www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / warszawa bez barier- kiepski żart (9174 - wyświetleń)
- Autor Kasisko Dodany 2007-02-12 13:21
jeśli znajdzie się ktoś, kto mówi "warszawa bez barier", to poproszę go o pokonanie na wózku inwalidzkim naszego głównego warszawskiego Dworca Centralnego! Zresztą nie musi to być wózek inwalidzki, wystarczy nieco cięższy wózek dziecięcy (taki właśnie mam). oprócz gółwnej bariery-braku podjaów i wind dostrzegam jeszcze jedną ogromną- brak chęci przechodzących obok ludzi do pomocy przy wnoszeniu wózka po schodach- nie ma innego sposobu by przedostać się do podziemi na tramwaj.

i kolejny, niedawno oddany do użytku po remoncie dworzec śródmieście. toalety dla niepełnosprawnych umieszczono am chyba po to, aby osoba nie mogąca wydostać się stamtąd z powodu braku wind i podjazdów nie narobła w spodnie. a przecież dworzec był remontowany! i zgodnie z przepisami nie może być z takimi barierami oddany do użytku. mamy XXI wiek! a Polska wciąż 100 lat za Murzynami! jak można strzelać takie gafy? jak można tak dyskryminować już nie tylko niepełnosprawnych, ale również matki z dziećmi w wózku (polityka prorodzinna), osoby czasowo poruszające się o kulach, osoby starsze. dla części z nas wystarczyłoby umieścić szyny na schodach po których pojedzie wózek. na śródmieściu nie ma nawet tego!!!!

gdzie na coś takiego można się poskarżyć? ja pójdę zrobić to wszędzie, jeśli tylko będzie taka możliwość!
Nadrzędny - Autor Thule Dodany 2007-02-13 22:19
Brawo za spostrzeżenia, nie mogę pozostawić Twojego postu bez odpowiedzi. Zniesienie barier architektonicznych, jeśli występuje w przyrodzie, to jest bardzo, bardzo często pozorne.
Naszym konstruktorom brakuje motywacji i wyobraźni, a środowisko osób niepełnosprawnych (nie piszę o wszystkich  niepełnosprawnych oczywiście) nie jest nauczone walki (bo w tym przypadku tak to trzeba nazwać) o swoje prawa i o ich respektowanie.

Aby być szczerą, mogę stwierdzić, iż na przestrzeni prawie 25 lat, sytuacja ulega poprawie. Świadczy chociażby o tym Twój post.
Może w gminie będą wiedzieli coś na ten temat? Może u Rzecznika Praw Obywatelskich (w biurze moze cos będą wiedzieć), nie wiem strzelam, a najlepiej zajrzeć do ustawy, w przepisach budowlanych.
 
Osoby niepełnosprawne jeśli się będą kształcić, wyjeżdżać do krajów zachodnich,jeśli powrócą do Polski- będą wymagać wypracowania, wprowadzenia odpowiednich rozwiązań.
Nie od dziś wiadomo, i nie odkrywam tutaj Ameryki,że zniesienie barier architektonicznych korzystne jest nie tylko osobom niepełnosprawnym fizycznie o tym już pisałaś, co prawda nie dla każdego wystarczy umieścić na przykład szyn. U nas nawet to nie jest respektowane.
Można by zrobić od razu wszystko dobrze, wybudować funkcjonalny dworzec ale po co? (zapytuje z nutką sarkazmu)
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-03-28 10:48
Witam
temat "bariery dla ON" jest tak obszernym tematem i tak długo podnoszonym gdzie kolwiek, że staje się to dylematem tylko dla On. Mówi się, że polska zobligowana jest przepisami unijnymi, że musi sie podporządkowywać prawom i przepisom, lecz tak na prawdę, jest to fikcja. I to nie ma co patrzeć tylk na w-wę, ale wszędzie. W więkrzych miastach przynajmniej kursuja autobusy nisko podłogowe, w moim miasteczku nie ma takowych wcale. Jasień/lubuskie powinno istniec w XIX wieku a nie w XXI. tu nic kompletnie nie dzieje się i nie zmienia w sprawie ON. Linie autobusowe nie sa kompletnie przystosowane dla ON. Wyobraźcie sobie, że byłem świadkiem jak kierowca chciał wyegzekwować od pewnego pana na wózku opłatę za bagaż, bo trzeba było przewieźć wózek inwalidzki. To absurd. Ulece, chodniki wogóle nie sa przystosowane dla On ( krawężniki, dziury, brak oznakowań ).
jedyny podjazd dla wózkowiczów niepełnosprawnych jest zastosowany przy poczcie, a i też trzeba się nagimnastykować, aby tam wjechać.
Do innych urzędów, można zapomnieć o wejściu (schody, schody, schody).
Sklepy, markety, biblioteka (czwarte piętro), praktyka lekarska lekarza rodzinnego, wszędzie schody. Ostatnio kościół jedyny w mieście otrzymał dotację unijną na remont i co? w środku pięknie, ale wjechać nie da rady ( wysoki stopień ).
Nic się nie zmienia w tej kwestii. A jeśli już to bardzo mozolnie. A przeciez masa pieniędzy jest za kazdym razem przekazywana gminom. czy ON powinni walczyć?
Wydaje mi się że to istna BZDURA. czyz nie wystarczająca walką jest obecnośc On w mieście? Czyż w dalszym ciągu trzeba pokazywać palcem co trzeba zmienić? A przecież polska ma tylu specjalistów od ortopedii, rehabilitacji. Sa specjaliści typowo od spraw ON zatrudnieni w urzędach miast. Za co oni biorą pensję? Przestańmy wreszcie twierdzić, że ON muszą walczyć! Na miłość Boską, zacznijmy wreszcie jasno stwierdzać, że nikt nie zajmuje się poważnmie trudnościami ON. I TAKA JEST PRAWDA! Trzeba mówić jasno, że cała sprawa filantropii w polsce to slogan przebrzmiały. Pięknie mówi się w mediach o pomocy, wspieraniu, ratowaniu życie. lecz na codzień, w tych sprawach, które winny być zmieniane i stosowane, nic się nie dzieje. ON ma dość walki z własnymi dolegliwościami i ograniczeniami jeśli chodzi o zdrowie. A z pisaniem listów i pism gdzie kolwiek nie jest tak, że napiszesz i masz załatwione. NIE PRAWDA! Trzeba mieć mnustwo szczęścia, aby co kolwiek załatwić. Zawsze się jest traktowanym z góry. Nie powiem, bardzo uprzejmie, grzecznie, lecz to tylko pozory. człowiek odkłada słuchawkę i nic, najczęściej sprawa trafia do szyflady lub kosza. ON mówią i to bardzo dużo o tych niedogodnościach i trudnościach które tak naprawdę zafundowali im właśnie ci zdrowi decyzyjni, którym nawet nie chce sie pomyśleć o konsekwencjach ich idjotycznych decyzji. Ale za to wiecznie krzycvzeć o zarobkach, ciężkiej pracy i etc. to potrafią bardzo dobrze.
W innych krajach inaczej patrzy się na problem ON. I to nie prawda że argumentem są pieniądze, BZDURA! To POLSKA ZATWARDZIAŁA IGNORANCJA ludzi, od których wykonanie owych udogodnień zależy, jak i ich kontrolowanie, czy są dobrze wykonane.
To tyle na ten temat.
Pozdrawiam Zygmunt
Nadrzędny - Autor zento Dodany 2007-03-28 23:44
Tak jak juz tu kiedys pisalem u mnie w Katowicach ,dworzec jaki jest taki jest ale jest mozliwosc dostac sie na kazdy peron kanalami i winda.Choc w kanalach jest smrod ,ale w koncu nikt tam nie bedzie mieszkac:)hihi
Podobnie jest chyba w Krakowie (windy na peronach) i jak sie skonczy remont to bedzie to chyba jeden z najlepiej przystosowanych dworcow w tym kraju.
Natomiast ąz mnie zatkalo jak moja przyjaciolka jechala ostatnio do W-wy i mi zaczela opowiadac jaki tam jest 3-ci swiat jesli chodzi o wozkowiczow..
Na poczateku myslalem ze ona sobie zartuje ale potem zaczął mi sie jezyc wlos na glowie ze tak moze wygladac dworzec w stolicy europejskiego kraju.
Po prostu JEDEN WIELKI WSTYD!
Zreszta wybieram sie w piatek nasza kochana PKP do Gdanska i cos czuje ze tam bedzie rownie wesolo jak w W-wie.
Na pytanie czy dzialaja windy z peronow ,pani na dworcu w Gdansku z nieklamana radoscia w glosie mowi: ale one juz cale lata nie dzialaja,hehe
No coż,zobaczymy...w poniedzialek wrcoce to wam dam znac co i jak:)

Zygmunt.
Ja zawsze narzekam na brak przystosowania tego czy owego u mnie ale jak czytam Twoje posty to widze że ja mam sie jak paczek w masle...(ale bez lukru).
Ja oprocz autobusow przystosowanych (co prawda kierowca musi wyjsc i wystawic rampe recznie) mam tramwaje i wlasciwie glownie sie poruszam tramwajami.
Po pierwsze dojade nimi i szybciej i wlasciwie w kazdy punkt Katowic (no w te wazniejsze) a poza tym nawet motorniczy w tramwaju ma lepiej bo nie musi wychodzic z kabiny tylko naciska u siebie guzik i pochylnia z tramwaju wyjezdża.
Wiekszosc kin jest dostosowana do wozkow i choc co prawda miejsca dla wozkowiczow sa czasami w zlym miejscu (w Cinema City np.zalezy to od danej sali w ktorej jest film puszczany) ale w kazdym razie kazdy film mozesz spokojnie zobaczyc.
Nawet do Spodka mozna wjechac i ogladac np.mecz siatkowki.
Nawet Stadion Slaski ma specjalne wydzielone miejsce dla wozkowiczow i to w gornej czesci stadionu tak ze widok jest dobry:)
Wiem bo osobiscie bylem na meczu Polska-Portugalia i jesli chcialbys zobaczyc to moge Ci poslac na maila troche fotek z tego meczu to sie zorietujesz jak ja to widzialem.
Mam tez szczescie ze sa tu tzw.supermarkety i jest tego dośc sporo.
Niektorzy naskakuja na te sklepy ze to wyzysk i że niszcza malych prywatnych sklepikarzy ale nie ma nic leprszego niz takie sklepy dla ludzi ON
WSZYSTKO dostepne ,WSZEDZIE sie dostaniesz ,nawet sa wc dla ON przystosowane.
Poza tym jest jeszcze sprawa drog i chodnikow ktore sa juz w wiekszosci nowe i maja spady i podjazdy (w kazdym razie u nas:)
Wiem ze znalazlo by sie duzo miejsc gdzie sie nie moge dostac i duzo rzeczy ktore trzeba zmienic ale na moim  przykladzie widac że osobom ON jest duzo lepiej w duzych aglomeracjach.
Tylko ze to nie Twoja wina ze mieszkasz tam gdzie mieszkasz i odpowiednie wladze powinny sie postarac bys mial chociaz odrobine wyrownane szanse a nie o kazda rzecz sie prosic i to bezskutecznie.
Ja raz jechalem do centrum Katowic i czakalem na tramwaj a tu przyjechal tramwaj z zepsuta pochylnia.
Ok ,mysle sobie.zdarza sie..
Czekam na nastepny a tu zamiast niskopodlogowego przyjeżdża stary gruchot ,wiec sie wkurzylem i napisalem maila do "Dziennika Zachodniego" i za chwile przyszla mloda dziewczyna i zrobila mi zdjecie ,spisala wszystko i za 3 dni byl artykul w gazecie.
Od tego czasu jeszcze nie spotkalem zepsutej pochylni (tfu,tfu)
I jak tak czytam te Twoje maile to czasem  zadaje sobie pytanie kiedy powiesz sobie dosc,nic sie nie da zalatwic ,zrobic:((
I mam nadzieje ze nigdy czegos takiego nie przeczytam i ciagle bedziesz pisal i walil do coraz to nowych drzwi az wreszcie ktos pomysli i zacznie robic co do niego nalezy.
Bo nikt inny za nas tego nie zrobi!! NIKT!!
Pozdrawiam
Zento
Nadrzędny Autor maka Dodany 2007-03-29 07:47
Ja ostatnio z Hanią korzystałam z "usług" dworaca w Gdyni. Do hali jest podjazd, ale juz na perony, zapomnij...
Wózki inwalidzkie dla dzieci nie są lekkie i wydźwiganie je na peron dla jednej osoby nie jest mozliwe, w dwie osoby tez nieźle sie namachalismy...

A co do pociągów w ostatniej podróży z Krakowa do Gdyni i z Gdyni do Krakowa (IC) miałam do czynienia z 2 różnymi rodzajami wagonów:
- w drodze "tam" - wózek trzeba było rozłożyć aby można go było wnieść do pociągi, nie mieścił sie też w korytarzu, natomiast można go było rozłożyc w przedziale (chociaz część drogi Hania spędziła w wygodnej pozycji)
- w drodze "z powrotem", bez problemu wniosłam wózek do pociągu i dojechałam nim aż do drzwi przedziału i tu się juz skończyło dobre, w tym przedziale nijak juz wózka nie mogłam rozłożyć, Hania 8 godzin musiał spędzić u mnie na rękach - nie wiem jak sobie poradzę gdy bedzie cięższa. (jest prawie całkiem wiotka, nie siedzi samodzielnie).

W ostanie wakacje byliśmy w Sanoku, nasz rekord to wniesienie wózka z Hanką na 3 piętro ZAMKU w którym znajdowało się super muzeum sztuki.

pozdrawiam, marta
Nadrzędny - Autor Zygmunt Dodany 2007-03-29 08:46
Witam.
Masz wiele racji w tym co mowisz. Zdaje sobie sprawe z tego, ze w malych miasteczkach jak moje, czas bardzo wolno plynie i postep w udogodnieniach technicznych jak i w mysleniu posowa sie w zolwim tepie. Wiem i zdaje sobie sprawe, ze w wielkich aglomeracjach, swiat inaczej wyglada i choc jak mowisz jeszcze nie jedno by sie znalazlo, mnustwo jest juz zrobione. Faktycznie u mnie w miasteczku nie mamy wiekrzosci rzeczy i miejsc, gdzie cywilizowani, inteligentni ludzie bywac powinni dla zaspokojenia wlasnego rozwoju, ale to co jest to czysta ignortancja. masz racje, nigdy nie powiem ze mam dosc i nie bede sie upominal o wlasne prawa. Masz racje, ze mimo notorycznosci negatywnych odpowiedzi, bede sie dobijal o swoje sprawy, bo zwyczajnie mam do tego i do nich prawo. I w nosie mam, czy jakas malowana lala w urzedzie bedzie dewagowac i filozofowac, tylko po to aby mnie zbyc. Czasami dobrze by bylo znac mysli ludzi z ktorymi sie rozmawia, latwiej mozna by bylo ich eliminowac, jak rowniez niszczyc i niedopuszczac ich idiotyczne decyzje. Prowadze korespondencje z wieloma ludzmi ze swiata- oczywiscie z polakami, ktorzy z roznych powodow opuscili ten kraj ), i zgodnie stwierdzaja, ze ON w innych krajach maja inny posluch i patrzy sie na nich z calkowicie innego pulapu. Stwierdzaja, ze w polsce nigdy nie bylo pelnego, powaznego i odpowiedzialnego traktowania On i ich potrzeb. Stwierdzaja jednym glosem i ja rowniez tak sadze, ze polska brnie po uszy w przeszlosci i ma wrecz obsesje na jej punkcie. Widac dokladnie ten fakt, analizujac poczynania naszego rzadu. Kiedy w inne kraje postawily cala karte na rozwoj i przyszlosc nie zarzucajac chistorii, lecz jej miesce ma rozsadny przedzial czasowy, myslowy, zamkniety w ukonczonym tomie, ktory stoi w muzeum, a nie jest wertowany az kartki powypadaja do granic przyzwoitosci.
Takoz bede sie dobijal o te sprawy, choc teraz sprawa mini-garazu stanela w miejscu.
Drazni mnie ta lekko myslnosc osob zatrudnionych w urzedach ( mowie o moim miasteczku i okolicach), ktorym tak latwo jest: krecic nosem, odmawiac, wykrecac sie od "trudnosci" zrobienia tego czy tamtaego, o co prosi ON. Te przejawy zlego traktowania ON sa na kazdym miejscu.
Pozdrawiam wszystkich ON.
Zygmunt
Nadrzędny - Autor zento Dodany 2007-03-29 12:08
maka
Ja mam wozek elektryczny ktory wazy 100kg wiec nie ma szans zeby go ktos z pociagu wyciagnął zwazywszy ze w Gdansku pociagi dalekobierzne "cumuja " przy niskich peronach.
Wiec wybieram sie w podroz na starym wozku,skladanym ktorym sam jezdzic nie umie a moja opiekunka dolaczy do pociagu dopiero w Malborku.
Ale mimo to mysle ze bedzie na dworcu w Gdansku problem.
Ale to juz wam opisze w poniedzialek.....jak mi sie uda wrocic,hihi
Pozdrawiam.
Zento
ps maka
Ja prowadzilem korespondencje z gosciem z IC ktory mi tlumaczyl ktore pociagi IC maja szersze drzwi a ktore nie.
Pusc mi maila na  zento@tlen.pl to podam Ci namiary na niego.
Nie chce podawac tu jego danych (nazwisko i tel)
Moze Ci sie to kiedys przyda:)
Nadrzędny - Autor zento Dodany 2007-04-03 00:11
Podroz mialem z przebojami.
Zaczelo sie wszystko ok,bo w Katowicach bylem na dworcu z przyjacielem ktory mnie z pomoca konduktora zaladowal do wagonu:)
Nie bylo z tym wiekszych problemow bo u nas sa wysokie perony.
W Malborku dosiadla sie do mnie moja dziewczyna i byla cala zadowolona bo za mna siedzialo chyba 4 Rosjan z ktorych polowa wygladala na mafiozow:)hehe
A zadowolona byla dlatgo ze ona zna rosyjski i wiedziala ze ich poprosi o to by nam pomogli wyjsc.
Nawet nie podejrzewalem ze nasi wschodni bracia maja taka energie :-)
Ani sie nie obejrzalem a juz bylem w ramionach nawiekszego z nich na peronie i sciskal mnie w takim uscisku ze wygladalo ze trzymie najbardziej drogocenna rzecz jaka mial w rekach:)hehehe
A ja sie dziwnie czulem jak widzialem ze on ma szyje szerszą niz moje dwa uda razem wziete:)hehe
Ale trzeba przyznac ze tylko dzieki nim nasza wysiadka w Gdansku odbyla sie bezproblemowo bo ten jeden konduktorek ktory przyszedl do pomocy to by nawet chyba wozka sam nie zniosl na dol -taka chudzina z niego byla.
Na dworcu  mial na nas ktos czekac z obslugi dworca zeby nas bezpiecznie przeprowadzic przez tory (tylko tak osoba na wozku moze opuscic peron bo windy nie dzialaja od ostatniej powodzi,hihi
Ale nikt nie czekal:(
Wiec pojechalismy sobie sami i ...wszystko bylo oki az do dnia powrotu gdy mila pani z kas biletowych nam powiedziala ze gdyby nas zauwazyli sokisci to wlepili by nam mandat  bo samemu po torach przechodzic nie wolno.
Na pytanie czy mielismy na tym peronie siedziec do wieczora zanim ktos nas stamtąd odbierze (skoro wszystko bylo zgloszone i nikt sie nie raczyl pofatygowac) pani powiedziala tylko ze to dziwne że nikt na nas nie czekal
W drodze powrotnej tez bylo oki, poniewaz pomni przygod z tym konduktorem chudzielcem,zalatwilismy sobie wlasna prywatna pomoc ,ktora przyjechala na dana godzine na dworzec i nas zapakowala do wagonu.
Do W-wy byl bardzo mily pan konduktor ktory nawet sam raz przyszedl sie mnie spytac czy czgos nie potrzebuje ,czy moze mi w czyms pomoc....
Naprawde bylem zbudowany....widac jak sie chce to mozna:))
Ale zeby nie bylo za dobrze to chyba w W-wie nastapila zmiana ekipy i przyszedl jakis mlodzian ktoremu tlumacze ze potrzebuje pomocy w Katowicach,bo nie umie sam wsatc z fotelu,a potem musi mnie ktos wytaszczyc z tego wagonu na peron bo sam nie dam rady.
No a ten mi ze on nie ma czasu bo musi wydac przesylki konduktorskie i ze mi podeslie pania konduktor.
To dziewczyna ktora wazyla moze z 50 kg i miala wyniesc faceta ktory wazy prawie 80;((
Tlumaczylem mu to chyba z 4 razy zanim facet zaczal cokolwiek lapać i obiecal mi w koncu ze bedzie pilnowal zeby pociag nie odjechal ze mna w srodku bo do Opola nie chcialem sie dostac :-)
Cale szczescie ze nie zawiedli moi przyjaciele ktorzy zjawili sie na dworcu na czas i mnie wyciagneli o wlasnych silach z tego wagonu.
Wszystko wiec sie zakonczylo dobrze ale do dzis zrozumiec nie moge dlaczego PKP nie ma wagonow przystosowanych do wozkowicziow na trasach z poludnia Polski na Pomorze.
Dlaczego takie wagony sa tylko na trasach do Szczecina i Kolobrzegu a do Gdanska,Gdyni i Sopotu ani jednego??????
Dlaczego na kazdym wiekszym dworcu nie ma "obowiazkowej" rampy po ktorej osoba na wozku moze bezpiecznie i bezproblemowo opuscic wagon i znalesc sie na peronie???
Przeciez to powinien byc standart !!!
Szczegolnie na glownych dworcach i na tych mniejszych na ktore czesto przyjeżdzaja osoby na wozkach na leczenie czy turnusy rehabilitacyjne.
Moze niepelnosprawni.info by sie zajeli tym problemem bo prawde mowiac ja nie wiem jak ja mieszkajac w K-cach mam  "reformowac" dworzec w Gdansku:((
Moze udalo by sie zrobic jakas akcje ,ktora by poprawila jakość i bezpieczenstwo osob ON w podrozy?
Co szanowna redakcja na to?

Pozdrawiam.

Zento
Nadrzędny Autor maka Dodany 2007-04-03 07:48
Zento, dobrze że bezpiecznie wróciłeś...

wysłałam wiadomość na priv z prośbą o tą listę "dostosowanych" wagonów, doszła ??

pozdrawiam, marta
Nadrzędny - Autor maka Dodany 2007-04-03 07:49
A tak prawdę powiedziawszy to po takiej eskapadzie w Polsce musisz się czuć prawie jak zdobywca bieguna ...   :-) hehe

m
Nadrzędny - Autor zento Dodany 2007-04-03 09:14
Marta ,wiadomośc doszla i odpisalem na priv.
Jesli nie doszla to daj mi znac na moj numer gg (jest w profilu) to wysle jeszcze raz..
Nie bedziemy tu zasmiecac forum sprawami technicznymi:)
Nadrzędny - Autor zento Dodany 2007-04-12 10:44
mam rozumiec ze redakcja ma to (czyli nas ) gleboko gdzies ?
Moze warto by choc sprobowac zachowac pozory ze cos robicie ?
Nadrzędny - Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2007-04-18 10:38
Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji od lat promuje akcję Polska bez barier. Została ona zorganizowana w odpowiedzi na nieustanne łamanie praw osób niepełnosprawnych w zakresie dostępności do obiektów użyteczności publicznej oraz budynków mieszkalnych. Głównym celem projektu Polska bez barier jest poprawa dostępności polskich miast dla osób niepełnosprawnych poprzez dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności publicznej. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na naszym portalu http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/7564.
Promujemy również akcję Warszawa bez barier, o której można przeczytać na stronie http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/8181
Prowadzimy również galerię absurdów architektonicznych, gdzie zamieszczane są fotografie nadesłane przez Państwa http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/7565
Nadrzędny Autor zento Dodany 2007-04-19 00:00
Wszystko pieknie tylko ze tego sie nie da poprawic piszac o tym w necie na www.niepelnosprawni.pl albo pokazujac galerie absurdow.
Z galeri mozna sie posmiac i na tym koniec.
Zeby ruszyc sprawy transportu ON (glownie dworcow PKP) to trzeba zrobić szeroko zakrojona akcje glownie w mediach i pisac i mowic o tym bez przerwy przy kazdej okazji.
Nic nie da ze ktos tam bedzie sie użalac nad swoimi problemami w podrozy po kraju na jakims tam forum bo przeczyta to wąskie grono osob (glownie ON) ktore maja te same problemy,natomiast osoby ktore decyduja o dostosowaniu tego czy innego obiektu na takie fora nie zagladaja.
Do nich dopiero to trafi gdy zobacza czy uslysza reportaz w radiu czy TV
Dlatego moja propozycja by zrobic na ten teamat "szum" w mediach.
Jest przeciez program Integracja w TV i nie wiem czy bylo by jakims wielkim problemem np.pokazac w kazdym odcinku jeden dworzec PKP (wystarcza 2 min) z tymi niskimi peronami, schodami az do nieba:(((
A zacząć od Warszawy i pokazac dyrektora tego dworca i spytac go dlaczego osoba na wozku nie moze przyjechac do W-wy?
Kiedy wreszcie kupi pare workow cementu ,szyn i zrobi gdzies jakis podjazd zeby osoby na wozkach mogly opuścic samodzielnie peron a potem dworzec w STOLICY kraju?
Mysle że po takiej "promocji" zaraz znalazl by sie nie jeden szef jakiegos innego dworca ktory sam by wymyslil jakies udogodnienia by nie znalesc sie za chwile w TV jako wątpliwa gwiazda.
Bo bede powtarzac z uporem maniaka że aby dostosowac w skali chociaz podstawowej jakis dworzec PKP nie trzeba wind za "grube " miliony a wystarczy glownie POMYSLEĆ..
A przeciez mozna też w to wlaczyc inne organizacje a w kazdym razie sprobowac wlaczyc..
Nawet mam pewne sugestie ,tylko nie wiem czy jest ktos tym zainteresowany.
Co na to Integracja ?

ps.Mysle ze z racji Euro 2012 dworce w Gdansku,Wawie,Wroclawiu i Poznaniu zostana dostosowane do potrzeb ON (bo inaczej bylby to wstyd na caly swiat)  ale co z reszta?

Pozdrawiam
Nadrzędny Autor robert matycz Dodany 2007-06-06 17:58
witam,jestem z ursynowa,w warszawie są trudnosci z poruszaniem,bo jest duzo barier,niestety-1.za mało busów niskopodłogowych,brak taxówek dla wózków inwalidz.krakowskie przed.po remoncie-niestety sa bariery,krawężniki za wysokie,itd.itp.2.urzedy nie przystosowane-cześć nie.
Nadrzędny - Autor Monika Tyminska Dodany 2007-05-24 08:05
witam
zgadzam się absolutnie z każdym słowem. Też próbowałam wielokrotnie pokonać przejście podziemne przy dworcu Centralnym z dziecięcym wózkiem - to jest chore!! Jeśli już jedziesz tramwajem niskopodłogowym (żeby było łatwiej!!??), to gdy już z niego wysiądziesz nie masz szans przedostać się gdzieś dalej. Chodzi o przejście przy CHałubińskiego -tam nie ma windy ani zjazdów!!
Myślałam o tym, ze może teraz warto byłoby aby Integracja połączyła siły z Fundacją MAMA (która też walczy z architektonicznymi absurdami)? Może to jest jakieś rozwiązanie? Słyszałam też o takim projekcie - na uczelni  młodych architektów na jeden dzień posadzono na wózek inwalidzki i kazano im sobie radzić z barierami - tak, aby wiedzieli jak należy projektować - oby więcej takich akcji!! pozdrawiam,
Nadrzędny Autor robert matycz Dodany 2007-06-06 18:00
witam,dw.centralny to koszmar-przejście,tramwaje niskopodł.prawie,ze brak.pozdrawiam.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / BARIERY architektoniczne i nie tylko / warszawa bez barier- kiepski żart (9174 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill