegowe
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-11 21:12
dzięki za pozdrowienia ;-))
Ty wiesz że nie dla poklasków to pisałem.
pozdrawiam całą rodzinkę .;-)))
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-11 21:52
Valkiria przywróciła mi ją w pamięci .
A przecież była hymnem.
http://www.youtube.com/watch?v=aaUaYfe8iwY
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-03-11 22:37
Nauta wiesz , że doceniam każdy wysiłek, dla osiągnięcia celu. Ale Twoja wiadomość przyprawiła mnie o dreszcz

>
>Wyrokiem dla niego było to że się potknął i przewrócił, uszkodził raka, a góra była "wydmuchana " bez śniegu pokryta lodem, co praktycznie uniemożliwiało >normalne schodzenie, tym bardziej ze nie było poręczówek. Spróbuj w butach chodzić po boisku hokejowym pochylonym do 70-85 stopni.


To stwierdzenie stawia znak zapytania czy oni zachowali jasność umysłu na tej wysokości? Czy to nie było samobójcze stwierdzenie - zdobywamy- może uda sie zejść przy odrobinie szczęścia?
Do dzisiaj wiemy że zagineli, tylko czy to było rozsądne? Brak radia, uszkodzony rak? Nie za dużo improwizacji jak na tak poważną wyprawę sportową a raczej wyczynową ?
Nadrzędny - Autor nauta Dodany 2013-03-15 22:56 Zmieniony 2013-03-15 23:00
Waldek,

>Nauta wiesz , że doceniam każdy wysiłek, dla osiągnięcia celu.


czy jesteś w stanie wyobrazić sobie zmęczenie, gdy po dojściu do celu padasz, odnoszą Cię , leżysz tydzień pod kroplówkami, zanim o własnych siłach wstaniesz. Dochodzisz do siebie , i za pół roku jesteś gotów iść z powrotem.Tylko kasy brak.

Co się tyczy tego stwierdzenia:

>zdobywamy- może uda sie zejść przy odrobinie szczęścia?


to według mnie dokładnie tak to wyglądało. Radio telefony satelitarne mieli wszyscy i wiedzieli też że jeśli do piętnastej nie zdobędą szczytu, kierownik zarządzi odwrót, innego wyjścia by nie miał. Oznaczało to koniec wyprawy, dla jednego z nich ostatniej. Ustalają między sobą , zdobywamy, ostatni ze szczytu melduje zdobycie i każdy na własną rękę na dół. Dlatego od 14 do 18 nie było łączności i tylko w takim przypadku mogły rozdzielić się pary, w innej na pewno nie. A dalej wszystko już wiadomo. To nie improwizacja , do szczytu wiedzieli co robią , później z Kowalskiego zeszło "powietrze" plus choroba wysokościowa , co do Berbeki mógł to być świadomy wybór, tego się nie dowiemy. Wydaje mi się , że każdy kto by tam był postąpił by tak samo, ja na pewno.

>Ekstremalne warunki zaczynają się powyżej 5-5,5 tys. m, a od 7,9 tys. m panuje tzw. strefa śmierci - powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP dr Patryk Krzyżak z pracowni Zaburzeń Rytmu Serca Szpitala Bielańskiego w Warszawi
>- U człowieka przebywającego na dużych wysokościach dochodzi do niedotlenienia krwi, a więc całego organizmu, co może doprowadzić do obrzęku płuc i mózgu – podkreśla dr Krzyżak. Obrzęk płuc powstaje wtedy, gdy w pęcherzykach płucnych gromadzi się płyn co jeszcze bardziej utrudniania wchłanianie tlenu.
> Himalaista dotknięty obrzękiem mózgu ma zaburzone postrzeganie świata zewnętrznego. Ma większe trudności z oceną sytuacji i odszukaniem drogi do bazy podczas powrotu ze szczytu, łatwiej też mu zbłądzić. Jest bardziej narażony również na potknięcia, co zwiększa ryzyko wypadku, np. wpadnięcia w szczelinę – podkreśla dr Krzyżak.
>Zejście ze szczytu jest najbardziej niebezpieczne, gdyż organizm jest mocno wyeksploatowany podczas wspinaczki. Himalaista musi zatem dobrze ocenić czy będzie go stać nie tylko na wejście na szczyt, ale również na powrót. Nie może również zbyt długo przebywać na samym szczycie.


- Wydaje się, że Polacy o kilka godzin zbyt długo wchodzili na Broad Peak i prawdopodobnie pozostało im mniej czasu na zejście ze szczytu – podejrzewa dr Krzyżak.

Zbyt długo przebywali w "strefie śmierci" przez warunki panujące na górze. I to zadecydowało o tym co się stało. 

 
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-16 06:28
Nadrzędny Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-03-16 20:47
Goprowcy oficjalnie pożegnali zaginionych kolegów.  Na wiosnę lub lato planowana jest wyprawa aby odnaleźć ciała zaginionych kolegów.
Nadrzędny Autor Julka_ Dodany 2013-03-08 13:39
nauta

>W tedy,kiedy ja to czytałem , to Ty nie wiedziałaś że coś takiego istnieje.


i jeszcze pyskuje,  ewidentnie jak .. się zachowuje. Przedstawiłeś się już. Dziękuję wystarczy.

a to jest Twój dzisiejszy wpis o finansowaniu, hmmm, taką wiedzę miałeś, niestety:

>Sponsor przyszedł i mówi - chłopcy weidzcie na jakąś górkę , tu macie kasę - ministerstwo- hahahahahahhhhhhhhha


napisałeś w innym wątku, teraz już rozumiem dlaczego nikt nie przyjdzie i traktuje Cię jak:

>Sześć lat temu wyprowadziłem się z wielkiego miasta na  wieś do chaty za wsią.Mieszkam sam , ale nie czuję się samotny. Jako że poruszam się na wózku, dla tych ze wsi jestem trędowaty.Nikt nie przyjdzie, a o jakiejkolwiek pomocy nie ma mowy.


Nie omijają Cię dlatego że korzystasz z wózka inwalidzkiego, że jesteś chory, nie dlatego.
Korzystam z wózka, jest ciężko jechać, jak się ma w dodatku jedną rękę słabą, ale nigdy, rozumiesz - nigdy !  nie napotkałam takiego odbioru jak Ty opisujesz.
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-08 14:22

>Dlaczego wspinacze, nie mieli nadajników GPS, dzięki którym można by ustalić ich położenie?


>rtur Hajzer, himalaista, twórca programu Polski Himalaizm Zimowy 2010 - 2015: Wyprawa była wyposażona w lokalizator GFS typu SPOT, zawsze miał go ze sobą Tomasz Kowalski. Przed atakiem szczytowym SPOT został zgubiony, o czym Polski Himalaizm Zimowy poinformował na swojej stronie na Facebooku. W czasie ataku zespół nie miał więc lokalizatorów. SPOT ma dość istotne odchylenia od rzeczywistości szczególnie w terenie wysokogórskim i nie należy przeceniać jego przydatności.


http://off.sport.pl/off/1,111379,13523308,Eksperci_odpowiadaja_na_pytania_o_Broad_Peak__Dlaczego.html#BoxSlotII3img

dlaczego ? ....., że przekląć trzeba, jeden nadajnik mieli w dodatku nie z najlepszej jakości. A gdzie plan awaryjny, gdyby nawet ten jeden nadajnik zdechł, zepsuł się i właśnie Kowalskiemu zginął.
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-08 14:25
easyrider

>Jula a niby znajomosc sprawy,moze samych himalaistow


nauta

>Według mnie to z któregoś zeszło "powietrze", zatrzymali się , żeby się pozbierać.


Kowalski zgłaszał na szczycie, że ma problemy z oddychaniem, kierownik kazał wziąć leki i schodzić.
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-08 15:37
myślę że nie ma co roztrząsać tej kwestii, góry zimą to żywioł często śmiercionośny
szkoda ludzi ale ...
nadajnik gps by nic nie dał bo jeżeli spadli w przepaść to już nikt po nich nie zejdzie
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-08 15:52 Zmieniony 2013-03-08 15:59
jeden nadajnik dla całej grupy  miał Kowalski, zgubił go w drodze na szczyt, rezerwowego nie mieli,  czyli cały powrót oparty był na .... bez nadajnika... bo drugiego (w razie czegoś) nie mieli . Tak m.in. została przygotowana wyprawa.
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2013-03-08 16:25
Cały naród zna się na medycynie i piłce nożnej to wiedziałem. Al, że na himalaiźmie również to dla mnie nowość:)
Nadrzędny - Autor easyrider Dodany 2013-03-08 17:55
Co tam Alpy, co tam nasze Tatry Julka ta znawczyni co niedziele K2 zdobywa .:-)))
Nadrzędny - Autor Staruszka123 Dodany 2013-03-08 18:01
ALE WY CIEMNI JESTESCIE.JULA ZNA SIE NA FSZYSTKIM KOMPLETNIE NA FSZYSTKIM.:-)))
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-08 22:11
proponuję wrzucić w przeglądarkę hasło "polscy himalaiści" lub "polscy alpiniści" po wejściu będzie lista i tam można przeczytać że nawet w Tatrach czy w Sudetach można zginąć będąc doświadczonym wspinaczem
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2013-03-09 00:37
To niesamowite odkrycie.
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-09 12:18
ja tylko tak gwoli informacji
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-03-09 19:20
Magdalena Gwizdoń wygrała zawody Pucharu Świata w Soczi. Sprint na 7,5 km
Skoczkowie 3. miejsce drużynowo.
BRAWO NASI
Nadrzędny - Autor nauta Dodany 2013-03-11 14:11
Kolejny pasjonat, bez środków tak technicznych jak i finansowych wspiął się na wyżyny sukcesu.http://www.lodz.sport.pl/sport-lodz/1,117108,13538414,Mieczyslaw_Szymajda__klubowy_trener_Zbigniewa_Brodki_.html#BoxSportTxt
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-03-11 14:40
Zawsze miło oglądać sukcesy rodaków a tym bardziej w dyscyplinach, w których nie było nas w gronie faworytów.
Trochę się w tych zimowych sportach poprawiło.
Pamiętam Olimpiadę w Sapporo 1972 i skok Fortuny to było niesamowite wydarzenie.
Antoni Łaciak medal MŚ w Zakopanem to były rodzynki raz na jakiś czas.
A teraz, proszę: Justyna Kowalczyk, wcześniej Małysz teraz Stoch i cała grupa skoczków, biathlonistki teraz panczenista i jeszcze sztafeta kobiet na łyżwach.
Brakuje nam bobsleistów i saneczkarzy. Kiedyś mieliśmy mistrzów świata na sankach, jeśli dobrze pamiętam to Jerzy Wojnar, Źrubikowa ...
Nadrzędny - Autor Staruszka123 Dodany 2013-03-11 18:51
A GDZIE MAJA TRENOWAC???????????
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-11 20:37
powinniśmy mieć mistrzów sportowych bez wydawania pieniędzy na ich trening, albo niech sobie sami płacą takie jest podejście tak jak w innych tematach mamy świetnych kostruktorów i projektantów ale wszystko idzie do magazynów bo nie ma kasy na produkcję
Nadrzędny Autor TadeuszP Dodany 2013-03-11 20:57
No fakt! Nie mają gdzie. Saneczkarze to mogą próbować na "torze" w Krynicy jeśli jeszcze tam istnieje.
Ale na poważnie to w naszej globalnej wiosce bez granic to nie ma znaczenia gdzie.
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-14 11:05
Brakuje hokeja na światowym poziomie .
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-03-11 21:53
Czy oglądasz Lisa na żywo?
Mowa o alpinistach
Nadrzędny - Autor nauta Dodany 2013-03-11 22:01
Dzięki nie wiedziałem , ale już oglądam
Nadrzędny Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-03-16 20:39
I kosztowny sport. A może tak rajdy wózkowiczów rozpropagować i poszukać wśród nich Kubicy :-)
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2013-03-16 22:31
Fajne walki są na Polsacie .......krwawe.
Nadrzędny - Autor easyrider Dodany 2013-03-18 21:30
nauta elbrusowcy sie znalezli?nie jestem na biezaco za granica nic o tym nie mowili.
Nadrzędny Autor nauta Dodany 2013-03-19 13:31
Nic nie wiadomo, dwa dni temu przerwali poszukiwania ze względu na duże opady śniegu. Nikt nie wie gdzie Oni są, nie wpisali wyjścia do książki.
Znaleźli dwa plecaki na 4000 , ale nie wiedza czy to ich. Poszukiwań mają już nie wznawiać.
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2013-03-27 13:51
Szykuje się kolejna wyprawa na zdobycie Mont Everest.  Weźmie w niej udział dwóch polaków z Poznania Bartłomiej Wróblewski. Ta ekspedycja na dach świata ma się odbyć w maju.
Nadrzędny - Autor bonafides Dodany 2013-03-27 14:17
Pamietam ostanie lub jedne z ostatnich wywiadów Kukuczki i Rutkowskiej.Każde z nich na pytanie o śmierc odpowiedziało, że jeśli umierac to tylko w Himalajach. Wypowiedzieli to sobie.
Co do ostatniej wyprawy, to ogladałam  spotkanie z dziennikarzami. Ocaleli tylko dwaj bardzo młodzi ludzie i każdy z nich na pytanie czy podczas takich wypraw biorą pod uwagę nieszczęście,zgodnie odpowiedzieli, że maja plan ratunkowy, ale nigdy żaden z himalaistów nie zmaga sie z górami z myślą o umieraniu. To ich sposób na zycie, ich pasja bez wzgl. na koszty jakie przyjdzie im ponieśc.
Sądzę , że zycie bez  hobby, to imitacja zycia. Zyjąc z takim nastawieniem dla siebie, łatwiej zyc ci dla innych.
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-27 15:18
myślę że to coś większego niż hobby, właśnie sposób na życie, hobby to póki są taternikami
Nadrzędny - Autor bonafides Dodany 2013-03-27 15:29
Masz racje trollu. Zastanawia mnie tylko, kim my jestesmy, by komuś ustawiac sposób na zycie, krytykowanie go?
Kazdy robi to na własny rachunek. Rozumiem ,ze trudno siebie wyobrazic z taka lub inną ekstremalna pasją, ale czy mamy to potępiac? Moze nam sie nie podobac, ale to tych osób wybór , ich zycie na które sami znalezli sposób i sami ponosza odpowiedzialnośc.

Trollu z pewnoscia zauwazyłas, ze osoby ciężo chore i niepełnosprawne też zyją na krawędzi. Jest to często walka o kolejny w miarę normalny  dzień, który staje sie takim Ewerestem. Różnica jest taka, że tam zawierane sa przyjaznie na dobre i złe i kazdy odpowiada za każdego. U nas ON wystarczy mała iskra, by pochłoneła nas zawiśc, nienawiśc i kopanie leżącego.
Takie moje przemyslenia.
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-27 15:34
toteż ja nie potępiam tych ludzi, nie krytykuję i cie szę się bo pomimo tragicznego końca zdobyli ten szczyt i to jest powód do dumy, moze niezbyt dobre porównanie, ale polacy ukrywający żydów w czasie wojny też byli dumni mimo że mogła za to zginąć cała wieś- 400-800 czy więcej osób
Nadrzędny - Autor bonafides Dodany 2013-03-27 15:41
Ja w realu spotkałam sie z pytaniami: a po co tam włazili? I wytłumacz takim cokolwiek. Leżąc teraz w szpitalu słyszałam takie dyskusje i potępienia.Są po prostu osoby, które maja tylko własna rację innych nie dopuszczając do swiadomości.
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-27 15:54
a po co dziennikarz idzie na pierwszą linię frontu i zdobywa relacje bezpośrednie ?
myślę że to podobne bo nikt nie karze dziennikarzom zdobywać newsów z linii działań wojennych

tak dla przykładu

ja się cieszę że wleźli na ten szczyt

dodam że niedawno czytałam o jakimś chłopcu niepełnosprawnym który poszedł w himalaje
Nadrzędny - Autor bonafides Dodany 2013-03-27 15:57
Cos podobnego obiło mi sie o uszy. zapomniałam.
Nadrzędny - Autor easyrider Dodany 2013-03-27 16:06
ciekawi mnie dlaczego czesto ludzie wypowiadaja sie w tematach o ktorych nie maja pojecia?kazdy zna sie na sporcie,polityce,medycynie teraz na himalaizmie,moze troche wiecej rozwagi?
Nadrzędny - Autor Petro Dodany 2013-03-27 16:12
Taka cecha Polaków ;-)
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-27 16:26
prawda
Nadrzędny Autor bonafides Dodany 2013-03-27 16:26
Easy, raczej wypowiadamy się dotykając aspektów etyki. Na himalaizmie sie nie znam, tyle co przeczytam. Potrafię zrozumiec że sa ludzie z takimi pasjami i dobrze.Bez nich ludzkośc nie zeszła by z drzew.
Nadrzędny Autor easyrider Dodany 2013-03-27 17:17
Petro fajnie ze zajrzałes,w kupie sila a chłopy tu w mniejszosci.:-))
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Idealny temat na te forum. Sukces polskich ... (Strona 3) (68111 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill