www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Nadopiekuńczość (721 - wyświetleń)
- Autor marci24 Dodany 2018-03-10 04:53
Od lat borykam się w domu z problemem tak zwanej nadopiekuńczości ze strony rodziców, mimo że bez problemów wykonuję sam w 95% różne czynności od gotowania sprzątania, grabienia, jazdy na rowerze, biegania, majsterkowania, naprawiania, itp. Bo tu tam nie idź bo Ci się krzywda stanie, itp. Miałem możliwość pójścia do pracy, wyjechać na kursy to wieczne kłótnie z rodzicami nie jedź po co nie musisz pracować. Na dzień dzisiejszy przerasta mnie i męczy ta ich nadopiekuńczość bo widzę że nawet do kolegi jak chcę jechać, do ktorego jeszcze kilka miesięcy gdy jechałem nic nie mówili to teraz ze strony ojca słyszę "siedź w domu, siedź na dupie" itp...
Moje pytanie: Czy mogę żądać od rodziców przedstawienia jakiś oświadczeń czy pism w których wyjaśnią mi dlaczego tak się dzieje nie pozwalają zcy nie pozwalali mi na wiele rzeczy, mimo że większość z ON jest w cięższej sytuacji zdrowotnej niż ja i bez problemu to czego nie może facet przed 40tką takie osoby bez porblemu mogą to?
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2018-03-10 19:18 Zmieniony 2018-03-10 19:24

> Moje pytanie: Czy mogę żądać od rodziców przedstawienia jakiś oświadczeń czy pism w których wyjaśnią mi dlaczego tak się dzieje nie pozwalają czy nie pozwalali mi na wiele rzeczy, mimo że większość z ON jest w cięższej sytuacji zdrowotnej niż ja i bez problemu to czego nie może facet przed 40tką takie osoby bez problemu mogą to?


Nie jestem ekspertem Integracji. Tym niemniej mam pytanie do Twojego pytania: czemu miałby służyć te oświadczenia i pisma?

Jeśli nie jesteś prawnie ubezwłasnowolniony, z punktu widzenia prawa jesteś samorządnym i samodzielnym człowiekiem - teoretycznie możesz bez żadnych wyjaśnień, wniosków i oświadczeń robić, co Ci się podoba. Problem polega na tym, że rodzice mogą w celu wyegzekwowania swoich oczekiwań używać presji psychicznej (kłótni, narzekania), a w skrajnych przypadkach świadomie odmawiać wsparcia Twoich działań albo je blokować. I to im prawnie wolno - tak jak Ty jesteś (zakładam) samorządny, tak i oni nie mają prawnego obowiązku być dla Ciebie mili, wspierający, pomocni czy nawet po prostu nieszkodliwi. Zwłaszcza jeśli z nimi mieszkasz, stanowi to w ich ręku kartę przetargową (bo teoretycznie nie muszą Ci dawać dachu nad głową).

Problem nadopiekuńczości wobec dorosłych niepełnosprawnych dzieci to - o ile nie mówimy o osobach ubezwłasnowolnionych prawnie - problem społeczny. Do rozwiązania takiego problemu nie da się użyć "żądania" jakichś "pisemnych oświadczeń" (tak samo, jak ja nie mogłabym żądać od nikogo oświadczenia o tym dlaczego nie chce być moim przyjacielem). Sugerowałabym raczej kontakt z psychologiem - albo rodzinnym albo specjalizującym się w temacie niepełnosprawności (choćby telefoniczny). Ktoś taki może Ci pomóc wypracować sobie strategie konstruktywnego rozmawiania z rodzicami, radzenia sobie z ich negatywną presją (jeśli nie ustąpią) i stopniowego osiągania większej niezależności.

Sugeruję psychologa a nie porady przysłowiowych kumpli przy piwie głównie dlatego, że sensowny psycholog powinien w swojej karierze widzieć sporo różnych problemów, a zatem także sporo różnych strategii ich rozwiązywania - te strategie mogą nie przyjść do głowy komuś mniej doświadczonemu w temacie. Psycholog jest też zobowiązany do zachowania tajemnicy zawodowej, co umożliwia bardziej obszerną rozmowę o tym, jak to jest u Ciebie w rodzinie, tak dokładnie.

EDIT: W historii Twoich postów zauważyłam, że pisałeś kiedyś o tym, że złości Cię porada dotyczące kontaktu z psychologiem przy poszukiwaniu pracy. Zaznaczam, więc wyraźnie: mnie nie chodzi o taki kontakt ze względu na stan "Twojej psychiki" czy cokolwiek w tym rodzaju (a do tego miałeś zastrzeżenia), a o trenowanie na sucho tego, jak konstruktywnie podejść do rodziców. Bo "oświadczeń pisemnych" nie ma co "żądać".
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Nadopiekuńczość (721 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill