www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Kundzia i ... - naciągacze - udawacze? (6219 - wyświetleń)
- Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 20:12
sory ale zaczyna mnie wkurzać tutaj kilka osób, nie jako osoby piszące coś do mnie, ale jako osoby które zaśmiecają merytoryczne dyskusje. W jaki temat się nie wejdzie to wszędzie rozmowy odbiegające od tematu, i jak tutaj coś wyszukać? Bez urazy ale lepiej robić to w innym temacie

odp dla Julka_

ale te dzieci są nie tylko całkowicie niezdolne do pracy ale przede wszystkim niezdolne do samodzielnej egzystencji a jeżeli ty nie dostrzegasz różnicy w orzeczekaniu
choć znając orzeczników, i za kilka lat takim osobom będą orzekać że są zdolne do pracy bo w dobie komputerów i możlwości sterowania komuterem za pomocą oczu... zawsze coś wymyślą gdy postęp technologii pójdzie do przodu. Przykładem moze być Janusz Świtaj który sparaliżowany pracuje a że jest niezdolny do samodzielnej egzystencji... Nigdy nie wiadomo czym orzecznicy będa się kierować za kilka lat.

oczywiście że nie jestem aż tak chora jak te dzieci, (nigdy nie wiadomo co człeka dopadnie, tym bardziej przy problemach kardiologicznych wystarczy niedoltelnienie organizmu/mózgu i ..., nie tylko wypadki czy inne choroby, każdego może dopaść coś)
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-03-03 20:21 Zmieniony 2013-03-03 20:25
Zupełnie nie rozumiem jak można porównywać stan zdrowia w celu orzekania niepełnosprawności. Ocenia się daną osobę na podstawie faktów a nie porównawczo.
Czy to są zawody sportowe, w których ktoś jest na pierwszym miejscu (bardziej niepełnosprawny) to pozostali już są sprawni, zdrowi, zdolni do pracy i samodzielnej egzystencji?
Taka argumentacja Julki jest podobna do dyskusji komunistów z Amerykanami, którzy na zarzuty braku demokracji odpowiadali:
"a u was biją Murzynów"
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 20:36
o kurka lepiej bym tego nie ujęła. Dziękuję Ci za to :-)

Też tego nie rozumiem, że wstawiamy w jakiś szablon i o odhaczać - ma to a nie ma tego... ci są chorzy a ci nie.

Nikt tego nie rozumie że orzecznik ZUS nie orzeka ani niepełnosprawności ani jak kto jest chory? orzecznik ZUS orzeka czy zgodnie z poziomem wykształcenia i dośw zawodowego człowiek moze pracować w jakiejkolwiek pracy, w tym bierze pod uwagę przekwalifikowanie. Na tym polega cała różnica. I nie da się tego porównać jeżeli orzecznik sugeruje się chorobą na samym końcu. Osobiście znam przypadki gdzie osoba która ukończyła studia została "uzdrowiona" bo przecież ma studia a do póki nie miała to była niezdolna do pracy - takie argumenty padają w orzecznictwie ZUS - w dokumentacji. Podniosła kwalifikacje zawodowe to może pracować w ...

Podałam przykład Janusza Świtaja, który sam nie jest wstanie nic w koło siebie zrobić ale potrafi obługiwać komupter i dzięki niemu ma nie tylko kontakt z ludźmi ale i pracuje. Więc jeżeli pracuje to powiemy że jest zdolny do pracy?
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-03-03 22:04
Kundzia, dla mnie najbardziej natomiast jest wkurzające to, że:
- widzisz wyłącznie koniec własnego nosa
- innym co drugie zdanie to zarzucasz, ale to Ty sama nie masz żadnego dystansu ani do siebie ani do rzeczywistości i uważasz się za jedyną chorą, niepełnosprawną i pokrzywdzoną przez rynek pracy i orzeczników
- mieszasz w każdym oddzielnym poście po parę nie łączących się ze sobą w logiczną całość tematów, byle tylko wzbudzić współczucie dla siebie
- wszystkie decyzje i opinie inne od własnych uznajesz za głupie, nieuczciwe, oszukańcze, złodziejskie, nieprawdziwe.

Sorry, ale to orzecznicy dysponują ostatecznie Twoją dokumentacją - nie my tutaj, więc my tutaj możemy jedynie wypowiadać zdanie w odniesieniu do skromnej wiedzy, którą sama przekazujesz. A że przekazujesz jak przekazujesz - cóż.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 22:18

>uważasz się za jedyną chorą, niepełnosprawną i pokrzywdzoną przez rynek pracy i orzeczników


nigdy nie uważałam siebie za jedyną chorą itd, wiele przytaczałam przykładów osób pokrzywdzonych przez orzeczników, znam bardzo chorych ludzi (bardziej chorych ode mnie) którzy również zostali przez zus pozbawienie świadczeń i wiele razy o tym pisałam
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-03-03 22:38
W taki razie powtórzę za Julką: WIĘC CZEMU STAWIASZ SIĘ NA RÓWNI Z LUDŹMI - jak sama piszesz - BARDZIEJ CHORYMI OD SIEBIE, oczekując takich samych orzeczeń, praw i przywilejów? Bo tak byłoby Ci wygodnie?
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-03-03 22:55

>WIĘC CZEMU STAWIASZ SIĘ NA RÓWNI Z LUDŹMI - jak sama piszesz - BARDZIEJ CHORYMI OD SIEBIE, oczekując takich samych orzeczeń, praw i przywilejów? Bo tak byłoby Ci wygodnie?


Nie stawiam się na równi z innymi ale nie moją winą jest to że orzecznicy bardziej chorych ode mnie kwalifikują jako zdolnych do pracy a mnie uznano za niezdolną na 2 lata, a że nie całkowicie, dobrze wiesz ze orzecznicy orzekając nie kierują sie niepełnosprawnością ani chorobami i dlatego osoby bardziej chore ode mnie też są bez prawa do renty

nie moją winą jest także że nie należy mi się renta z tytułu niesdolności do pracy pomimo udokumentowanych lat pracy stosownie do wieku, tylko dlatego że niezdolność do pracy powstała przed 18r i ZUS takie osoby kieruje tylko na renty soc, a inne choroby które powstały po 18rz nie powodują niezdolności do pracy poza tymi co powstały przed 18r.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-03-04 00:30
A Ty swoje.
Skoro orzekają o zdolności bądź nie do pracy - kierują się zdolnością bądź nie do pracy. Tego naprawdę nie da się prościej wyjaśnić!
I tak pewnie będzie dopóty, dopóki będzie funkcjonował tak rozstrzelony system orzeczeń - ALE TAKI JEST!
Powtarzam: próbujesz za wszelką cenę udowodnić światu, że "musisz otrzymać rentę socjalną", bo tak chcesz a wszelkie inne opcje są dla wszystkich tylko nie dla Ciebie.

W świetle obecnych przepisów nie ma możliwości (z tego, co piszesz), abyś legalnie otrzymała socjalną - no, chyba że Twój stan zdrowia pogorszy się na tyle, że zostaniesz uznana za niezdolną z innych powodów niż niesprawność od dzieciństwa. Wybacz, ale nie wzbudza to wszystko zaufania i męczy.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-03-04 00:48
jak cię męczy to nie czytaj a tym bardziej nie odpowiadaj :-)
Nadrzędny Autor trolla Dodany 2013-03-04 09:45
bo taka jest prawda,
pracowałam w księgowości i w nie zawsze w ergonomicznych warunkach (ergonomia nauka o pracy, czyli dyscyplina naukowa zajmująca się dostosowaniem pracy do możliwości psychofizycznych człowieka. Ma na celu humanizowanie pracy poprzez taką organizację układu: człowiek - maszyna - warunki otoczenia, aby wykonywana ona była przy możliwie niskim koszcie biologicznym i najbardziej efektywnie, co uzyskuje się m.in. poprzez eliminację źródeł chorób zawodowych. ) wytłumaczyłam bo niektórzy robią mi przytyki z powodu braku dyplomów a papier nie zawsze świadczy o poziomie wiedzyi i właśnie to doprowadziło do moich schorzeń kręgosłpua i RSI( urazy na skutek chronicznego przeciążenia mięśni i ścięgien. Powstają na skutek długotrwałego powtarzania czynności) niestety biegli i orzecznicy uważają że praca za biurkiem nie negatywnych wpływów na stan zdrowia.
Nadrzędny Autor Julka_ Dodany 2013-03-04 09:36
zajrzyj do tematu Aktualności, tam toczy się rozmowa na inny temat, przeczytaj wpis.
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Komentarze do artykułów / Kundzia i ... - naciągacze - udawacze? (6219 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill