www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / 1% podatku na Organizacje Pożytku Publicznego. (Strona 3) (43254 - wyświetleń)
1 2 3 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-18 13:56 Zmieniony 2014-03-18 14:06
"Jeśli nie krytykowaliby ci, którzy nic zmienić nie mogą doraźnie, to byśmy stali w miejscu przez wieki. Krytyka, która dociera gdzie trzeba, może wiele zmienić. Głosy krytyki i zresztą też pochwał są jak drogowskazy dla rządzących. Pod warunkiem, że słuchają, a nie są zapatrzeni w siebie."

Wiesz, ja bardzo nie lubię jak się do gadania przy przysłowiowym piwie dorabia wielkie ideologie. W ten sposób słowa tanieją. Bo się okazuje, że każda grupa narzekających Polaków to nowe kadry Sejmu.

Dokładnie dlatego narzekanie publiczne, towarzyskie, na ogólne tematy zawsze mnie jednak drażni. Nie dlatego, że mi się wszystko podoba i świat jest cudowny (jest, ale nie aż tak). Tylko dlatego, że narzekania, czasem nawet przybierającego formę rozsądnej krytyki, mamy w Polsce pod dostatkiem. Gdyby samo krytykowanie zmieniało świat w sposób statystycznie istotny, bylibyśmy europejskim mocarstwem.

Jeżeli komuś taka dyskusja, składająca się zasadniczo tylko z wniosków że "winni są inni" (politycy do luftu, urzędnicy siedzą i kiwają nogami na stołkach, pozarządowy to złodzieje - a może nie ale jednak itd.) poprawia samopoczucie to okej. Ale wtedy warto mnie z góry uprzedzić "Będę narzekać emocjonalnie" i ja się po prostu nie będę odzywać. Bo mnie nie interesuje, że "winni są inni" - mnie interesuje czy coś konkretnie, praktycznie, można z tym zrobić. A dokładnie, czy ja, w granicach tego jakie mam zapasy energii, pieniędzy i czasu, coś mogę. Jak nie, to dla mnie nie ma tematu do dyskusji. Jest najwyżej miejsce na taki referat jak tam gdzieś u góry: stan prawy jest X, wynika z Y i tyle.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2014-03-18 15:09
A jednak rozmawiamy, przy piwie, czy nie, jak Polska długa i szeroka o tym co nas drażni, denerwuje, boli itp.. Rozmawialiśmy za komuny, tyle, że ciszej i często przy zamkniętych oknach i coś to dało. Teraz można głośno.
A to, że narzekania mamy pod dostatkiem, to już nie wina narzekających. Chociaż narzekający zawsze się znajdą. Chwalenie jest znacznie nudniejsze, bo o czym mówić, jesli jest dobrze. ;-)

Takie ogólne narzekanie, dyskusje, przekonywanie się wzajemne przy stole, nawet przy tym rzeczonym piwie kształtuje postawy, świadomość tego, co się dokoła dzieje.
Gdyby nie te rozmowy, zostałaby jedna opcja, jedynie słuszna?
Więc po co narzekać bezproduktywnie? Nadal tak uważasz, czy trochę Cię przekonałam?
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-18 16:58 Zmieniony 2014-03-18 17:06
Poprzedni post usunęłam, bo mi się tylko kawałek wysłał. Jeszcze raz. Po pierwsze, nie liczyłabym na to że ktokolwiek kogokolwiek przekona w krótkiej rozmowie w Internecie. Ustalone poglądy zmienia się długo, a ja ten mam mocno ustalony. :-)

To prawda, że ludzie rozmawiają i rozmów potrzebują. I ja wierzę, że rozmawianie coś daje. Ale pod pewnymi warunkami. Wtedy kiedy patrzymy sobie w oczy, gramy w otwarte karty i przyjmujemy odpowiedzialność za decyzje. Kiedy oprócz „ktoś powinien coś” jest też „a ja mogę to i to”. Nieważne czy mało czy dużo, ważne że deklaruję odpowiedzialność. Kiedy krytyka i pochwała są po połowie przynajmniej, bo dobro jest nudne ale właśnie dlatego trzeba je chwalić – za łatwo się przyzwyczajamy. To jest w ogóle paradoks, bo budowanie, tworzenie dobra jest trudne i wymaga wysiłku, a często zachowujemy się jakby ono było normalne i się „nam należało”. No i wreszcie, między rozmawianiem i działaniem musi być równowaga.

Moja ocena jest taka, że teraz mamy przewagę gadania nad robieniem. I to gadania głównie właśnie negatywnego. Czasem bierze się to tylko z bólu, głodu i problemów. Cierpliwość i spokój łatwiej zawsze osiągnąć z pełnym brzuchem – ja mam brzuch pełen, to mi pewnie łatwiej. Ale jednak bywa w tym też, moim zdaniem, elementu nieuzasadnionego poczucia wyższości (ONI kradną, ONI kłamią, ONI się obijają – nie to co JA). Lekarz głupi, urzędnik obibok, pozarządowiec to chciwy oszust, polityk drań (mimo że ja go wybieram...). My biedni, maluczcy, czyści, przyzwoici.

Tego to ja nie kupuję. Jest taka zasada, według której próbuję żyć (wychodzi mi średnio): nie myśl o sobie lepiej niż o wszystkich innych. Nie gorzej ale i nie lepiej, bo nie jesteś aż tak wyjątkowy – jest dużo ludzi przyzwoitszych, inteligentniejszych, ciężej pracujących, serdeczniejszych, bardziej wielkodusznych i ogólnie lepszych.

Jeżdżenie po bezosobowych „urzędnikach”, „politykach”, „lekarzach” „pozarządowcach” i innych grupach, bez konkretnej wiedzy CO jest robione źle, w którym miejscu i dlaczego, tej zasadzie przeczy. Bo stawia mnie nad nimi wszystkimi, bez żadnych dowodów. Na dodatek tworzy taki śmieszny zamknięty krąg – wiadomo, że polityk jest świnia, bo jest politykiem, gdyby był przyzwoity to by nim nie został. Pozarządowiec oszust, bo obraca grubą kasą – nikt przyzwoity nie ma nigdy dużych pieniędzy w rękach. Lekarz wiadomo że fajtłapa, bo żaden dobry w Polsce nie pracuje. No ale jeżeli tak, to jak cokolwiek ma się kiedykolwiek zmienić na lepsze? I jakim cudem, przy takim natężeniu świństw, się jeszcze w pieruny nie rozleciało?
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2014-03-18 21:52 Zmieniony 2014-03-18 22:08
Takiego gadania to ja też  nie kupuje.
Iota wnioskuję  z Twojej wypowiedzi ,że  telefonu nie posiadasz i nie używasz.
Bo przecież  nie można  patrzeć sobie w oczy a o graniu w karty  nie wspomnę.
  Co do "jeżdzenia po grupach" bez dowodów co,kto i za ile. Od znajdowania dowodow
sa specjalne służby i to do nich należy  ich wyszukanie.
Oddzielnie ziarna od plew, prawdy od plotek.
My możemy sobie o tym pogadac .
Przyjmujac zasadę , że  nie ma sensu rozmawiać gdy nie można nic zmienić to według  takiej zasady nie ma sensu aby istniały fora. Nie mają  sensu komentarze umieszczanie  pod artykułami .
Pisać  powinni tylko ci co coś  mogą  reszta ma słuchać i milczec?
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-18 22:59 Zmieniony 2014-03-18 23:05
WNK - "Iota wnioskuję  z Twojej wypowiedzi, że telefonu nie posiadasz i nie używasz." - daj spokój, to jest przenośnia. Nie uwierzę, że tego nie rozumiesz.

Ale tak, uważam że rozmowa z człowiekiem którego nie znam porządnie - za pomocą dowolnego medium - jest owocna i bardzo wartościowa dużo rzadziej. A rozmowa o człowieku, jeszcze rzadziej. O grupach ludzi, jeszcze rzadziej. Bo człowiek w całości składa się też z elementów osobistych, a to co robi ma i zarys ogólny i bardzo konkretne szczegóły. Na przykład, konkrety urzędnik ma konkretny zakres decyzji i obowiązków - może wydać tylko takie decyzje do jakich go upoważniono. Czy jak mi odmawia to robi to bo jest świnią? Może. A może nie może mi pomóc nie nadstawiając karku. Czy lekarz zaproponował mi złe leczenie bo jest konował, czy dlatego że się po prostu normalnie pomylił (jest człowiekiem)? Bez znajomości konkretnej sytuacji tego nie ocenisz. Bez bycia tą właśnie "służbą śledczą". A skoro nie ocenię, po co mam wydawać wyroki? Co mi to takiego da?

> Pisać powinni tylko ci co coś mogą reszta ma słuchać i milczec?


Każdy może robić co chce, to po pierwsze. Moje zdanie to przecież tylko moje zdanie - przejmuje się nim, kto chce, a kto nie chce nie musi. Usilnie staram się unikać form typu "Wy powinniście". Mówię "Ja uważam", "Ja mam taką zasadę". Może wy wszyscy zbiorowo jesteście ode mnie mądrzejsi, szlachetniejsi i lepsi i tylko mnie te zasady potrzebne. Ale jak mnie ktoś pyta co sądzę, to powiem, bo pytał. W-zetka pytała, to dostała odpowiedź.  W skrócie: za mało mnie boli żebym miała narzekać tylko z bólu, a narzekanie nie dlatego że muszę a dlatego, że mogę byłoby karmieniem niezdrowej dla mnie tendencji osądzania obcych ludzi i jednocześnie niedoceniania dobra (a to uważam za bardzo, bardzo niebezpieczne). W trzymaniu języka za zębami nie widzę niczego poniżającego, jeżeli robi się to z właściwych powodów. Milczenie nie jest jakąś oznaką słabości.

Dla mnie, powtarzam. Ty decydujesz za siebie i mnie nic do tego.
Nadrzędny Autor WaldusNieKiepski Dodany 2014-03-19 09:52
Ok. uznaje że wszystko co napisałaś to przenosnia :-)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 12:17

> Moja ocena jest taka, że teraz mamy przewagę gadania nad robieniem. I to gadania głównie właśnie negatywnego. Czasem bierze się to tylko z bólu, głodu i problemów. Cierpliwość i spokój łatwiej zawsze osiągnąć z pełnym brzuchem – ja mam brzuch pełen, to mi pewnie łatwiej. Ale jednak bywa w tym też, moim zdaniem, elementu nieuzasadnionego poczucia wyższości (ONI kradną, ONI kłamią, ONI się obijają – nie to co JA). Lekarz głupi, urzędnik obibok, pozarządowiec to chciwy oszust, polityk drań (mimo że ja go wybieram...). My biedni, maluczcy, czyści, przyzwoici.


W tej rozmowie zaczynają się przenikać dwie płaszczyzny. Nasze życie prywatne i ocena systemów działania z różnych dziedzin, za które odpowiedzialne jest państwo.


> My biedni, maluczcy, czyści, przyzwoici.


W relacjach państwo obywatel właśnie tacy jesteśmy w większości. Bo to nie my tworzymy prawo z lukami, nie my o tych lukach wiemy (wie, kto ma wiedzieć, bo np. niektóre fundacje wiedzą)
Nie my mówimy co innego, a robimy co innego (dzisiejszy przykład sejm ma żywić obca firma, polska żadna  nie była godna? popieranie polskiego przedsiębiorcy jak kaktus na dłoni)
Nie my prawimy farmazony przed wyborami, a potem biegamy od partii do partii, głosujemy inaczej niż by chcieli nasi wyborcy.
Po co mnożyć przykłady. Tylko uwaga mała. Nie wszystko da się z imienia i nazwiska krytykować. A wiesz, dlaczego? Bo wiele skopanych pomysłów w sposób cudowny nie ma autora. Z powietrza się biorą co głupsze pomysły.
Gdyby pracownik coś zrobił źle, wylatuje na bruk. gdy zrobi urzędnik na wysokim szczeblu nic się nie dzieje. To kogo krytykować? Czy nie jesteśmy w takich razach czyści i przyzwoici? Jesteśmy. (Powtarzam, że tu nie mówimy o prywatnych, osobistych  aspektach życia ludzi - to inna rozmowa raczej z dziedziny psychologii osobowości)
Teraz o uogólnianiu. Tak, owszem mamy takie skłonności. Jeśli jednak słyszymy ostatnio o wielu, wielu  zaniedbaniach w służbie zdrowia, to co? Jaki obraz się wyłania?
I czy jeśli powiem, że ja miałam szczęście do dobrych lekarzy, niektórzy byli jak judymowie wręcz, do dziś ich wspominam z uznaniem i niekłamanym podziwem, to co? Poprawię tym obraz służby zdrowia ten od strony procedur i systemowych rozwiązań???
Czy krytykujący niedoróbki i błędy w różnych dziedzinach naprawdę mają poczucie wyższości, czy raczej bezsiły????
itd. itp.
Więc jeśli wkoło słyszysz narzekania, to, proszę, zanim ludzi za to, zresztą też ogólnie(sic!), skrytykujesz, pomyśl, ile tak naprawdę mają racji i czy zawsze się da imiennie, czy chodzi o ogólny obraz.
Lubię czytać wypowiedzi internautów pod artykułami, bo tam jest przekrój społeczny. Czasem potrafią innym (mi też) otworzyć oczy na aspekty, których nie było widać w powodzi gładkich słów o radosnej twórczości np. ekonomicznej.
Więc nie potrzeba rozmów w oczy i ze znajomymi w realu, by coś zyskać. (Stracić też można, jeśli się da manipulować przez niektórych, ale kto się daje, to daje, kto nie, to nie).

Teraz o tym, co dobre.
Jeśli temat był o 1% i związanych z tym poważnych niedoskonałościach (zobacz dodatkowe linki od Waldka!), to trudno wpaść w wątek i mówić, że jest fajnie. Tu na forum akurat mamy sporo wątków, które powstały, bo coś nas poruszało i je ciągniemy.
Taki urok forum. Wraca stara prawda, że wygadanie się z emocji, zobaczenie, że inni też tak myślą, już na starcie trochę pomaga.
Załóżmy dla przeciwwagi jakiś wątek o tym, co można chwalić.
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-19 13:56 Zmieniony 2014-03-19 14:21
W-zetko,

> W tej rozmowie zaczynają się przenikać dwie płaszczyzny.


Dla mnie to się tak nie dzieli. Życie prywatne jest, dla mnie (podkreślam) podstawą od której zależy czy powinnam, czy nie powinnam się odzywać publicznie. Występuje wręcz zjawisko odwrotne: prywatnie można mówić rzeczy, które publicznie lepiej zatrzymać dla siebie. Bo nie żyjemy już w kraju, gdzie samo posiadanie publicznie wygłaszanego zdania jest aktem odwagi, a jak jestem zła i zmęczona to też mam zaburzony obraz sytuacji i wtedy wolę iść do kogoś, wynarzekać się, i powiedzieć „Ale nikomu nie mów, dopóki się nie zastanowię, czy to ma sens”. Może mam szczęście, że mam kogo takim octem oblać, a może jestem nienormalna.

Wyjątek stanowią sytuacje kiedy albo właśnie coś mogę, albo nawet muszę jakby „z urzędu” (np. w ramach obowiązków).

I tak, w tym wątku też się pojawiłam tylko dlatego, że coś tam gdzieś tam kiedyś robiłam przy pozarządówce - krótko, mało, ale robiłam. Coś widziałam od środka, coś od zewnątrz. Dlatego mnie te przepisy interesowały, interesowało mnie jak wygląda finansowanie itd. Gdyby nie to, że coś tam gdzieś tam kiedyś zahaczyłam, to bym się nie odezwała.

> Czy krytykujący niedoróbki i błędy w różnych dziedzinach naprawdę mają poczucie wyższości, czy raczej bezsiły????


Zależy od człowieka i okoliczności. Dlatego mówię, że tak BYWA, że ktoś ma poczucie wyższości. Nie występuje takie zjawisko w ogóle i mi się tylko wydaje?

Inny ma poczucie bezsiły. Albo jego osobiście tak boli życie, że musi, bo inaczej się udusi. Albo się przyzwyczaił, że o tym najfajniej rozmawiać. Nie jestem Bogiem, żeby to oceniać. Bo tak samo jak nie ocenię urzędnika jak go nie znam, tak nie ocenię Ciebie, Waldka ani pani Zdzisi z drugiego piętra. Przecież ja po tym forum nie biegam z widłami i żądaniem dostosowania się do moich oczekiwań.

> Poprawię tym obraz służby zdrowia ten od strony procedur i systemowych rozwiązań???


A jak skrytykujesz to poprawisz? Ja właśnie krytykuję ten wątek, w jakimś sensie. Szczęśliwość wzrasta? Mam wrażenie, że nie.
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2014-03-19 14:45 Zmieniony 2014-03-19 14:51
Jeszcze tak a'propos tych pięknych linków u góry - tutaj podepnę, bo tak mi wygodnie, skoro rozmawiamy o tym jak o zjawisku. :-)

> Bo ludzie to wyczuwają jak coś śmierdzi przekrętem


Tak, są fundacje które pieniądz defraudują. Tak, koło 1% są chryje. Tak, pieniądze zebrane na cele społeczne można nawet bezczelnie zdefraudować - to też się niestety zdarza i były prawomocne wyroki. Zdarza się pewnie częściej niż wycieka do mediów. Ale prawie na pewno rzadziej, niż się wydaje skrajnym pesymistom.

To znowu jest taka śmieszna sprzeczność - żeby sprawować władzę dobrze, zarządzać pieniędzmi itd. trzeba mieć charakter. A ciągnąć do tego będzie też ludzi gorszego sortu, bo to czasem są łatwe pieniądze - ot wstawisz zdjęcie biednego, głodnego dziecka i komos za serce pociągnie. Zamiast robić to co jest potrzebne, zbierasz pieniądze na to co efektowne. Ale wiesz jakie jest, moim zdaniem, rozwiązanie?

Tylko takie, że Ty osobiście - bo na siebie masz wpływ - jesteś czysty i idziesz to robić. Nic innego żadnych gwarancji Ci nie daje. Żaden urzędnik, żaden minister i żaden przepis, żadne "służby". A jak już taki śliczny i czysty pójdziesz, to wypada założyć, że niektórzy inni też może są czyści. Wtedy masz zasadę ograniczonego zaufania.

Niczego więcej nie będzie. Zawsze, na wszystkim, ktoś może zrobić przekręt. Zawsze, każda decyzja zaczyna się od tego jak bardzo możesz zaryzykować bycie zrobionym w balona. Bo zawsze jest ryzyko, że Cię zrobią.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 15:26
:-) pani Zdzisia mieszkała i chyba jeszcze mieszka na pierwszym pietrze. :-) To gwoli ścisłości:))))
A teraz tak.
Nikt tu z widłami również nie biega, tylko każdy krytykuje wg swoich opcji i doświadczeń. Podpierając się artykułami, które wnoszą nieco obiektywizmu do subiektywnych wątpliwości.

> ....sytuacje kiedy albo właśnie coś mogę, albo nawet muszę jakby „z urzędu” (np. w ramach obowiązków).


A co z tymi, którzy nic nie mogą, bo wypadli z gry z racji zdrowia, albo emerytury i im się nie chce już działać, albo robią zupełnie inne rzeczy, ale widzą to i owo? Mają milczeć i się nie odzywać? Obywatele drugiej kategorii? Jak sądzę nie to masz na myśli.

> Zależy od człowieka i okoliczności. Dlatego mówię, że tak BYWA, że ktoś ma poczucie wyższości. Nie występuje takie zjawisko w ogóle i mi się tylko wydaje?


Występuje, a jakże. Różnie bywa, ale miałam wrażenie, że uogólniasz z tym poczuciem wyższości na wszystkich krytykujących i nie widzisz tych niezadowolonych, a bezsilnych.

> Ja właśnie krytykuję ten wątek, w jakimś sensie. Szczęśliwość wzrasta? Mam wrażenie, że nie.


Za to horyzonty się poszerzają wszystkim stronom, które nie mają poczucia wyższości.:-)
Tak uważam.
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-19 17:07 Zmieniony 2014-03-19 17:10

> Obywatele drugiej kategorii?


Tak, są obywatele drugiej kategorii w takim sensie że mniej mogą. I ja się do nich zaliczam. Jak najbardziej. Bo też zajmuję się głównie pisaniną i robieniem zakupów. Albo pilnowaniem, żeby sobie znowu obu kostek nie skręcić. Nie zajmuję się zbawianiem świata i Ogłaszaniem Dekretów Cysarzowej Polski. Ale rzecz w tym, że to nie jest złe i okropne. To po prostu normalne. Tak wygląda moje życie i Bogu niech będą dzięki, że mi bomby na głowę nie spadają (są kraje gdzie spadają), i mam co jeść.

Wychowała mnie też grupa obywateli takiej "drugiej kategorii" to się nie składało z opinii o stanie PRL, a ze zmieniania pieluszek i wożenia na rehabilitację.

A są może nawet obywatele „kategorii piątej” - ci co już nie wstają z łóżek i myślą głównie o tym, że środki przeciwbólowe nie działają. Albo że chcieliby kiedyś sami móc zjeść zupę. Mało mogą, we wszystkim zależni. Ale znowu – jeżeli ja nie pomogę, to co z tego że w eter powiem że „ktoś gdzieś coś powinien”? Pomoże im to?

Dlaczego samo posiadanie opinii miałoby kogokolwiek nobilitować, a jej brak lub niewyrażanie pomniejszać?
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2014-03-19 17:20

>A są może nawet obywatele „kategorii piątej” - ci co już nie wstają z łóżek <


bronię się przed tym i wymagam, ale od siebie, przede wszystkim od siebie .
Fajnie, bo mam osobę bliską mi-żonę- która jest mi wszystkim tym czego potrzebuję .
Codzienni pisze do mnie liścik,który czytam z radością ...prócz punktu ostatniego...obowiązki dnia i co na obiad ;-) .

>myślą głównie o tym, że środki przeciwbólowe nie działają. Albo że chcieliby kiedyś sami móc zjeść zupę<


znam ten ból i trwogę i nie piszę tego by ktoś się litował, bo mam to ...głęboko ;-) .
Ale staram się o to by moja psyche była zdro9wa, bo nic tak nie pogarsza mojej choroby, jak stres , psychiczny dół :-((( .
Dziewczyny przytulam ciepluśko :-))) 
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2014-03-19 17:24
Ty mi nawet nie przyszedłeś w tej sprawie do głowy. :-)

Pozdrów żonę.
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 18:24
Wzajemnie i też pozdrowka dla żony.:-)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 18:23
Iota.:-) Nie o to chodziło. Pisałaś wcześniej, że nie lubisz jak ktoś krytykuje i nic nie robi, nic z tego nie wynika, że działać trzeba. A moja intencją było pytanie, czy jeśli ktoś nie działa, to już nic nie może krytykować, tylko siedzieć cicho i jest obywatelem drugiej kategorii? W tym zakresie.
Nadrzędny Autor Iota Dodany 2014-03-19 18:41 Zmieniony 2014-03-19 18:52
Ale ja tego pytania nie rozumiem. Nie rozumiem, dokładniej, co jest w mojej opinii niejasne.

Człowiekiem jest pierwszej kategorii. Obywatelem, drugiej. Tak właśnie dlatego że nie działa. Że nie wie, nie zna, nie czytał, nie był, nie jest decyzyjny. Czy z nie-chciejstwa, czy z braku możliwości albo talentów. Bo to przecież dokładnie na tym polega bycie obywatelem w sensie czynności. Tak jak bycie kierowcą rajdowym polega na jeżdżeniu w rajdach.

Czy obywatel drugiej kategorii może krytykować? No może - piorun go nie walnie, do więzienia nie wsadzą i zasadniczo takie prawo zawsze mieć powinien. Czy uważam że warto to robić (bez powodu, czyli nie w ramach czegoś co jest celowym, zaplanowanym działaniem)? To już wiesz.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2014-03-19 14:17
Waldek,
rzecz ELEMENTARNA: pogadać sobie to Ty możesz. Ale jeżeli już kogoś OSKARŻASZ - do czego sobie notorycznie uzurpujesz z niczego nie wynikające prawo - to już jednak wypadałoby mieć JAKIEKOLWIEK PODSTAWY CZYLI KONKRETY.  Dobrze wiesz (albo i nie), że na podstawie jedynie takich jak Twoje pomówień i plotek żadne służby (które pracowicie wymieniasz) nie będą się zajmowały. Bo i czym? Śledzeniem głupot wyssanych z palca?
Że niby jak to sobie wyobrażasz? Ty będziesz plótł co Ci ślina na język przyniesie i na kogo się spodoba a prokuratura będzie obowiązkowo weryfikować wszystkie Twoje wypowiedzi??? Ja sobie nie życzę, aby na takie bzdury szły moje podatki, z których wszelkie służby są opłacane, więc sobie odpuść.

I jeszcze jedno: sam już dawno zwolniłeś wspaniałomyślnie samego siebie z robienia czegokolwiek, aby coś zmienić -na jakiej niby podstawie? I na jakiej to podstawie z kolei Ty możesz tylko narzekać i krytykować a pozostali wokół mają zmieniać Twój świat na lepszy?

Szczęśliwie, często w przyrodzie jest tak, że wraca do nas to, co sami uczynimy innym - i po sprawiedliwości:)
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 14:44

> Ale jeżeli już kogoś OSKARŻASZ - do czego sobie notorycznie uzurpujesz z niczego nie wynikające prawo - to już jednak wypadałoby mieć JAKIEKOLWIEK PODSTAWY CZYLI KONKRETY.


Nie wiem jak WNK, ale w tym wątku mamy trzy konkrety uprawniające do KONKRETNEGO przyjrzenia się niektórym fundacjom.
.
Konkret pierwszy:
http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dziurawe-fundacje

Konkret drugi:
http://natemat.pl/54671,fundacje-rywalizuja-jak-partie-polityczne-politycy-zakazac-reklam-1-procenta

Konkret trzeci:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Fundacja-defraudacja-2295136.html
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2014-03-19 15:36
w-zetka, no i dalej - cóż uczyniłaś z wiedzą powziętą z zamieszczonych linków? Jak ją wykorzystałaś w świetle zgłaszania nieprawidłowości? Do kogo i kiedy zgłosiłaś i w jakim celu?
Aha, Ty nic nie musisz zgłaszać, ty tylko opowiadasz... O rzeczach zresztą sprawdzonych i napisanych przez innych... Ło jeny.

Ja - bo siedzę w temacie po same uszy - jak najbardziej zgadzam się (co wszędzie podkreślam), że sposób gromadzenia i wykorzystywania w Polsce 1% często bywa wypaczanym, SYSTEMOWO. Mało tego - tak samo mocno wypaczają jego założenia organizacje zbierające, jak i Kowalscy zbierający - na siebie, na dziecko, na siostrę, na brata. I tak samo wszyscy oni są winni tym zaniedbaniom i pokrzywieniom. A dalej jest winne ministerstwo i samorządy, które nie wykreślają takich chorych organizacji z rejestrów uprawnionych do 1%.

Ale to wszystko naprawdę jest proste: wiedzą, którą przytaczas w linkach właśnie służy temu, aby przekazując ewentualnie 1% móc korzystać z informacji komu nie ufać i nie dawać. Czy to jest naprawdę trudne...? Przekręty zgłaszać do odpowiednich instytucji a nieuczciwych piętnować - tak, właśnie tak.

Denerwuje mnie, że tylko w buzi niektórzy są tacy mocni.
Nadrzędny Autor w-zetka Dodany 2014-03-19 17:28

> w-zetka, no i dalej - cóż uczyniłaś z wiedzą powziętą z zamieszczonych linków? Jak ją wykorzystałaś w świetle zgłaszania nieprawidłowości? Do kogo i kiedy zgłosiłaś i w jakim celu?
> Aha, Ty nic nie musisz zgłaszać, ty tylko opowiadasz... O rzeczach zresztą sprawdzonych i napisanych przez innych...


:-) Z tego wnoszę, że Ty to zrobiłaś? Jako bardziej świadoma, co należy z tym zrobić, a czego nie należy ( w domyśle pokazywać tych linków innym)? Nie, to naprawdę skandal, inni sprawdzili, napisali, a ja co?
Ja nic, a Ty co po przeczytaniu tych linków?

> Ja - bo siedzę w temacie po same uszy - jak najbardziej zgadzam się (co wszędzie podkreślam), że sposób gromadzenia i wykorzystywania w Polsce 1% często bywa wypaczanym, SYSTEMOWO. Mało tego - tak samo mocno wypaczają jego założenia organizacje zbierające, jak i Kowalscy zbierający - na siebie, na dziecko, na siostrę, na brata. I tak samo wszyscy oni są winni tym zaniedbaniom i pokrzywieniom. A dalej jest winne ministerstwo i samorządy, które nie wykreślają takich chorych organizacji z rejestrów uprawnionych do 1%.


:-) Wynika z tego, że tylko dlatego Tobie wolno krytykować, BO siedzisz w temacie po uszy. inni mają te uszy połozyć po sobie, czy tak? :-) :-) Wszyscy, którzy tu krytykowali nie maja prawa tego robić?
Nie zrozumiałam Twoich intencji, czy coś Ci nie wyszło z tym fragmentem postu? Bo najpierw ganisz mnie, że nic nie zrobiłam z wiedzą o nieprawidłowościach, a potem sama krytykujesz jakbyś miała prawo tylko Ty, "bo siedzisz w temacie po uszy.
Gdyby przyjąć to tak jak jest napisane, dosłownie, to jeśli siedzisz w tym, to dlaczego niczego nie naprawiłaś, chciałoby się zapytać?

> Ale to wszystko naprawdę jest proste: wiedzą, którą przytaczas w linkach właśnie służy temu, aby przekazując ewentualnie 1% móc korzystać z informacji komu nie ufać i nie dawać. Czy to jest naprawdę trudne...? Przekręty zgłaszać do odpowiednich instytucji a nieuczciwych piętnować - tak, właśnie tak.


Zatoczyłaś koło. Najpierw się zżymasz na to, że cytuje się linki, że cudze artykuły i nic z tym nie robi, gdy się wie, a na koniec sama dochodzisz do tego samego,  czemu służy pokazywanie na forum takich patologii. Więc jak to jest?

> Denerwuje mnie, że tylko w buzi niektórzy są tacy mocni.


Rozumiem, że dla kontrastu z tymi, sama bywasz w fundacjach i je kontrolujesz, zgłaszasz do prokuratury nieprawidłowości, czy tak?
No cóż ja tylko czytuję, co inni napisali, sprawdzili i dzielę się opiniami, czasem sprzeczam, bo się nie zgadzam z czymś, jak tu na forum.:-)
Nie muszę być tak dzielna jak Ty.
Nadrzędny - Autor WaldusNieKiepski Dodany 2014-03-21 20:29
blu

> rzecz ELEMENTARNA: pogadać sobie to Ty możesz. Ale jeżeli już kogoś OSKARŻASZ 


moje oskarżenie nie dotyczylo fundacji tylko rzadu. To Ty również Iota rozpoczelyscie "obronę czestochowy"
Ale dzieki Wam zostalem zmuszony blizej zapoznac się z 1% darowizną.  I o zgrozo, docztalem się o przekrętach
roznych fundacji.

> sam już dawno zwolniłeś wspaniałomyślnie samego siebie z robienia czegokolwiek, aby coś zmienić -na jakiej niby podstawie? I na jakiej to podstawie z kolei Ty możesz tylko narzekać i krytykować a pozostali wokół mają zmieniać Twój świat na lepszy? 


Zwolnilem siebie bo uważam że do tego trzeba mieć jakaś wiedze , A by ja zdobyć trzeba czasu. A problem 1% nie ma czasu. 
Posłużę się przykladem. - jeśli chcesz miec swoją stronę internetową to potrzebujesz jej już  .Korzystasz z uslug tych co potrafią zrobić to co  Ty sobie wymyśliłaś. Bo aby sie nauczc projektowania stron trzeba wiele nauki , a Ty chcesz ja mieć już.

Widze ze powinienem podsumowac swoją zdobyta wiedzę w temacie 1%. Zrobię to gdy znajdę chwilę na spokojne napisanie.
Nadrzędny - Autor bluengel Dodany 2014-03-21 22:14
Waldek, pomogę Ci w tym podsumowywaniu: rzecz elementarna - 1% NIE BYŁ, NIE JEST I NIE MOŻE (ani fizyka ani matematyka na to nie pozwalają) DAROWIZNĄ.
Darowizna to przekazanie bezinteresowne czegoś, co się posiada, własnego.
A 1% podatku - jak sama nazwa (podatek) wskazuje - nie należy do Ciebie (w sensie własności indywidualnej, którą można normalnie dysponować bez zgody). Ale, mimo że do Ciebie nie należy, państwo miało kaprys i dało Ci prawo - wyjątkowo - wskazać, komu w Twoim imieniu masz tę wartość dać.

Zwolniłeś się nie tylko z robienia czegokolwiek - nie tylko w kwestii "naprawiania" sprawy 1%. Sam już o tym pisałeś i ciągle potwierdzasz, że nie masz zamiaru na niczyją rzecz faktycznie działać i niczego usprawniać - poczekasz, aż inni to zrobią za Ciebie. "Bo nie masz wiedzy, nie masz czasu jej posiąść, są inni przygotowani, szkoły nie masz i inne pierdoły".... Zwolniłeś się moralnie i społecznie i nawet tego nie ukrywasz - to akurat nawet jest ironicznie zabawne...
Nadrzędny Autor WaldusNieKiepski Dodany 2014-03-22 01:38
Twoje podsumowanie jest jednostronne i tendencyjne.
Ty pewnie nalezysz do gatunku ludzi znajacych się na wszystkim. Pewnie dom postawic to dla Ciebie zaden problem, cegla na cegłę i stoi :-) tylko mieszkac w nim nie mozna.
Ja przynajmniej zdaję sobie sprawę ze swoich możliwości,  Ty masz przerost ambicji nad treścią.
To jest mój 1% i mogę go podarować komu zechce np. Urzędowi Skarbowemu Jesli panstwo dalo mi laskawie prawo decyzji.
Ale ja wolalbym miec prawo decydowania o tych 99%..
Poczekam jak inni naprawią błędy 1% darowizny.
Nadrzędny - Autor Kobietka Dodany 2015-02-20 12:20
Juz odpisałam w tym roku,tylko wydaje mi sie ze najłatwiej oddaje sie ten procent dzieciom,dorosli musza sie niezle nagimnastykowac zeby cos uskrobac.
Nadrzędny Autor easyrider Dodany 2015-02-21 13:26
czy ja wiem, moze myslimy ze dorosły da sobie jakos rade a dziecko skazane jest na pomoc,ale na pewno wiecej subkont załozonych jest na dzieci
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2014-03-19 11:02
Jednak wszystko zależy od instrukcji obsługi: jeżeli jest napisana czytelnym, zrozumiałym językiem to problemu nie ma lub jest ograniczony . Ważne jest, by ci którzy piszą tą instrukcję mieli wiedzę o czym piszą ;-) .
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2014-03-19 17:46
Jutro będzie pogoda wietrzna ale słoneczna . Nie przewiduje się pogorszenia i wszystko wskazuje, że opady zanikną . Rolników prosi się o nieblokowanie dróg . Instytut meteorologi przewiduje dalszy spadek ... ale wód - rolnicy mogą spać spokojnie. Kierowcy już nie, przed wyjazdem prosimy o kontakt z Instytutem ...podamy prognozy co do spadu lub wzrostu entuzjazmu rolników . Iota, pozdrowiłem i teraz mam ;-))) Ciepełka i pogody ducha życzę :-).
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2014-03-19 18:44

>  Iota, pozdrowiłem i teraz mam ;-)))


No, masz. :-)
Nadrzędny Autor easyrider Dodany 2014-03-22 19:45
o co własciwie chodzi,o to ze ktos chce dac czy ze nie chce oddac tego smiesznego 1%?
Nadrzędny Autor WaldusNieKiepski Dodany 2014-04-01 09:39
Chyba muszę podziękować tu blu i Iocie.
Dziękuję za wzbudzenie zainteresowania. Ten nieszczęsny 1% spowodowel i wzbudzil we mnie zainteresowanie roznymi funduszami na ktore wplacamy nasze proceńciki. Dzieki Wam znalazłem Fundusz R.
no to do milego :-)
Nadrzędny - Autor Kalinda Dodany 2015-02-13 15:34
a na kogo oddajecie w tym roku? Ja planuję przekazać swój 1% na Fundację Pociecha http://e-deklaracje2014.pl/fundacja-pociecha/
Nadrzędny Autor jannow7 Dodany 2015-02-23 16:16
Ja z kolei planuję przekazać mój procent na Fundację Jedyna Taka, moim zdaniem świetna idea. Poczytajcie na ich temat, bo naprawdę warto! A najlepsze, że dowiedziałem się o nich zupełnie przypadkiem - znajoma podesłała mi link z bloga: http://wprawiamywruch.pl/?p=242 . Pzdr!
Nadrzędny Autor kropek Dodany 2017-11-29 23:27
Niedługo zacznie się szaleństwo a 1% .
Pomyślałem ,ze zainteresuje się tym wcześniej i będę jeszcze przypominał. Znalazłem cel dla którego podaruje swój jeden procent. Zachęcam Was też do przekazania im swojego procencika.
Niech to będzie taki podarunek od forum Kawiarenka.

Mój cel to Mielnica zapewne słyszeliście o takim ośrodku  dla ON.  Nigdy tam nie byłem ale doczytałem się na naszym forum, że byli w nim inni forumowicze i możecie przeczytać o ich wrażeniach wtedy gdy byli. Może jest takich opisów więcej i bardziej aktualne ale nie miałem czasu aby je wszystkie znaleźć. O turnusach i samym ośrodku oraz o kłopotach i nowych planach możecie poczytać na ich stronie.
Nadrzędny - Autor kropek Dodany 2017-11-30 11:32
Przy okazji przypomnę informację Ioty że w ten weekend w dn 1-3 grudnia odbędzie się Ogólnopolska Świąteczna zbiórka żywności (tu o szczegółach)
a dzisiaj mamy Dzień Białych Skarpetek ;-)

Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2018-02-24 11:37
kiedyś Bluengel napisała bardzo istotne zdanie

> Darowizna to przekazanie bezinteresowne czegoś, co się posiada, własnego.
> A 1% podatku - jak sama nazwa (podatek) wskazuje - nie należy do Ciebie (w sensie własności indywidualnej, którą można normalnie dysponować bez zgody). Ale, mimo że do > Ciebie nie należy, państwo miało kaprys i dało Ci prawo - wyjątkowo - wskazać, komu w Twoim imieniu masz tę wartość dać.


I ja podtrzymuję swoją decyzję o jednym procencie. Przekierowuje go na Mielnicę , nie na jedną konkretną osobę ale na coś co może służyć wielu.
Nie daję , nie darowuję ale przekierowuję aby nie poszedł w "ręce" w które pójdzie gdy ja nie zdecyduje o swoim 1% :-) puki jeszcze mogę.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2018-04-10 10:44
Nieuchronnie zbliża się moment decyzji o 1%. Oczywiście dotyczy to ludzi którzy o tym mogą sami decydować.
Ja podtrzymuję swoją decyzję, szczegóły we wpisie powyżej - podkreślone na czerwono.
Czy już przekazaliście swoje procenciki ?
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2018-04-10 11:03
tak
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2018-04-17 15:42
Właśnie się zabrałem za 1% ale żeby rozliczyć go nie wychodząc z domu trzeba pamiętać co nieco z poprzedniego pitu. I się zatrzymałem . Na szczęście jest jeszcze troszkę czasu. Czyli bez paniki ;-)
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2018-04-25 09:39
Można złożyć oświadczenie i zadecydować kto dostanie Twój 1% nawet jeśli rozliczenia robi urząd ZUS za rencistę lub emeryta !!!
Możesz je złożyć, jeśli jesteś emerytem lub rencistą i zostałeś rozliczony przez organ rentowy na formularzu PIT-40A oraz nie uzyskałeś innych dochodów, które powinieneś rozliczyć w zeznaniu podatkowym.
PIT-OP możesz złożyć jeśli:

jesteś emerytem lub rencistą,


Złożenie PIT-OP oznacza, że wyrażasz zgodę na przekazanie kwoty w wysokości 1% podatku należnego dla wybranej organizacji pożytku publicznego (OPP).
Czyli dla tego dla kogo TY chcesz.

Kto może złożyć oświadczenie PIT-OP
Oświadczenie PIT-OP możesz złożyć jeśli:
jesteś emerytem lub rencistą,
dostałeś od organu rentowego (np. z ZUS) roczne obliczenie podatku na formularzu PIT-40A za 2017 r.,
nie uzyskałeś w 2017 r. innych dochodów, które powinieneś wykazać w zeznaniu podatkowym na formularzu PIT-37 albo PIT-36.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-02-15 11:28
Wracam do tematu 1% .
Dzięki Blu i Iocie poznałem troszkę więcej co się z Tym wiąże.
Co roku coś się zmienia. W tym podobno nie musimy składać rozliczenia , zrobi to za Nas urząd ?
A co z 1%?

Jeszcze nie zagłębiałem się jak to będzie i boję się ,że w gąszczu wytycznych zagubię się w tym "lesie urzędniczym" .
Może ktoś poznał już temat i tak po ludzku bez zawiłości wyjaśni co się zmieniło?
Przyznam się ,że wolałbym tak jak kiedyś krzyknąć , że ktoś Nas okrada jak zawołałem osiem lat temu.
I nie będę ukrywał, ze liczę na Bluengel i Iota też nie zawiedzie.
A może ktoś na bieżąco jest w temacie?
I obiecuję,ze nie będę już prowokował jak kiedyś. :-)
Nadrzędny - Autor Iota Dodany 2019-02-17 21:29 Zmieniony 2019-02-17 21:35
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/737441;jsessionid=356EFAD587DE4C00847A1C5687CFF1FF

EDIT: Ponieważ nie wszystkie dochody trzeba koniecznie zgłaszać do skarbówki w ciągu roku, dla niektórych osób zeznanie podatkowe przygotowane przez US będzie niepełne - będą mieli dodatkowe źródła opodatkowanego dochodu, których skarbówka sama nie mogła uwzględnić (głownie w kategorii "inne źródła dochodu"). W takim wypadku sami muszą uzupełnić te dane (np. w tej wersji elektronicznej, którą dostaną). Ostateczna odpowiedzialność prawna za to, czy dane w PIT są prawidłowe i czy wykazano wszystkie opodatkowywane źródła dochodu spoczywa na podatniku. Nie jest więc do końca tak, że urząd "rozlicza" PIT za kogoś - przygotowuje wstępny PIT i (jeśli ta osoba nic nie poprawi) taki PIT zostanie uznany za złożony, ale odpowiedzialność jest nasza. Każdy powinien więc swój PIT co najmniej sprawdzić.
Nadrzędny - Autor Kropek Dodany 2019-02-19 23:10
To znaczy . Oni rozliczają a odpowiada podatnik :-)
Dzieki za ostrzeżenie.
Nadrzędny - Autor w-zetka Dodany 2019-02-20 14:37
Zaloguj się na stronę MF i sprawdź. Ja właśnie się rozliczyłam. Czytelnie, prosto, jasno. Czy to jedna rzecz, jaka się rządowi temu udała - nie wypowiem się, bo to niewłaściwy watek. :-) Od dawna się rozliczałam przez e-pIT, ale to teraz bije rekord prostoty.
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2019-04-26 13:18
Wreszcie wysłałem ten pit ;-) skorzystałem z innej strony  Też łatwo prosto i przyjemnie miałem swoje pit11. ale kwotę dochodu z poprzedniego roku musiałem wydobyć z US ;-) bo nie miałem nigdzie zapisaną. Teraz zapisałem w kompie rozliczenie i potwierdzenie z Ministerstwa o przyjęciu mojego rozliczenia o czym mnie poinformowali na pocztę mailową.
Tylko  1% poszedł na fundację "Warto pomagać" bo nie można było zmienić. Ale że lubię pomagać to chyba dobra fundacja ?
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2019-02-20 15:01
Ważna jest interpretacja przepisu ;-).
Nadrzędny Autor Kropek Dodany 2019-04-14 16:15
Boję się , że moja interpretacja może się nie spodobać urzędowi. ;-)  Czy jak nie zatwierdzimy tego e-pita urzędowego to on ten urząd nie wyśle należnego zwrotu podatku?
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / 1% podatku na Organizacje Pożytku Publicznego. (Strona 3) (43254 - wyświetleń)
1 2 3 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill