www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Ustawa antydyskryminacyjna / Zakład Pracy Chronionej a rozwiązanie umowy o pracę... (5571 - wyświetleń)
- Autor Elmares Dodany 2015-12-26 09:52
Witam.
   Proszę o informację, czy zakład pracy chronionej ma prawo rozwiązać umowę o pracę z wieloletnim pracownikiem niepełnosprawnym (stopień umiarkowany) w czasie jego długotrwałego przebywania na L4, uzasadniając to tym, że nie można na niego liczyć i dezorganizuje zakład pracy?  Czy dofinansowanie z PFRON na osobę niepełnosprawną nie jest dostateczną rekompensatą za  UZASADNIONĄ nieobecność w pracy? Czy ZPCh nie jest w pewnym stopniu zobligowany użyć tych środków aby pomóc w trudnej sytuacji swojemu pracownikowi a nie pozostawiać  bez środków do życia? Czy to nie jest jawna dyskryminacja?  Jak się bronić przed takimi hienami, które tylko pobierają pieniądze z PFRON a pracowników mają za nic i łamią jego prawa na każdym kroku. Gdzie jest kodeks, który mówi jasno o takich sytuacjach?
Nadrzędny - Autor Jola11 Dodany 2015-12-29 17:51
Taak!!! Powinni i mieli prawo cię zwolnić - wywalić na zbity pysk - obibok, a jak chory to na rentę!!! Wszystkie wątki tą bzdurą zapaćkałeś :-(

Doucz się nim napiszesz bzdety o "rekompensacie" z PFRON na pracowników już od dawna pracujących. Jak kodeks

>mówi jasno o takich sytuacjach?<


to z niego skorzystaj!
Nadrzędny - Autor Elmares Dodany 2016-01-03 11:42
Widzę,że mój problem wywołał duże emocje...Tylko dlaczego te epitety wystosowane w moim kierunku? Wypraszam sobie taki ton. Nie czuję się obibokiem. W ZPCh pracowałam na prawie trzech etatach a płacono mi za jeden. Zakład "Chroniony"  jest tylko z nazwy. Chroni tylko szefów. Pełno nadużyć , łamania przepisów BHP i kodeksu pracy. Sama "zapaćkałaś" ten wpis, ponieważ tylko wyżywasz się na kimś kogo nie znasz, na kimś kto poprosił o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2016-01-03 19:29
No wybacz, Elmares, ale we wpisie powyżej (abstrahując od emocji) było trochę racji.
A już w swoim dodatkowym opisie wyjaśniłaś wszystko, co było w domyśle - sama godziłaś się na to, co teraz ciurkiem wyliczasz jako niefajne. Jak już ktoś napisał: nie ma obowiązku, abyś tam pracowała. Od lat te wszystkie niegodziwości Ci nie przeszkadzały. Ale skoro wiedziałaś, że szefowie nie przebierają w środkach, aby się wzbogacić - na jakiej podstawie oczekiwałaś teraz zrozumienia i dostosowania się do Twojej sytuacji po Twojej myśli???
To Twój problem, że godziłaś się na pracę za trzech za jedną pensję. To Twój problem, że o łamaniu przepisów nie informowałaś stosownych instytucji próboując im przeciwdziałać. Sama wybrałaś ZPCh - mając dane z rynku, na czym polega ich działalność, jak bardzo jest patogenna i niemoralna, nieopłacalna dla pracowników. To Twoje wybory. Sorry.

W skrócie: na status ZPCh porywają się wątpliwej jakości firmy, które nie mają pomysłu albo im się nie chce pracować na sukces na warunkach rynkowych. Wybierają drogę na skróty - biorą kasę, którą oddają im dobrowolnie kulawi pracownicy (takie moje zdanie). A skoro te firmy mają na starcie gdzieś uczciwą konkurencję - na jakiej podstawie oczekiwać od nich przestrzegania norm i prawa w jakiejkolwiek innej płaszczyźnie???
I nie mówmy o tym, że piszę jako osoba, "która pewnie nie wie co to bezrobocie i ubóstwo" - to nie ma nic do rzeczy.
Im ktoś jest w trudniejszej sytuacji, tym bardziej powinien dbać o stabiliność swojej sytuacji i nie zadawać się z byle kim. Bo później z tym byle kim naprawdę nie ma co liczyć na normalny porozumienie...

A rzeczowo: czy Ty byś zatrudniała bez końca kogoś takiego jak Ty...? Czy naprawdę robiłabyś za instytucję chartytatywną mając status zwykłej firmy...? Życie to nie bajka...
Nadrzędny Autor Elmares Dodany 2016-01-03 22:58
Bluengel
Piszesz:

>Im ktoś jest w trudniejszej sytuacji, tym bardziej powinien dbać o stabiliność swojej sytuacji i nie zadawać się z byle kim. Bo później z tym byle kim naprawdę nie ma co liczyć na normalne porozumienie...<


  Mnie nikt nie mówił,że będzie łatwo ale nie sądziłam, że będzie aż tak trudno. Jak się przyjmowałam do pracy, nie docierały do mnie złe wieści. Z resztą nie oceniam niczego/ nikogo na podstawie plotek. Może to mój błąd, że wolałam się przekonać jak jest "od kuchni" w takim zakładzie?
Jest takie przysłowie: "mądry Polak po szkodzie".
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Ustawa antydyskryminacyjna / Zakład Pracy Chronionej a rozwiązanie umowy o pracę... (5571 - wyświetleń)

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill