www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Rekonstrukcja acl, a stopień niepełnosprawności (20828 - wyświetleń)
- Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-06 23:23
Witam,
Rekonstrukcje wiązadła krzyżowego tylnego miałem dn. 31.07, (czyli już prawie 7 dni po operacji jestem).
jakie mam szanse otrzymania umiarkowanego stopnia niepełnosprawności ?
(miałem również szycie łękotki 22.05 i usunięcie zerwanego wiązadła) Pytam - ponieważ lekarz uznaje, że to mało prawdopodobne, że mi takie przyznadzą... Ktoś miał z tym do czynienia ?
Kiedy takie coś zgłaszać ? Czy po skończeniu całkowicie leczenia składać taki wniosek ? Czy teraz jak jestem obolały, chodzę o kulach i w ortezie ?
Zależy mi najbardziej na karcie parkingowej, a wiadomo że to teraz najbardziej by mi się przydało - nie po zakończeniu leczenia ponieważ do 6 tyg. mam funkcjonować o kulach a potem w ortezie...
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 08:29
Zapomnij.
Nadrzędny - Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-07 09:33
Dlaczego mam zapomnieć ?
Znam tylko jedną osobę, która dostała po acl'u taki stopień, ale ze względów że ciężko się z nią dogadać to chciałem zapytać na forum...
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 12:21
Bo:
1) za wcześnie na to. Kiedy skończysz 180 dni zwolnienia lekarskiego i wyczerpiesz ewentualne dalsze procedury (np. dalszy zasiłek rehabilitacyjny) i nadal nie będziesz zdolny do pracy z powodu istotnego uszczerbku na zdrowiu albo po prostu nastąpi potwierdzenie samego uszczerbku, możesz składać wniosek. Obecnie nikt nie stwierdzi, w jakim stopniu organizm jest uszkodzony ani jaki to będzie miało wpływ na Twoje dalsze życie np. zawodowe czy społeczne;
2) zabieg, któremu Cię poddano, czemuś  miał służyć - skąd wiesz, czy nie wrócisz do w miarę normalnego funkcjonowania? Oczywiście, takie sprawy często upośledzają, bo człowiek do końca sprawny już nie jest, ale poczekaj;
3) a nawet jeśli już ten wniosek złożysz i zostanie Ci przyznany JAKIKOLWIEK stopień (wątpię), to czy on będzie LEKKI czy UMIARKOWANY, nikt nie wywróży, bo nie znamy Twojego stanu. Na umiarkowany bym nie liczyła - ja mam umiarkowany po amputacji obydwóch kończyn na wysokości podudzi... Od tego są lekarze orzecznicy. Nie ma katalogu schorzeń i grup;
4) niestety, obecne prawo nie przewiduje chyba przyznawania karty parkingowej osobie CHOREJ czasowo, w trakcie leczenia, szczególnie wstępnego. Otrzymują je jedynie osoby Z ORZECZENIEM. Jest to pewna luka, ale chyba nie ma też na to aktualnie żadnej propozycji.

Zawsze, w okresie przejściowym, kiedy poruszasz się o kulach itd. możesz poprosić kogoś, aby Cię podwoził w niezbędne miejsca, wysadzał jak najbliżej wejścia a następnie odbierał. Niestety, tak sobie musi radzić masa osób.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 14:43 Zmieniony 2013-08-07 14:55
blu do uzyskania st niepełn nie trzeba czekać 180dni.
Wystarczy np wypis ze szpitala, opis lekarza itd, złożyć wniosek. Znam osoby które dostały na pół roku orzeczenie właśnie po to aby ułatwić im rehabilitację kolana łokcia czy kostki. Wyobraź sobie ze w wielu miejscach bez orzeczenia na rehabilitację czeka się bardzo długo i orzeczenie jest podstawą do załapania się na krótsze terminy.

>Na umiarkowany bym nie liczyła - ja mam umiarkowany po amputacji obydwóch kończyn na wysokości podudzi... Od tego są lekarze orzecznicy. ;<


być może uznali że ty sobie radzisz bardzo doskonale ze dali ci tylko albo aż umiarkowany, bo mój znajomy ma lekki na stałe bo powiedzieli mu że od tego są protezy aby sę na nich poruszać a kiedyś będą przeszczepy. Ot tak wygląda coraz częściej w orzecznictwie.

>Nie ma katalogu schorzeń i grup<


a jak nazwać wytyczne dla orzeczników, gdzie napisane są dokładnie rodzaje schorzeń, stopień ich zaawansowania, rokowanie i obok prznależność do grupy?
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 15:29
Zuzia, co ja poradzę, że nie widzisz różnicy między katalogiem a wytycznymi dla specjalistów...
Strasznie wiele tych osób znasz - podajesz ich za przykłady we wszelkich okolicznościach i wypadkach...:-)

Być może masz rację z tym pół roku - miałoby to sens. Ale ja też trochę ludzi znam, ale się z czymś takim nie spotkałam, co, oczywiście, o niczym nie świadczy:) Śmiem poddać w zupełną wątpliwość, że posiadanie orzeczenia wpływa na termin rehabilitacji - nie ma powodu.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 16:17
co za różnica katalog czy wytyczne, w tych wytycznych podane jest część w tabelkach, część opisana wygląda jak katalog ;-)

co do znania wielu osób, oczywiście że znam, bo tacy są głownie moimi znajomymi, zarówno w życiu realnym jak i wirtualnym, więc trudno nie znać takich osób jeżeli się spotyka z nimi co jakiś czas na żywo. Również często chodze do lekarzy albo na komisje i tam spotykam ludzi z wielką dokumentacją i ich problemami, a jak myślisz o czym się rozmawia siedzą c w przychodni 4 godz w kolejce do lekarza? o pogodzie? nie o zdrowiu i orzeczeniach, bo bardzo dużo ludzi staje na komisje a że wielu z nich nie dostaje to inna historia.

A byś się zdziwiła, posiadanie orzeczenia właśnie wpływa na termin rehabilitacji, może nie u ciebie, ale jak jesteś ciekawa to popytaj w różnych regionach. Co do orzekania, u mnie potrafią dać nawet na 3 miesiące i spotkałam się z tym na korytarzu w pozarentowym ludzie wychodzili wkurzeni że tylko 3 m-ce albo pół roku a inni się cieszyli chociaż z tego, bo dla nich to było furtjką do rehabilitacji w tym celu właśnie składali i to zanzaczali na orzeczeniu że chodzi o rehabilitacje
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-08-07 13:51

>Dlaczego mam zapomnieć ?


Nowicjusz! Z samego nick`u widać że jesteś tu nowy i nie znasz "tego anioła", który bardzo przewrotnie przybrał swój nick. Anioł śmierci byłby bardziej odpowiedni.
Pierwsza odpowiedź "aniołka" była lakoniczna i dołująca. Potem już trochę rozwinęła swoją myśl ale pesymizm przeważa w Jej wypowiedzi.
No taka już ona jest i trzeba (chociaż niekoniecznie) pogodzić się z jej poglądami a raczej zgodnie z zasadą:
Robić swoje (kliknij) :-)
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 14:17
Tadek, a który z fragmentów mojej odpowiedzi jest nieprawdziwy albo tak samo złudny, jak gadanie w rodzaju: "szans nie masz, ale trzeba próbować, bo szanse zawsze są, a jeśli szans nie ma to i tak próbuj, bo próbowania nigdy za wiele bla bla bla"???
Moja wypowiedź tylko częściowo zawierała "pogląd". Reszta była raczej dosyć konkretna:)
Nadrzędny Autor TadeuszP Dodany 2013-08-07 14:45
Aniołku, ja bardziej odniosłem się do pierwszej Twojej odpowiedzi: "ZAPOMNIJ"
To było "budujące i konkretne". :-)
A ponieważ większość Twoich postów jest w podobnym stylu to "Nowicjusza" uspokoiłem, że są i inni na tym forum oraz że Nadziej umiera ostatnia
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 14:48
czy masz szasnę czy nie, tego my nie wiemy.
jeżeli będziesz wymagać rehabilitacji, a pewnie tak to takie orzeczenie bardzo ci się przyda.

Zbierz wszystkie dokumenty dotyczące twojego problemu, niech lekarz wypisze ci, a nie ocenia czy masz szansę czy nie bo od tego jest komisja. Dodatkowo zbierz ew inne dokumenty dotyczące twojego stanu zdrowia, może coś tam jeszcze masz, choćby bardzo dużą wadę wzroku. Przyda się wszystko.
Wnioski bierzesz w powiatowym zespole ds orzekania o stopniu niepełnosprawności, z wnioskami idziesz do lekarzy którzy cię leczą, następnie składasz i czekasz na wezwanie.
czy komisja przyzna stopień i ew kartę parkingową (ważną na czas orzeczenia), nie wiem. Nikt tego z nas nie wie, tym bardziej że większość z nas nie ma wykształcenia medycznego, a nawet gdyby miała nie jest wstanie ocenić bez wyników badań itd. Czy szanse są dowiesz się po komisji :-). Najwyżej nie przyznają, trudno ale kto nie próbuje ten się nie nie dowie.
pozdrawiam
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 15:24
Generalnie, zaczynam mieć wrażenie, że zarówno Kundzia, Tadeusz i parę innych osób stoją na stanowisku, że każdemu renta tudzież orzeczenie SIĘ NALEŻY tudzież - każden próbować może. Jasne...
Czyli w społecznie pojętym interesie jest, abyśmy produkowali orzeczonych zamiast ich rehabilitować i przywracać wiarę i nadzieję, że można funkcjonować samodzielnie pomimo wielu niedogodności... Tyż fajnie...
Nadrzędny - Autor ulena Dodany 2013-08-07 15:50
No na tym forum, to tylko renta należy się Tobie Aniele! Reszta to nieudacznicy, nieroby i symulanci.A jak czlowiek grzecznie pyta to od razu w..pysk. Ja tylko jestem ciekawa. w jakiej instytucji pracujesz? Bo zaczynam podejrzewać, że coś między Zusem, a orzecznictwem. Nie znamy stanu zdrowia tej osoby i nie nam sądzić, czy się należy.... Moim skromnym zdaniem trzeba stanąć na komisję ds. orzekania, a oni tam zadecydują. Złóż papiery jak najprędzej i czekaj, oby nie za długo. Poproś lekarza o wniosek, dołącz wypisy ze szpitala i kropka.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 16:09
Zgadzam sie z tobą :D
Nadrzędny Autor bluengel Dodany 2013-08-07 16:57
ulena, wielokrotnie pisałam zarówno o tym, że pracuję w prywatnej firmie oraz o tym, że nie pobieram renciny - bo na siebie pracuję i na razie nie potrzebuję jałmużny. I nie pisałam o autorze postu, ale o osobach, które wskazałam... To Ty naubliżałaś tej "reszcie" - w przeciwieństwie do mnie - ciekawa reakcja...
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 16:08
BLU, Kobieto nie wiesz w jakim stanie jest np kolano tego człowieka co pyta, nie ty jesteś lekarzem, nie zapominaj że od kilku lat aby dostać się na rehabilitację na NFZ trzeba mieć orzeczenie inaczej można czekać i czekać aż noga będzie sztywna, chyba że kogoś stać na prywatną rehabilitację. Rehabilitacja daje szansę na poprawę a nawet całkowite ustąpienie dolegliwości, co za tym idzie bycie potem na wpełni sprawnym, a dalej idąc zdolnym do pracy, nie biorącym potem zwolnienia z powodu obrzęków stawu kolanowego itd, aż do całkoitego uszkodzenia a potem ew zasiłkow chorobowych etc.
Każdy ma prawo składać, a czy przyznają czy nie to zupełnie inna sprawa, nie mierz ludzi swoim schorzeniem bo jak widać masz się super dobrze skoro jesteś wstanie pracować i życzę ci abyś czuła się jeszcze lepiej, a nie dokopywała ludziom na każdym kroku i wszystkich porównywała do braku twoich podudzi :-)
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 17:02
Owszem, mam się zupełnie nieźle - może dlatego, że nie wymyślam sobie dolegliwości, których nie ma. Może za mało się nudzę, nie wiem...
No, i nie robię dramatu z tego, że sobie radzę i czuję się dobrze - co, jak widzę, bardzo niektórym przeszkadza. Też interesujące zjawisko... Szkoda tylko, że tak okropnie powszechne.
Nie uważam się za bohaterkę, ale nie uważam też za bohaterów tych, którzy wszędzie widzą problem - nie po drodze mi.
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 17:59
jak na forum widzisz narzekających, naciągaczy itd, nie podrodze ci, to się wyloguj, ulży tobie i pewnie i innym :-)
Nadrzędny Autor bluengel Dodany 2013-08-07 18:05
E tam, tylko z Twojego powodu nie będę się od razu wylogowywała...:-)
Nadrzędny Autor kucyk24 Dodany 2013-08-07 18:01
Tak obok wzajemnej wymiany czułości to odnosząc się do meritum, większość czynnych piłkarzy ma pousuwane łękotki a pewnie z 1/3 rekonstruowane wiązadła. Osobiście po takim zabiegu z powodzeniem uprawiałem turystykę górską. Po kilku miesiącach i choćby szczątkowej rehabilitacji noga wraca do prawie pełnej sprawności. Jeśli więc doktory czegoś nie sprały, to rekonstrukcja wiązadła jako samoistna podstawa do uzyskania orzeczenia jest minimalna. 
Nadrzędny - Autor TadeuszP Dodany 2013-08-07 19:25

>Kundzia, Tadeusz i parę innych osób stoją na stanowisku, że każdemu renta tudzież orzeczenie SIĘ NALEŻY tudzież - każden próbować może. Jasne...


1. Każdy próbować może? Może - co w tym złego? Biorąc pod uwagę służalczość orzeczników to wniosek o rentę można porównać do kuponu totolotka, zagrać nie równa się trafić wygraną. Więc przybywa "grających". Jeśli nie są przyznawane renty tym, którym się one w 100% należą to małe jest ryzyko, że dostaną symulanci. Więc Twoje obawy są nieuzasadnione :-)
2. Piszesz o "społecznie pojętym interesie" :-) Żartujesz sobie z ludzi? Popatrz na górę od struktur gminnych do posłów, ministrów i dalej ... idź i powiedz im o społecznie pojętym interesie. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile prości ludzie są w stanie znieść biedy, upokorzeń, niedoinwestowanej służby zdrowia, itp... ale kiedy widzimy gdzie ten "społeczny interes" mają wyżej wymienieni to oszczędź sobie tego patetycznego tonu.

>.... zamiast ich rehabilitować i przywracać wiarę i nadzieję, że można funkcjonować samodzielnie


3. Znowu kpisz? Czy oderwana jesteś od rzeczywistości?
Żeby nie szukać daleko własny przykład:
w styczniu zgłosiłem się do lekarza POZ z silnymi bólami stawu barkowego, dostałem skierowanie do ortopedy - termin wizyty marzec. RTG stawu barkowego zrobiono dość szybko i dostałem zlecenie na zabiegi rehabilitacyjne. Najwcześniejszy termin zabiegów jaki znalazłem w stolicy państwa - członka UE - to lipiec. A więc pół roku czekania z "zespołem bólowym stawu barkowego" nie wiem czy znasz ten ból ale nikomu nie życzę, żeby poznał.
Masz orzeczenie o niepełnosprawności i pracujesz. I bardzo dobrze, życzę Ci siły i wytrwałości ale nie wszyscy tak mogą i im trzeba pomóc. Często tacy ludzie po otrzymaniu orzeczenia o niepełnosprawności lub częściowej niezdolności do pracy odnoszą symboliczny/psychologiczny sukces i wcale nie muszą zaraz wyjeżdżać na "Kanary" bo wiadomo na co ta renta wystarczy a podwyżki to wiemy jak są dawane - procentowo co świadczy o "sprawiedliwości społecznej"
Kończę, bo też popadam w patos :-)
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2013-08-07 20:02
A to ciekawe: im trudniej orzeczenie uzyskać, tym bardziej ludziska czynią sobie z procedury starania się o nie sport narodowy tudzież remedium na wszelkie bolączki. A dla niektórych to nawet chyba styl życia...

Nie, nie piszę tu o ludziach zasługujących na orzeczenie i oni z pewnością o tym wiedzą.
Nadrzędny Autor Kundzia Dodany 2013-08-07 21:34
ale co ci to przeszkadza że ktoś chce iść?
Skoro orzecznicy (jedni i drudzy) mają ileś tam procent odwalać, to prędzej odwalą tych co świadczenie nie jest konieczne a tym sposobem odwalą znacznie mniej tym chorym? Przecież oni trzymają się głownie statystyk co widać na dostępnych raportach, które są w internecie dostępne. Im więcej osób z mniejszymi problemami startuje tym mnie uwalają innych. Chyba ze ktoś ma mega farta i z krzywym palcem dostanie na stałe ;-)
Nadrzędny Autor TadeuszP Dodany 2013-08-07 22:23
A o "społecznie pojętym interesie" - już nic nie powiesz?
A o sprawności służby zdrowia i rehabilitacji też nic?
A jak odróżniasz ludzi "zasługujących na orzeczenie" od tych pozostałych?
Jest wiele pytań, na które nie jesteś w stanie odpowiedzieć, więc nie oceniaj osoby, która pierwszy raz na forum zadaje pytanie a Ty Go od razu dołujesz jednym słowem: ZAPOMNIJ!!!
Zaliczyłaś mnie do jednej z Twoich grup, czy możesz rozwinąć ten temat?
Nadrzędny - Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-08 00:23
Dziękuję serdecznie za tak wiele odpowiedzi :-) Tak, jak sam nick wskazuje jestem nowicjuszem w tym wszystkim ;-)
Moje problemy z kolanem zaczęły się w grudniu ubiegłego roku, gdzie udałem się na NFZ do ortopedy - ten wykonał samo zdjęcie rentgenowskie i stwierdził iż mam "lekkie skręcenie kolana prawego" - przez kolejne 2/3 miesiące byłem leczony na to (zakup refundowanej w 70% ortezy + rehabilitacja ) kolejno kończyło mi się zwolnienie z wfu (klasa sportowa), więc skonsultowałem się z lekarzem mówiąc iż przy pełnym zginaniu kolana bardzo mnie boli - na jego słowa jakie usłyszałem uszy mi zwiędły - " jak boli to znaczy, że Pan żyje ".... Powiedział bym "delikatnie" poćwiczył / pobiegał.... (wizyta była w piątek) w poniedziałek udałem się na delikatny wfu i przy kontakcie z piłką - pierwsze kopnięcie - kolano mi wyskoczyło po raz drugi....
Wtedy skonsultowałem się z prywatnym ortopedą w dużym mieście i od razu na pierwszej wizycie stwierdził jakie mam schorzenia - później oczekiwałem na artroskopie kolana...
Przy artroskopii kolana 22.05 - zszyli mi łękotkę jak i usunęli fałd kikuta ( jutro podam nazwę z wypisu )....
teraz 31.07 miałem rekonstrukcję wiązadła krzyżowego tylnego - przeszczep pobierany z mięśnia pod rzepką (koło piszczela).
Dziś skontaktowałem się z kolegą, który miał rekonstrukcję u tego samego lekarza tyle, że z mięśnia czworogłowego miał przeszczep. On dostał na dwa lata stopień niepełnosprawności umiarkowany. Lecz mówił, że dokumenty składał o przyznanie tego stopnia jakiś rok po operacji, czyli jak już zakończył leczenie...
Czy ja również powinienem tak zrobić ? Złożyć po zakończeniu całkowicie leczenia ?
Czy jeśli będę składał dokumenty uwzględnić te z grudnia ? - gdy byłem leczony na "lekkie skręcenie kolana" ??

Jestem z ludzi, którzy patrzą na świat optymistycznie i plują sobie w twarz jeśli nie spróbują. Także jeśli nic to nie kosztuje, to warto spróbować.... Tym bardziej jeśli wiem co przeszedłem po operacji ostatniej - duże bóle, no i co najważniejsze - nie udana pierwsza diagnoza doprowadziła do kolejnego mojego wypadku (lekarz stwierdził, że np. wtedy mogłem doznać całkowitego zerwania wiązadła)....
Czekam również na liczne odpowiedzi :-)
Dobranoc.
Nadrzędny - Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-08-12 13:12
W celu uzyskania orzeczenia o stopniu niepełnosprawności należy we właściwym miejscowo miejskim/powiatowym zespole do spraw orzekania złożyć:
-wniosek o wydanie orzeczenia,
- zaświadczenie lekarskie zawierającym opis stanu zdrowia osoby orzekanej (wydanym przez lekarza, pod którego opieką osoba się znajduje),
- wszelkie dokumenty medyczne mogące mieć wpływ na ustalenie zakresu niepełnosprawności np. aktualne badania diagnostyczne, konsultacje specjalistyczne, ewentualne karty informacyjne z pobytów w szpitalu, itp.
Miejskie/Powiatowe zespoły orzekają na wniosek osoby zainteresowanej . Należy pamiętać, że zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia, wydane dla potrzeb Zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności, nie może być wydane wcześniej niż na 30 dni przed dniem złożenia wniosku.
Orzeczenie będzie wydane w oparciu o przedstawioną dokumentację medyczną, prawdopodobnie na czas określony. W przepisach nie ma wprost sformułowanego wymagania o zakończeniu leczenia.  Po zakończeniu leczenia  będzie Pan dysponował pełną dokumetacją medyczną, co pozwoli na wszechstronną ocenę stanu zdrowia przez komisję lekarską i być może wyższy stopien niepełnosprawności. Celowo używamy sformułowania " być może wyższy" ponieważ nie ma katalogu schorzeń i odpowiadających im stopni niepełnosprawności. Każdorozowo komisja orzecznicza rozpatruje sprawę indywidalnie ustalając naruszenie sprawnosci organizmu, mozliwość zatrudnienia i konieczność zaopatrzenia w sprzęt medyczny i środki pomocnicze i wsparcia osób trzecich.
Nadrzędny Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-14 12:53
Takiej odpowiedzi oczekiwałem :-) dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :-) Zaczekam z wszystkim do zakończenia leczenia.
Pozdrawiam
Nadrzędny - Autor Kobieta A. Dodany 2013-08-14 19:25 Zmieniony 2013-08-14 19:27
No proszę jak "gwarno" jak forum ożyło, gdy jest okazja do dogryzania, obrażania i podkopywania. Któż to prym wiedzie? Ci uważający siebie samych za uprzejmych i oczywiście najjjmądrzejszych :-(
Brawo - super pozytywny obraz niepełnosprawnych hie, hie...
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-08-14 22:02
wbrew pozorom niepełnosprawni nie różnią się od tych sprawnych
mogę dodać że niedawno usłyszałam że jeżeli nie jeżdżę na wózku inwalidzkim a tylko poruszam się o kuli to nie mam prawa utyskiwać na bariery architektoniczne, oberwało mi się ponieważ jestem zdania że jeżeli ktoś jest chory to jest niepełnosprawny a nie każdą niepełnosprawność widać, ale cóż
:-)
Nadrzędny - Autor Kundzia Dodany 2013-08-14 23:03
no cóż, w moim regionie ON z symbolem na oczy czy narząd ruchu mogą się starać o dofinansowanie do zakupu pralki, zmywarki jak i wielu innych sprzętów agd a nawet rtv, ale osoby neurologicznie czy kardiologicznie niesprawne nie mogą, ot taka ciekawostka :-)
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2013-08-15 06:27
U mnie tylko niewidomi i niedowidzący.
Nadrzędny - Autor trolla Dodany 2013-08-15 09:39
a kto daje takie dofinansowania ?
nie ukrywam że przydałaby się pralka bo musimy nosić pranie do mojej mamy a jest to dużym dyskomfortem
Nadrzędny - Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-15 10:50
Właśnie czy jeśli otrzymam jakiś tam ten stopień to mogę się ubiegać o jakieś dofinansowanie ? Np. do komputera / laptopa ? Jestem studentem i na pewno by mi się coś takiego przydało
Nadrzędny Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-08-19 08:44
Proponujemy kontakt z Centrum Pomocy Rodzinie w miejscu zamieszkania. W ramach środków PFRON, przekazanymi do powiatu można ubiegać się o środki na:
- likwiadację barier architektonicznych i w komunikowaniu się
- zaopatrzenie w sprzęt medyczny i środki pomocnicze
- turnusy rehabilitacyjne.
Szczególowe informacje o zasadach znajdzie Pan na stronie PCPR.
Jeśli jest Pan studentem , może Pan także korzystać z dofinansowania w ramach programu " Aktywny samorząd"- Moduł II Pomoc w uzyskaniu wykszatlcenia na poziomie wyższym.
Informacje może Pan uzyskac także w PCPR.
Nadrzędny Autor bluengel Dodany 2013-08-15 11:32
Hm, wbrew pozorom - gdyby niepełnosprawni nie różnili się od sprawnych nie potrzebowaliby tylu tak szczególnych udogodnień, sprzętów, warunków do pracy, transportu, życia... Nie uważasz...?
Powinni mieć wiele praw tak samo dostępnych, ale zdecydowani "nie jesteśmy tacy sami" - to slogan przeczący logice.

Ale utyskiwać na bariery mogą także osoby zupełnie nie mające problemów w poruszaniu się - chociażby z troski o innych. Natomiast zdecydowanie pozostaje kwestia formy tych utyskiwań - mnie wielokrotnie było zwyczajnie wstyd za niepełnosprawnych, w których towarzystwie zdarzyło się napotkać na brak windy, podjazdu czy wąską łazienkę. Nie zawsze od razu trzeba ubliżać właścicielowi obiektu i żądać natychmiastowej reakcji - to, niestety, działa odstraszająco. Ale też wiele razy udało się nam namówić szefów niektórych miejsc, aby przy najbliższym remoncie dali szansę gościom np. na wózkach - to naprawdę działa:)

W Warszawce dofinansowania na sprzęt kuchenny itd. chyba już się dawno skończyły - i dobrze, bo ludzie nie mieli umiaru i  nadużywali tego przywileju. Na to to jednak każdy niech sobie zarobi, to nie wózek czy pieluchy...
Nadrzędny - Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-27 09:02
Witam.
Wczoraj właśnie lekarz u którego się leczę wypełnił mi "wniosek o orzeczenie stopnia niepełnosprawności".
I teraz mam pytanie.
Cała sytuacja zaczęła się 18 grudnia i leczyłem się u państwowego ortopedy. On wystawił diagnozę, leczyłem się u niego - później miałem być zdrowy - poszedłem do szkoły i na wfie doznałem powtórnego urazu (taki sam). Natychmiastowo wybrałem wszelką dokumentację leczenia (wraz z opisem i zdjęciem rtg) i udałem się do prywatnego ortopedy, który zajął się mną. Dziwił się, że jeżeli na zdjęciu rtg nic nie wyszło to lekarz nie zrobił usg / rezonansu kolana. Ale nie ważne to. Wykonał mi po 2 miesiącach artroskopie kolana i parę rzeczy, po kolejnych 2 miesiącach rekonstrukcje.
Obecny ortopeda mi wypełnił ten wniosek.
Czy wraz z wnioskiem mam dołączyć dokumentację z tego leczenia w grudniu ? Tamten lekarz też ma coś napisać ?
Leczenie wtedy trwało dość długo - została mi przypisana orteza na kolano (zamiast gipsu) na ok miesiąc, lecz bóle nadal trwały to na rehabilitację zostałem skierowany, a później lekarz stwierdził (po czym mówiłem, że mnie boli) "że jak boli to znaczy, że żyję"... i powiedział, że mogę trochę ćwiczyć na wfie - czego wynikiem był taki sam wypadek.
Nadrzędny - Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-08-27 11:53
Jezeli lekarz obcenie Pana prowadzący posiada informacje o całym przebiegu leczenia i wszystkich badaniach , zabiegach leczniczych itp, to wystarczy zaświadczenie , które on wystawi.
Nadrzędny - Autor Nowicjusz Dodany 2013-08-27 14:09
Żadnego oświadczenia mi nie wystawił, jedynie to rzeczenie wypisał. Że byłem leczony operacyjnie tego i tego i było wykonane to i to wtedy - i to wszystko jest tam napisane.
Również, że jestem w trakcie leczenia - stabilizator na kolano ze zgięciem do 90 stopni.
Więc nie składać dokumentów z tego pierwszego leczenia ? (tego pierwszego ortopedy)
Nadrzędny Autor Centrum INTEGRACJA Dodany 2013-08-27 14:25
Tak jak wczesniej informowaliśmy , aby uzyskać orzeczenie o niepełnosprawności należy złożyć:
-wniosek o wydanie orzeczenia o stopniu niepełnosprawności,
-zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia wydane dla potrzeb zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności, wydane nie wcześniej niż na 30 dni przed dniem złożenie wniosku,
-inne dokumenty mogące mieć wpływ na ustalenie niepełnosprawności.
Powinien Pan dołączyć wszystkie dokumenty, jakie Pan posiada np. zaświadczenia , wypisy ze szpitali, wyniki badań.( kserokopie poświadczone).
Nadrzędny - Autor marci33 Dodany 2017-03-10 14:18
Jeśli chodzi o artroskopię prywatnie to polecam dr. Karaczuna ze Szczecina. Ma doświadczenie, wie jak taki zabieg przeprowadzić, żeby nie było jakiś powikłań. Sam przechodziłem artro kolana i wiele osób mnie straszyło, że po czymś takim to już do sportu nie wrócę, ale jednak się udało. Fakt, że nie jestem może jakimś wyczynowcem ale sędziuje mecze piłkarskie i jednak trochę tej wydolności i sprawności muszę mieć.
Nadrzędny Autor andrzej54 Dodany 2017-03-14 09:32
to zależy jaki to jest stopień

_________________________
ubezpieczenie samochodu w niemczech
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Porady Centrum INTEGRACJI / Rekonstrukcja acl, a stopień niepełnosprawności (20828 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill