www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Opinia biegłych sądowych - zgłaszanie zastrzeżeń (70790 - wyświetleń)
1 2 Poprzednia strona Następna strona  
- Autor Kundzia Dodany 2013-02-27 16:06 Zmieniony 2013-02-27 16:11
Kochani, wreszcie otrzymałam opinie biegłych, oczywiście obie są dla mnie niekorzystne
do jednej się nie będę czepiać bo nie mam do czego, mimo że jest niekorzystna - wiedziałam od razu że te schorzenia uprzykrzające mi życie nie powodują całk.niezdolności do pracy, o błędny wiek nie będe się czepiać (odmłodzono mnie o 10l ale to pikuś)
problem dotyczy drugiej opinii... biegły czepiał się głównie tego że od momentu zdiagnozowanie problemów kardiologicznych nie trafiałam do szpitala, oraz tego że raz miałam ok 15mcy przerwy w wizycie u kardiologa - nie z mojej winy takie terminy ale wszelkie tłumaczenia nie bardzo go obchodziły. Również sporo przeoczył w wynikach, ale widocznie dla niego nie było to ważne, choć dla moich lekarzy leczących mnie to jest bardzo istotne w ocenie stanu zdrowia. Całość opinii biegłego kardio to obraz tylko 'trochę' chorej, zwalając poprzednie całkowite niezdolności na inne schorzenia co jest zupełną bzdurą bo żadna z pozostałych dolegliwości nie mogła tego powodować, byłoby to wręcz śmieszne aby te schorzenia na takim etapie powodowały całk, niezd. do pracy, nie przeszło by to nigdzie. Kardiologicznie od lat nie ma poprawy i jest pogorszenie a że nie trafiam do szpitali bo i tak mi tam nie są wstanie pomóc, poza kroplówką więc szkoda czasu, nerwów. Oczywiście trafiałam wiele razy między czasie, ale nie mam na to dokumentów (to były czasy gdy na druczkach RUM wpisywano wszystko i ja je wyrzucałam bo nigdy mnie o nikt nie pytano. W kolejnych latach unikałam szpitali męcząć się w domu. Mam kilka ekg z Izby Przyjęć ale nie wszystkie, wiele z tego poginęło zwłaszcza gdy leżałam w szpitalach na innych oddziałach ale brak dokumentacji = brakiem dowodu. Ogólnie cała opinia tego biegłego dała mi częściową niezdolność do pracy na 2 lata, niestety przy rencie soc, musze mieć całkowitą.

Potrzebuję podpowiedzi jak sporządzić pismo z zastrzeżeniami, ew czy powołąć innego biegłego? jak i jakiego? Proszę o pomoc :-)
pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-02-27 21:49
No, ręce opadają...
Po prostu się dwołuj, jeśli uważasz za stosowne - o formach jest na forum tyle opisów, że masz z czego wybrać.
Upór godny lepszej sprawy, ale... fakty są faktami. ZUS ma inne cele, więc tradycyjnie: proponuję zmianę nastawienia. Oczywiście, taka opcja Cię zupełnie nie interesuje. Jeśli z cięzkiej choroby leczysz się rzeczywiście w takich odstępach czasowych to cóż. Skoro też tak doskonale znasz proceduralne wymogi orzecznictwa, możesz się do komisji lepiej przygotować. A opowieści o powodach braku dokumentacji są zwyczajnie słabym argumentem.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-02-28 00:06
dzięki za odp

>Jeśli z cięzkiej choroby leczysz się rzeczywiście w takich odstępach czasowych to cóż. Skoro też tak doskonale znasz proceduralne wymogi orzecznictwa, możesz się do komisji lepiej przygotować


terminy to najszybciej 8-10mcy do tej poradni, jeden spec na całe województwo zatem badania robię zawsze prywatnie co 2-3mce, na więcej mnie nie stać.

>A opowieści o powodach braku dokumentacji są zwyczajnie słabym argumentem.


wiem to niestety
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-03-01 14:06
Hm...
Kundzia, chyba nie do końca się zrozumiałyśmy, ale nie szkodzi.
Zasadniczo, miałam na myśli to, co napisała ostatecznie Julka.
I drugie: czy Ty wiesz, co to jest hipochondria...? Mówiłam o zmianie nastawienia, może to też jest jakiś trop.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 20:37 Zmieniony 2013-03-01 20:44
zmiana nastawienia... myslisz ze nie chcę iść do pracy, bardzo chcę i gdy mogłam to pracowałam. Będąc już na rencie starałam się dorobić do niej ale mnie zwalniano z powodów zdrowotnych (są rzeczy których się nie ukryje przed pracodawcą - niestety, ale nie będe się Ci tłumaczyć ani pozostałym co mi jest i jak to wygląda)
próbowałam nawet pracować za darmo jako wolontariusz aby przekonać do siebie pracodawców, wszystko było pięknie do czasu póki jeszcze jakoś z trudem dawałam sobie radę, wtedy jeszcze każdy chciał jełopa za darmo choćby raz w tyg na kilka godzin. Mimo wielu znajomości wypracowanych pracując właśnie za free nikt z nich mnie nie chciał zatrudnić gdy po 2-3tyg próby nie dało sie ukryć problemów zdrowotnych. Lek med pracy też nie wydał zgody nawet na głupi wolontariat gdzie na w miejscu którym miałam pracować był lekarz i piel 24/h. Są to problemy pod którymi lek med sie nie podpisze, chyba że mój kardiolog wyda dodatkowe stosowne zaśw. i wtedy ten lek zwali odpowiedzialność na kardiologa - dosłownie takmi powiedział lek med pracy, a oczywiście mój kardiolog nie da mi takiego zaśw - próbowałam. Pozostaje jedynie praca gdzie nie będzie trzeba ocierać się o lek, med pracy albo trafic na takiego pracodawcę któremu nie będzie przeszkadzało że nie będe codziennie w pracy, lub będę musiała z tej pracy sie zwalniać aby nie musiała mnie po kilku godzinach zabierać karetka z pracy. Nie jest to hipochondria, niestety, ale nie muszę sie Tobie tłumaczyć, jak i pozostałym osobom. Wystarczy ze lek podczas głupiego badania od razu zauważa problem, a wyniki plus rozpoznanie jakie mam na wypisach mówią jemu znacznie więcej...
Myślałam nawet o właśnej działalnosci gosp ale nie mam zabezpieczenia fin, to co daje PUP czy inne urzędy nie starczą na rok funkcjonowania firmy (mówię tylko o kosztach a nie zyskach - te są zazwyczaj po 2 latach o ile firma nie padnie), a do tego trzeba jeszcze mieć pomysł na biznes i sporo szczęścia aby nie splajtował aby potem nie oddawać tych pieniędzy.

W tym temacie pytałam o biegłych a nie o ew zmiany nastawienie itd, jezeli Ty jak i inni nie potraficie udzielić fachowej porady na ten temat lub chociaż zwykłej podpowiedzi która moze pomóc zarówno mnie jak i innym osobom, to proszę sie nie udzielać bo tylko robi się w ten sposób spam. Chciecie mi doradzić itd na temat zmiany nastawienia i innych nie związanych z tym wątkiem, super ale zróbcie to w innym temacie a nie w tym. Dziękuję i pozdrawiam

Bardzo dziekuję osobom które potrafiły co kolwiek doradzić w tym temacie, właśnie o to chodzi, bo to sie może przydać nie tylko mnie, ale każdemu :D
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-03-01 21:02
no cóż już piszę jestem w trakcie apelacji w której wniosłam o kasację wyroku sądowego i powołanie nowych biegłych, stwierdzenia typy: dokumentacja medyczna nieczytelna lub w sądzie nie ma komputera do odczytu płytek dvd z zapisem badania nie są argumentem, również opinia lekarza : jeżeli odwołująca się twierdzi że jest aż tak chora że powinna leczyć się operacyjnie, to dlaczego do tej pory nie oddała się operacji raczej świadczy o braku rzeczowego podejścia, pacjent natychmiastowej operacji jest poddawany jedynie w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia a osoba chora musi przejść dosyć długi proces leczenia wstępnego połączonego ze specjalistycznymi rozpoznaniami, więc jeszcze raz powtarzam zgłoś apelację i poproś o zmianę biegłych, jak Ci się uda postaraj się dołączyć jakieś inne rzeczowe opinie wskazujące na stan zdrowia
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 21:38
bardzo dobrze zrobiłaś i mam nadzieję że wszystko się uda. Argumenty które przytoczyłaś wg mnie brzmią mało poważnie, zwłaszcza te o nieczytelnej dokumentacji i barku komputera, oraz pozostałe nt operacji. Ludzie w trybie pilnym na operację kręgosłupa czy wstawienie endopreotezy, na oczy itd czekają po 2-3 lata albo i dłuzej, dużo zależy do wieku pacjenta więc to nie jest tak na szybko. Zresztą nawet dzieci na operacja kardiochirurgiczne w Centrum Zrowia Dziecka i podobnych szpitalach też czekają miesiacami a termin powinien być natychmiastowy, o tym nawet trąbią w tv często. Gdyby wszystko było takie proste... pewnie nie byłoby ludzi czekających w kolejach :D

Ja na razie mam tylko opinie biegłych, rozsprawy jeszcze nie było zatem piszę zastrzeżenia i jednocześnie wnoszę o powołanie innego biegłego kardiologa i biegłego med pracy - to chyba będzie najlepsze rozwiązanie. Mogę też donieść ew nowe wyniki ale wtedy sąd oddali zarzuty i skieruje sprawę do ZUS do ponownego rozpatrzenia zatem z tym chcę poczekać do rozprawy (mam już termin), zależy jako to wszystko się potoczy.

bardzo dziękuję Ci za podpowiedzi, są bardzo cenne i o to chodzi, pozdrawiam serdecznie :-)
Nadrzędny Autor elivka Dodany 2013-03-01 22:43
Kundzia
Jak zauważyłaś mało co piszę ale zaglądam często...
Tu trafiłam jakiś czas przed Tobą ale pomocy żadnej nie otrzymałam choć o nią prosiłam. Później pojawiło się jeszcze kilka rzeczowych osób. Wtedy wydawało mi się a teraz jestem wręcz pewna że tylko "starzy" forumowicze są  bardzo chorzy, pracowici i mądrzy, wyłącznie im należą się wszelkie świadczenia. Czekają na takich jak my żeby się nad nimi pastwić niestety. Czasem zastanawiam się czy nie szkoda Twojego zdrowia na te tłumaczenia.
życzę Ci pomyślnego załatwienia swojej sprawy.
Pozdrawiam wszystkich przychylnych innym potrzebującym
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-02-28 09:43
oczywiście
powołaj się na wszystkie błędy i przeoczenia w opinii i można wystąpić o zmianę biegłych uzasadniając nieścisłości, można też poprosić o zmianę sędziego który ze względów oczywistych nie zna się na medycynie a jedynie przychyla się do opinii biegłych
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 10:22
właśnie jestem w trakcie próby pisania :-)

dziękuję za podp i pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor Małgorzata50 Dodany 2013-02-28 14:04
Wydaje mi się, że w tym orzekaniu przez biegłych sądowych jest podobnie jak w orzecznictwie ZUS. Na wszelki wypadek mówią, że jest wszystko OK, a później jak  chory złoży sprzeciw od opinii, to się okaże co dalej. W mojej opinii było napisane, że ostatnia udokumentowana hospitalizacja była w 2008 r.( w dokumentach były kserokopie z przebywania w szpitalu w 2010 i 2011 r.) Czyli ewidentny błąd.Opinia p. biegłej diabetolog - skóra na nogach prawidłowej barwy, bez znamion choroby. Dokładnie w tym czasie, gdy to opiniowała miałam stan zapalny skóry i tkanki podskórnej, na jednej nodze od kolana do kostki, a na drugiej nodze zaczynało mi się tuż przy kostce.Oglądając nogi dokładnie, nawet laik mógłby powiedzieć, że ta skóra nie wygląda zdrowo, czerwona,zaogniona, z wysiękami, z bliznami po licznych strupach.A w dodatku swędziało jak jasny gwint więc na okrągło sie drapałam. Ale pani biegła oglądała nogi przez rajstopy, więc nie wszystko mogła dostrzec. I takich przykładów mogłabym podać jeszcze kilka, ale i tak niewiele by zdziałały w dalszym trybie odwoławczym.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 10:16
może lepiej udawać że pewnych rzeczy się nie widzi czy nie ma w dok bo przecież kto będzie dokłądnie to weryfikował ;-), a na ew komisji zmiany skórne znikną ;-), czasem mam właśnie takie wrażenie że takie jest myślenie orzeczników. I to się potwierdza w wielu przypadkach

pozdrawiam seredcznie :-)
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-02-28 17:59
Kundzia

>Ogólnie cała opinia tego biegłego dała mi częściową niezdolność do pracy na 2 lata, niestety przy rencie soc, musze mieć całkowitą.


Muszę mieć całkowitą.
Kundzia, muszę mieć rentę nie ma racji powagi. Orzeczenie dostałaś, uznana jesteś za chorą niepełnosprawną.
Na ile niepełnosprawna, czy aż całkowicie niedolna, tego na forum nie jesteś w stanie pokazać, przedstawić, zaprezentować, udowodnić dokumentacją. Są ciężej chorzy od Ciebie i Ty to doskonale wiesz, że Tobie najprawdopodobniej słusznie orzeczono częściowo niezdolna.

Analogia, napisze sobie tak: muszę mieć mojej wypłaty emerytury nie tyle ile wyliczone mam, a muszę mieć  10 000zł. Ale. Kto mi za friko wypłaci?
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 10:14 Zmieniony 2013-03-01 10:20

>Są ciężej chorzy od Ciebie i Ty to doskonale wiesz, że Tobie najprawdopodobniej słusznie orzeczono częściowo niezdolna.


po 8,5l bycia całk niezdolnej do pracy, gdzie nie było poprawy jest stopniowe pogorszenie z roku na rok i nie jest to tylko moje odczucie (w wynikach potwierdzone), nawet biegły(nie kardiologa) ale który się zna na tych schorzeniach stwierdził że przy takim problemach (udokumentowanych nie tylko na tzw gembie) powinnam mieć nadal całk niezdolność do pracy ale napisał ze wiążąca opinia jest b.kardiologa.

osobiście znam os znacznie bardziej chore ode mnie i nie mają nawet częściowej niezdolności do pracy w dobie uzdrawiania a przed tem mieli całk plus niezdolnośc do sam egzyst. bo od 2-3 l wg orzeczników schorzenia kardiologiczne nie przeszkadzają w pracy umysłowej (jeżeli ktoś w tym zawodzie już pracował) - w tym problem.
osobiście znam osoby które mają całkowitą niezdol do pracy i niezd do sam egz oraz tylko z całkowitą niezd do pracy i są to osoy tylko lekko utykające a świadczenia mają na stałę.

cały problem u mnie polega na tym że obojętnie ile lat pracy będe miała to na te schorzenia nigdy nie otrzymam renty jeżeli nie będę miała całk niezdolnosci do pracy bo zachrowałam przed 18rż, a ja naprawdę nie daję rady sobie z nimi w życiu codziennym ani w pracy, z tego powodu każdy mnie zwalniał i z tego poowdu nie dopuszczono mnie do pracy kilka lat temu.

pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor Asia77 Dodany 2013-03-01 15:49
Witam, jestem tutaj pierwszy raz i mam pytanie dotyczące badania przez biegłych sądowych powołanych przez sąd. W moim przypadku powołano trzech biegłych tj. neurologa, neurichirurga i lekarza medycyny pracy. Proszę mi powiedzieć jak wygląda takie badanie. Szczerze mówiąc jestem przerażona :-( Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-01 20:19
takie badanie nie różni się od badania przez orzecznika ZUS, te same pytanie, przeglądanie dokumentacji itd, dosłownie to samo tylko lekarz ma co innego na pieczątce ;-)
pozdrawiam serdecznie
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-03 16:10
do Kundzia
link wkleił Norbert, ja powielam, obejrzyj, oceń. Może najwyższy czas zrozumieć, że całkowicie niezdolny powinien być przyznany tym którzy ...
Ciesz się że nie jesteś aż tak niepełnosprawna, jak ...m.in te dzieci na filmie z YT.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 18:09 Zmieniony 2013-03-03 18:14
nie ma w tym temacie żadnego linku i mylisz całkowitą niezdolność do pracy (dawna II gr) z całkowitą niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji (dawna Igr)

to temat dotyczący pomocy w napisaniu zastrzeżeń, może byś tak jakim wzorem pisma zarzucila a nie oceniała mój stan zdrowia? od tego są lekarze a nie ty, a jezeli nie umiesz nic merytocznego wnieść do dyskusji to lepiej przemilczeć niż udzielać rad nie związanych z tematem
Nadrzędny - Autor Asia77 Dodany 2013-07-04 23:32
Dostałam odpis opinii biegłych sądowych( neurolog, neurochirurg, medycyna pracy) na moją korzyść i jasno stwierdzili, ze nie zgadzaja sie z Zusem w sprawie odebrania  mi prawa do renty z tyt. częściowej niezdolości do pracy, nie rozumieją postępowanie Zusu w tej sprawie,  dysponowali tymi samymi dokumentami. Według biegłych powinno mi się przywrócić niezdolność do pracy na okres 3 lat. Opinie konsultowałam z moim neurochirurgiem i twierdzi, ze opinie jest nie do podważenia.  Czy jest szansa ze Zus się nie odwoła i zapadnie wyrok zaocznie.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-07-05 14:20
Bardzo się cieszę że opinie są na twoją korzyść. ZUS może zrezygnować z dalszej walki co się też zdarza, ale może także zgłaszać zastrzeżenia do tych opinii i żądać nowych biegłych. Może także po przegranej sprawie składać apelację i także tam może polegnąć.
Na moje rozumowanie (nie koniecznie prawidłowe) jeżeli biegli dobrze uzasadnili swoje racje, wytykając orzecznikom ZUS ew błędy itd, ZUS być może pogodzi się z tym i da sobie spokój, bo dla nich ta sprawa najprawdopodobniej jest z góry przegrana.
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Asia77 Dodany 2013-07-13 15:35
Witam, termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 19,09,2013. Może mi ktoś powiedzieć jak wygląda taka rozprawa z ZUS-em, bo w złozonym pozwie do sądu wnioskowałam o adwokata z urzędu i nie dostałam żadnej odpowiedzi w tej sprawie i boję się,  że mogę sobie sama nie poradzić. Jedno dobre w tym, że Zus nie odwołał się od opini biegłych :-) ale znając życie odwoła się od wyroku sądu. Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-07-13 16:18
Adwokat nie będzie ci raczej potrzebny, wszystko zależy od opinii biegłych. Są na twoją korzyść, a skoro ZUS nie skorzystał z prawa i nie zgłaszał zastrzeżeń do tych opinii to raczej już nie będzie dalej się "użerać przy swoich racjach". Do września sporo czasu, zatem w sieprniu zadzwoń i zapytaj czy ZUS nie składał jakiś pism itd, jeżeli nie to powinno być dobrze. Myślę też (mogę być w błędzie) że skoro ZUS nie skorzystał w porę ze zgłaszania zastrzeżeń czy nie zażądał innych biegłych, to raczej nie będzie też składać apelacji, najwyraźniej uznali że biegli wystarczająco udowodnili ZUSowi że jest inaczej niż orzekli ich lekarze :-)
Pozdrawiam  :-)
Nadrzędny Autor marysiak47 Dodany 2013-07-29 13:48
Zdecydowanie szukanie adwokata nie ma sensu. Też sądzę, że ZUS już nie będzie walczył, widzą, że nie mają argumentów. Trzymamy kciuki za pomyślne zakończenie!
Nadrzędny Autor Asia77 Dodany 2013-09-20 06:58
Witam, wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa w Sądzie Pracy. Wyrok ogłoszony na moją korzyść, więc teraz tylko czekam czy oby ZUS sie nie odwoła od wyroku :-(Sędzia odrzucił wniosek ZUS-u o powołanie nowego zespołu biegłych,  Mój adwokat twierdzi zreszta tak samo jak sędzia, że ZUS nie ma żadnych podstaw do odwołania, i że czepiają sie pierdołek :-) nawet  na rozprawie nie było przedstawiciela ZUS-u. Mam nadzieję że to już koniec męki . Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Asia77 Dodany 2013-11-19 08:39
Witam,udało się ZUS nie nie wniósł apelacji od wyroku, wyrok się uprawomocnił i teraz wystarczy czekać na nową decyzję dotyczącą renty :-) Szczerze mówiąc nie liczyłam, że sprawa zakończy się na jednej rozprawie, ale udało się, życzę  oby wszystkim na tym forum udawało się wygrać z ZUS-em. Pozdrawiam
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-11-19 22:33
Bardzo się cieszę z Twojej wygranej :-), pozdrawiam serdecznie
ja jestem w trakcie apelacji
Nadrzędny - Autor Basiaela Dodany 2013-08-18 23:48
Witam!
Po jaki czasie od badania biegłych Pani otrzymała odpis opinii. Ja po badaniach jestem od maja po dzień dzisiejszy opinii nie otrzymałam.
Pozdrawiam i życzę pozytywnie zakończenia sprawy.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-08-19 15:46
WItam
zazwyczaj czekałam ok miesiąca, czasem trochę dłużej, maksymalnie do 2 miesiecy, na uzupełnienie opinii także około miesiaca ale tym razem już blisko dwa miesiące czekam
Również pozdrawiam i również życzę pomyślnego ukończenia sprawy :-)
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2014-01-30 17:44
Walczę w sądzie apelacyjnym o odzyskanie prawa do renty. Dzisiaj otrzymałam opinię biegłego kardiologa i lekarza med pracy, sprzeczne od tych w sądzie okręgowym, są na moją korzyść. Całkowita niezdolność do pracy na 5 lat, trochę pojechali po poprzednich biegłych. Czekam na reakcję ZUS, teraz albo w jedną albo w drugą stronę. Pozdrawiam :-)
Nadrzędny - Autor Julka_ Dodany 2013-03-03 19:05 Zmieniony 2013-03-03 19:07
link był już na forum udostępniany, proszę ponownie:
http://www.youtube.com/watch?v=dPGMJ-G5LFY&feature=youtu.be
obejrzyj materiał, zobacz te dzieci, w przyszłości od 18 r. ż. otrzymają rentę socjalną?
Ubiegasz się o rentę socjalną. Czy z czystym sumieniem, umiesz odpowiedzieć, że jesteś aż tak chora jak te dzieci i młodzież?

twierdzisz że miałaś kiedyś rentę socjalną, ale nie chcesz pojąć że wówczas najprawdopodobniej miałaś zawyżone orzeczenie. Był okres że rozdawanie rent socjalnych "kwitło"
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 19:17
Julka te dzieci/młodzież są niezdolne do samodzielnej egzystencji i otrzymają rentę gdy ukończą 18rż

mylisz całkowitą niezdolność do pracy z całkowitą niezdolnością do pracy i samodzielnej egzystencji - między jednym a drugim jest spora różnica której chyba jednak nie potrafisz zrozumieć.

>twierdzisz że miałaś kiedyś rentę socjalną, ale nie chcesz pojąć że wówczas najprawdopodobniej miałaś zawyżone orzeczenie. Był okres że rozdawanie rent socjalnych "kwitło"


co 2 lata na komisji trafiałam na różnych orzeczników, w ZUS nie ma czegoś takiego jak zawyżanie, no chyba że ktoś ma znojomości. Masz rację rozdawanie kwitło gdy podlgało to pod MOPS (PCPR) od momentu podlegania pod ZUS wygląda to zupełnie inaczej.
nie ma sensu wdawanie sie z tobą polemikę, która do niczego nie prowadzi. Zaśmiecamy tylko wątek, który mogłby posłużyć także innym ale jak widać na tym forum panuje moda na spamowanie w każdym temacie. Chcesz to załóż wątek "Kundzia i jej ..." i tam możemy sobie dyskutować.
Nadrzędny Autor Julka_ Dodany 2013-03-03 19:41 Zmieniony 2013-03-03 19:48
Kundzia. Znamy się z forum już długo. Wpisów było dużo.
Nie zrozumiałaś, że te dzieci są w trudniejszej sytuacji zdrowotnej, bez szans. One dostaną rentę socjalną i Ty chcesz, napisałaś: " muszę mieć"
Zapytałam:

>Ubiegasz się o rentę socjalną. Czy z czystym sumieniem, umiesz odpowiedzieć, że jesteś aż tak chora jak te dzieci i młodzież?


Udzieliłaś odpowiedzi wymijająco ogólnej, jednak na zadane pytanie nie odpowiedziałaś.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-21 14:06
Sąd uwzględnił moje zastrzeżenia, przekazał biegłemu w celu uzupełnienia opinii. Biegły uzupełni ale dokumenty zbyt późno dotarły do Sądu, więc strony nie mogłby się z tym zapoznać. Sprawę odroczono, miedzy czasie do stron przyjdzie postanowienie Sądu wraz z uzupełnioną opinią biegłego.

Pytanie mam do osób które mają widzę i/lub doświadczenie na własnym przykładzie lub rodziny/znajomych

Co dalej?
Czy z uzupełnioną opinią można się nie zgadzać? Czy wtedy prosić o powołanie innego biegłego?
Czy do uzupełniona opnia jest ostateczna i przesądza o wyniku sprawy? Czy wtedy zostaje tylko apelacja?

Pozdrawiam :-)
Nadrzędny - Autor Kobieta A. Dodany 2013-06-27 22:14

>Czy z uzupełnioną opinią można się nie zgadzać? Czy wtedy prosić o powołanie innego biegłego?<


Zawsze można się nie zgadzać, zawsze można wnosić o wszystko. Jak Sąd do tego się odniesie to już  inna sprawa.
Biegli to lekarze, wyniki się nie zmienią. Nie można uzasadniać i czegoś żądać na zasadzie "bo tak", "nie bo nie". Dla Sądu ma też znaczenie osobowość powoda - czyli Twoja. Sąd ma prawo wybrać, do której opinii się przychyli - chyba, że wszystkich zmęczysz. Ciekawe kto ponosi KOSZTY, NP. WYNAGRODZENIE BIEGŁYCH ITP. Tak mi się coś zdaje, że my wszyscy.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-06-27 22:26
dzieki za odp
tak to już wszystko wiem :-), mam już za sobą co nie co ;-)
co do kosztów, niestety wiadomo podatnicy, chociaż nie wiadamo czy sąd nie zasądzi kosztów ;-)
Nadrzędny - Autor anonissmuss Dodany 2013-06-27 15:13
witam
W kwestiach kadiologicznych to głównie musisz wykorzystać wyniki prób wydolnościowych, o ile takich nie miałaś to złóż wniosek do sądu o poddanie cię takim próbom. Żądaj aby przeprowadzono je w Instytucie Ekspertyz Sądowych. Jest jeszcze jedna kwestia, i dobrze byś zwróciła na to uwagę. Otóż decyzje ZUS/KRUS (orzeczników) mają charakter decyzji administracyjnej i podlegają Kodeksowi Postępowania Administracyjnego. I w związku z tym, aby mogły skutkować prawnie muszą zawierać uzasadnienie sporządzone zgodnie z wymogami Kodeksu Postępowania Administracyjnego.
A w praktyce wygląda to tak, że ZUS coś tam stwierdza, np. że nie jest Pan/Pani niezdolny/a do pracy i wymienia dokumenty jakie wnioskodawca przedstawił oraz ustawę o rentach. OTÓŻ TAKIE ZDAWKOWE UZASADNIENIE NIE SPEŁNIA KRYTERIÓW K.P.A. I TYM SAMYM NIE MOŻE SKUTKOWAĆ PRAWNIE.
Decyzja bez uzasadnienia jest decyzją wydaną z rażącym naruszeniem prawa i nie powinna być rozpatrywana przez Sąd, KTÓRY PEŁNI WYŁĄCZNIE ROLĘ ODWOŁAWCZĄ OD PRAWIDŁOWO PRZEPROWADZONEGO POSTĘPOWANIA PRZED ZUS. Teoretycznie mamy na odwołanie 10 lat od chwili wydania decyzji, ale zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 1995 r., III ARN 8/95, OSNAP 1995, nr 18, poz. 283 : "2. Jeśli skutki prawne decyzji administracyjnej mogą być zniesione w drodze postępowania administracyjnego oznacza to, iż nie mają one charakteru nieodwracalnego (art. 156 § 2 k.p.a.)" A to oznacza, że NIE MA OGRANICZEŃ CZASOWYCH DLA TAKIEGO ODWOŁANIA. Wniosek o ponowne rozpatrzenie składamy do ZUS lub bezpośrednio do Sądu.

więcej na ten temat mogę przesłać na maila.
-pozdrawiam anonissmuss@gmail.com
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-06-27 16:50
dzięki za odp,
problem w tym że zarówno biegli jak i orzecznicy, konsultant ZUS, opierają się na wyniku prób wydolnościowych z przed 5 i 10 lat na podstawie które także brano pod uwagę wraz z innymi badaniami orzekając mnie za całkowicie niezdolną do pracy a od roku na podstawie tych samych wyników twierdzą że od roku nie jestem bo wyniki są za dobre (te same stare wyniki z przed lat, żadnych nowych).
Nikt o zdrowych zmysłach przy obecnych moich problemach nie chce zlecić tego badania, a nawet jak zlecą to inni nie chcą go wykonać ze względu na ryzyko. Poprzednie były robione podczas pobytów w szpitalach. Chciałam nawet prywatnie wykonać, ale niestety nawet w prywatnych przychodniach odmawiają wykonania badania, boją się ryzyka i tu się koło zamyka. Dziwi mnie tylko to jak można oceniać obecnie wydolność na podst wyników z przed 5 i 10 lat.
Nadrzędny - Autor Kobieta A. Dodany 2013-06-27 22:16

>Nikt o zdrowych zmysłach przy obecnych moich problemach nie chce zlecić tego badania<


Pewna jesteś, że o to chodzi?
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-06-27 22:22
nieczego nie jestem pewna, a co ty masz na myśli?

po prostu nikt przy takich zaburzeniach rytmu jakie mam, nie chce mi wykonać ani próby wysiłkowej. Prosiłam moich lekarzy o skierowanie, nawet na prywatne bad bo nie chodziło o koszt do NFZ. Pytałam w prywatnych przychodniach, nawet przy szpitalach, nie chcą, boją się zaryzykować. Nawet jak udało mi się uzyskać skier to lekarz w pracowni odmawiał pisząc na odwrocie dlaczego. Wystarczyło że zobaczyli moje ekg i od razu odmawiali. Szkoda że biegły nie zlecił mi takiego badania, ja chętnie bym się jemu poddała a ew ryzyko to już jego problem ;-)
Nadrzędny - Autor Kobieta A. Dodany 2013-06-27 23:23

>a ew ryzyko to już jego problem<


Nie, to Twój problem, Twoje zdrowie i życie.
Nadrzędny - Autor ulena Dodany 2013-06-28 11:32
Próbę wysiłkową zawsze można przerwać. Ja tak miałam na badaniach w szpitalu, ale oprócz nadciśnienia niczego mi nie zdiagnozowano. Do dziś ponoć kardiologicznie wszystko u mnie w porządku. Z czego bardzo się cieszę. A swoją drogą nie mam pojęcia jak w przychodni prywatnej odmówiono Ci takiego badania, naprawdę zastanawiające.Może w takim razie niech wypiszą Ci przeciwskazania, dlaczego nie mogą wykonać takich badań, to też byłoby podstawą do dalszej walki.
Nadrzędny - Autor kucyk24 Dodany 2013-06-28 20:29
Pierwszy raz słyszę, że kardiolog nie wykonał próby wysiłkowej, bo chodzący pacjent był zbyt chory. Jakoś dziwnie też brzmią żale, że nie gromadziło się dokumentacji medycznej. Ale jest nadzieja w szpitalach prowadzi się dosyć dokładnie ewidencje medyczną, ponieważ służy ona rozliczeniom z NFZ. Spokojnie można odtworzyć dokumenty za kilka lat wstecz. Wystarczy trochę czasu i chęci.
Co do medycyny pracy to wszystko zależy jaki chory ma kwalifikacje. Ja od szeregu lat pracuję mając wydolność poniżej 30%. łatwo nie jest ale można sobie z tym poradzić.
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2013-06-29 15:57

>chodzący pacjent był zbyt chory<


Kucyk, czy uważasz, że piszący tu na Forum, licytują się, kto jest bardziej chory? Nie mają takiej potrzeby, to nie szanowna komisja.
Poczytaj posty Kundzi dokładnie, to przekonasz się, jak bardzo Dziewczyna walczy o swoje i jak bardzo chce pracować.
Nie oceniajmy innych, na podstawie samych siebie...
Praca pracy NIE równa....kg ziemniaków = kg cukru...czego jest więcej? :-)

Zdrówka i 100% wydolności :-)
Nadrzędny - Autor kucyk24 Dodany 2013-06-29 20:09
Nie licytuję się. Uważam jednak, że zanim zacznie się obwiniać innych to warto samemu postarać się choćby zadbać o dokumentację własnej choroby. Posty Kundzi czytałem. Nie wątpię, że jest chora. Nie potrafię jednak z tych postów wyczytać jakiej to pracy szuka. Wyczytałem zaś, że właściwie to nie warto szukać pracy bo i tak jest chora i nie da rady pracować. Wyczytałem z tych postów, że jest bardzo ciężko chora, tak ciężko, że lekarze nie mogą jej zbadać. Jednocześnie czytam, że od wielu lat nie była u lekarza bo po co jak i tak jej to nic nie pomaga. W kolejnym poście czytam, że wielokrotnie zabiera ją pogotowie w ciężkim stanie, jednocześnie nie ma udokumentowanej żadnej z tych wizyt. Wiem z doświadczenia, że ciężko dostać się do specjalisty. Ale jeśli ktoś jest tak chory to powinien mieć historię choroby chociaż u lekarza pierwszego kontaktu. Ale chyba i tej historii nie ma. To jak widać, nasza autorka nie otrzymuje żadnych leków nasercowych. Bardzo ciekawe zwłaszcza przy opisanym na wstępie tak ciężkim stanie, że żadni kardiolodzy nie mają odwagi przeprowadzić badań. Pytanie tylko na jakiej podstawie orzecznicy mają podjąć decyzje.
Praca pracy nie jest równa, choroba chorobie również. Pewnie przy swojej chorobie mam szczęście, ale wiem też, że dokumentuję każdą wizytę lekarską, zbieram skrupulatnie dokumentacje z każdego pobytu w szpitalu i z każdej wizyty na izbie przyjęć. Kopie całości dokumentacji złożyłem u lekarz pierwszego kontaktu. To straszne, że o własne interesy muszę zadbać sam. 
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2013-06-30 11:36

>Pewnie przy swojej chorobie mam szczęście<


Pewnie tak.

Z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że Kundzia to leń, jest chora, ale nie chce się Jej leczyć i nie wie, gdzie chce pracować.
Nadrzędny - Autor kucyk24 Dodany 2013-06-30 12:59
Ja tylko zebrałem jej wypowiedzi umieszczone w tym temacie. Moje obserwacje pozwalają mi powiedzieć, że prawdziwa niepełnosprawność powstaje w głowie, kiedy człowiek chory zaczyna uważać, że czegoś nie może, że czegoś nie potrafi,kiedy ogarnia go zniechęcenie. Widziałem wiele takich przypadków miesiącami pętając się po klinikach kriochirurgicznych i innych. Widziałem też ludzi z uporem walczących o każdy krok i dzień, podłączonych na stałe do aparatury i takich którym robiono zabiegi na przeszczepionym wcześniej sercu.  Niestety z większości postów na tym forum przebija rezygnacja. Warto jednak mieć świadomość, że to chory musi sam sobie pomóc, sam musi wyrobić w sobie odpowiednie nastawienie.
Zabrałem głos bo Kundzia akurat poruszyła temat chorób, które niestety miałem okazję poznać dość dobrze. Oczywiście nie wiem co ona faktycznie robi i w jakim jest stanie, mogę odnieść się jedynie do tego co napisała.
Fakty są natomiast takie, że w Polsce kardiologia jest na całkiem dobrym poziomie. O ile faktycznie miesiącami czeka się na przyjecie do lekarza specjalisty to jednak w ostrych przypadkach pomoc udzielana jest szybko i z dużą skutecznością. Kundzia powołuje się na dokumenty o ile pamiętam sprzed dekady. Przez ostatnie lata wiele się w leczeniu serca zmieniło. Zaburzenia rytmu leczy się zarówno farmakologicznie np. amiodaronem jak również zabiegowo wykonując ablację. Zabiegi są bezpieczne i dają bardzo dużą skuteczność. Całość trwa kilka dni. Nie mnie oceniać dla czego ktoś nie chce się leczyć, może się bać a może nie wie o takich możliwościach. Czasami trzeba kimś wstrząsnąć aby zajął się sobą.
Jak jednak mają się zachować lekarze orzecznicy wobec osoby, która jak sama deklaruje praktycznie się nie leczy w przypadku, gdy to leczenie jest wysoko skuteczne i w miarę dostępne.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-06-30 16:08
Bardzo cię proszę abyś nie wysuwał zbyt pochopnych wniosków, ja wiem ze piszę chaotycznie ale najwyraźniej ty czytasz wybiorczo moje posty,
Nigdzie nie napisałam że nie chodzę do lekarzy, ani do rodzinnego ani do specjalistów.
Próby wysiłkowej nie zrobią mi ze względu na bezwględne przeciwskazania do niej (poważne zaburzenia rytmu), być może zrobią mi ją przy okazji podczas pobytu w szpitalu za kilka lat. Jestem po 5 próbach ablacji, próbach bo zabiegi nic nie dały, wręcz przeciwnie w moim przypadku narobiły większych szkód niż pożytku, dorobiłam się po nich zesp. tachy-brady. W ogóle to próbowali 8 razy podchodząc do zabiegu, wysyłali mnie do Warszwy i Zabrza. Obecnie nie podejmą się kolejnej próby, chyba że będę mieć tachykardiomiopatię lub inne zmiany w echo spowodowane zaburzeniami rytmu. Mam wszczepiony defibrylator który sobie ze mną jakoś tam radzi gdy się zatrzymam ;-) ale nie muszą tłumaczyć jak się czuję przez to wszystko. Żadne leki antyarytmiczne na mnie nie działają, nawet hybrydowe a jak sie pojawia nowy lek na rynku zaraz go sprawdzam, więc proszę nie rób z spacjalistów u ktorych się leczę (znanych prof) debili którzy nie wiedzą jak mnie leczyć, wystarczy że robią to orzecznicy. Inne problemy kardiologiczne mam leczone, jak i pozostałe problemy zdrowotne. Do poradni są długie terminy, i tego nie przeskoczę. Gdy jest coś pilnego dzwonię do nich na komórkę i ostatczenie mogę podejść do kliniki pomijając poradnię. Nie mam ochoty trafiać na IP, musiałabym kilka razy w tygodniu tam trafiać, tylko mieszkam sama więc kto wezwie mi karetkę gdy stracę przytomność? Zresztą na IP poza magnezem w kroplówce nic mi nie dadzą innego, zawsze rozkładali ręce więc dałam sobie spokój. Daj sobie spokój z kreowaniem opinii jak nie znasz całej mojej sytuacji.

Udało mi się odzyskać większość starych wypisów z IP (takich z kilkugodzinnych pobytów) były w karcie w u lekarza rodzinnego, szpital twierdził że nie ma w archiwum, może jedynie dać ew zaśw że zgłaszałam się w danym dniu i w danym dniu wyszłam.

Biegły napisał w opinii, że powinnam pracować do 6 godz dziennie, że jestem mało dyspozycyjna itd, ale że obsługuję komputer, mam dośw jako prac umysł, i mogę wykonywać pracę będąc elestycznie zatrudnioną a częśc wykonywać w domu lub pracować zdalnie etc.
Nadrzędny - Autor anonissmuss Dodany 2013-08-07 13:55
Witam.
Z tego ostatniego zdania "Biegły napisał w opinii, że powinnam pracować do 6 godz dziennie, że jestem mało dyspozycyjna itd, ale że obsługuję komputer, mam dośw jako prac umysł, i mogę wykonywać pracę będąc elestycznie zatrudnioną a częśc wykonywać w domu lub pracować zdalnie etc." wynika, że możesz pracować jedynie w warunkach pracy chronionej. A to zgdonie z wyrokami Sądu Najwyższego nie oznacza odzyskania zdolności do pracy. (sygn. wyroków mogę przesłać później, nie mam ich w tej chwili pod ręką)

anonissmuss@gmail.com
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 14:18
Mam prośbę, jeżeli znajdziesz gdzieś te wyroki, bardzo proszę o wrzucenie linków, lub wysłanie na PW.
Wg mnie takie stwierdzenie biegłego jest dla mnie mało zrozumiałe,
dodatkowo mam umiarkowany st niepełnosprawności (tam napisane praca jedynie w warunkach chronionych) ale orzeczenie to nie interesowało biegłych. Rozprawa za 2 tyg, nadal nie mam uzupełnienia opinii biegłych.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-06-30 16:33
Dzięki za cenną radę :-)

Napisali mi na odwrocie dlaczego nie chcą wykonać, ale to tylko na skierowaniu. W prywatnych przychodaniach bez skierowania także nie zrobią. Mam problem nawet z uzyskaniem o skierowania na nią. Szukam szpitala który zrobi mi prywarnie a jak nie to trudno poczekam do kolejnego pobytu w szpitalu, to tylko za klila lat, oby nie wcześniej... Wydruki z defibrylatora, echo mam z każdego roku, holtera 2-3 razy w roku, także coś tam mam.

Wkurzyło mnie to że kolejny biegły nawet nie zajrzał do kart, gdzie przez ostatnie półtora roku miałam aż 6 wpisów z poradni (az bo raz na 8 m-cy można się dostać ale że potrzebowałam wnioski...), tylko przepisał to co poprzedni biegły opisał. Dopisał jeszcze wiele innych bzdur wziętych z kosmosu bo nie ma nic o tym w aktach (badań które by potwierdziły to co on napisał). Mnie nie chodzi o to że ja mam rację a inni nie, ale jak można pisać w opinii że coś jest np leczone, gdy nie jest (są na to dokumentacje moje), że jest poprawa a nie ma nawet czy tego potwierdzić bo argumentują poprawę tymi sami starymi badaniami nie biorąc pod uwagę nowych badań, i wiele innych tego typu rzeczy. Ja bym zrozumiała nawet gdyby napisano, że np orzeczenia od lat miałam niesłusznie przyznane bo te wyniki są np zadobre, ale jak można pisać że jest poprawa gdy jej nie ma, i jako argument używać tych samych starych wyników, nawet nie próbując skierować mnie na nowe a nowe które sama robiłam w ogóle nie są brane pod uwagę. Nawet nie fatygował się cokolwiek obejrzeć, ani kart ani badań. Poprzedni obejzrzał tylko jedną kartę i wpisał że była przerwa a że po niej było 3 wizyty w odstępach 4 m-cy to już nie ważne, ale że była przerwa. Boli mnie to, bo nie trzeba być fachowcem aby widzieć że większość jest olana a wykorzystane to co im wygodne. Trudno, ja już nie mam siły się z nimi użerać bo to do nikąd nie prowadzi, nawet jak za którymś razem trafię na rzetelnego biegłego to i tak ZUS będzie twierdził że tamte opinie były ok a ta nie, i sprawa będzie się ciągnąć w niskończoność a mnie to tylko za dużo nerwów kosztuje. Poczekam na uzupełnienie tej opinii i daję sobie spokój, nie wiem czy jechać nawet na rozsprawę, chyba nie ma to sesnu, zastanowię się, mam jeszcze trochę czasu do podjęcia decyzji
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Opinia biegłych sądowych - zgłaszanie zastrzeżeń (70790 - wyświetleń)
1 2 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill