www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Samokrytyka. (6455 - wyświetleń)
- Autor konkretna Dodany 2008-03-09 13:45
Jestem tu zaledwie 4 dzien ,a już poruszyłam kontrowersyjny temat.Rozpisałam sie jak samopiszace pióro wywołując niechcący maleńkie pozary.Na swoje usprawiedliwienie dodam,iz nie intersuja mnie błache i płytkie tematy.Chce rozmawiać na tematy,które sa tu przemilczane,jakby były one tabu.Potrafie przyznac sie do błędu w moim rozumowaniu,potrafie przeprosic (nigdy słowo wybacz,przepraszam nie przynosiło mi ujmy),lecz gdy wierzę w swoja rację ,bronię jej do upadłego.
Jesli moja osoba i poglądy ma być dla Was ciężarem ,napiszcie mi o tym bez obawy,ze sie obrażę.Zawsze interesuje mnie rzeczowa dyskusja jak w przypadku "Przemysleń".Dyskutowanie,to w/g mnie wymiana poglądów i umiejetność wyrażania swego zdania,jakie by ono nie było.
Pozdrawiam serdecznie.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-03-09 18:10
Absolutnie nie.Masz prawo do swoich konkretów,do samokrytyki ale tak jak wszędzie są ludzie mniej lub więcej wrażliwi i mogą to brać do siebie w dość dużym stopniu.Dlatego ja jak już popełnię błąd a taki mi się zdarzył przeprosiłam ową osobę.

>Potrafie przyznac sie do błędu w moim rozumowaniu,potrafie przeprosic (nigdy słowo wybacz,przepraszam nie przynosiło mi ujmy),lecz gdy wierzę w swoja rację ,bronię jej do upadłego.>


Dlatego czasem warto przy czymś się nie upierać ale zamknąć dyskusje nawet brakiem odpowiedzi. Spróbuj może wątek się rozwinie......

pozdrawiam
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-03-09 18:20
Ella zgadzam się z Tobą. Nie można "do upadłega" bronić swoich racji, bo kiedy już wygrasz może się okazać, że gra nie była warta świeczki.
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-03-09 19:00
I to jest prawda...

pozdrawiam cieplutko
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-03-09 19:53
staram się nie poddawać i pewne cele osiągnęłam ale uważam że upór jest w tym ważny
Nadrzędny Autor konkretna Dodany 2008-03-09 22:11
Gdybysmy osoby niepełnosprawne nie były uparte,to w jaki sposób mogłybyśmy schorowane ,często obolałe funkcjonować? Czym byłoby nasze zycie? Komu jesli nie nam potrzebny jest upór?
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2008-03-10 08:07
Witam
To ważne, jak podchodzę do rozmowy z drugą osobą. Dzielenie się własnym poglądem, nie polega na tym, aby uparcie obstawać za swoim zdaniem, zmuszając, rozmówcę do zmiany zdania, lub podobnego myślenia. Dla mnie, ta sprawa, wygląda inaczej. Ja rozmawiając (na ten przykład na forum, w danym wątku ), staram się, powiedzieć, jakie, jest zdanie w danym temacie i nic więcej. Dla tego, tak ważnym dla mnie jest, aby zadany temat, na początku, był tym samym, co na końcu wątku. Staram się,  nie kierować mej wypowiedzi, do konkretnej osoby, lecz kierować ją, na temat zadany.
Określenie "do upadłego", w ogóle nie pasuje jako określenie w tym temacie. Z prostej przyczyny. Rozmowa, ma być dla mnie, czymś przyjemnym i pouczającym, a nie przejściem traumatycznym.
Inna sprawa, gdy zwrócimy uwagę, co to za rozmowa? W jakiej sprawie? Z kim rozmawiamy? To są pytania, od których zależy, moja postawa. W rozmowach, takich jak tu na forum, nie są mi potrzebne emocje. Tu jest potrzebne opanowanie i takt i nie dla tego, aby wyrabiać sobie opinię, grzecznego i ułożonego, tylko dla tego, że każdy rozmawiający, jest kimś wyjątkowym, szczególnym i ma swoje zdanie z własnej perspektywy. Dla tego, tu, przetargi nie są potrzebne. Dla mnie cenną rzeczą prowadząc rozmowę z drugą osobą, jest poznawanie innego spojrzenia na omawiany temat.
Inną sprawą, jest, prowadzenie rozmowy, która, ma na celu, załatwienie sprawy, która, jest dla nas ważna. Tu bierze górę racja, poparta wiedzą. Zanim, cokolwiek zaczniemy coś robić w tej mierze, a najczęściej, zaczyna się to od rozmów z ludźmi kompetentnymi, trzeba mieć wiedzę w temacie. Inaczej, nie możemy bronić własnej racji. Ale tylko wtedy, gdy jestem, pewien, że ją mam, mogą uparcie bronić swego zdania. Z jakim skutkiem? No cóż, życie samo pokazuje, jak się to kończy. Niemniej rozwaga i takt w rozmowach, ma różne zabarwienie.
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-03-10 18:49
Zygmunt piękie mówisz.To Ty powinieneś mieć podpis "konkretny".
Nadrzędny - Autor Ella Dodany 2008-03-10 19:14
O tak.lidian ma racje.

pozdrawiam
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-03-11 02:56
Czy nie jest tak,że musimy bronic swych racji dot. naszego bytu,załatwienia naszych palacych problemów? O obrażaniu kogokolwiek nie może być mowy! Często-gęsto zmuszeni jestesmy do udowadniania,że nie jestesmy wielbłądami.Dla mnie to jest warte obrony "do upadłego".
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-03-11 15:12
Konkretna nie obraź się, ale przejdź do konkretów, bo mówisz ogólnikowo. Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-03-12 22:30
Konkret lidian.
Od 1 stycznia lekarz rodzinny ,który wypisywał mi co c-m leki zlecone przez specjalistów dzis...nie może tego zrobić.Musiałam sie udac do kilku poradni w których mam stałe skierowanie.W poradniach dokładnie o tym wiedzą i podaja terminy wizyt kilkumiesieczne.Np. do neurologa chcieli mnie zapisac dopiero na maj.Rozmiem,ze jest to specjalista bardzo (obłożony),ale co mnie to obchodzi? Bez tych leków nie mogę funkcjonować. Nie wyszłam z gabinetu do chwili przybycia lekarza.Neurolog przyjął mnie w 1 kolejności przy okazji dając ostrą reprymendę pielegniarce rejestrującej.Dziś pracuje ona w innym miejscu.Tu chodzi o moje zycie i nie mam zamiaru poddawać się !
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2008-03-13 09:10
Ogólnikowość Twoich wypowiedzi sprawiała, że do tej pory nie mogłam zrozumieć o co tak naprawdę chcesz walczyć "do upadłego". Teraz Ciebie zrozumiałam. Oczywiście małostkowość i bezduszność oraz zła interpretacja przepisów niektórych pracowników Służby Zdrowia ( i urzędników) powinna być napiętnowana. Oczywistym jest też, że domagajmy się spraw zagwarantowanych przez prawo. Jednak sprawa lecznictwa, to temat rzeka. Jest tyle "bezdusznych" przepisów, że nawet sami pracownicy Służby  Zdrowia mimo najlepszych intencji nie są w stanie nam pomóc. Inaczej musieliby nas leczyć za własne pieniądze. Jednak w całej trudnej sytuacji lecznictwa bardzo ważne jest to, aby ludzie Służby Zdrowia nie zapominali,że ich praca jest służbą człowiekowi.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Samokrytyka. (6455 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999--2008 Markus Wichitill