www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Wirusy, epidemie, zagrożenia (Strona 5) (16711 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor Sonka Dodany 2020-07-30 12:55
Na szczęście, w moim otoczeniu, spokojnie.
Sama staram się zachowywać poprawnie:-)
Korzystam teraz z zabiegów rehabilitacyjnych i z obserwacji personelu dostrzegam przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Gorzej z pacjentami, starszymi.

Na pytanie : Lekceważymy, czy jesteśmy ostrożni? - oczywiście można odpowiedzieć - tak/nie.
Nie, gdzie są młodzi, raczej tak - starsi i pół na pół - reszta:-)

W-zetko, zdrowia i kwitnących wakacji, pozdrawiam też i tych, którzy tu zajrzą:-)
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2020-07-31 11:16
Byłam zaskoczona u ortopedy. Myślałam, że wszyscy, w końcu jak by nie było chorzy, będą przestrzegać zasad. A tu siadano blisko, maseczki tylko na usta. Oczywiście nie każdy, ale jakaś 1/3 i wystarczy, żeby było źle.

> Korzystam teraz z zabiegów rehabilitacyjnych i z obserwacji personelu dostrzegam przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.


Dostałam skierowania na zabiegi i muszę jechać sprawdzić jak tam sytuacja wygląda. Później we wrześniu może być gorzej.
W sklepach się poprawiło, maseczki wróciły na 100%. Trzymajmy się. :-)
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2020-07-30 16:44 Zmieniony 2020-07-30 17:03

> Lekceważymy, czy jesteśmy ostrożni?


Żyję bardzo podobnie do tego, jak żyłam na początku „zarazy” z tą różnicą, że teraz chodzę do kościoła z zachowaniem dystansu społecznego i maski, a do tego raz w tygodniu mogę zaplanować spotkanie towarzyskie – raz w tygodniu, żebym mogła się „izolować” obserwacyjnie pomiędzy spotkaniami (nie chciałabym tego komuś zawlec z jednego spotkania na drugie, bo większość znajomych ma jednak innych bliskich w domach, czasem seniorów pod opieką, itd).

Ponieważ nie mam prawa jazdy, jeśli spotkanie wymaga dojazdu, dojeżdżam ja – jeśli jakimś cudem złapałabym świństwo w komunikacji miejskiej, na spotkaniu zarażać jeszcze nie zdążę, a potem sobie grzecznie w domu odchoruję. Na razie nie było konieczności odchorowywania.

Mam trochę szczęścia, bo to biodro, co mi się przestawiło, zrobiło to w anatomicznie właściwą stronę i wzmocniło mi nogę, mogę więc bez większych kłopotów wsiadać środkowymi drzwiami w komunikacji (wcześniej potrzebowałam podparcia obustronnego, czyli węższych drzwi przednich). Wciąż wolałabym wsiadać z przodu, ale nie lza – wszędzie są zablokowane jako strefa buforowa dla kierowcy, więc dobrze, że nie stanowi to bardzo dużej trudności.

Wakacji w tym roku niet – lubię spędzać urlop aktywnie, zwiedzając, a to oznacza (przy braku własnego samochodu) transport zbiorowy i przebywanie wśród dużych grup ludzi. Uznałam, że zamki i inne atrakcje do następnego roku postoją i na mnie poczekają.

Ogólnie sytuacja w zakresie przestrzegania zaleceń wygląda tak, że w sklepach i komunikacji ludzie w większości przestrzegają noszenia maseczek (czy noszą je higienicznie to już insza inszość). Na otwartej przestrzeni nie nosi ich nikt, mimo że formalnie należałoby tam, gdzie dystansu nie da się zachować i jest ścisk.

Wzrost zachorowań jako taki mnie specjalnie nie martwi, natomiast istotne jest ile z tych zachorowań jest poważnych i wymaga hospitalizacji / może zakończyć się zgonem. Statystycznie to źle nie wygląda, natomiast oczywiście przykro mi, że są wciąż odnotowywane jakieś zgony, tyle że z drugiej strony należało się z tym liczyć – póki nie ma odporności zbiorowej, zgony będą.

Zdrowia wszystkim. :-)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2020-07-31 11:39
Oby więcej takich świadomych ludzi.
Niestety, oprócz tego, co pisałam do Sonki, była w przychodni pani, która w milczeniu siedziała w maseczce, ale gdy się do kogoś odzywała, ręką ją odsłaniała. Poprosiłam grzecznie o uszczelnienie się i pani grzecznie zaprzestała tych dziwnych zachowań. Na koniec się okazało, że była akurat z miejscowości dotkniętej koroną. :-) Nadzieja, że nie była zakażona tkwi we mnie mocno. ;-)))
Co do kościoła, nie mam z tym kłopotów, ale synowa we wrześniu ma być chrzestną i nie daje sobie wytłumaczyć, że komunię powinna odpuścić, bo kościelne infekcje się przez to roznoszą właśnie. Nie chcę zaczynać wątku religijnego, ale dlaczego na ten czas nie zarządzą komunii duchowej? W Pile zakażony ksiądz na ośmiu mszach rozdawał i teraz ludzi szukają.
A wiece jednej i drugiej strony? To samo. Selfie, uściski, niedługo całowanie po rękach i nie sadzę, żeby nie było efektu w postaci siania zarazy.
Poluzowanie bez przemyślenia, bo kibole i kibice biedulki  tęsknią. Wesela bez rozumu, bo....?
A teraz mędrkowanie, czy wprowadzić kwarantannę na wracających, czy nie.
Ty, Sonka, ja przestrzegamy, ale na co to się przyda, gdy będzie coraz więcej mądrych inaczej? Bo wirusa przecież nie widać.
Zgoda nawet na to, że to tylko mocniejsza grypka, ale czyni takie spustoszenia w organizmie, że trzeba ją zatrzymać (znacznie ograniczyć).
Twój post powinien być powielany jako edukacyjny w ramach profilaktyki.
Mój niekoniecznie, bo jest krytyczny i wskazuje słabe miejsca w ochronie społeczeństwa, a potrzebujemy optymizmu. Więc optymistycznie:  koronawirusowi mówimy rząd stąd! :-) Od zaraz!!!!
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2020-07-31 15:46

> Nie chcę zaczynać wątku religijnego, ale dlaczego na ten czas nie zarządzą komunii duchowej?


Ściśle rzecz biorąc nie mamy pewności, czy kościelne infekcje się przez Komunię roznoszą aż tak dobrze (czy raczej przez przebywanie ze sobą w ogóle). Sanepid szuka ludzi, bo to możliwa droga zakażenia – jak ryzykowna to wyszłoby naprawdę tylko, gdybyśmy mieli dostęp do bardzo szczegółowych danych, których w zasadzie nie da się zebrać. Bo jednak istnieje coś takiego jak minimalna konieczna dawka do infekcji. Nie należy się więc np. spodziewać, że jeśli przeszłam przez kilka sekund w miejscu, gdzie był zarażony, to ja też będę zarażona.

Czy Komunia sama w sobie tę dawkę ekspozycji przekracza jak ktoś na Hostię nie nakichał frontalnie, trudno mi powiedzieć, bo nie mam twardych danych. Intelektualnie byłabym skłonna więc zarówno zgodzić się z kimś, kto z ostrożności praktykuje teraz komunię duchową, i z kimś kto uznaje że – w porównaniu do wszystkich innych działań – akurat Komunia niekoniecznie jest wysoce ryzykowna (bo to bardzo krótki czas ekspozycji).

Doktrynalnie Komunia duchowa jest zawsze dopuszczalną alternatywą i nawet wprost przypominano o niej w marcu. Co ciekawe takiej metody nie znają np. w ogóle prawosławni (tak swoją drogą). A nie jest zarządzana... bo nie jest. Moje osobiste zdanie jest takie, że zarządzenie komunii duchowej jako obowiązującej wywołałoby bunt wiernych.

W okresie kiedy obowiązywała szeroka dyspensa od mszy świętej, ale jeszcze bez państwowych zakazów uczestnictwa, w internetowych środowiskach wierzących przetoczyły się cale batalie słowne o to, czy na mszę wolno nie iść, czy też jest to wyparcie się Chrystusa z tchórzostwa. Jak przypominano ludziom, że istnieje możliwość przyjmowania komunii duchowo, tak samo był rejwach: dla jednych to postępowanie było przejawem troski o bliźniego, dla innych wzgardą wobec łask Bożych podyktowaną niedowiarstwem. I oczywiście najwięksi ekstremiści po obu stronach okopali się twardo na swoich pozycjach.

Na tej podstawie sądzę, że odgórne zarządzenie nic nie dało, nawet gdyby władze kościelne zechciały je wydać. To do wiernego i jego rozumienia swojej wiary zależy, co wybierze. A zatem indywidualnie od Twojej synowej – wolno jej i przyjąć komunię tylko duchowo, jak i fizycznie.
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2020-08-29 17:35
Ups...minął miesiąc, jak nie zajrzałam.
Chrzciny na początku września. Do załatwiania oczywiście  papierki, byłam towarzysko z synową. Ten sam temat poruszyłam z wyjątkowo sympatyczną siostrą zakonną, niejako przy okazji rozmowy. Dowiedziałam się, ze Pan Jezus w Eucharystii nie zaraża. Odpowiedziałam, że zgoda, ale ksiądz już tak. :-) Dalej nie brnęłam, bo nie moja broszka, nie moje chrzciny.;-)

W sprawie zarazy nic  się nie zmieniło.
Od września będzie szkoła, jako dodatkowa wylęgarnia.
Stopień dostałam ten sam znaczny na rok. Podobno to standard w ostatnim miesiącu prac komisji. :-) A za rok jakoś to znowu będzie, albo nie będzie, bo będzie inaczej. Będzie, co pis da.
Nowych zasad jakoś nie wprowadzili, a rzekomo wszystko już było gotowe do reorganizacji.
Jest fajnie i obyśmy nadal 'covidowo' i w całokształcie zdrowi byli. Byle gorzej nie było powiedzą minimaliści.
Pozdrawiam z cichą nutką pesymizmu nadmiernych optymistów i optymistycznie zwyczajnych pesymistów.  ;-)
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2020-10-09 09:30
"Wirus jest w odwrocie, trzeba tłumnie pójść na wybory"

Jak się czujecie w żółtej strefie?. Jesteście bezpieczniejsi?
Nadrzędny - Autor bankawstanka Dodany 2020-10-03 10:51
Sytuacja jest jaka jest, dzisiaj pobito rekord zakażeń, jest ich w Polsce duzo i nie ma tutaj co uciekać od tej informacji. Moim zdaniem trzeba po prostu się przyzwyczaić do sytuacji, w ktorej wirus z nami będzie i czekać na szczepionkę. Która ponoć już jest ale wymaga testów (podejrzewam, ze w tym roku raczej jej nie wprowadza, moze w przyszłym).
Na razie dobrze jest po prostu dbać o swoją odpornosc, dezynfekować ręce oraz po prostu dalej żyć. Pandemii było dużo.Przychodzą ale potem odchodzą.

Ze swojej strony polecam nie zapominać również o leczeniu zębów:
https://www.ortoprotex.pl/x-wskazowek-jak-dbac-o-higiene-jamy-ustnej

Z uwagi na to, ze układ ten ma połaczenie z innymi układami w organizmie oraz może negatywnie wływać na naszą odpornosć.
Nadrzędny - Autor siemaquore Dodany 2020-10-04 16:27
przede wszystkim chciałem zapytać co to jest? czy to komentarz czy stwierdzenie faktu. ni przypiął ni przyłatał. Napisz co myślisz a nie co ci Prasa tv itd. wciska. Jednym slowem moja opinia ; masz wirusa nos maskę i wara ode mnie , nie chcesz sie zarazić nos maskę myj ręce spirytusem niewiadomego pochodzenia i lecz egzemę dodatkowo będziesz mieć kolejna chorobę  potrzebna do zaakceptowania coro viriusa.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2020-10-09 09:32
:-)
Popieram.
Nadrzędny - Autor rogal160 Dodany 2020-10-11 13:53
Ale wiesz, że noszenie maski chroni nie przed zakażeniem siebie lecz innych?
Nadrzędny Autor marcinn18 Dodany 2020-10-12 09:30
Zgadzam się i noszenie maseczki powinno być wszędzie nawet i na powietrzu i do puki nie wyjdzie szepionka i nie będzie spadać zachorowanie na tego wirusa  jak jeżdzę do pracy to pełno w komunikacji meskiej jest nie każdy w maseczce a szczególenie ci co jeżdzą do szkoły.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2020-10-20 13:25
Widzę, ze i tu dotarł ruch antymaseczkowy i inny.
Na fb chodzi taki mem rysunkowy:
Naprzeciwko siebie stoi dwóch nagich facetów i jeden sika, drugi jest oblany totalnie.
Rysunek drugi. Nagi sika, ten naprzeciwko ma spodnie - został oblany, ale nie tak dotkliwie, ale jednak.
Trzeci rysunek. Obaj są ubrani. Pierwszy sika po swoich spodniach, drugi jest suchy.
I teraz przełóżcie to sobie na maseczki, koronkę, na zwykłą grypę też.
Jaśniej chyba nie można nikogo przekonać mimo trochę obscenicznego przykładu?  A jeśli  inne nie działają?
A jeśli jeszcze się od siebie odsuną?
Nadrzędny Autor siemaquore Dodany 2020-10-21 19:19
myślisz ze ci PIS dołoży do renty lub da na stałe grupę inwalidzka za taka propagandę? Szkoda słów do niektórych ludzi.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Wirusy, epidemie, zagrożenia (Strona 5) (16711 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill