www.niepelnosprawni.plStrona główna forum
forum.niepelnosprawni.pl - Nie jesteś zalogowany
Strona główna forum Regulamin i pomoc Szukaj Rejestracja Logowanie
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Nocne rozmyślania (Strona 3) (1173400 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 8 ... 132 Poprzednia strona Następna strona  
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2008-05-09 17:59
Wprawdzie to nie noc, ale....
Dziś miałam niesamowitą chandrę i postanowiłam coś dla siebie zrobić, by trochę odreagować złe emocje. Chodziłam trochę po sklepach, a później weszłam do kosmetyczki. Tam czekając na moją kolejkę,(przyszłam niezapowiedziana i musiałam czekać) patrzyłam na kobiety, które robiły z siebie piękności i zastanawiałam się ile możemy znieść dla naszych facetów. I wtedy przyszła mi do głowy myśl, czy naprawdę robimy to dla facetów,  czy dla własnego dobrego samopoczucia. Te wszystkie maseczki, henny, depilacje i fryzury, to wszystko dla nich ? Nie, to jest dla nas. Teraz jestem pewna, bo kiedy stamtąd wyszłam z piękną buzią i fryzurą, z nowymi kolczykami w uszach poczułam się świetnie. Minął zły nastrój i do domu wróciłam z nową energią. Dalej mogę być dobrą mamą i żoną, wnosić w nasze życie spokój i miłość.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-05-09 20:10
POMAGAM STARSZYM LUDZIOM
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-09 20:24
To jest trudne i piękne. Nie każdy potrafi się zdobyć na taki gest. Często starzy ludzie spychani są na margines społeczeństwa. A oni bardzo często bardziej od pomocy fizycznej potrzebują, aby przy nich chwilę posiedzieć i wysłuchać, bo często starość jest bardzo samotna. Masz dobre serce Basiu.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-05-09 20:31
staram się jak moge
a tak po za tematem czas mi się żegnać z wami bo admin chce mnie zabanerować  jak tak uzna za słuszne niech tak robi  ja płakała nie będe
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-09 20:40
Dlaczego?
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-05-09 20:52
bo jesem niekulturalna
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-05-09 20:54
co to oznacza to oznacza że nie będę mogła czytać ani odpisywać na posty
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-09 20:58
Na zawsze?
Nadrzędny - Autor renatawanke Dodany 2008-05-09 21:10
jak było to było  CHCĘ ŻEBYŚ ZOSTAŁA  BASIU  !!!!!!!
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-09 21:11
Sądzę, że większość z nas tego chce, aby Basia została.
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-05-10 12:08
Oczywiście,Basiu-jesteś tylko złośliwa,ale to czasem potrzebne jak szczypta pieprzu do zupy.
Wiec zostań nasz pieprzyku.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-10 18:21
Wieczór się zbliża i znów nasuwają się refleksje. A jakie? Pustka na forum. Część wyjechała, część siedzi w zaciszu domowym i nie chce podjąć rozmowy, a Basi nie ma.To ona pobudzała wszystkich do pisania. Jej wypowiedzi nie zawsze takie gładkie jak niektórzy chcieliby słyszeć powodowały, że częściej uderzaliśmy w klawisze. A teraz co? Nic. Cisza. Teraz widać, że każdy wnosi tu na forum coś dobrego, nawet jeżeli nie zawsze nam się to podoba. Jak będziemy na wszystkich kontrowersyjnych psioczyć to forum nam się powoli rozleci. Nie wiem czy jest wiele takich forum (jak to się odmienia, chyba zrobiłam bład), ale tam gdzie zaglądałam nie było ciekawie. Tutaj zawsze można znaleźć coś ciekawego, między innymi dzięki takim osobom jak Basia. Myślę, że kiedyś do nas wróci. Pa. Pa.
Nadrzędny - Autor dobrosia Dodany 2008-05-10 19:00
Czasami trzeba cos stracic,zeby wiedziec,jak bardzo bylo to dla nas wazne.Nie zawsze zgadzamy sie z pogladami innych osob,ale trzeba je sznowac,bo przeciez roznorodnosc sprawia,ze zycie nabiera barw.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-10 19:10
Słusznie zauważyłaś. Szacunek jest bardzo ważny.
Nadrzędny - Autor Malwa Dodany 2008-05-10 20:57
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli tak silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby kazdy miał to samo
NIKT NIKOMU NIE BYŁBY POTRZEBNY

Fragment wiersza Ks.Jana Twardowskiego

Pozdrawiam i życze dobrej nocy.
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-05-10 22:07
Wpadły do mnie na pogawedkę koleżanki z pracy.Zawsze po tych wizytach wpadam w przygnebienie.25 lat pracy trudno wyrzucic na smietnik.Tyle wspomnień,ludzi pozostawia w sercu żal.Tak bardzo chciałabym wrócic do pracy,codziennie witac się z nimi,pogadac ,posłuchać byc wsród nich.Bywało róznie,ale nigdy nie nudno.W pracy zapomina sie o troskach,bolesciach.Pracując na wszystko mialam czas,pewnie bylam bardziej zorganizowana,moze codzienne obowiązki robiłam szybciej wiedząc,że muszę zdążyć.Dziś nie pracując
brakuje mi czasu.Znów jedna z wielkich paranoi zyciowych! Im więcej pracujesz, tym więcej masz dla siebie,rodziny czasu.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-11 07:55
Zgadzam się z Tobą, że organizacja czasu  jest bardzo ważna. Kiedy mamy małe dzieci, to wszystko zdążymy zrobić. Pierzemy, prasujemy, sprzątamy, gotyjemy, dajemy leki, idziemy na spacer, przytulamy i jeszcze mamy czas przeczytać książkę i porozmawiać z mężem, który mam nadzieję nam kobietom pomaga. Robimy jeszcze setki innych rzeczy, ja np w nocy pracowałam. Nie wiem czy dzisiaj potrafiłabym to wszystko powtórzyć. Chyba nie. Teraz jestem na rencie i czas ucieka nawet nie wiem kiedy. 
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-05-11 09:50
I nich kto powie,że renciści mają czas.Nie ma czasu...nie ma!
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-05-11 10:11
hmmmmm , czasem rencista chory wstaje strasznie długo ( to już pierwsze spóźnienie) , gimnastyka poranna ale przymusowa , bo kości stanęły w miejscu , potem jakieś napoje syropki i groszki tabletkowe ( z apteki) ............a potem jeszcze tyle innych zajęć , dzień cały , a z biegami problem , czasem wszystko jedzie na jedynce lub dwójce ( jak w samochodzie) ,  a zajęć  nie ubywa, i zrobiło się południe , obiad w lesie ( chociaż na spacerze się nie było) .... itd do wieczora ...a potem to całe szykowanie się do nocy... tak upragnionego odpoczynku , a tymczasem spania nie ma i takim sposobem człowiek rencista nawet w nocy zajęty , pracuje nad swoją bezsennością ... na różne sposoby..(?)..
Nadrzędny Autor konkretna Dodany 2008-05-11 10:19
Werbeno,moje koleżanki z pracy powiedziały mi: jak my bysmy chciały być na rencie,aby odpocząć.
Nie sprowadzałam je na ziemię,kazdy moze marzyc :-)
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-11 10:36 Zmieniony 2008-05-11 10:40
Przez całe życie miałam podobne problemy jak teraz. Ciągle zmagałam się z bólem. Zawsze poruszałam się wolniej. Jednak wszystko potrafiłam zrobić na czas. To młodość daje nam więcej wigoru i praca idzie sprawniej. W młodości łatwiej wyznacza się cele i łatwiej do nich dąży. Jeżeli mamy dzieci, to one stają się motorem. Dzięki nim wstajemy mimo bólu, a nawet "biegniemy" gdy dzieje im się coś złego. Dzieci dorastają, a my pozwalamy sobie "sflaczeć". Zakładamy ciepłe kapcie, bierzemy poduszeczki puchowe i siedzimy przed telewizorem. Kości sztywnieją i my też. Jak jak mówi Werbena jesteśmy wolniejsi niż za młodu, częściej mamy dolegliwości i dlatego czas jeszcze szybciej pędzi. Ja postanowiłam nie zwalniać i  w miarę moich możliwości idę nie poddając się tym naszym niepełnosprawnym przeciwnościom. Ale macie rację idę już wolniej niż dawniej.
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2008-05-11 12:18
Kiedyś nie miałem tych problemów co dzisiaj . Kiedyś nie wiedziałem co to jest krawężnik,stopień . Spóźnienie,które mogłem biegusiem dobiegnąĆ ,nie było dla mnie żadnym problemem ...;-)) . Pośpiech był mi codziennością nie sprawial mi żadnego problemu . Ale czy żyłem bez problemu ? Nie ! Problemem było wyjście do kina na film dozwolony od osiemnastu lat . Mlodzieńczy trądzik ,który spędzał sen z powiek też był problemem . Powiecie ,że chciałoby się mieć takie problemy . Nie wiem . Pewnie tych lat nie odda nikt .
Jest troszkę żal ,bo to lata pierwszych doznań ,nie zawsze szczęśliwych ale jakże budujących . Które niczym taran otwierały natępne bramy młodzieńczej niewiedzy ,by się stawać doświadczonym a zarazem starszym o doświadczenia i lata . Nie rezygnując z życia idę a raczej jadę wolniej nie dlatego bym chciał,ale tak jakos wychodzi i pewnie wózek nie jest tego jedną przyczyną :-( ... ALE JADĘ :-)!
Już od dwóch dni zameldowały się u nas jeżyki , to takie ptaszki podobnne do jaskółek ,które gnieżdżą się min.między płytami z których zbudowany jest nasz blok mieszkalny . Ale kręcą piruety . Przy tym tak świerocą ,mają sobie tyle do powiedzenia ... Nie ma jak wiosna :-) . Pozdrawiam :-)
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2008-05-12 13:26
Niepełnosprawność trudniej przyjąć jak spada na nas nagle. Jak się żyło beztrosko i nagle zostaję nam wszystko zabrane, to jest cios z którym trudno się pogodzić. Niepełnosprawność wrodzona jest też trudna, ale oswajamy się z nią już w młodych latach i dlatego szybciej uczymy się pokonywać trudności. Z miejsca osoby niepełnosprawnej dawne "wielkie" problemy stają sie tylko maleńkimi niedogodnościami. Ale życie toczy się dalej i trzeba korzystać z każdej dobrej chwili. Należy brać z naszego trudnego niepełnosprawnego życia wszystko co najlepsze,a musicie przyznać że doceniać, to co dobre my ON potrafimy. Przez niepełnosprawność inne sprawy nabierają ważności niż u osób bardziej sprawnych. Ludzie gonią za kasą na trzeci czy czwarty samochód, pięć telefonów itd, a nie widzą wiosny i jeżyków , które Ty zauważyłeś. Myślę, że gdybyśmy byli sprawni, to bylibyśmy ubodzy w takie i podobne doznania.
Nadrzędny - Autor Barbara Mycko Dodany 2008-05-11 11:44
MĄDRE SŁOWA
TYLKO JAK SIĘ CZUJE OSOBA POTRZEBUJĄCA - BEZ KOMENTARZA
Nadrzędny - Autor dobrosia Dodany 2008-05-12 14:20
Niby masz racje Lidian,tylko co bys wolala:widziec wiosne i jezyki,czy byc zdrowa?
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-12 14:26
Zadajesz pytanie na które sama znasz odpowiedź. Chciałam moją wypowiedzią między innymi pokazać, że we wszystkich sprawach dziejących się w naszym życiu możemy znaleźć coś pozytywnego, a chyba mi przyznasz rację, że ludzie którzy doznali jakiegoś cierpienia są bardziej wrażliwi. Wrażliwi na piękno, przyrodę , na drugiego człowieka i na wiele innych spraw na które nie zwraca się uwagi pędząc przez życie w zdrowym ciele.
Nadrzędny - Autor dobrosia Dodany 2008-05-12 15:25
Sama nie wiem jak odpowiedziec na to pytanie,bo jest niby latwe,a jednak trudne.No bo przeciez jak czlowiek jest wrazliwy z natury,to czy jest chory czy zdrowy,to zauwazy piekno przyrody i cierpienie drugiego czlowieka.Bywa,ze czlowiek jest zdrowy i tez wrazliwy,ale tak zagoniony w obowiazkach,ze nie ma czasu ta przyrode podziwiac i nawet nie wie,ze za sciana jest potrzebujaca osoba,lecz jak sie o tym dowie,to pomaga i znow rzuca sie w wir pracy.No i sa tez tacy,np.jak Marcel,ktorych nawet choroba nie skruszy,lub tacy,ktorzy chorujac i majac czas zaczeli dostrzegac to,czego przedtem nie widzieli.Ile ludzi-tyle mozliwosci.Ale prawda jest,ze trzeba cos stracic,zeby zyskac cos innego.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-12 21:00
Konkretna coś nie możemy się spotkać na tej nocnej zmianie.
Dziś przez jakiś czas prasowałam koszule moim facetom. Piorą je sami, ale prasowanie zostawili dla mnie. Nie znoszę prasować koszul, a niestety muszę to robić często , bo chłopaki pracują (syn ma praktyki) w białych koszulach. Jak widzę żelazko to wzbierają we mnie wszystkie złe emocje.Brrrrr. Tak przy tym dzisiejszym prasowaniu myślałam o kobietach w dawniejszych czasach. Jak one prasowały te wszystkie koronki, żaboty i falbanki? Miały żelazka na duszę i biegały z nimi do ognia i spowrotem. Były różne rozmiary takich żelazek w zależności od tego do prasowania czego były potrzebne. Mamy w dzisiejszych czasach piękne żelazka i narzekamy, a przynajmniej ja narzekam. Lubicie prasować?
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-05-12 23:19
Lidian,tfu,tfu,tfu......prasowanie? Zabieram się do tej katorżniczej roboty ,gdy uzbiera sie dobry stos.Nie lubię mycia okien,mam ich sporo.
Nadrzędny - Autor WERBENA Dodany 2008-05-13 06:34
Ale temat -oj prasowanie -oj , kiedyś gdy zdrowie inne to odwalałam tego stertę -ja to lubiłam robić , mama więcej prała a ja prasowałam , ale zawsze robiłam to nazwę sposobem - bo w między czasie ogładałam film w telewizji a potem jak były już magnetowidy to jakiś z kasety - i wtedy to nie było tak monotonnie trudne prasowanie . Teraz to prasowanie to katorga , siedzieć na wózku i prasować , ale dobrze że "pomagirzy " jeszcze są.
ale powiedzmy sobie pranie było trudniejsze kiedyś - pralka Frania, a dzisiaj samo się pierze .
Ale ogólnie to dobre spostrzeżenia , tyle maszyn udogodnień technicznych obecnie teraz mamy , a jednak ludzie narzekają .
bo na przykład , ile osób kiedyś miało mikser , robot kuchenny, wyrobić to wszystko ubić ręcznie ...
itd...
Nadrzędny - Autor konkretna Dodany 2008-05-13 11:45
Moja babcia wszystko robiła ręcznie.Smak tych potraw do dziś mam w pamieci.Dziś tego mi brakuje.Trudno stwierdzić czy potrawy te lepiej smakowały z powodu recznego wyrabiania,na prawdziwym nawozie.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-13 13:39
Konkretna nigdy nie zapomnę pierników które babcia piekła na syropie buraczanym. To były białe buraki cukrowe, które kroiła w kostkę i gotowała kilka dni na wolnym ogniu, aż wygotował się z nich słodki syrop.

Nie wiem czy jadłaś pasztety własnego wyrobu, takie zamykane w słoikach pod gumkę. Trzeba je było kilka razy gotować. Super. I tak jak mówisz ten zapach i smak pamięta się zawsze.
Nadrzędny - Autor amalian Dodany 2008-05-13 14:47
To były wyroby ! Te pasztety z weków ,mięso z weków .
Teraz ,to tylko wyroby swojskie z nazwy ,smakiem obiegające od tych swojskich ,które pamiętam . Otwierając taki słój np.z pasztetem wiedziała cała okolica ;-) . Aromat swojskich smaków rozchodził się błyskawicznie .
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-13 18:01
Teraz wyroby swojskie odróżniają się tylko ceną, a nie smakiem.
Nadrzędny - Autor renatawanke Dodany 2008-05-13 18:04
SORRY LIDIAN  pytanie z innej beczki         o  co chodzi z tymi  agitacjami ?  z tego  co widzę lepiej się orientujecie .
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-13 18:19
Jak to mówią młodzi nie zatrybiłam. Proszę jaśniej.
Nadrzędny - Autor renatawanke Dodany 2008-05-13 18:44
no bo wchodzę tylko tutaj  a jak otwiera się kawiarenka to co chwila jest jakieś  www.itd
Nadrzędny Autor renatawanke Dodany 2008-05-13 18:49
po waszych wypowiedziach mam rozumiec zeby tam nie wchodzic  taki mój wniosek jak to Basia powiedziała <wirus jaki wcisną albo co >
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-13 18:52
Wiem już. To osoby które mają własne forum zapraszają nas, do siebie. Ja to sprawdziłam, bardziej podoba mi się tutaj. A inni chyba też tutaj pozostali skoro te osoby dalej usilnie zapraszają. Wiesz nie chcę się za dużo wypowiadać, bo jeszcze mnie ktoś posądzi, że na coś namawiam. Każdy z nas ma wój rozum i wybiera co mu pasuje. Tyle. Myślę ,że o to pytałaś.
Jeszcze jedno, myślę,że złych intencji co do nas to nie mają i wirusa nie musisz się obawiać.
Nadrzędny - Autor renatawanke Dodany 2008-05-13 18:58
Dzieki  a teraz przerwa  przyszła 2 zmiana
Nadrzędny Autor lidian Dodany 2008-05-13 20:54
Dziś znów doceniłam wartość techniki, a chodzi mi o komputer i możliwości jakie ze sobą niesie. Wieczorem na jednym z portali szkolnych(chyba domyślicie się o jaki chodzi), odnalazł mnie kolega z lat dziecięcych. Sprawił mi tym, że mnie jeszcze pamięta wielką przyjemność. To już nie pierwsza osoba z którą przez komputer się odnalazłam i tak myślę, że niesłusznie narzekamy na ten pożeracz czasu. Miło jest wiedzieć, że jeszcze nie wszyscy wymazali nas z pamięci. Dobrze jest również wiedzieć, że wspominają nas serdecznie, że nas lubili.
Nadrzędny - Autor maltabar Dodany 2008-05-14 09:09
jestem na tym forum pierwszy raz, tez mam za soba wiele nieprzaspanych nocy, kiedy chcialoby sie z kims pogadac a nikogo nie ma do zobaczenia na forum w bazsenna noc
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-14 09:12
Zapraszam. Czas szybciej mija w nocy tutaj na forum.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-15 12:52
Widzę, że ostatnio dobrze śpicie, bo w nocy nikt tutaj nie zagląda.
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-16 20:04
Mało nas zagląda na forum, a już wieczorem nie ma nikogo. Smutno się tutaj zrobiło.
Nadrzędny - Autor bernadeta Dodany 2008-05-16 20:20
cóż wiosna!!!! :-)))) wszak lepiej słuchac różnych "słowiczych treli", niz stukac w klawiaturę, nieprawdaz?
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-16 20:21
Masz rację, tylko teraz słowik nie śpiewa.
Nadrzędny - Autor bernadeta Dodany 2008-05-16 20:23
hihihihi- "słowicze trele" - w wolnym tłumaczeniu- wszystko wiosenne miłe dla ucha...najlepiej czyjś głos...eh;)))))
Nadrzędny - Autor lidian Dodany 2008-05-16 20:30
Miłe odgłosy i zapachy wiosenne zza okna dochodzą, bo mieszkam w takim miejscu, że jest dużo zieleni i drzew, a tam gołębie, wróble i sroki(raczej skraeczą niż śpiewają). Moja rodzinka siedzi przed telewizorem i jego odgłosów słucha. U nas dzisiaj pogoda się zmienia. Ciśnienie raz góra a raz dół więc samopoczucie fatalne. Miło, jest w takiej chwili odprężyć się klikając.
Nadrzędny - Autor bernadeta Dodany 2008-05-16 20:33
a inne sposoby na piatkowe odprężenie?
Poprzedni wątek Następny wątek Wyżej Wątek ogólne / Kawiarenka / Nocne rozmyślania (Strona 3) (1173400 - wyświetleń)
1 2 3 4 5 6 7 8 ... 132 Poprzednia strona Następna strona  

Powered by mwForum 2.16.0 © 1999-2008 Markus Wichitill